monika9920
09.01.07, 09:48
a w gardle
streptococcus viridans
streptococcus pyogenes
czyli paciorkowce- jak sie doczytalam w necie.
Na wyniku badania nie ma podanego stezenia bakteri, ale powiedziano mnie, ze
oni wyszczegolniaja na wyniku tylko te bakterie, ktorych nie powinno byc w
ogole albo moga byc, ale w danym przypadku sa w stezeniu powyzej normy i
wymagaja leczenia (i robia od razu do nich antybiogram).
Jakos w postach sie przewija leczenie bakteri anybiotykiem a potem
autoszczepionka - przynajmniej na pneumokoki...
A tu moj lekarz po zobaczeniu wynikow stwierdzil, ze nie ma potrzeby z tym
nic robic. Dzieciak choruje non stop na "infekcje kataralne", bez goraczki,
chodzi zasmarkany,zakaszlany - leczony głownie ambrosolem i clemastiona,
potem jest tydzien albo max dwa przerwy i od nowu sie zaczyna, ale (na
szczescie)od dwóch lat udalo nam sie uniknac brania antybiotyku.
I teraz nie wiem, bo jezeli infekcje te spowodowane sa tymi bakteriami, to
mimo, ze (tfu, tfu, odpukac) nie przeradzaja sie w zap. oskrzeli i pluc to
jednak chcialabym ich uniknac (zadna frajda dla dziecka, dusic sie kaszlem ,
po nocach i chodzic z gilem do pasa, ja nie moge tez tak non stop brac
zwolnien, a co gorsza podczas tych infekcji dolaczaja sie ataki kaszlu
astmatycznego- krotko mowiac bardzo zalezy mi na tym, zeby dzieciak nie
chorowal nawet za cene wziecia antybiotyku (ktorego do tej pory unikamy jak
ognia)i wydania kasy na sczzepionke).
Jak to bylo u was ? Komu i dlaczego lekarz jednak zalecil pozbycie sie
bakteri za pomoca antybiotyku ? i ewentualnie wykonanie autoszczepionki ? I
czy to pomoglo ?
Z góry dzieki za pomoc, bo myslalam, ze ten wymaz (sama musialam poprosic o
skierowanie , lekarz na to nie wpadl) pomoze nam jakos rozwiazac problem -
ze to tu jest przyczyna tych ciaglych infekcji i ze pozbedziemy sie bakteri i
byc moze to cos da, no ale jak lekarz mowi, ze nic z tym nie robic... juz
sama nie wiem...
Help, please
M