Dodaj do ulubionych

napletek - do flaska

IP: *.* 13.09.02, 19:45
Cześć!Ja miałam cholestazę w drugiej ciąży, też miała ciężki przebieg. Moja ginekolog powiedziała wtedy, że cholestaza lubi się powtarzać w następnych ciążach, zwłaszcza ( nie wiadomo dlaczego tak jest) jeśli dzidziuś jest płci męskiej.Ja osobiście myślę, że niczego z góry nie można przewidzieć. Życzę Ci żeby wszystko zakończyło się szczęśliwie.:hello: Pozdrawiam Edyta
Obserwuj wątek
    • Gość: lausanne Re: napletek - do flaski i innych IP: *.* 13.09.02, 20:14
      Nasza lekarka zaleciła delikatne naciaganie siusiaka po kąpieli gdy skórka jest mięciutka. Robimy to od początku czyli już od roku Jednak niepokoi mnie lekkie wybrzuszenie, które pojawia się po odciągnięciu z jednej strony w oklolicach zołędzi i dodatkowo w tym miejscu 3 malutkie białe punkciki. Wygląda to tak jakby skórka była w tym miejscu jeszcze zrośnięta, ale skąd to wybrzuszenie?Szukałam odpowiedzi na moje pytanie w starszych postach i znalazłam post z 09.06.02 "Re: Ale jestem zła... Czyli lekarzu lecz się sam!" autorstwa flaski: "...u mojego 15 miesięczniaka zebrała się spora ilość mastki ale w tej części jeszcze przyrośniętej - po odciągnięciu widać było taki biały balonik..." Czy to jest odpowiedz na moje pytanie? Czy to wybrzuszenie to mastka? Czy może to wodniak?Co z tym robić?Poradzcie proszę.
      • Gość: ljoanna Re: napletek - do flaski i innych IP: *.* 13.09.02, 20:45
        To właśnie mastka.Mo synek też ma takie kłopoty mimo, że wykonywaliśmy wszystkie zabiegi, zalecane przez lekarza.Jedynym wyjściem jest usunięcie tego paskudztwa. Trochę się obawiam tego zabiegu, jednak raczej nie będzie wyjścia. Jotl
        • Gość: Ifona Re: napletek - do flaski i innych IP: *.* 14.09.02, 19:04
          cześć dziewczyny :)kłopoty z napletkiem zma nie od dziś, mój starszy synek był oddany w dobre ręce, czyli męża , jako fachowca od mycia "rzeczy" męskich, jakie było moje zdumienie podczas wisyty lekarza, że jednak zebrało się dużo mastki i mój mały ryczał przy każdej róbie ściągnięcia napletka. Wzięłam się do tego ssama i dokładnie za każdym razem myję mu siusiaka, jeżeli dostrzegę choćby niewielka kuleczkę, miejsce to pocieram palcem odrobinę mocniej niż w normalnym myciu, czasami od razu wychodzi , czasami po dwóch, trzech myciach, wiem, że może to być bolesne, więc przy każdej oznace sprzeciwu kończę myć siusiaka, i następnego dnia ponawiam próbę. Przy drugim synku myślałam, że problem mnie nie będzie dotyczył, ale okazało się to nieprawdą. Młodszemu także pojawiają się od czasu do czasu "kuleczki" mastki, ale robię jak w "przepisie" wyżej. Zauważyłam, że jeżeli jednego dnia nie umyję dokładnie albo wcale, to nastęnego muszę to zrobić prawidłowo, bo kolejny dzień przyniósłby kolejne "kuleczki".Nurtuję mnie pytanie do jakiego czasu mam myć siusiaki chłopakom, pytałam się męża , czy on pamięta aby mama mu myła jak był mały, ale stanowczo twierdzi , że nie . Ja jak nie umyłam starszemu przez tydzień, tzn. nie ściągnęłam, to miał mnóstwo " kuleczek". Mój bratanek miał operowanego siusiaka, ale miał stulejkę, gubię się już z tym "siusiakiem ", nie wiem czy robię dobrze, a opinie lekarzy bywają sprzeczne ( odciągać, nie odciągać, a na temat masti nie dowiedziałam się nic)pozdrawiam I.
          • Gość: monikajuszczak Re: napletek - do flaski i innych IP: *.* 11.10.02, 20:31
            Ifona! Piszesz, że wzięłaś się za mycie siusiaka sama. Ale jak to zrobić fachowo jeśli u 4 miesięcznego malca nie schodzi napletek. Mam wrażenie że jest przyklejony lub za ciasny na końcu, a jak mocniej pociągnęłam to krwawi. Muszę mu odciągać skórkę bo tak zaleciła pani pediatra ( ma często zakażenie dróg moczowych i mastkę) ale jak to zrobić domowymi sposobami? Jak długo trzeba czekAć na efekty, jak szybko posuwa się ta skórka w dół? A może znacie jakiego dobrego chirurga dziecięcego z Pozania , bo chyba tylko to mi pozostanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka