Dodaj do ulubionych

Już wiem co uczulało!

13.09.04, 11:29
Witajcie,
Szukałam wczoraj ulotki od Vigantol-u, bo Ich74 zabiła mi ćwieka na jakim
oleju jest produkowny ów lek. Ulotki oczywiście nie znalazłam, ale przy
okazji natknęłam się na ulotkę Materny, którą brałam gdy karmiłam piersią. I
nagle mnie olśniło dlaczego stosowana przez tyle miesięcy dieta eliminacyjna
nie przynosiła żadnych rezultatów, a wręcz pogorszenie! W Maternie jest
laktoza! Przez tyle miesięcy sprawdzałam skład wszystkich produktów, które
jadłam. Dlaczego nie przyszło mi na myśl sprawdzenie składu Materny???
Sądziłam, że tam nie może być nic szkodliwego. Boże jaka byłam bezmyślna!
Po odstawieniu dziecka od piersi z tygodnia na tydzień było coraz lepiej. Nie
licząc incydentu z królikiem z niesprawdzonego źródła, który opóźnił
wprowadzanie nowych pokarmów o ponad miesiąc - stan dziecka znacznie się
poprawił. Nie ma już nieprzespanych nocy i trzymania za ręce, aby się nie
drapała, nie smaruję już Elidelem. Nie jest oczywiście idealnie, bo dziecko
nagle nie przestało być alergikiem, ale to już nie jest ta tragiczna
sytuacja, która była 3-4 m-ce temu. Może komuś przyda się ta informacja.
Pozdrawiam,
Marzena
Obserwuj wątek
    • wroc.aga Re: Już wiem co uczulało! 13.09.04, 12:22
      To ja się dopiszę też z podobnym odkryciem. Jakiś czas temu: ja na diecie,
      dziecko na diecie jest ok. Łapie mnie przeziębienie, dodatkowo problemy z
      pęcherzem moczowym, więc żeby zapobiec antybiotykowi łykam furagin (na
      zalecenie lekarza oczywiście, sprawdził jeszcze czy to można karmiąc i przy
      alergii dziecka). Decyduję się na to jako na mniejsze zło. Zaleca mi jeszcze,
      że szybciej zadziała z wit C. Kurczę, mały dostaje kataru ode mnie, jest
      wysypany jak nie-moje dziecięsmile, zachodzę w głowę co jest grane. A potem sięgam
      po opakowanie wit C, a tam jak byk napisane, że nie zaleca sie osobom z
      wrodzoną nietolerancją mleka. Odstawiam i wszystko wraca do naszej "normy".
      Potem w aptece Pan mi powiedział, że wszystkie tabletki w otoczkach są z
      laktozą. Nie wiem na ile to prawda, ale teraz gdy muszę, biorę wit C w
      kropelkach, tę samą co Jaśkowi przepisano i jest w porządku.
      • malina7 Re: Już wiem co uczulało! 13.09.04, 22:02
        No proszę, jak na wszystko trzeba uważać. Ja znalazłam laktozę w
        homeopatycznych lekach Engystol na infekcje wirusowe. A nie wiecie co z
        Prenatalem, bo wywaliłam ulotkę, zanim się okazało, że mała jest alergiczką?
        • lch74 Re: Już wiem co uczulało! 13.09.04, 23:32
          Właśnie przeczytałam (na opakowaniu jest skład) i nie ma w wykazie laktozy ale ja podejrzewałabym inne dodatki, bo nietolerancja laktozy (cukier mleczny) to co innego niż uczulenie na białka mleka krowiego.
          Pozdrówkismile
    • lch74 Re: Już wiem co uczulało! 13.09.04, 23:28
      Na ulotce od Vigantolu nie ma wyszczególnionego składu i podanego rodzaju oleju. Dlatego też zwróciłam się z zapytaniem do producenta, bo też doszły mnie słuchy że jest to olej arachidowy.
      A co do tej laktozy, to wydawało mi się że przy jej nietolerancji nie ma wysypki tylko objawy ze strony przewodu pokarmowego. A swoją drogą w ludzkim mleku też jest laktoza, więc sama już nie wiem. Może to jakiś inny dodatek występujący w Maternie lub w ogóle sztuczne witaminy.
      Pozdrówkismile
      • dominikams Re: Już wiem co uczulało! 13.09.04, 23:37
        Vigantol nie zawiera oleju arachidowego-kiedyś któraś z mam już to sprawdzała u
        producenta. A najlepiej tabletki Vigantoletten. Tam w ogóle nie ma oleju.

        Jeśli chodzi o laktozę, to też właśnie miałam napisać, że niemożliwe wydaje mi
        się, żeby laktoza, spożywana w niewielkiej ilości przez mamę, wpływała w
        jakikolwiek sposób ma malca karmionego piersią (mlekiem z dużą zawartością
        laktozy). Co innego, gdyby maluch był na mieszance bez laktozy - i podano by mu
        laktozę.
        • malina7 Re: Już wiem co uczulało! 14.09.04, 15:55
          A ja własnie podejrzewam, że moje dziecko ma problem z laktozą. Po przejściu na
          dietę już od miesiąca mamy spokój z problemami skórnymi, ale cały czas walczymy
          z wzdęciami i brzydką kupką. A moja mała niestety dostała całkiem spora dawke
          antybiotyków zaraz po urodzeniu sad( i może miec wtórny niedobór enzymów. Ale o
          tym się pewnie przekonam na 100 % jak przejdziemy tylko na Nutramigen.
    • skarolina Re: Już wiem co uczulało! 14.09.04, 06:41
      O rany, po pierwsze laktoza wywołuje nietolerancję ze strony układu pokarmowego.
      Po drugie - mleko matki zawiera laktozę, więc spożywanie jej przez matkę nie ma
      specjalnego znaczenia.
      • wroc.aga co do laktozy 14.09.04, 09:27
        To co piszecie o laktozie to pewnie prawda, wcale nie przeczę. Nie mam
        możliwości, czasu i ochoty żeby analizować wszystkie pokarmy i leki bardzo
        dokładnie, odstawiłam wtedy wit C w tabl. i przeszło, dla mnie ok. Wniosek co
        do tego, że to laktoza wysnuł farmaceuta, jak mu powiedziałam, że dziecko
        alergik a tam jest ostrzeżenie. Nie zwróciłam wtedy uwagi, że w sumie to nie
        może tak być. Ale to by się zgadzało z tym co zauważyłyście, że nie wszystkie
        tabletki "w otoczkach" powodują uczulenie u dziecka. Więc to pewnie
        rzeczywiście nie chodziło o laktozę smile tylko o jakiś inny składnik, być może
        rzeczywiście pochodzący z mleka.
        Ale muszę przyznać, że bardzo mi pomaga Wasze spojrzenie na te same problemy,
        jest świeże i inne, a ja czasem już głupieję z tym wszystkim. Teraz już dzień
        zaczynam od "Alergii dziecięcych" i kończę też na nich. Może kiedyś jednak się
        stąd wyniosę.... Za kilkanaście lat pewnie przeniosę się na forum dla alergii
        młodzieżowych sad
        • dominikams do wroc.aga 14.09.04, 09:46
          Ale muszę przyznać, że bardzo mi pomaga Wasze spojrzenie na te same problemy,
          > jest świeże i inne, a ja czasem już głupieję z tym wszystkim. Teraz już dzień
          > zaczynam od "Alergii dziecięcych" i kończę też na nich.

          Kochana, to zupełnie jak ja!!

          Za kilkanaście lat pewnie przeniosę się na forum dla alergii
          > młodzieżowych sad


          Nieee, nie będzie tak źle!! Zobaczysz, że niedługo zacznie się poprawiać. U nas
          przecież było tak fatalnie (chyba tylko ja i Noemi miałyśmy tak beznadziejnie,
          że przez bite 10 mies.tak naprawdę nic nie udało się wprowadzić i byłyśmy w
          punkcie wyjścia), a teraz - Maya je (oprócz amino): amarantus, królika, dynię,
          ziemniaka, brokuły, kapustę, cukinię, olej słonecznikowy do zupek. To naprawdę
          dla nas dużo - jestem strasznie szczęśliwa. A u Noemi jest chyba jeszcze
          lepiej. Mówiła mi wczoraj,że udała im się próba z kukurydzą.

          Także głowa do góry - ja mam już w domu jeden przypadek wyrośnięcia z alergii -
          Zosia je nawet (ostatnio) czekoladę, z tym, że ograniczam ilość. Co prawda
          jeszcze niedawno ją sypało, ale teraz jest OK

          Pozdrawiam
          • orchidea55 Re: do wroc.aga 14.09.04, 09:56
            Czyli to jednak nie to? ;-(( Szkoda, bo już myślałam, że znalazłam przyczynę
            uczulenia mojego dziecięcia. Być może to rzeczywiście barwniki - w składzie był
            też barwnik i mnóstwo innych dziwnych substancji pomocniczych. A dlaczego w
            taki razie moje dziecko wysypuje po Bebilonie Pepti, który właśnie zawiera
            laktozę? Czy przyczyną są też dodatki a nie laktoza?
            • dominikams do orchidea55 14.09.04, 10:30
              wiesz,ja nie wykluczam, że twoje dziecko nie toleruje laktozy (ale czy po
              laktozie sypie, czy raczej są dolegliwości ze str. układu pokarmowego - tego
              nie wiem?). Może oczywiście tak być. Ja tylko mówię, że jeśli dziecko pije
              mleko z laktozą (np. mleko mamy), to chyba laktoza nie jest przyczyną w tym
              wypadku.

              Ktoś kiedyś pisał, ze dziecko uczulone na betakaroten nie toleruje Materny i
              wszystkich preparatów zawierających betakaroten. No i oczywiście pozostaje
              kwestia barwników i innych.
          • kruffa Re: do wroc.aga 14.09.04, 10:05
            I kto by pomyślał, że coś takiego moze cieszyć. smile))
            W moim przekonani moje dziecko moze jeść juz tyyyyyyle rzeczy (całe 21 hi hi
            hi) i jestem cała szczęśliwa.
            A jak to mówię komuś kto ma zdrowe dziecko to patrzy jak na wariatkę. Mówi mi
            jak mi ciężko i wogóle.
            A ja jestem szczęśliwa smile)))

            Kruffa
    • ka1311 Urosept dodaję do listy 14.09.04, 09:44
      Uwaga na urosept, niby nieszkodliwy i można łykać przy karmieniu piersią, a to
      są zioła i mojego synka wysypało jak miał 3 tygodnie. Całe szczęście, że mu tak
      nie zostało.
      • eklon Laktoza a skaza białkowa 19.11.04, 11:02
        Mam już totalny mętlik w głowie!
        W którymś z wątków magda-lis pisała (o ile dobrze zrozumiałam, bo już
        głupieję), że dziecko które ma skazę białkową nie może mleka w żadnej postaci,
        ale jeżeli jest to nietolerancja laktozy, to może np. mleko ukwaszone!

        to teraz mam pytanie?
        Mój syn ma podobno skazę białkową. Piszę podobno, bo niczego człowiek nie jest
        pewien (podobno pewna jest tylko śmierć i podatkiwink.
        Jest karmiony piersią i jada już stałe posiłki. Nasza dieta jest bardzo bogata,
        ale ograniczona oczywiście o nabiał i jajko kurze w dużych ilościach (np. po
        cieście drożdżowym takim klasycznym z drożdżami rozpuszczonymi w mleku i na
        jajkach kurzych nic mu nie jest).
        Ja nie piję słodkiego mleka, nie jadam serków i produktów mlecznych ukwaszonych
        zawierających mleko w proszku. Pozostałe ukwaszone np. jogurt bakomy polskie
        smaki i kefir domowej roboty (bo nie znalazłam jeszcze gotowego bez mleka w
        proszku) przechodzą! Więc może u mojego syna to wcale nie jest skaza białkowa
        tylko nietolerancja laktozy, ale znowu z drugiej strony, tutaj pisałyście, że
        laktoza jest w mleku matki, więc cała moja teoria pada w gruzach!

        Może jest jeszcze jakiś składnik mleka, który również ulega rozpadowi podczas
        ukwaszenia i dlatego mój syn nie reaguje na produktu mleczne ukwaszone?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka