agastaga
03.05.04, 18:02
Jestem mamą 4-latka na diecie bezglutenowej. Żyjemy tą dietą od niedawna, ale
mamy juz pewne "sukcesy" np. w miarę jadalny chleb własnej roboty. Ale nie o
chlebie będzie mowa (choć może pośrednio). Otóż w zaleceniach odnośnie diety
spotkałam się m.in. z takimi oto zaleceniami: należy mieć osobną deskę do
krojenia pieczywa - ok. może to i faktycznie racja, ale następny punkt mówi o
posiadaniu osobnych sztućców, kubków, blach do wypieków i (uwaga!) osobnego
miksera. Zwłaszcza to ostatnie jest dla mnie trochę na wyrost. Czy
naprawdę "przenikalność" glutenu jest aż tak duża, że należy izolować
sprzęty? Nie chcę popadać w paranoję no i jakby nie patrzeć w dodatkowe
koszty (np. zakupu miksera).
Pozdrawiam Agnieszka