Dodaj do ulubionych

Katar w gardle

IP: *.* 21.01.03, 08:33
Proszę Was o pomoc, bo wiem, że zawsze mogę na Was liczyć. I za to Wam wielkie dzięki.Chodzi o mojego synka poraz kolejny choruje. Teraz zaczęło się katarem, który leczymy homeopatycznie: coryzalia, spray eupherbium compositum S, wspomagamy kropelkami L52, a na początku jeszcze osciloccocilum. Katar pomimo wszystko jest i co najgorsze spływa do gardła zamiast normalnie noskiem. Synek zaczął już kasłać, w nocy kaszel się nasilił. W celu uchronienia się przed przeniesiem infekcji na gardło i dalej pryskam mu gardełko tantum verde i podaje syropek domowy(ceba+czosnek+cytryna+miód), a na wieczór claritina. Boję się, że to zbyt mało i niestety coś się dalej przeniesie. Dopiero co walczyliśmy z zapaleniem oskrzeli, a niedawno z przeziębeniem. Mam już wizję przed sobą kolejnej choroby. Boję się również, że może synek mieć astmę. Po południu mamy wizytę kontrolną u p. doktor, ale wcześniej chciałabym Was spytać o radę. Jak wspomóc synka by zapobiec dalszemu rozwojowi choroby, czytałam o leku Bactrim. Czekam na wszystkie podpowiedzi. Liczę na Wasze wsparcie. Proszę tych rodziców, których dzieci mają astmę, powiedzcie jak wyglądały u Was początki, kiedy i jak był dzieciaczek zdiagnozowany. Dziękuję.Magda
Obserwuj wątek
    • Gość: Madziejka PROSZĘ podpowiedzcie mi coś IP: *.* 21.01.03, 10:13
      Bardzo zależy mi na Waszej opini. Proszę podpowidźcie mi jak mam postępować z chorbą synka.
      • Gość: Ajva Re: PROSZĘ podpowiedzcie mi coś IP: *.* 21.01.03, 13:26
        Mamusiu wiem jak jesteś przerażona kolejną chorobą synka. Moja mała też teraz ma ten typ kataru i Pani Laryngolog przepisała pastylki do ssania homeopatyczne - wysuszające śluz ściekający Exberitoks(chyba ale nie jestem pewna bo są również krople o tym samym działaniu i nazwie w aptece)tam w składzie coś jest- ale jak gęstsza wydzielina to Pulsatilla. Nie wiem w jakim wieku synek? Znam ten ból i życzę zdrowiasmile
    • Gość: Sylwka Re: Katar w gardle IP: *.* 21.01.03, 13:23
      Mam podobny problemu u moich dzieci. Spływający katar powoduje kaszel (szególnie w nocy, aż do wymiotów). Obecnie dzieci są leczone wziewami czyli lekami na astmę. Wcale nie widzę poprawy, nawet u córki dałam usunąć trzeci migdał. Były przebadane na obecność pasożytów, wymazy z gardła. Jak na razie cierpliwie czekam na poprawę bo leczenie wziewami wymaga dłuższego okresu. Niestety chorują dosyć często syn ma 2 lata więc od roku w każdym miesiącu jest chory co kończy się antybiotykiem, córka trochę mniej ale też swoje odchorowała obecnie ma 5,5 lat. Tak na prawdę nie wiem co można jeszcze zrobić aby ulżyć dzieciom i mogły spokojnie przespać noc.Pozdrawiam Sylwia
    • Gość: Magda_D Re: Katar w gardle IP: *.* 21.01.03, 13:49
      Magda,Ja też leczę moje córy homeopatycznie ale wg zasad homeopatii klasycznej czyli tylko jeden lek homeopatyczny naraz i to lek dobrany do pacjenta. Leki homeo. wprawdzie nie szkodzą ale źle dobrane mogą przedłużać chorobę, czy tak jak i inne leki klasyczne spychać chorobę wgłąb ciała. Np. Pulsatilla jest wskazana przy gęstym katarze ale jeśli katar jest wodnisty to nie należy jej podawać bo choroba się przedłuży. Tymczasem wiele kompleksowych leków homeopatycznych na przeziębienie zawiera Pulsatillę.Inna sprawa jest taka, że zdrowienie przy pomocy leków homeopatycznych wygląda trochę inaczej niż przy lekach klasycznych - i dłużej trwa. Kiedy moje dziewczynki miały katary dostały leki i też po jakimś czasie katar przestał wypływać nosem ale było go wyraźnie słychać w gardle. Niepokoiło mnie to, ale po jakimś czasie samo przeszło.Moje córeczki bardzo dużo chorowały zeszłej wiosny i zimy - co miesiąc dostawały nowy antybiotyk. W końcu się wkurzyłam i poszłam do dobrego homeopaty (polecanego). Dziewczynki może nie chorują mniej, ale przynajmniej wiem, że nie zatruwam ich antybiotykami i że te infekcje budują ich naturalny system obrony zamiast go niszczyć antybiotykami (które mają też wpływ na rozwój alergii poprzez niszczenie flory bakteryjnej w jelitach). Mam przekonanie do kompetencji mojej lekarki i do jej metod. Myślę Magdo, że może poszukaj lepszego specjalisty,pozdrawiam,Magda
      • Gość: rudka Re: Katar w gardle IP: *.* 22.01.03, 01:57
        Zależy jeszcze w jakim wieku jest dziecko i czy umie odkrztuszać wydzieline i dmuchać nosek. moja młodsza córeczka np. w ogóle sobie z tym nie radzi, gorzej nawet - ona po prostu w ogóle nie kaszle. Pani doktor próbowała różnych leków wykrztuśnych, ale na mojego uparciucha nic nie podziałało. Chorobę dopiero wykończył b. silny lek o nazwie Berodual (wziewny, pisałam niedawno o tym tu na forum). Córeczka mam wrażenie, że w ogóle nie reaguje na leki homeopatyczne, w przeciwieństwie do starszego synka. Moim zdaniem dobrze robisz kontaktując sie z lekarką, bo teraz b. dużo paskudnych infekcji, a katar w gardle zlekceważony, może przebieg choroby mocno skomplikować. Koniecznie porządnie nawilżaj pokój dziecka, ja jeszcze stosuje inhalacje, dobrze działa olejek Olbas (dość drogi, ale bardzo skuteczny, starczy kropelka na podusie, a juz oddychać łatwiej). No i jeszcze warto oklepywać maluszka maścią np. Pulmexem. Życzę zdrowia. Rudka
    • Gość: Madziejka Re: Katar w gardle -Dziękuję IP: *.* 22.01.03, 07:38
      Bardzo dziekuję Wam przede wszystkim za wsparcie i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia. Wam i Waszym dzieciom również życzę zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia.Nasza wizyta u lekarza nie zmieniła specjalnie działania. Synkowi (18 msc.) furgocze na piersiach, ale nie jest to jeszcze zapalenie oskrzeli tylko tak oddycha przez tą zalegającą wydzielinę w gardle. Noc była troszkę spokojniejsza może dlatego, że ostro nawilżałam pokój. Jednak kaszel jest nadal brzydki, suchy, szczekający. Dodatkowo ma przepisany mucosolwan i s. prawoślazowy. Z mocniejszymi środkami p. doktor się wstrzymała. Narazie czekamy na działanie.Kropelki Olbas już poznałam dawno i bardzo cenię. I tu dziękuję Kasi za podpowiedzi. Jednak pulmex baby nie możemy stosować, bo uczula synka. Za to smarujemy go amolem. Choć ostatnio gdzieś przeczytałam, że nie powinno się smarować spirytusem przy kaszlu, bo tylko nasila go.Mamy również w razie ataku ostrego zastosować Berodual w inhalacji. Już przeczytałam wszystkie posty na ten temat i mam nadzieję, że w razie potrzeby pomoże. Tylko nie wiem dlaczego obawiam się, że jest to pierwszy krok do astmy.Jeszcze raz z całego serca Wam dziękuję. Trzymajcie się zdrowo.Magda
      • Gość: agnieszkad Re: Katar w gardle -Dziękuję IP: *.* 22.01.03, 14:22
        Na sam początek kataru w gardle polecam lek,nie jest to jednak lek homeopatyczny, o nazwie Rhinopront.Powoduje on ustąpienie kataru, obrzęku nosa i zatok, dzięki czemu wydzielina może spływać nosem. A w naszym przypadku po prostu znika. Dzięki niemu już dwa razy uniknęliśmy zalegania wydzieliny w oskrzelach.Polecił nam go zarówno pediatra jak i laryngolog.Pozdrawiam,życząc zdrowia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka