Dodaj do ulubionych

co się dzieje na bieżąco

09.07.06, 07:32
mam propozycję, żeby w tym wątku pisać co się u nas dzieje, tak zupełnie na
codzień. Czasem chcę coś napisać i nie wiem w którym z istniejących wątków
prowadziłam rozmowę - szukam, a tak na przykład teraz chciałam napisać, że
mamy robić badanie dna oka. Nie wiem nawet po co, ale mamy termin za miesiąc.
Czy któraś z was robiła takie badanie dziecku? Ponoć jest bardzo niemiłe?

a jeszcze później robimy rezonans magnetyczny, a od jutra zaczynamy
rehabilitację w nowym miejscu...

a co u was?
Obserwuj wątek
    • ali_mama Re: co się dzieje na bieżąco 09.07.06, 08:28
      witaj kaha1-
      my nie mialysmy takiego badania...... w ogole jesli chodzi o badania to od
      momentu zdiagnozowania jest ich malo..... tzn usg i badanie krwi...... przy
      kazdej wizycie w czd to wykonuja standardowo u nas....a poza tym to przychodzi
      pani psycholog od czasu do czasu, rehabilitanci no i dietetyk jest na stanie ;-
      ))

      do czd wybieramy sie w sierpniu...

      tyle jesli chodzi o sprawy medyczne.....

      a jesli o zycie codzienne to alicja zaczyna juz ładnie sama chodzić... puszcza
      sie ;-)) coraz częsciej i coraz dalej .... a jak upadnie mowi bach wstaje i
      idzie dalej.....aczkolwiek osotnio miala maly wypadek i troche sie zblokowala z
      tym chodzeniem.....

      hmmm to tak na biezaco...

      ps. swietny watek...
    • memenka Re: co się dzieje na bieżąco 09.07.06, 15:57
      witam. Jestem mamą 11 letniego Grzesia. Synek ma wodogłowie, padaczkę i
      porazenie ale na szczęscie niewiele widać. Takie badanie mial robione
      kilkakrotnie. Najpierw okulista zapuszcza kropelki roższerzajace zrenice a po
      ok kilkunastu min. zagląda do oczka świecac latareczka, potem trzeba wodzić
      oczkami za światełkiem itp, nie boli ale mój synek nie lubi kropli i potem
      kiepsko widzi przez ok godz. Nie wiem w jakim wieku jest Twoje dziecko, moze u
      maluszków odbywa sie to inaczej ale nie sądzę, krople i zaglądanie w głąb oka.
      Jeśli chcesz to słuzę inf, np o rezonansie, rehabilitacji. Ja przerobilam wielu
      lekarzy, rehabilitantów i badan. pozdrawiam
      • kaha1 Re: co się dzieje na bieżąco 09.07.06, 19:18
        bardzo chętne posłucham o rehabilitacji, choć niestety jesteśmy z innych miast
        i pewnie to co ty masz nie zawsze będzie dostępne dla nas.. ALe napisz - jaką
        metodę rehabilitacji mieliście? Jak często?
        • memenka Re: co się dzieje na bieżąco 10.07.06, 09:59
          Zaczynalismy metodą wojty (nie znam pisowni)ale bylo więcej strat niz pozytku i
          zrezygnowaliśmy. Potem od 5 m-ca życia przez 6 lat dzien w dzien
          rehabilitacja,były to ćw. ogólnorozwojowe i zestaw jak przy MPD. Efekty sa
          kapitalne, syn chodzi do "normalnej szkoły" z klasą integracyjną i poza tym ze
          delikatnie "inaczej" stawia lewą nogę, słabiej biega i skacze nie widac z
          zewnątrz ze cos mu jest. Ma jeszcze opóznienie sprawności manualnej (rysowanie,
          wycinanie, brzydziej pisze itp)ale za te czynnosci odpowiada prawa pólkula
          mozgu a tej niestety prawie nie ma (doszlo do maklacji w wyniku wodogłowia) ale
          lewa półkula swietnie daje rade i przejeła większośc zadan prawej. Tak więc z
          własnego doś. wiem ze nie nalezy do konca zakładac najgorszego, lekarze tez się
          mylą. Po urodzeniu stwierdzili ze moje dziecko będzie roślinką i poroponowali
          oddanie go do zakładui i pamietam ze byli zdziwieni ze mały widzi a potem z
          biegiem czasu ze rozwija się w miarę normalnie (zaczał chodzic w wieku 2 lat )
          >tak na koniec dziewczyny
          NIE ZAŁAMUJCIE SIĘ
          nie poddajcie
          wazna jest REHABILITACJA i nie koniecznie ta prywatna za kase
          nie dajcie sobie wleżc na głowe lekarzom
          KOCHAJCIE DZIECI TAKIMI JAKIE SĄ , duzo miłosci i cierpliwosci
          pozdrawiam
          • memenka Re: co się dzieje na bieżąco 10.07.06, 10:00
            hehe literówka chodziło o malację mózgu
            • kaha1 Re: co się dzieje na bieżąco 10.07.06, 20:00
              my rehabilitujemy się NDT bobath
              dziś byłyśmy na pierwszym spotkaniu w nowym ośrodku (Tym razem bezpłatnie -
              dzięki wam!)- bardzo podobało mi się jak pani pracowała z córką, małej z resztą
              też bo dała się dotykać i wykonywała polecenia zamiast - jak to zwykle
              znieruchomieć ze strachu i łypać jednym okiem :)

              wcześniej tą samą metodą ćwiczyłyśmy w innym miejscu, do tego mamy hipoterapię.
              No i co? rok po operacji.. i mała jak nie chodziła tak nie chodzi.. czasem
              tracę nadzieję..
              • memenka Re: co się dzieje na bieżąco 10.07.06, 23:56
                przede wszystkim nie trac nadziei, wiara i milosc czynią cuda ale czasami
                potrzeba czasu. Mój syn zacząl chodzic w wieku 2 lat a i teraz zdarzaja sie
                okresy ze dostaje przykurczy\u i nie chodzi. Byl w szpitalu na wyciągu i setce
                badan i nikt nie dlaczego, skąd i co jest przyczyną ale jestesmy dobrej myśli.
                Nie poddawaj sie, trzeba próbowac wszystkiego, zebys za kilka lat ty lub twoja
                córka niczego nie zalowaly i mialy pewnosc ze wszystko co bylo mozliwe i
                dostępne zrobilas.
                pozdrawiam i zycze milosci cierpliwosci i wiary
                • kaha1 Re: co się dzieje na bieżąco 11.07.06, 07:20
                  już teraz wiem, że nie zrobiłam wszystkiego.
                  Zrobić wszystko mogłabym jedynie gdybym przestała pracować i zajmowała się
                  tylko nią i jej rehabilitacją. A ja tak nie zrobiłam.
                  • memenka Re: co się dzieje na bieżąco 11.07.06, 11:17
                    kontynując, z drugiej strony nie mozesz siebie tez winic bo nikt nie przewidzi
                    co sie moze stac, jak się bedzie maluch rozwijał a i zarabiac trzeba bo życie,
                    leki i lekarze niestety nie są tanie. Ja niestety nie mialam mozliwosci
                    pracowac i teraz z malym ok. ale za to ja siedze w domu, jestem "analfabetą"
                    wtórnym i szlag mnie trafia bo kto przyjmie kobiete po 30, bez dośw. i z chorym
                    dzieciakiem,ktore często choruje,zwłaszcza ze mąz pracuje na rózne
                    nieprzewidywalne zmiany i jest problem z moimi ew. godz. pracy
                    • kaha1 Re: co się dzieje na bieżąco 11.07.06, 12:43
                      jakieś pół etatu napewno się uda znaleźć, a skoro twój syn ma 11 lat, to chyba
                      już nie potrzebuje być pod czyjąś opieką cały czas?
                      • memenka Re: co się dzieje na bieżąco 11.07.06, 13:26
                        to tylko pozornie, nie do konca radzi sobie ze wszystkimi czynnosciami a i atak
                        padaczki moze nadejs w kazdej chwili a to sa tak wredne napady ze bez podania
                        doodbytniczo leku nie przechodzi czasami nawet i to nie pomaga i niezbędny jest
                        lekarz, wiec nie jest tak rózowo a jak wraca ze szkoly to niestety ale musi
                        ktos z nim byc i chociazby pomoc w lekcjach (w szkole nie ma zadnej taryfy
                        ulgowej), W szkole z kolei nie moze chodzic na swietlice bo nie ma odpowiedniej
                        opieki i nie chća go przyjąc (to jest zwykła szkola)a w 4-5 klasie konczy
                        lekcje ok 12.30 -13.30 a i jeszcze trzeba go zawieżc i przywieżc więc znależc
                        cos na 4-5 godz jest bardzo trudno> Cały czas szukam ale jak pisalam skonczyłam
                        juz dawno 30 i nie mam zadnego stazu a za 300 zł nie pójde pracowac
                        • kaha1 Re: co się dzieje na bieżąco 11.07.06, 14:56
                          a nie myślałaś o szkole integracyjnej?
                          ja pracuję w takiej. Jest dostosowana do chorych dzieci, ma świetlicę.. Jeśli
                          syn ma padaczkę to rzeczywiście sprawa się komplikuje. Ale powiem ci, że ja
                          poszłabym do pracy za 300 zł. Dla własnej przyjemności, rozrywki.. Tak na
                          prawdę to ja dostaję niewiele więcej..
                          • kaha1 Re: co się dzieje na bieżąco 18.07.06, 20:35
                            padł mi system - nie było mnie przez to kilka dni - ale już jestem :)
                            widzę, że duużo nowego!
                            • kaha1 co u was dziewczyny?? 26.07.06, 08:38
                              skąd taka nagła cisza?
                              wszyscy na urlopie?
                              • izabela1976 Re: co u was dziewczyny?? 26.07.06, 10:20
                                Nie jestem na urlopie, niestety.

                                Ja już przez tę pogodę ledwo żywa jestem. Nic mi się nie chce robić. W pracy
                                tylko minimum, w domu nawet mniej minimum. Przez to słońce i duchotę nie mam
                                kiedy z małym wychodzić na dwór.

                                Ja chcę deszczu!!!
                                • kaha1 Re: co u was dziewczyny?? 26.07.06, 13:13
                                  ja mam wakacje :))
                                  co prawda nigdzie nie wyjeżdżamy ale zabieram często dzieci nad wodę.
                                  albo cały dzień siedzimy w domu.. :))
                                  • maka2003 Re: co u was dziewczyny?? 27.07.06, 10:27
                                    ja dziś humorystycznie - byłam wczoraj z Hanką u fotografa, potrzebujemy
                                    zdjęcia do paszportu, kilku legitymacji itp.
                                    Jak wiecie na zdjęciach do paszpotu musi być odsłonięte lewe ucho, no i
                                    oczywiście profil. POnad 10 razy pani ustawiała Hanię, ale jak tylko błysnął
                                    flesz, Hanka oczywiście odwracała głowę w strone błysku. :)))))))))
                                    Hania bardzo słabo widzi, a takie błyski to dla niej wielka atrakcja. Dobrze,
                                    że panią fotograf okazała sie moja znajoma - spędziłyśmy razem super wakacje na
                                    OHP 20 lat temu.
                                    • kaha1 Re: co u was dziewczyny?? 27.07.06, 14:20
                                      my też musimy iść do fotografa, bo jak się okazało dolegitymacji komunikacyjnej
                                      jest potrzebne zdięcie - a potem podróż po urzędach i może coś załatwimy.
                                      Kolejki przerażające..
                                      • maka2003 Re: co u was dziewczyny?? 31.07.06, 14:26
                                        Byłam wczoraj z Zośka i Hanką w parku. Zosia zabawiała maluchy w piaskownicy,
                                        ja siedziałam na murku piaskownicy z Hanka na kolanach. Zosia wymyśliła, że
                                        Hania może jej pomóc zapełniać piaskiem wiaderko,wkładała do rączki Hani
                                        piasek, a potem ja wysypywałam go z tej małej rączki nad wiaderkiem. Po chwili
                                        do zabawy dołączyła mała, pewnie trzy letnia dziewczynka, podeszła ze swoim
                                        wiaderkiem i sama wkładała piasek do rączki Hanki. Nie powiem, było to bardzo
                                        miłe.

                                        pozdrawiam, marta
                                        • ali_mama Re: co u was dziewczyny?? 31.07.06, 18:36
                                          witaj marta-

                                          dzieci sa bardzo rózne....

                                          w piaskownicy do ktorej my z alicja uczęszczamy często bawi sie dziewczynka
                                          która juz na pierwszy rzut oka jest chora.... ma rozszczep wargi, krzywe nózki,
                                          opóznienie mowy - to tylko widoczne oznaki choroby .....

                                          ale do rzeczy ....ona zawsze jest otoczona duza gromadka dzieci..... i wbrew
                                          pozorom nie traktuja jej jako wybryku natury ....tylko poprostu dzieciaki lubia
                                          sie z nia bawic....powiedzialabym ze mała rozdaje karty w piaskownicy ;-))

                                          • kaha1 Re: co u was dziewczyny?? 08.08.06, 08:12
                                            witajcie.
                                            Wczoraj wyniki badań wykluczyły cukrzycę u mojej starszej córki. Wygląda na to
                                            że jej objawy były raczej na tle alergicznym.
                                            Zaraz jedziemy do szpitala na badanie dna oka młodszej które (ponoć) ma dać
                                            odpowiedź czy guz odrasta czy nie. Martwię się, bo mała od jakiegoś czasu
                                            narzeka na ból oczu, często łapie się za głowę.. ALe może to moje
                                            przewrażliwienie. Trzymajcie za nas kciuki.
                                            • kaha1 Re: co u was dziewczyny?? 08.08.06, 12:19
                                              ... no nie było to moje przewrażliwienie..

                                              okazało się, że moja córka ma wadę wzroku.. +3,25 i 2,50 i stąd bóle oczu i
                                              głowy.
                                              Ta wada zupełnie przypadkiem wyszła w czasie badania.
                                              Nieprawidłowych zmian w oku nie ma - czyli nie ma guza (chyba). Jutro idziemy
                                              na konsultację do neurochirurga.

                                              Martynka od dziś nosi okulary.
                                              • kaha1 Re: co u was dziewczyny?? 12.08.06, 06:54
                                                widzę, że w tym wątku piszę tylko ja :)

                                                wyjeżdżam kochane nad morze. Nie będzie mnie prawie do końca sierpnia. Do
                                                usłyszenia!
    • agab51 Re: co się dzieje na bieżąco 12.08.06, 19:14
      wróciłam z wakacji, nie planowałam tego, życie zapalnowało, a ja się zgodziłam.
      mała była w dość ciężkim stanie, ale leki i tamto powietrze pomogło, wróciłysmy
      wszystkie trzy zadowolone, choć ja bardzo zmęczona. to był ostatni mój wyjazd z
      dziećmi bez obstawy męża czy kogokolwiek do pomocy przy maluchach.
      najważniejsze, że odpoczęłam od upałów:-)
      • kaha1 Re: co się dzieje na bieżąco 23.08.06, 13:14
        ja dziś wróciłam z wakacji nad morzem. Byliśmy całą czwórką. I wiecie co? Wcale
        nie żałuję :)
        • ali_mama Re: co się dzieje na bieżąco 01.09.06, 23:31
          witajcie -
          po bardzo dlugiej przerwie.......najpierw wysiadl mi internet a pozniej wizyta
          w CZD i w koncu jestemw domu.....kaha .... gratuluje wakacji
      • ali_mama Re: co się dzieje na bieżąco 01.09.06, 23:34
        hej -
        bedac teraz z mala w CZD poznalam kobiete ktorej starszy syn ma
        mukowiscydoze... chlopak ma 14 lat.... jesli chcesz moge Ci podac kontakt do
        jego mamy... podobno teraz jest w porzadkuz nim ale bywalo bardzo zle.....

        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka