Gość: atunia
IP: *.*
30.12.02, 20:10
Witajcie,Czy zabezpieczacie/zabezpieczaliście jakoś uszka niemowlęcia przed sylwestrową głupawką narodu objawiającą sie bezwładnym strzelaniem? Zastanawiam się, czy wystarczy małą przytulić, czy włączyć telewizor jako zagłuszanie, czy posłuchać mamy i babci, które spędzały tu w domu kilka tych imprez i które bardzo doradzają zatkanie uszu watą - ponoć wrażenie jest takie, jakby szyby tłukli i strzelali pod samymi oknami? Agatka ma skończone 7 miesięcy i słuch raczej dobry - jak tatuś kichnie nagle, to mała aż podskakuje!PozdrawiamAtunia