Dodaj do ulubionych

Wierzyć, nie wierzyć

08.06.04, 15:47
Witajcie
Podobno niektórzy lekarze mówią już o tym oficjalnie.
Ja słyszałam o tym z innego źródła. Faktem jest, że alergia u mojego dziecka
mocno sie rozwinęła po pierwszym szczepieniu w przychodni. Przed tym
szczepieniem nie mogłam jeść tylko mleka i jego przetworów, a po nim zaczeły
się ogromne problemy i w tej chwili mała je tylko 5 produktów, a ma 1,5 roku.
Czy to prawda, co tu piszą:

www.dzieci.bci.pl/strony/blask/szcz1.html
Pozdrowienia
Aga
Obserwuj wątek
    • kruffa Re: Wierzyć, nie wierzyć 08.06.04, 16:21
      Przepraszam, że tak napisze, ale czy to cos zmieni? Kolejna teoria. Kolejny
      powód do zmartwien. Przepraszam, ale ja dawno temu przestałam juz wyszukiwać
      tego rodzaju informacji, bo bym chyba zwariowała.
      A i tak nie ma wyboru, bo szczepienia są obowiązkowe. Jak nie zaprowadzisz
      dzieciaka na szczepienie to i będziesz miała wezwania, nachodzenie, az w końcu
      pewnie skierują sprawe do kuratora i do sądu.

      A co do szczepień to akurat tak nie uważam. Moja córka miała opóźnione pierwsze
      szczepienie, a alergia wylazła z niej jak miała ok. 3-4 tygodni.
      W alergii dokopałam jej sama, bo jadłam zupy mleczne i rózne inne wspaniałości.
      A juz apogeum osiągnęłam jak zjadłam, kretynka, kawałek murzynka itp itd.
      Kiedyś w szpitalu spotkałam dziewczynę, która urodziła juz 3 alergika. I ten
      trzeci, chociaz wg wszystkich teorii powinien być najsłabszy, miał najmnieszą
      alergię z rodzeństwa. Najgorzej było z najstarszym. Jak spytałam dlaczego? Bo z
      najmłdszym od 12 tygodnia ciązy była na diecie. Nie tak starszliwie
      restrykcyjnej jak w czasie karmienia, ale jednak.
      Ale byc może i tutaj sa to błędne wnioski.
    • zgagusia Re: Wierzyć, nie wierzyć 08.06.04, 16:51
      ja tez juz o tym slyszalam od zaufanego lekarza - i pisalam o tym na Forum
      calkiem niedawno, przy okazji dyskusji o MMR. Niedojrzaly uklad odpornosciowy
      dziecka jest 'bombardowany' szczepieniami. I szczepionke dziecko dostaje juz w
      kilka godzin po urodzeniu. Dzieci szczepi sie na kilka chorob jednoczesnie - a
      w 'naturze' nigdy nie choruje sie na te choroby na raz. Ten lekarz z ktorym
      rozmawialam spotkal sie w swojej praktyce z wyjatkowo ciezkimi bezposrednimi
      powiklaniami po szczepieniach. Powiklania odlegle, nie takie oczywiste - to
      alergie. Przy obowiazku szczepien mamy 'rozkwit' alergii. Statystyki podaja ze
      co 3 dziecko jest alergikiem.
      Jestem przeciwna obowiazkowi szczepien. Gdybym miala wybor zrezygnowalabym z
      wiekszosci szczepionek dla swoich dzieci.

      Aga
      • ndowson Re: Wierzyć, nie wierzyć 08.06.04, 18:00
        Przyznam szczerze, ze dziwie sie tutaj tej dyskusji. Po pierwsze u nas alergia
        wystapila jeszcze przed pierwszym szczepieniem. A po drugie i mysle ze jest to
        bardzo istotne, gdyby Twoje dziecko zachorowalo na cos, czemu moglas zapobiec (
        i jeszcze do tego .....) to wybacz ale nie ma sie nad czym zastanawiac. Po
        jakiego diabla jeszcze to rozwazacie??? co to zmieni???
        Przepraszam, ze tak brutalnie to ujelam ale sama jestem rozstrojona choroba
        coreczki i mam dosyc teoriii, ktore nie maja w 90% sensu. Kolejna praca
        doktorska lekarza.
        D
    • aga_piet Re: Wierzyć, nie wierzyć 08.06.04, 21:52
      Spójrzcie na listę szczepień nieobowiązkowych do których zachęcają nas koncerny
      farmaceutyczne. Tu mamy prawo wyboru. A o obowiązkowych nie ma co bić piany, bo
      i tak to nic nie da.
      Zgadzam się z przedmówczyniami. Za mało mamy zmartwień?
      Pozdrawiam
      Aga
    • kerstink Re: Wierzyć, nie wierzyć 09.06.04, 07:48
      Zawsze mozna szczepic dziecko alergiczne pojedynczymi szczepionkami, tak, by
      uklad odpornosciowy lepiej sobie poradzil. Osobiscie bardzo powaznie traktuje
      szczepienia moich dzieci, bo jednak moga chronic przed powaznymi chorobami, albo
      przed niebezpiecznym przebiegiem danej choroby (moja siostra byla szczepiona na
      krztusiec, a jednak miala - ale duzo lagodniej). Nie wierze, ze bez szczepienia
      by nie doszlo do objawow alergii w pozniejszym terminie, np. przy pozniejszej
      chorobie.
      Nie wiem, ja to sie ciesze, ze sa takie wynalazki jak sczepienia, antybiotyki
      itd. Dawniej dzieci straszliwie umieraly z byle choroby.
      K.
      • aniapatryk Re: Wierzyć, nie wierzyć 09.06.04, 09:02
        Ja w to wierze, bo u nas po szczepieniu zawsze katastrofa ze skórą, a po MMR II
        wróciło uczulenie którego nie było 4 m-ce. Ale fakt że to i tak nic nie zmieni,
        bo ja bałabym sie zdrugiej strony nie szczepić dziecka. Dermatolog , alergolog
        i homeopatka u których byłam potwierdzili to ze jest taka możliwośc, ze
        szczepienia w jakiś sposób wywołują alergie. My do 5 roku mamy już spokój ze
        szczepieniami UFF.
        Ania
        Ania
    • alpiot Re: Wierzyć, nie wierzyć 09.06.04, 14:42
      Ja też szczepię szczepieniami obowiązkowymi moje dziecko. Artykuł jak ten, do
      którego podałam link oczywiście budzi w mózgu gonitwę myśli np. czy gdybym nie
      szczepiła to byłoby lepiej. Poruszając temat na forum miałam nadzieję, że
      wypowiedzą się mamy, które coś słyszały na ten temat (np. częstość występowania
      powikłań poszczepiennych - bo z lekarza nic na ten temat nie można wyciągnąć)
      lub/i same miały jakieś doświadczenia. U mnie, tak jak pisałam, gwałtowny
      rozwój alergii zbiegł się z terminem szczepienia. Mam też kilku znajomych z
      dziećmi i wśród nich aż w dwóch przypadkach wystąpiły powikłania poszczepienne
      wymagające wizyty na ostrym dyżurze w szpitalu. Stąd też wypływa moje
      zainteresowanie tematem szczepień.
      No i oczywiście, z całym szacunkiem, nikogo nie zmuszam ani do czytania ani
      tym bardziej, do odpowiadania na mój post.
      Pozdrowienia
      Aga
    • magda-lis Re: Wierzyć, nie wierzyć 09.06.04, 22:40
      Mimo, że mam po jego przeczytaniu niezłą łamigłówkę dobrze że zamieściłaś tutaj
      ten link. Każdy zagląda tutaj w poszukiwaniu nowinek które wskażą różne drogi
      postępowania. Całe życie naszpikowane jest punktami w których musimy dokonywać
      wyborów. Dobrze jesli możemy robić to świadomie, a do tego potrzebne są
      informacje. Myślę, że złe mogą być mamy które są już po szczepieniu i nie mogły
      przeczytać tego artkułu, a więc poddały się fali i teraz żałują, że nie dane im
      był wybierać. Chociaż pewnie i tak w większości postąpiłyby tak samo.
      Pozdrawiam Magda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka