Znowu proszę o radę

10.08.04, 04:45
Drogie Mamy
Wg testów moja piętnastomiesięczna Julcia jest słabo uczulona na białko jaja i
orzechy (peanut - więc chyba tylko ziemne??).
Mam problem, co jej podać do jedzenia, by zechciała to zjeść. Ponieważ nie
pozwala się nakarmić, a łyżeczki i widelczyka nie potrafi jeszcze używać,
muszę dawać jej pokarmy, które weźmie w rączkę. Ale co? Póki co jada brokuły,
kalafiora, czasem banana i jabłko, ser żółty, paróweczkę z kurczaka - znudziła
się jej (Gerbera), gotowanego ziemniaka. Gotowany kurczak znudził jej się,
mielone kotleciki z kurczaka również popadły w niełaskę. Robię też jej
racuszki z jabłkiem. Oczywiście pije codziennie mieszankę z kaszką ryżową,
pije sok jabłkowy. Daję jej na chleb pastę z żółtka z odrobiną soli i oliwą z
oliwek. Ponieważ ma stwierdzoną alergię na białko, staram się ograniczyć
podawanie żółtka. I teraz kolejne pytanie: czym zastąpić żółtko w kotlecikach?
Zawsze jest ryzyko, że odrobina białka się dostanie z żółtkiem do potrawy,
więc preferuję podawanie żółtka ugotowanego.
Nie wiem, czym ją karmić. Ile można jeść ugotowane brokuły...
Zrobiłam kluski śląskie, na które przepis znalazłam na tym forum. Mnie i
mężowi smakowały, Julcia nimi pluła. Ryż jest zbyt drobny, aby jeść go
rączkami. Kurczę, ja nie wiem już. Stoję przy kuchni i wymyślam potrawy, a ona
potem nie chce tego jeść. Ja się martwię, czasem złoszczę i codziennie
stresuję. Za dwa miesiące urodzę drugiego maluszka. Chciałam jej wcześniej
przygotować różne obiadki i pomrozić, ale brakuje mi pomysłów.
Cytrynka
    • isma Re: Znowu proszę o radę 10.08.04, 10:35
      Kurczaki pieczemy (bez tluszczu) w folii w piekarniku. Pycha wink)).
      A jakies fasolki, np. zolte, straczkowe, probowalas? - to tez sie da jesc lapa.
      Jesli moze jesc marchewke, to mysmy gotowali mrozona marchewke tzw. juniorke -
      malutkie, slodziutkie 3-5 cm. korzonki.
      • cytrynka3 Re: Znowu proszę o radę 12.08.04, 05:06
        Hej Isma
        Czy pieczesz w folii aluminiowej? Ja czasem piekę tak pierś, ale jest chyba zbyt
        twarda dla Julci (zbijam). Tzn. ona dobrze gryzie, ma dużo ząbków, ale chyba nie
        chce jej się męczyć. I czym przyprawiasz? Ja już nie wiem, jakie przyprawy są
        bezpieczne i używam tylko soli. Być może mięso jest zbyt mdłe w smaku.
        Co do fasolki szparagowej dałam jej gotową zieloną (Gerbera, tu, gdzie mieszkam
        są w słoiczkach). Zjadła, ale one są rozgotwane, i się rozpadają w rączkach.
        Spróbuje kupić świeżą.
        Dziękuję
        Cytrynka
        • isma Re: Znowu proszę o radę 12.08.04, 08:53
          Mysmy z piersia tez to przechodzili. Miamlala w buzi, mimlala, wyssala
          wszystkie soki - i wypluwala. Teraz dajemy raczej udko wink)), usuwajac cienkie
          kosci - jak ogryza, wyglada przekomicznie.
          Kurczaka pieke w folii (czasem w takim specjalnym szczelnym foliowym rekawie,
          bo folia z rolki "lubi" sie przedziurawic, i wtedy, jak sok wycieknie, to
          faktycznie jest zasuszona porazka) tylko z sola. Piers indycza troche pedzluje
          oliwa i obtaczam w tymianku, bo to juz by bylo kompletnie bez smaku, to samo z
          poledwiczka indycza (pycha!!!) albo wieprzowa.
          • cytrynka3 Re: Znowu proszę o radę 12.08.04, 15:55
            Może faktycznie pierś jest zbyt sucha. Będę musiała spróbować z udkiem.
            Pozdrawiam
            Cytrynka
    • gumitex Re: Znowu proszę o radę 10.08.04, 10:41
      Jeśli nie jest uczulona na pszenicę, to może daj jej makaron włoski (100%
      pszenicy durum np. malma). Jest bez jajek, występuje w różnych kształtach i mój
      synek go uwielbia. Poza tym jeśli je mięso wieprzowe, to może upiecz jej schab
      lub szynkę. Ok. pół kilo mięsa dobrze solę, zawijam w dwa kawałki folii
      metalowej i piekę ok. 40 min. Potem kroję na kawałki i mały sam wcina. Woli
      wieprzowinę od kurczaka, bo ma bardziej zdecydowany smak. Jeśli chodzi o
      kotleciki z mięsa mielonego, to moja teściowa robi je bez jajek, tylko dobrze
      schładza mięso - mi się rozpadają, ale może Tobie się uda. Poza tym możesz
      usmażyć kotlecik z piersi kurczaka (oczywiście bez panierki). Jak go dobrze
      zbijesz, to mała chyba go pogryzie. I jeszcze jedna rzecz - frytki. Wiem, że
      zabrzmi to dziwnie, ale robię synkowi w piekarniku pieczone ziemniaczki z
      mrożonki chyba McCann (takie czerwono-żółte opakowanie, skład - ziemniaki i
      olej roślinny). Bardzo je lubi, a nie wychodzi mu po tym uczulenie. Z warzyw
      spróbuj ugotować fasolkę szparagową, albo zwykłego jasia. Mój synek jasia
      uwielbia, ale wychodzi mu po tym wysypka.
      Robiłam mu jeszcze kiedyś paszteciki i pierogi wypełniane zmielonym mięsem i
      warzywami, ale przestał je jeść, więc szkoda mi roboty, żeby wyrzucać.

      I wiesz co, nie martw się, że ma mało urozmaicone jedzenie. Znam dzieci, które
      nie mają alergii, a jedzą tylko kilka ulubionych potraw i są zdrowe.
      • cytrynka3 Re: Znowu proszę o radę 12.08.04, 05:01
        Hej
        Tak się zastanawiam nad wołowiną. Nie wykryto u niej uczulenia na mleko, je sery
        żółte, więc może spróbuję. Makaron niezły pomysł. Ostatnio próbowałam, coś
        zjadła. Dziś ugryzła kawałek marchewki, ziemniaka pokrojonego na frytki i
        upieczonego w naczyniu żaroodpornym, ugryzła jednym zębem klopsika z kurczaka no
        i zjadła kilka różyczek brokuł.
        Jasia jeszcze nie próbowałam. Chciałabym spróbować soczewicę i soję, ale nie mam
        odwagi. Może wieprzowina też będzie dobra. Niestety nie mogę kupić tych frytek,
        bo mieszkam w USA, może tu jakieś smaczne znajdę.
        Słuchaj, a jak zrobić takie paszteciki i pierogi, o których pisałaś??
        Pozdrawiam i dziękuję za rady
        Cytrynka
        • gumitex Re: Znowu proszę o radę 13.08.04, 18:34
          Farsz na paszteciki lub pierogi:

          - mięso gotowane w osolonej wodzie i gotowane warzywa (marchewka, kalafior,
          brokuły, fasolka - to co dziecko może jeść) miksuję w blenderze. Robi się z
          tego taki niby pasztet. Na ogół jest trochę suchy, więc można dodać łyżkę lub
          dwie wody lub oleju.

          - ciasto na pierogi: ok 2 szklanek mąki, woda i szczypta soli. To ciasto robi
          mój mąż, więc mogę powiedzieć tylko tyle, że powinno być takie jak na zwykłe
          pierogi. Trzeba je cienko rozwałkować, szklanką wyciąć kółka (to już potrafię),
          nałożyć trochę farszu i skleić. Potem gotować w osolonej wodzie, aż wypłyną na
          powierzchnię. Jak wystygną można je mrozić, żeby się nie sklejały można
          posmarować odrobiną oleju.

          - ciasto na paszteciki: 1 i 1/4 szklanki mąki, 2 dag drożdży, płaska łyżeczka
          cukru, 1/2 szklanki ciepłej wody, 1/3 szklanki oleju, szczypta soli. Składniki
          są wg przepisu z jakiegoś pisma. Ja na ogół dosypuję więcej mąki w trakcie
          zagniatania, bo ciasto jest za kleiste. Do miski wlej ciepłą wodę, olej, wsyp
          drożdże, cukier i sól. Zagnieć ciasto, rozwałkuj i pokrój na prostokąty. Na
          każdy połóż trochę farszu i zawiń w rulonik. Żeby farsz nie uciekał końce
          rulonika można trochę zlepić (przyklepać). Paszteciki połóż na blasze
          wysmarowanej olejem i postaw w ciepłym miejscu na 10-15 min do wyrośnięcia
          (moje paszteciki niestety prawie nie rosną, nie wiem dlaczego). Piecz w
          temperaturze 200 st C. ok 20 min. Żeby miały błyszczącą skórkę można je
          posmarować wodą przed włożeniem do piekarnika. Zamiast farszu mięsnego można
          włożyć owoce np. kawałki banana, albo jabłka, tylko wtedy lepiej piec je na
          blasze przykrytej folią metalową, bo banan puszcza sok. Te z bananem są pyszne.
          • cytrynka3 Re: Znowu proszę o radę 13.08.04, 22:53
            Bardzo dziękuję za pomoc.
            Pozdrawiam
            Cytrynka
Pełna wersja