my_valenciana
24.07.09, 09:29
Mój synek ma skończone 6 miesięcy. Trzy tygodnie temu po raz
pierwszy zaczęło łzawić oczko, potem pojawiła się ropa. Lekko
zaczęło łzawić też drugie oczko i zakraplałam oba. Po tygodniu
przeszło, było ok, ale teraz znowu jedno oko łzawi i jest ropa -
byłam u tej samek okulistki i odrazu wypisała mi skierowanie do
szpitala na płukanie kanalików. Jestem w szoku - opowiedziała na
czym zabieg polega i powiedziała, żeby koniecznie iść bo nie ma co
męczyć dziecka. Nie wiem co mam o tym myśleć - dziecko jest duże, to
dopiero druga infekcja. Przy pierwszej wizycie powiedziała, że to
zapalenie spojówek, przez świństwa latające w powietrzu.
Czy rzeczywiście rozwazać ten zabieg? To dopiero druga infekcja(co
prawda w ciągu 3 tygodni), dziecko ma 6 miesiecy i wcześniej nie
było problemu. No i dodatkowo poprzednio łzawiło też drugie oko - co
wskazywałoby poprostu na infekcę. Jestem załamana - moje dziecko
nacierpiało się już w swoim krótkim życiu - prawie cały czas bierze
jakieś leki, dlatego rozwarzam nawet każde pobranie krwi, żeby go
nie męczyć a tu takie coś. Nie dam rady - ja już poprostu więcej
cierpień dziecka nie zniosę. Co robić?