Dodaj do ulubionych

pytanie do Chalsi

18.07.04, 23:29
Witaj, Chalsiu,

Jestem mamą ośmiotygodniowej Uli z podejrzeniem o alergię pokarmową. Z
ogromną uwaga czytałam wszystkie Twoje wypowiedzi na temat diety
eliminacyjnej, a poniewaz jak wiele dziewczyn tu zauwazyło, to forum to
skarbnica wiedzy i lekarze powinni wszystkie wątki uwaznie czytac, pozwalam
sobie napisac do ciebie z zapytaniem.
Otóz mojej małej pierwsze oznaki alergii pojawiły się w 3 tygodniu życia, ale
ja wtedy o alergii nie wiedziałam nic. Mała miała krostki na buzi, czerwone,
z białymi czubkami, zlewające się w plamki, kupki zielonkawe z obecnością
śluzu, czyli krótko mówiąc - klasycznie... Stosowałam się więc do rad
pediatry i wykluczyłam ze swojej diety nabiał, owoce cytrusowe, orzechy,
miód, mleko i czekoladę. Niestety, zmiany nie ustępowały, a nawet pojawiły
się nowe krostki na brzuchu, szyi i główce. Wtedy odkryłam internet i
zaczęłam czytać Wasze rady i opinie i włos mi się na głowie jeżył. Poszłam
Chalsiu, za Twoją radą i od razu zaczęłam stosowac ostrą dietę eliminacyjną,
żeby móc maksymalnie wykluczyć wszystkie alergeny. Od dwóch tygodni jem więc:
wieprzowinę i indyka (gotowane w wodzie z solą), pieczywo kukurydziano-ryżowe
Chaberka, ziemniaki, ryz, marchewkę, buraki, brokuły, jabłka (jedno dziennie
bez skórki), chrupki kukurydziane, wafle ryżowe. Popijam wodę, sok marchwiowo-
jabłkowy wyciskany świeży, małą kawę rano i od czasu do czasu herbatę.
Dodatkowo zjadam jedną tabletkę Prenatalu, calcium pantenonium i tabletkę
cerazette. To koniec.
Niestety, poprawa jest niewielka, a mija właśnie dwa tygodnie stosowania
diety. Krostki nadal są, chociaż już tylko na policzkach, główce, za uszami i
na szyjce. I te nieszczęsne kupy ze śluzem również nie ustapiły. Poza tym,
mam wrażenie, że te krostki ją swędzą i drapie się, zwłaszcza w nocy, przez
co śpi niespokojnie i marudzi.
Mam teraz ogromny dylemat - czy czekać jeszcze, a jeśli tak, to jak długo,
czy też może zacząć odstawiać kolejne produkty z aktualnej diety. Czy
odstawiać po jednym (o rany, to wtedy będzie miesiącami trwało), czy może po
dwa. I najwazniejsze - które produkty mam wywalic z diety? Czy teraz to
będzie kwestia loterii, czy też np ryż może być najbardziej "podejrzany"?
Miotam się sama co robić, wszyscy w rodzinie mnie przekonują, że przesadzam,
jedynie mąż mnie wspiera i pociesza.
Dzisiaj jestem w ogóle załamana, bo mieliśmy chrzciny małej i wszystkie
ciotki mnie napadły swoimi radami, które może i bezcenne były, ale 20 lat
temu, kiedy o alergii niewiele wiedziano.... I te pytania, współczujące
spojrzenia, bo tego nie jesz, tamtego nie jesz... Eh, szkoda gadać....

Z góry dziękuję za odpowiedź, wiem, że na pewno będzie mądra i poparta
doświadczeniem i wiedzą.

Pozdrawiam serdecznie,
Dominika
Obserwuj wątek
    • azoorek Re: pytanie do Chalsi 19.07.04, 08:09
      Najgorsze jest wlasnie otoczenie- moja mama tez mi ciagle mowi, ze sie
      rozchoruje, wpadne w bialaczke itp. Dobrze, ze mieszka daleko. Tez mi powtarza,
      ze przesadzam, bo przeciez maly ma ladna skore. Tylko nie wie, ze to sie moze
      zmienic w ciagu 12 godzin. No coz stara szkola.

      aga i michalek
    • asia28 Re: pytanie do Chalsi 19.07.04, 08:50
      Witam
      Moja córeczka skończyła 2-miesiące. Od 6 tygodni robi brzydkie kupki, najpierw
      zielone ze śluzem, a po wykluczeniu z mojej diety nabiału kupki stały się
      żółte, ale są bardzo wodniste i śłuzowate, żadnej treści. Poza tym nie ma
      objawów alergii (kolek, wysypki), jedyne co to tylko suchą skórę rąk i
      zaczerwienie w zgięciach łokci (nie wiem czy to też objaw alergii). Ja również
      zanim nie dotarłam do tego forum byłam kompletnie nieświadoma tego co to
      alergia pokarmowa. Jestem pełna podziwu dla wiedzy, którą posiadają mamy małych
      alergików i bardzo cieszę się, że mogę i ja z niej skorzystać. Od tygodnia
      stosuję dietę eliminacyjną, która składa się z: chlebka kukurydzianego lub
      ryżowego, ziemniaka, buraka, szynki wieprzowej (ze sklepu), Flipsów
      kukurydzianych, wieprzowiny gotowanej, kaszy gryczanej, raz zdarzyło mi się
      zjeść dżem jagodowy Łowicz oraz kukurydzę z puszki. Piję wodę, herbatę czarną i
      kawę rozpuszczlną (sporadycznie). Jeszcze tydzień temu podawałam dziecku
      Lacidofil - z zalecenia lekarza, po przeczytaniu forum odstawiłam. Niestety nie
      ma żadnych efektów zastosowanej diety. Mała robi kupki 1-2 razy dziennie,
      strasznie rzadkie i złożone wyłącznie ze śluzu chociaż żółte i nie mają
      brzydkiego zapachu. Wiem, że pewnie muszę poczekać jeszcze ze dwa tygodnie, ale
      już teraz boję się co zrobię jak po tym czasie nic się nie zmieni. Bardzo
      chciałabym zobaczyć chociaż minimalną poprawę wtedy umocniłabym się w
      przekananiu, że to dobra droga, a tak to czasmi dopadają mnie myśli, że to może
      nie alergia i że powinna dziecko leczyć w innym kierunku, a tego nie robię.
      Dodam, że robiłam posiew kału, moczu, usg brzuszka, konsultację laryngologiczną
      i wszystko wydaje się być ok. Może ktoś mi coś podpowie, może jednak coś robię
      nie tak, nie mam żadnego doświadczenia. Dzięki
    • kaka303 Re: pytanie do Chalsi , do Dominiki 19.07.04, 09:06
      ojego malucha silnie uczulała marchew, szczególnie ta świeża- marchew nie jest
      dobra, bo dostaje multum oprysków. ńajpierw chemia na robale, potem
      konserwanty. eżeli już to gotowana...
    • df32 Re: pytanie do Chalsi 19.07.04, 09:39
      Asiu28, z tego co opisujesz, obie miotamy się po "jednym pustym sklepie",
      podobne objawy, podobne problemy. Ja chyba poczekam jeszcze tydzien, tak jak
      pisała Chalsia (2-3 tygodnie alergen siedzi w człowieku), a potem
      zacznę "żonglować" marchewką na początek, potem może ryż?
      Tak mi teraz wpadło do głowy, że czytając wątki dziewczyny pisały, iz wysypka w
      zgieciach łokci i kolanek może świadczyc u niemowlaka o atopowym zapaleniu
      skóry. O tym tez tu duzo sie pisze, a ja to znam z doświadczenia, bo mojej
      straszej córeczce w wieku 4 lat to cholerstwo się ujawniło. Tyle, że ona jest
      na tyle duża, że i leczenie jest inne niż w przypadku niemowlaków (dostaje
      zyrtec, kapiele w krochmalu i smarowanie Topialyse Lait firmy SVR i to
      właściwie całkowicie pomaga).
      Ja idę z Małą w czwartek do alergologa, zobaczymy co powie....
      Pozdrawiam i trzymam za nas wszystkie kciuki,
      Dominika
    • kruffa Re: pytanie do Chalsi 19.07.04, 10:52
      Spróbuj odstawić ryz i marchew na kilka dni. Wiem, ze to ciezkie, bo dieta i
      tak ograniczona. Z owoców jeszcz w mirę bezpieczna jest gruszka - możesz
      spróbowac ta gerbera np. do smarowania chlebka. Owoce i warzywa jedz tylko
      gotowane.
      Jesli nir będzie poprawy - wróć do nich i wywal jabłka.
      I te tabletki. Nie wiem jaki doświadczenie maja inne dziewczyny - ja ich nie
      brałam. To sa chormony i pewnie coś jeszcze. Ale tu nie chcę wyrokowac, bo nie
      brałam więc nie wiem.
    • agngre Re: pytanie do Chalsi 19.07.04, 11:05
      Ja bym zrezygnowała z indyka (jest prawdopodobieństwo że uczula krzyżowo z
      jajkiem, więc jeśli jajko podejrzane, to indyk również) oraz z ryżu i kukurydzy
      a jadła normalne pieczywo (znajdź piekarnię, w której będziesz mogła dowiedzieć
      się czy do danego pieczywa nie dodają mleka czy serwatki albo białka sojowego)
      Dieta eliminacyjna to ciężka katorga, ale tylko na początku,a to masz już za
      sobąsmile
      Napiszę ci naszą historię walki a alergią, może w czymś ci pomoże smile

      Zaczęło się jak synek miał 5 tygodni. Ciemieniucha - nawet na czole, brwiach,
      ranki za uszkami, łuszcząca się skóra na uszkach, suche policzki, potem
      zaognione, "polakierowane", zmiany na nóżkach - najpierw łydki, potem kolanka i
      nad kolankami, na klatce piersiowej... tak to mniej więcej się rozszerzało.
      Lakierowane policzki ustapiły po całkowitym wyeliminowaniu nabiału (łącznie z
      jajami i wołowiną!!!) ale została reszta zmian .
      Próbowałam wyczaić od czego to, ale za nic w świecie nie mogłam znaleźć. Wtedy
      (mały miał 4,5 miesiąca) przeszłam na dosyć okrojoną dietę eliminacyjną. Przez
      miesiąc jadłam tylko chleb żytni, margarynę delmę bez masła i serwatki ,
      ziemniaki, wieprzowinę, kapustę i cebulę, piłam wodę. Koniec. I to było można
      powiedzieć prawie nic smile)
      Niedobory wapnia uzupełniałam wapnem musujacym z plivy - bez żadnych dodatków
      smakowych i witaminy vitaral (bez beta karotenu).

      Po tym pierwszym miesiącu zmiany się wycofały!!!!! Tylko od czasu do czasu
      zaogniała się skóra twarzy - jak się okazało od proszku do prania, np. ciocia,
      babcia przytuliła, a po jakimś czasie na buzi ogień, ale to nie był żaden
      problem - teraz ktokolwiek przyjeżdża do nas na dłużej przywozi sobie rzeczy
      wyprane w jelpie smile i jest spokój smile


      Po tym miesiącu powolutku wprowadzałam nowe rzeczy - po jednej tygodniowo. I co
      sie okazało???? Po pierwsze synka sypało na 4-5 dzień od zjedzenia
      alergizującego pokarmu. W taki sposób wykryłam wiele alergenów
      - indyk (uważany za bezpieczny , a niedawno wyczytałam że indyk alergizuje
      krzyżowo z jajem kurzym !)
      - marchew,
      - jabłko!!! - - tutaj alergia juz się wycofała
      - ryż
      - kukurydza
      - banan
      - brzoskwinia
      - jaja

      Pewnych rzeczy w ogóle nie testowałam bo sa krzyżowymi alergenami, np. koper,
      seler z marchewką, więc sobie je odpuściłam, kurczak z jajami, a innych nie
      testowałam dlatego że są statystycznie silnymi alergenami - ryby, pietruszka,
      cytrusy, truskawki, kakao, orzechy ale np. pomidory spróbowaliśmy i są ok smile)


      Nie powiem było ciężko, ale moja konsekwencja i upór dały super efekty smile
      teraz moje dziecko ma 13 miesięcy i pomimo że jest silnie alergiczne nie widać
      tego po nim wcale. Skórę ma zdrową, jeśli go sypnie coś nowego szybko reaguję i
      jest ok.
      Za jakiś czas będziemy testować rzeczy które go uczulały - bo a nuż alergia się
      wycofuje...
      Teraz np. jemy (bo nadal go karmię więc w zasadzie jemy to samo) królika,
      wieprzowinę, ziemniaki, kapustę, cebulę, brokuły, kalafior, pomidory, buraki,
      pieczywo żytnie i pszenne, margarynę delmę i zwykła do wypieków (tak, tak można
      upiec coś bez jajek smile), jabłka, wiśnie (także dżem), czereśnie, gruszki,
      jagody (także dżem) i arbuza teraz testujemy kaszę gryczaną. Synek dodatkowo
      jeszcze nutramigen i sinlaka. Ani on nie jest niedożywiony, ani ja nie mam
      anemii. Wbrew obiegowym opiniom taka dieta i karmienie wcale nie wykończyły
      mojego organizmu, nie "poleciały" mi ani zęby, ani włosy. Jedyne co to
      zeszczuplałam i dobrze mi z tym smile)) A na teksty i komentarze - jaka ty biedna
      jesteż nic jeść nie możesz już się uodporniła, i wcale nie jem "NIC" bo nawet
      ciasta sobie piekęwink))

      Ja kapustę i cebulę zaczęłam jeść jak mały skończył 3 miesiące, ale nie
      mieliśmy żadnych problemów z kolkami, więc spróbowałam i okazało się że mały
      świetnie je toleruje.

    • df32 Re: pytanie do Chalsi 20.07.04, 10:45
      Witam,

      Dziewczyny, dzięki za rady.
      Zaczynam karuzelę z wywalaniem po kolei wszystkiego co jem. Na pierwszy rzut od
      dziś: marchewka, indyk i ryz. Zostanie mi wieprzowina, kukurydza i pieczywo
      może żytnie wprowadzę zamiast innego. Z tabletkami poczekam, bo zaczęłam je
      brać jak alergia juz występowała dość silnie, tak więc muszę uwierzyc, że to
      jednak nie one.
      Zaczynam myśleć, że zrobienie dyplomu na uczelni jest prostsze niż wyłapanie
      alergenów, a dzień w którym to nastąpi, a moja mała będzie miała czystą skórę,
      będzie jednym z najszczęśliwwzych w moim życiu!
      Będę pisać o efektach, a poza tym Wasze rady i przypadki to jak balsam dla
      schorowanej duszy smile))).
      Dzięki i na razie,
      Dominika
    • df32 Re: pytanie do Chalsi 27.07.04, 16:54
      Witam Dziewczyny ponownie,

      Stosuję "żonglerkę" z odstawianiem z diety eliminacyjnej po kolei wszystkiego.
      Tydzień nie jem kukurydzy, marchewki i indyka. Wysypka dużo mniejsza, ale nadal
      jest. zastanawiam się, czy wiecei przypadkiem, czy KAWA może uczulać??? Bo
      powoli tracę pomysły, co jeszcze?
      Pozdrawiam e-Mamy,
      Dominika
      • dominikams Re: pytanie do Chalsi 27.07.04, 21:24
        Może uczulać, oczywiście, jeśli możesz się bez niej obejść to odstaw (mi było
        ciężko, ale u nas chyba nie uczulała, po włączeniu do diety nie było gorzej).
        Jednak nie rezygnuj ze wszystkiego naraz, bo zwariujesz. 2-3 produkty naraz to
        max. Czekaj 3 tygodnie i próbuj dalej.

        u nas indyk było w porządku, jak ja go jadłam, podany bezpośrednio niestety
        uczulał. Pisz jak idzie.
      • chalsia Re: pytanie do Chalsi 29.07.04, 00:14
        Sorki za nieodpowiedzenie na Twój wątek, ale nie miałam nic do dodania do tego
        co inne mamy napisały.
        Jedno co bym zrobiła, to poczekała jeszcze ze 2 tyg przed podjęciem decyzji o
        wykluczeniu z diety następnych produktów.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
    • df32 Re: pytanie do Chalsi 29.07.04, 09:16
      Witam Chalsię i wszystkie dzielne mamusie,

      Dzięki za odpowiedź. Poczekam zatem jeszcze tydzień, zanim zacznę
      eksperymentować dalej. Wysypka jest zdecydowanie mniejsza, ale nadal jest, kawę
      zamieniłam z bezkofeinowej na jedną słabą normalna rano po karmieniu (nie
      jestem na razie w stanie zrezygnowac z jednego co mi pozostało, czyli kawy, ale
      to trzeba wiedzieć, jakim namiętnym smakoszem jestem smile))).

      Najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że w ciąży utyłam 26 kg, po których po
      2,5 misiąca życia mojej córeczki pozostało jedynie wspomnienie...., a ludzie
      mnie normalnie nie poznają smile)).

      Dziewczyny, trzymajmy się i nie dajmy, ja sobie powtarzam, że upór i miłość do
      dziecka musi w końcu zaowocowac piękną buźka i cudna kupką, a żadne alergeny
      nie mogą mnie zwyciężyć.
      Buziaczki, będę dalej pisać, bo to taki miód na moje serce...
      Dominika
      • agngre Re: pytanie do Chalsi 29.07.04, 13:07
        Witam smile
        Cieszę się, że juz lepiej ale musisz tropić dalej...
        mam jedną podpowiedź - w pierwszym swoim poście napisałś że zażywasz prenatal -
        sprawdź czy w składzie ma beta- karoten, a najprawdopodobniej ma... więc jeśli
        przyczyna była marchewka to ten beta karoten - sama rozumiesz
        pod tym względem bezpieczne są witaminy polskie - vitaral - tam jest wit. A w
        postaci retinolu.

        Jeśli nadal nie będzie poprawy to bym stawiała już chyba tylko na ryż, inną
        metodą - prowokacyjna raczej możnaby sprawdzić czy to nie jabłko -zjedz więcej
        i zobaczysz czy wysypka się pogorszy , ale już lepiej chyba odstawić....


        U nas coraz lepiej jemy dużo nowych rzeczy, ale ostatni nasz hit - uczuliła
        bazylia sad((
    • df32 Re: pytanie do Chalsi 29.07.04, 15:58
      Agnagre, podsunęłaś mi myśl z tym beta-karotenem. Tyle,że jako beta-karoten nie
      ma czegoś takiego w składzie prenatalu. Czy może on występowac pod inną
      postacią, vit A np?
      W składzie Prenatalu znajdują się witaminy: A, D3, C, E, kwas foliowy, B1, B2,
      B6, PP, B12, wapń, cynk i żelazo. Któreś sugeruje na obecność beta-karotenu?

      Błagam, daj znać, ja na witaminach znam się jak lekarz na budowaniu
      mostów smile))).
      Pozdrawiam,
      Dominika
      • chalsia Re: pytanie do Chalsi 29.07.04, 19:09
        Jak piszą, ze to wit A, to by raczej znaczyło, że jest to retinol.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • dominikams Re: do Chalsi - prywatnie 29.07.04, 20:58
          Witaj,
          Tak jak pisałaś przed wakacjami, bywasz tu o wiele rzadziej. Zauważyłam
          ostatnio zmianę w sygnaturce - czy przydarzyło Ci się ostatnio coś przykrego
          czy jest to tylko kontynuacja myśli? (wiem, że jesteś z natury osobą ceniącą
          prywatność, i nie zamierzam tego naruszać, tylko tak mi się jakoś dziwnie
          zrobiło, jak to przeczytałam). Pozdrawiam serdecznie.
          • chalsia Re: do Chalsi - prywatnie 29.07.04, 23:19
            dominikams napisała:

            > Witaj,
            > Tak jak pisałaś przed wakacjami, bywasz tu o wiele rzadziej. Zauważyłam
            > ostatnio zmianę w sygnaturce - czy przydarzyło Ci się ostatnio coś przykrego
            > czy jest to tylko kontynuacja myśli? (wiem, że jesteś z natury osobą ceniącą
            > prywatność, i nie zamierzam tego naruszać, tylko tak mi się jakoś dziwnie
            > zrobiło, jak to przeczytałam). Pozdrawiam serdecznie.

            Jest to naturalna kontynuacja myśli (zważywszy na wydarzenia mające miejsce w
            moim życiu ostatnio) - jednak pomysł z "gadem" nie jest bezpośrednio mojego
            autorstwa (ktoś mi "podpowiedział").
            Nie jest jednak tak źle smile)) - mam dwie sygnaturki ("orginalną" i tę "nową") i
            one podczepiają się pod posty losowo, co często (ale akurat nie na tym forum)
            wywołuje niezamierzone (i ciekawe) reakcje, zwłaszcza jeśłi gadzia wersja
            zbiegnie się z postem nie głaszczącym adresata po głowie.

            Co do częstotliwości bywania - wiedza o alergii wynika z doświadczenia - jest
            teraz tu bardzo wiele mam z dużym doświadczeniem i wiedzą. Ja bym to
            nazwała "zmianą warty" smile))))). No i jest jeszcze czynnik tzw. zmęczenia
            materiału = no bo ile razy można odpowiadać na to samo pytanie (zwłaszcza jeśli
            dotyczy spraw zupełnie podstawowych). A jakoś tak ludzie idą po najmniejszej
            linii oporu i nie używają np. wyszukiwarki.

            Ale jestem - zawsze można na priva albo zaadresować post do mnie.
            smile)))))))))

            Pozdrawiam,
            Chalsia
      • agngre Re: pytanie do Chalsi 30.07.04, 10:19
        jeśli jest A - to jest retinol, gdyby był beta-karoten to by było napisane
        wprost smile
    • df32 Re: pytanie do Chalsi 29.07.04, 21:29
      Mam zapytanie do mojej imienniczki Dominiki (Mamy Zosi i Mai), bo nie bardzo
      zrozumiałam ostatniego posta. Czy mając na myśli zmianę sygnaturki, myslałaś o
      mnie? Ja na wątek o alergiach wchodziłam przed wakacjami, fakt, że rzadko, bo
      głównie czytałam, łapałam się za głowę, ryczałam nad krostami córeczki i
      załamywałam się totalnie. Teraz jestem dzięki wam mocniejsza, cierpliwa i
      podbudowana radami... Oby tak dalej, a znajdę tego alergena i stawię mu
      czoło....

      Pozdrawiam moją imienniczkę i wszystkie Mamusie
      • dominikams Re: pytanie do Chalsi 29.07.04, 22:43
        Nie nie, nic się nie denerwuj smile
        Chodziło mi o Chalsię - jak przyjrzysz sie strukturze postów, to zobaczysz, że
        mój jest pod postem Chalsi - z akapitem - co oznacza, że nawiązuje do postu
        wyżej. Poza tym zatytułowałam go "do Chalsi - prywatnie"
        Pozdrawiam Cię również.
    • df32 Re: pytanie do Chalsi 30.07.04, 09:53
      Dzieki za wyjaśnienie, Dominiko! Już wszystko rozumiem, faktycznie przeoczyłam
      ten post smile))).
      Pozdrawiam serdecznie i lecę na spacerek, bo tak pieknie na dworze, a i krosty
      mniej widoczne na powietrzu smile)).
      Dominika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka