Hej

Jestem mamą 5 mc chłopca. Mały początkowo jadł mleko z piersi, potem bebiko ha, potem bebilon pepti. Na bebilonie pepti i debridacie kolki ustały. Kupy były od początku dośc zwarte. Nagle w wieku 3 mc, po 2 tygodniach bez kolek, zaczłey się kolki, biegunkowe kupy, szał przy jedzeniu i wkońcu gorączka. W szpitalu stwierdzili zum, wcześniej zrobiłam posiew kału i wyszła jakaś aptogenna e coli, wzrost obfity. Na szczęscie przy zum leczyli nas biofuroksem i ecoli wybili.
Niestety bóle brzucha pozostały, myślałam że powli ustąpią, lekarka nalegała na rozszerzenie diety. Próbowałam marchewki, jabłka, banana, dyni, ziemnaika. Po wszystkim mega bóle, nasilone w nocy, gazy wzdęcia. Kupy ze śluzem, rozlewające się po pieluszce. Odstawiłam wszystko, przeszłam na nutramigen. W miedzyczasie okazło się że w nowym posiewie wyszła klebsilla pneumonia, wzrost na jeden plus, oporna na wszystkie antybiotyki domowe, jedynie leczenie dożylne w szpitalu. Na nutramigenie jest lepiej, choś kupy nadal mega brzydkie.
Próbowałam wprowadzić kleik, jedna łyczeka - wieczorny ból brzucha.
Macie jakieś rady, co robić?? Iść do alergoaloga czy gastrologa?? Daje dwa probiotyki dziennie, przeważnie dicoflor plus lacidobaby. Czy to nie za dużo dla takiego dziecka. Czy po lacidoeneterolu może boleć brzuch?? ( miałam takie odczucie jak dawałam). Nie wiem czy szkodzą mu nowe produkty czy ta bakteria tak maci. Dziwne jest to że było dobrze na pepti i nagle się wszytko poknociło. Powoli wysziadam psychicznie bo mały nie śpi w nocy od jakiś dwóch miesiecy. Na nutramigenie w miare dobrze było 3-4 dni a teraz znowu jakieś wzdęcia się zaczynaja. Boje się szczepienia, bo jeśli spadnie mu odpronosc ( a po szczepieniu spada to ta klebsilla pewnie się rozrośnie)Doradzcie coś. Jakie probiotyki, w jakich dawkach i wogóel co robić