Gość: andusia
IP: *.*
11.12.02, 13:23
Mój 17 miesięczny synek ma jedno jąderko, które na początku mu wędrowało, ale ostatnio w oróle go już nie mogę wyczuć. Byłam z nim u lekarza, zanim Kuba skończył roczek. Pan doktor obejrzał i stwierdził, ze jeszcze nie ma się czym przejmować. Ale kazał zgłosić się dopiero wtedy, gdy w wieku 20 miesięcy jąderko nadal nie zstąpi. Powiedział. że nie przewiduje żadnego zabiegu chirurgicznego. Leczenie ma rozpocząc od podania hormonów. Mam mieszane uczucia co do tych hormonów. Nasłuchałam się trochę o skutkach ubocznych ich zażywania i nie wiem, czy jest to całkowicie bezpiecze.Lekarz zapewnia mnie, że niczym to nie grozi. Ale wiecie, jak jest!Czy któraś z was miała do czynienia z takim jąderkiem? Co wam poradzono, co zrobiłyście, jaki jest efekt? Co mi radzicie zrobić?Może ktoś poleci mi jakiegoś dobrego i sprawdzonego specjalistę. Czy mam czekać do ukończenia przez Kubusia tych 20 miesięcy, czy może zacząć już coś robić?Liczę na Waszą pomoc! Jestem trochę zaniepokojona. Andusia