Dodaj do ulubionych

MÓJ SYNEK MA WRODZONĄ WADĘ SERCA !!!!!!!!!!!!

09.12.03, 17:01
Mój synek urodził się niespełna 3 tygodnie temu.
Stwierdzono u niego wrodzoną wadę serca - zwężenie zastawki aortalnej z
jednoczesnym jej niedomykaniem.
Pierwsze 10 dni swojego życia spędził w szpitalu ( na szczęście mogłam być
cały czas z nim), choć zupełnie nie wygląda na tak chorego maluszka. Teraz
jesteśmy w domu, ale czekamy na decyzję o wykonaniu zabiegu nazywanego
cewnikowanie z balonoplastyką aorty.
Mam prośbę do mam dzieci z podobną wadą. Wiem mniej więcej jak ten zabieg
będzie wyglądał, ale chciałabym poznać Wasze doświadczenia. Jak to wyglądało
u Was? O co pytać lekarzy? Jak postępować z takim maluszkiem? Na co
szczególnie zwrócić uwagę w jego zachowaniu?
Anfido
Obserwuj wątek
    • kiku.san Re: MÓJ SYNEK MA WRODZONĄ WADĘ SERCA !!!!!!!!!!!! 09.12.03, 19:09
      Bardzo Ci współczuję.
      Mój syn również urodził się z wadą serca. Co prawda inna wada, ale strach matki
      o własne dziecko jest jeden.
      Napisz gdzie Twój syn będzie miał zabieg.
      Trzymam kciuki za Małego i za Ciebie.
      Pozdrawiam
      • anfido Re: MÓJ SYNEK MA WRODZONĄ WADĘ SERCA !!!!!!!!!!!! 10.12.03, 07:07
        Mój synek będzie miał zabieg w Akademii Medycznej w Gdańsku. Wiem, że podobne
        zabiegi wykonuje się tez w Warszawie i przede wszystkim w Łodzi. Z tego co się
        dowiedzielismy to Akademia specjalizuje się w takich zabiegach, jaki będzie
        miał nasz synek, więc nie zastanawialiśmy się nad innym szpitalem.
        Pozdrawiam, Anfido
        • kiku.san Re: MÓJ SYNEK MA WRODZONĄ WADĘ SERCA !!!!!!!!!!!! 10.12.03, 08:57
          Mój syn miał zabieg W CZMP w Łodzi. Wcześniej leżał w Katowicach, ale nie
          chcieli się podjąć operowania go. I bardzo dobrze, bo nie podobała mi się
          opieka w K-cach. Tak więc, śmigłowcem przeleciał do Łodzi i do dnia
          dzisiejszego jest po dwóch zabiegach.
          Pierwszy zabieg miał w wieku ok. 3 miesięcy i był to banding tętnicy płucnej,
          czyli opaską mu ścisnęli tętnicę, aby ciśnienie nie było zbyt duże. Gdy miał
          robioną drugą operację to miejsce przewężenia po prostu mu wycięto i zszyto
          końce tętnicy.

          Jeżeli chcesz, to przepiszę Ci tu informacje n/t wady i zabiegu Twojego syna z
          książeczki, którą dostają rodzice w Łodzi.
          • anfido do kiku.san 11.12.03, 16:42
            Byłabym wdzięczna za informacje z tej książeczki.
            Anfido
            • kiku.san Re: do kiku.san 11.12.03, 18:37
              Cytuję:
              "WADY ZASTAWEK
              Każda z czterech zastawek może być zwężona (stenoza) lub całkowicie zamknięta
              (atrezja). Zaczopowanie może być również poniżej lub powyżej zastawki.

              ZWĘŻENIE (STENOZA) ZASTAWKI AORTALNEJ
              Zastawka aortalna otwiera się, aby utlenowana krew z lewej komory mogła wpłynąć
              do aorty, która pozwala na przepływ krwi do całego ciała.
              Stenoza (zwężenie) zastawki aortalnej utrudnia sercu pompowanie krwi do całego
              ciała. Stenoza aortalna jest wywołana przez niewłaściwą budowę zastawki
              aortalnej. Gdy zastawka jest sztywna i ubogo zbudowana, przepływ krwi jest
              częściowo zatamowany i lewa komora musi silniej kurczyć się, aby pokonać to
              zwężenie.
              Czasami wada jest na tyle duża, że objawy mogą wystąpić w okresie niemowlęcym i
              wymagane jest wtedy szybkie wykonanie cewnikowania serca i zabiegu
              chirurgicznego. U dzieci ze zwężeniem zastawki aortalnej często nie występują
              objawy, ale niekiedy mogą wystąpić bóle w klatce piersiowej, szybkie męczenie
              się, zawroty głowy czy omdlenia. Potrzebę wykonania zabiegu określa stopień i
              umiejscowienie zwężenia. W czasie zabiegu otwór zastawki jest powiększany.
              Ponieważ zastawka jest zniekształcona, w przyszłości może być konieczne
              wszczepienie sztucznej zastawki. U dzieci, u których nie występują objawy
              zwężenia, zabieg operacyjny nie jest konieczny.
              Długoterminowa opieka lekarska jest niezbędna, ponieważ zwężenie może pojawić
              się ponownie, co jest związane z rodzajem wady. Wykonywanie pewnych ćwiczeń
              gimnastycznych może być niewskazane dla niektórych pacjentów i powinieneś
              porozmawiać o wskazaniach i przeciwskazaniach do wykonywania ćwiczeń dziecka."

              To tyle na temat tej wady.
              Nie przejmuj się, jeżeli coś brzmi strasznie, najważniejsze, że Twój syn został
              wogóle zakwalifikowany do zabiegu, bo czasami zdarza się, że lekarze nawet nie
              chcą się podjąć zabiegu.

              Pozdrawiam
    • tosiaa Re: MÓJ SYNEK MA WRODZONĄ WADĘ SERCA !!!!!!!!!!!! 10.12.03, 10:01
      Bardzo dobrze rozumiem co czujesz .... moja córcia również urodziła się z wadą
      serca. (zwężenie aorty) przeszła operację i rozwija się prawidłowo.Piszę to po
      to abyś miała żywy dowód na to że dziciaczki po wadach serca rowijają się i
      funkcjonują zupełnie prawidłowo.Pamiętam własne pytania "jak to będzie po
      operacji,czy będzie mogła biegać ...itd". Całe szcęście żyjemy w czasach kiedy
      medycyna umożliwia maluszkom normalne życie .

      Trzymam mocno kciuki i przesyłam ciepłe myśli..
      Gosia mama Oli i Ady
      • agniecha293 Re: MÓJ SYNEK MA WRODZONĄ WADĘ SERCA !!!!!!!!!!!! 10.12.03, 18:14
        WITAM.
        Mój synek urodził się z wadą serca,zwężenie aorty i niedomknięty przewód
        boatala.
        Miał operację w drugiej dobie życia,w Katowicach.Jeśli chodzi o mnie to byłam
        bardzo zadowolona z tego szpitala[2 lata temy].Lekarze o wszystkim mnie
        informowali,na co mam zwracać uwagę itd.W związku z tym zawężeniem,wystapiło
        ciśnienie tętniczne,i oczywiście z biegiem czasu cewnikowanie serca.
        Pierwszą operację wykonywano przez otwarcie boczne,natomiast cewnikowanie,które
        miałmiesiąc temu,to wejscie przez tęrtnicę udową w Zabrzu.Przy pierwszej
        operacji byłam tydzień w szpitalu,a cewnikowanie-4 dni ogólnie.Dziecko rozwija
        się b,dobrze,jest b,ruchliwy,wszystko go interesuje,mówi
        wierszyki,śpiewa,uwielbia sprzęt muzyczny i majsterkowicza.Piszę to dlatego,bo
        wcześniej mówiono że może ,i na ogół tak jest,że dziecko rozwija się trochę
        gorzej od innych.Jak chcesz to pisz na priva,odpowiem na pytania jeśli masz
        takie.
        agniecha293@gazeta.pl
    • dorek3 Re: MÓJ SYNEK MA WRODZONĄ WADĘ SERCA !!!!!!!!!!!! 10.12.03, 21:57
      Mój Kuba ma dokładnie taką samą wadę. Zdiagnozowano ja już w drugiej dobie
      życia, ze szpitala wyszlismy bez większych opóźnien po 10 dniach (miałam cc a
      chłopcy byli wcześniakami). Najpierw był tylko obserwowany (echo serca)a w 10
      tż miał przeprowadzoną balonoplastykę. W szpitalu łącznie byliśmy 2 tygodnie,
      przez pierwszy trwały różne badania diagnostyczne (echo x 3 w tym jedno w
      uspieniu, ekg, rtg, usg, badania krwi i moczu, transfuzja ze wzgledu na
      niedokrwistość), nastepnie zabieg i jeszcze 4 dni w ciągu których znowu
      zrobiono echo, badania krwi i usg. Sam zabieg trwał ok. 2 godzin, był
      oczywiście w pełnej narkozie. Najtrudniejsze dla mnie było przetrzymanie
      głodnego Kuby przez 6 godzin (oczywiście dostawał wtedy płyny w kroplówce).
      Byłam z nim do samego uśpienia (zrobiono to przy mnie na sali operacyjnej), po
      zabiegu wrócił na sale po wybudzeniu po jakis 6 godzinach. Cewnik wprowadzono
      nietypowo bo przez tetnice szyjna, ma ślad po szwach na dłogosci ok. 2 cm. Szwy
      zostały zdjete w sumie 10 dni po zabiegu. Dobrze zniósł narkozę. Na początku po
      zabiegu mogłam mu podać troszkę glukozy, później już cycusia ale też w
      ograniczonej ilosci. Dopiero w nocy nakarmilismy sie jak trzeba.
      Ani przed ani po zabiegu Kuba nie wygladał na chore dziecko do tego stopnia, ze
      lekarz stwierdził, że nie pokaże go studentom (szpital kliniczny). Ale i tak
      pokazał. Chodziło głównie o prawidłowy przyrost masy: 10 tygodni - 2,5 kg
      (tylko pierś), wybarwienie skóry itp. W czasie pobytu przyrosty były mniejsze,
      ale teraz już to nadrabia (4-m, przybyło jakieś 3 600). Wszyscy właśnie tymi
      przyrostami tak sie emocjonują, bo dzieci "kardiologiczne" szybciej sie męczą i
      słabiej przez to ssą. Mój tak fika nogami, że ma zmechacone absolutnie
      wszystkie skarpetki smile). Po miesiącu czyli 10 dni temu bylismy na badaniach
      kontrolnych (badanie krwi, echo, holter) i wyszło, ze utrzymuje się zmniejszony
      gradient (teraz 30 mm Hg, przed zabiegiem 70 mm Hg)a niedomykalności ulega
      zmniejszeniu (przed zabiegiem brak niedomykalności, bezpośrednio po II/III
      stopień, teraz II stopień). Lekarzy dręczyłam przede wszystkim o scenariusze po
      zabiegu, ale rozumiem że nikt nie jest wróżką a tych możliwości jest wiele. Ja
      wiem prawie na pewno, że Kuba będzie musiał mieć tę zastawkę wymienioną
      (możliwe są różne techniki), ważne aby jak najpóźniej. I zapowiedziano mi, że
      wyczynowym sportowcem nie będzie mógł zostać. O chorobie nie myślę na co dzień,
      a Kubę traktuję tak samo jak jego brata bliźniaka.
      Nie wiem co jeszcze chciałabyś wiedzieć,pisz na adres gazetowy lub gg:3612890.
      • anfido Re: MÓJ SYNEK MA WRODZONĄ WADĘ SERCA !!!!!!!!!!!! 21.12.03, 09:04
        UDAŁO SIĘ !!!!!!!!!!!!!!
        17 grudnia Adaś miał zrobiony zabieg cewnikowania serca z balonoplastyką. Po
        zabiegu gradient wyniósł 10 mmHg. Nawet lekarze sa zaskoczeni,że aż tak dobrze
        wyszło. Mały strasznie się męczył, bo przed zabiegiem był 8 godzin bez
        mleczka, a póżniej jeszcze 5 godzin po zabiegu. Dwie kroplówki nie bardzo go
        zadowoliły i gdy nie przysypiał z głodu, to darł się w niebogłosy. Nic nie
        pomagało, ani kołysanie, ani bujanie w wózku, ani noszenie na rękach. Serce
        mnie bolało, piersi pekały z nadmiaru mleka i gdy juz go mogłam nakarmic, on
        sobie smacznie zasnął.
        W domku jestesmy od 19 grudnia. Mały po zabiegu stał się ruchliwszy i o wile
        więcej je. Na jeden posiłek nie starcza mu mleka z dwóch cycuniów. Dlatego
        też, aby nie podawać mu mleka sztucznego, karmie go co dwie godziny, a nawet
        częściej. Po prostu wtedy gdy tylko chce dostaje cycunia.

        Dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi na mój post. Podtrzymały mnie na duchu i
        dostarczyły informacji, które były mi tak potrzebne.
        Pozdrawiam, Anfido.
        Życzę Wam wszystkim wspaniałych, zdrowych Świąt, bogatego Mikołaja i samych
        wspaniałych chwil w Nowym Roku 2004.
        • kiku.san Re: MÓJ SYNEK MA WRODZONĄ WADĘ SERCA !!!!!!!!!!!! 21.12.03, 11:53
          Bardzo, bardzo się cieszęsmile
          Operacje serca nie są takie straszne, jak się wydaje (a swoją drogą znajomy
          neurochirurg twierdzi, że najłatwiejsze są operacje mózgu).

          Tylko czemu nie pisałaś, że idziecie na zabieg? Myślę, że wszyscy trzymaliby
          kciuki!

          Ja również życzę Tobie, Twojemu Synkowi i wszystkim Mamom, Tatom i Dzieciom
          Wesołych Świąt i dużo dużo zdrówkasmile
          • anfido Re: MÓJ SYNEK MA WRODZONĄ WADĘ SERCA !!!!!!!!!!!! 22.12.03, 15:40
            Bardzo chciałam napisać o zbiegu nas czekającym, ale wręcz z łapanki nas
            wzięli na oddział. Przyjechalismy do kliniki na kontrolę, a tu dowiadujemy
            się, że za dwa dni będzie zabieg i że przed świętami będziemy już w domu.
            Ze szpitala nie miałam jak napisać, więc zaraz naskrobałam, jak wróciliśmy ze
            szpitala.
            Pozdrawiam, Anfido

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka