Dodaj do ulubionych

W końcu mamy diagnozę-Azs

19.11.10, 10:28
Drogie mamusie...zakładałam ostatnio kilka wątków o problemach skórnych mojego ukochanego synka Maksymilianka. Szukałam diagnozy, przyczyn alergii, pomocy...Dziś dostaliśmy ostateczną diagnozę Atopowe zapalenie skóry czyli brzydka alergia na nie wiadomo co ( bo w sumie wszystko go może uczulać). Na pewno są tu mamy dzieci z azs i wiedzą co mam na myśli. Skóra mojego synka jest nadmiernie wysuszona i podrażnia ją wiele czynnkików (głównie lzo-wszelkiego rodzaju chemia, barwniki,środki zapachowe) do tego dochodzi alergia pokarmowa: jajko,soja, orzechy (na razie tylko to wykryliśmy w testach) oraz ma podejrzenie uczulenia na mleko (w testach nie wyszło) dostał recepty na Bebilon Pepti. I pomyśleć, że to azs naszego synka było tak wyraźne...ale pediatra bagatelizowała, dermatolog też. Mały ma typowy dla atopików przedni fałd szyjny (taka pogrubiona skórna na przodzie szyi jakby pulchniutka szyjka)oraz fałdki pod oczkami (mało wyraźne kreseczki pod dolną powieką, jakby dodatkowa fałdka-dodaje urody hehe). Dodatkowo będzie obserwowany w kierunku astmy (często współwystępuje z azs). Cieszę się,że w końcu trafiłam na konkretnego alergologa (facet wygląda jak szarlatan i nie ma jednego palca u ręki....ale czytał z dziecka jak z mapy hihi). Maksiu pomio swoich dolegliwości jest spokojnych, wesołym 14miesięczniakiem- drapie się rzadko (mimo że wysuszona skórka, pokryta krostkami musi go swędzieć),no i nawet w nocy całkiem dobrze śpi. Jednak podejrzewam, że ten dobry sen to skutkiem zażywania leków antyhistaminowych (na początku wywołują senność - u nas Clemastin). Do mam dzieci z azs: to są rady mojego alergologa-kąpać krótko i raz na 3 dni żeby nie zaburzać naturalnej bariery lipidowej skóry, nie smarować kosmetykami (emolienty też uczulają!!-u nas uczulało emolium balsam do ciała) - często po kilka razy dziennie natłuszczać skórę maściami robionymi (u nas rewelacja i koszt tylko 5 zł) to maść cholesterowa, oraz z vit D i vit E. Jak krostki całkiem ustąpią można wcierać olej z wiesiołka-ma zbawienne kwasy GLA wpływające na natłuszczenie skóry i jest 100% naturalny. Ubierać dziecko w bawełniane BIAŁE ubranka (zwłaszcza bielizna) bo barwniki uczulają (u nas tak jest). W pogotowiu mieć maść ze sterydami, smarować tylko w nagłych przypadkach -gdy zmiany są zaognione i bolą. Zastosować profilaktykę anty kurzową i roztoczową-dzieci z azs często są uczulone na roztocza kurzu domowego(mój maż ma na to alergię oraz dodatkowo chorował na astmę dziecięcą dziecko mogło odziedziczyć). Uff to wszystko-mam nadzieję,że trochę pomogłam smile Acha i mam jeszcze jedną dobrą wiadomość: alergolog powiedział DZIECKO Z CZASEM Z TEGO WYROŚNIE smile Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pszczolaasia Re: W końcu mamy diagnozę-Azs 19.11.10, 10:39
      wkotce zacznei sie drapac. niestety. potwierdzam. masci robione za 5 zeta sa najlepsze. u nas zdaje rewelacyjnie egazmin z eucyryna i hydrokortyzonem. kapianie tak, emolienty typu emolium to tam..mozna sobie wsadzic gdzie plecy koncza swoja szlachetna nazwe. na olej z wiesiolka keipsko w sumie zareagowala...bo tlusty jest. ona woli nawilzajace bardziej. i tu dobrze, ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, na nia dziala krem nagietkowy z rosmana baby dream. jest jeszcez taki bialy..ale on ejst juz wlansie troche tlusty. moje dzieci maja 2,5 roku. powiedizalabym ze z kazdym dniem jest lepiej...ale ciagle cos jest.
      jesli chodzi o sterydy- moja rada. jak juz nie mwyjscia to stosoac, do calkowiteog zaleczenia!!!nie konczyc jak sie polepszy bo tylko sie zaszkodzi. az sie wyleczy calkowiecie i wtedy przejsc na naiwlzanie/natluszczanie. co kto woli bo rozne dzieci roznie na rozne rzeczy reagujawink
    • camel_3d Re: W końcu mamy diagnozę-Azs 19.11.10, 10:56
      trzymaj sie moj mial (ma?) azs..teraz ma 2 lata i nic juz nie widac. czasem jakas maly krostka wyskoczy, czasem jakas mala plamka..ale znika. kapie go raz na tydzien. a rano kazdego dnia bierze szybki prysznic..ale bez kosmetykow..sama woda. Nie ma kompletnie problemow ze skora.
      Tu lekarze czasem polecaja na azs solarium. wiadomo, z enie 10 minut..ale minute..poltorej..raz na jakis czas.
      • mamunia-x2toja Re: W końcu mamy diagnozę-Azs 19.11.10, 14:38
        Dziecko na solarium?
        Moje dziecko miało "AZS" przez prawie dwa lata.
        W stanach krytycznych wyglądał tak jak to dziecko:
        galeria.tipy.pl/3512,0,zdjecie-atopowe-zapalenie-skory.html
        nawet jak się goiło miał suchą skórę, a goiło się na kilka dni i znowu...
        Córkę leczyłam też prawie 2 lata na alergię na nie wiadomo co. W testach wyszedł tylko nikiel. Rano miała zatkany nosek, a ledwo co było wydmuchać. Wieczorem duszący kaszel. Rano mokry.
        W końcu w akcie desperacji odrobaczyłam dzieci. Było to po kolejnej wizycie, gdzie dostałam mocniejsze maści sterydowe i antybiotyk - bo może pomoże. Mały drapał się do krwi. Pokazałam go znajomej farmaceutce i poprosiłam o pyrantelum.
        "AZS" synka i "alergia" córki nagle zniknęło.
        Jak dla mnie AZS=ładna kliniczna nazwa na zarobaczenie/lamblie/candidę.

        Żeby było ciekawiej, kał dzieci miały badany po kilka razy i nigdy nic w badaniu nie wyszło.
        Po podaniu leku skóra się gwałtownie pogorszyła (uwolnione toksyny robali), a po kolejnych 2 dniach w ekspresowym tempie zaczęła się goić. I to był praktycznie koniec naszych problemów. Chorowanie 1raz w miesiącu też.
        Córka była na sterydach wziewnych, bo astma, srastma itp. Kurka wszystko, WSZYSTKO zniknęło!!!
    • epreis Re: W końcu mamy diagnozę-Azs 19.11.10, 17:32
      >>>obrą wiadomość: alergolog powiedział DZIECKO Z CZASEM Z TEGO WYROŚNIE smile Pozdrawiam

      niestety,nie zawsze i niekażde smile
      • ifaka78 Re: W końcu mamy diagnozę-Azs 19.11.10, 17:39
        Wiem, że nie każde dziecko z tego wyrasta...ale na szczęście większość. A jeśli chodzi o temat robali-też o tym myślałam i na pewno odrobaczę (nie zaszkodzi). Starszą odrobaczyłam pierwszy raz jak miała 2 latka-odrobaczam profilaktycznie co pół roku-nigdy nie miała problemów ze skórą, a po odrobaczeniu dziwnie poprawia jej się apetyt (nagle je jak koń). Widać na młodego przyszła pora...już załatwiłam recepty dla całej rodzinki. A co! smile
    • ifaka78 Re: W końcu mamy diagnozę-Azs 19.11.10, 17:49
      znalazłam taki artykuł
      wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=1064

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka