Dodaj do ulubionych

Przepuklina Pachwinowa

29.05.08, 22:37
U naszego 4 tygodniowego Julianka wykryto przepukline pachwinowa...
czy ktos z was z tym sie spotkal u swoich dzieci? Czy jedyna opcja
to operacja?

Teraz gdy tylko Julianek placze, okropnie sie stresuje, poniewaz sie
obawiam, ze placz powieksza przepukline... a musze dodac, ze
Julianek lubi marudzic... nie lubi przewijania, kapieli i do tego ma
koleczki.

Prosze o jakiekolwiek rady Mam ktore przez to przeszly. Dziekuje smile
Obserwuj wątek
    • tygrysiatko1 Re: Przepuklina Pachwinowa 29.05.08, 22:43
      konieczna jest operacja, ale w momencie, kiedy często nie więźnie w
      terminie planowym..
      jesto to bardzo często wykonywana operacja, nie martw się...
    • ariwlet Re: Przepuklina Pachwinowa 30.05.08, 07:41
      mój synek też miał, wykryliśmy jak miał ok 1,5 miesiąca, operację zrobiliśmy jak
      miał 6mcy. mieliśy wcześniejsze terminy i za każdym razem przekładaliśmy na
      potem, bo nic się nie działo. stres był duży, ale trzeba się przygotować
      psychicznie i bacznie obserwować. w szpitalu byliśmy jeden dzień. chcieliśmy
      zaczekać aż będą szczepienia i się uodporni. dobrze jest zoperować jak dziecko
      jest małe (nie za małe) bo trauma jest mniejsza. w szpitalu były też starsze
      dzieci - musiały dłużej leżeć na obserwacji i nie mogły wstawać przez kilka dni.
      nasz syn jeszcze nie siadał i nie wstawał więc nie było zagrożenia że coś
      rozciągnie, pęknie czy przeforsuje.
      dodam że my mieliśmy problem ogromny z gazami a po operacji broblem znikł.
      jednak przepuklina blokawała i synka bolał brzuszek. piszesz o kolkach może to
      też ma jakiś związek?
      niestety trzeba to przejść.
      pozdrawiam
    • maniolka05 Re: Przepuklina Pachwinowa 30.05.08, 11:05
      Witam! Moja córka miała przepukline pachwinową operowaną w wieku 4
      miesiecy.Urodziła sie już z przepukliną a ponieważ nic sie nie
      dzialo to zalecili nam operacje w czwartym miesiącu bo nie trzeba
      było zostawać z dzieckiem na obserwacji.Pojechalismy z małą na 8
      rano a w domu byliśmy już o 14. Jest to prosty zabieg ale dla
      rodziców baaardzo stresujący. Głowa do góry! Będzie dobrze! 3mam
      kciuki smile
      Dodam że obecnie córka ma prawie trzy lata i jedyna pamiątka po
      tamtym zabiegu jest maleńka niteczka blizny smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka