martamarta_2008
05.08.08, 22:09
Mam synka 18 miesięcznego. Nie chodzi samodzielnie, ale za rączkę
tak. Troszeczkę ma koślawe stopy, więc nosi wkładki ortopedyczne.
Lubi wchodzić po shodach, oczywiśćie za rączkę. Potrafi się łądnie
sam bawić, jak również z nimś, np. kulam mu piłeczkę, a on mi ją
odkula i bardzo się cieszy. Potrafo wziąć ołówek w rękę i bazgrać po
kartce. Nie mówi w sumie nic, tylko jakies dadadada, babababab,
nananana. Pokazuje palcem czego chce.
Mały przy porodzie dostał 9 pkt. Wszystko niby było ok, tylko za
kolor skóry dostał 1 pkt, bo miał lekko zasinione kończyny.
Miał asymetrię ciała i trochę wzmożone napięcie mięśniowe, ale
dzięki rehabilitacji unormowało się to. Jak mały skończył roczek, to
na wizycie kontrolnej neurolog powiedział, że na swój wiek się
dobrze rozwija. Jednak teraz jak ma już 1,5 roczku i nie chodzi i
nie mówi, to neurolog powiedził, że jest opóźniony w rozwoju z
zaburzeniami mowy. Jestem załamana tą diagnozą. Czy rzeczywiście
moje dziecko jest opóźnione w rozwoju? :( Mam zalecenia, żeby zrodić
eeg głowy, badanie dna oka, iśc do logopedy. Czy czeka mnie coś
złego? Prosze o jakieś wsparcie od Was.