Dodaj do ulubionych

naczyniak w zaniku

03.03.09, 09:43
jesli ktos chce zobaczyc zeby poprawic sobie humor ze naczyniak sie
wchlonie moge przeslac zdjecie jak u prawie 5 letniej alicji teraz
wyglada
Obserwuj wątek
    • edytka0 Re: naczyniak w zaniku 05.03.09, 23:10
      Witam
      Jestem nową osobą, która się zalogowała na forum ponieważ mam problem u mojej córeczki z naczyniakami.
      Mam wielką prośbę czy mogłabyś mi przybliżyć i powiedzieć co mogę zaopserwować przy zanikaniu naczyniaka.
    • bonga_dax1 Re: naczyniak w zaniku 12.03.09, 12:22
      Bardzo proszę o zdjęcia. (bpiro@interia.pl) Mój syn (1,5 roku) ma naczyniaka na
      wardze - raz jest różowo-fioletowy i wydatny, innym razem znów blady i
      "spłaszczony". Kiedy zauważyliście pierwsze ewidentne oznaki zanikania
      naczyniaka u córki?
      • pringa5 Re: naczyniak w zaniku 19.04.09, 19:20
        moja córeczka też urodziła się z naczyniakiem na dolnej wardze,podbródku i na
        szyi.Wyglądało to strasznie.Potwierdzam że naczyniaki giną ,już prawie nic nie
        widać ,teraz ma 6 lat.Nie potrafię wysyłać zdjęć,a bardzo bym chciała pokazać
        jak teraz wygląda.Nie robiłam nic ,tylko się mocno modliłam.
    • kobra0 Re: naczyniak w zaniku 15.06.15, 22:05
      zdaje sobie sprawe , ze to juz taka "stara' sprawa z tym naczyniakiem , ale własnie teraz stanełam przed podobnym problemem i weszłam na to forum. jezeli jeszcze istnieje mozliwośc otrzymania zdjęć "porównawczych " to bardzo, bardzo proszę. Moje dziecko ma naczyniaka , lekarze mowia czekać , obserwować , a ja sie denerwuje czy na pewno zaniknie , a jezeli, to kiedy ? prosze o zdjecia na mail ko-bra@wp.pl
      • karolcia-1992 Re: naczyniak w zaniku 31.01.16, 22:33
        Hej. Przepraszam, ze sie tak wtracam ale tez chcialabym z kims porozmawiac o naczyniakach. A wszystkie posty sa dosc stare... Moj synus ma naczyniaka na szyi. Jezdzilismy od lekarza do lekarza przez 7 msc jego zycia. Wszyscy kazali czekac az sam zniknie. A naczyniak rosl i zaczynal sie zacierac, robily sie strupki. W koncu trafilismy na normalnego lekarza. Jutro zaczynamy terapie propranololem. Nie wiem czy slusznie. Mam mnustwo obaw. Ale wiem, ze w takiej sytuacji czekanie to ogromny blad. Mozna czekac kilka lat, a i tak nie ma pewnosci czy sie wchlonie.
        • mania1506 Re: naczyniak w zaniku 25.04.16, 22:54
          Karolcia, my też zaczęliśmy leczenie propranololem. Zosia ma teraz trzy i pół miesiąca, naczyniak jamisty wargi dolnej, który zaczął się pojawiać w trzecim tygodniu życia. Po tygodniu leczenia już widzę poprawę. Leczenie rozpoczęłam na własną rękę, tzn sama szukałam info i lekarza, który się Zosia zajmie i na szczęście się udało i przygarnal nas pod swe skrzydła prof bagłaj. Pediatra, kazał czekać - dla mnie to, głupota, bo nie rozumiem po kiego grzyba mam narażać dziecko na szykany..
          • roobaczeek5 Re: naczyniak w zaniku 26.04.16, 20:17
            Witam, my także mamy podobny problem. Córeczka (3 mies) ma naczyniaka na nosku, byliśmy już u onkologa i skierował nas na leczenie. Zastanawiam się tylko czy leczenie propranolem jest bezpieczne dla takiego maluszka, czy nie pojawiają się jakieś skutki uboczne? Proszę powiedzcie jak to wszustko przebiegalo u was, w tym wizyty w szpitalu (bo chyba przed rozpoczeciem leczenia sa konieczne) i czy rzeczywiścierzeczywiście ten propranolol tak przyspiesza wchłanianie. Dziękuję za wszelkie odpowiedzi i informacje. Pozdrawiam
            • mania1506 Re: naczyniak w zaniku 27.04.16, 18:58
              Moja Zosia w szpitalu nie była i nie jest. Przed wizytą u prof Bagłaja we Wrocławiu, byliśmy u kardiologa dziecięcego. Trzeba sprawdzić, czy nie ma jakiś wad ukrytych i czy w ogóle wszystko jest ok, bo tak naprawdę to, od kardiologa zależy czy dziecku można będzie podać propranolol. Leczenie trwa zazwyczaj cztery do sześciu miesięcy jeśli lek jest dobrze tolerowany. Zdarza się jednak, że pomimo podawania propranololu naczyniak nie reaguje..
              Nasza córka bierze drugi tydzień i już widać przebarwienia i wygladzenie.

              Z racji znikomych informacji na temat naczyniakow wczesno-niemowlęcych, parę dni temu zaczelam pisac blog opisując przypadek naszej Zosi. Mam nadzieję, ze będzie nam łatwiej przez proces leczenia przejść, a może i komuś nasze informacje okażą się potrzebne :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka