Dodaj do ulubionych

Co jeszcze powinnam wiedzieć?Po 1 wizycie u alergo

23.09.04, 14:00
Witajcie!
Dominika własnie skończyła 1,5 roku - w końcu poszłam do alergologa. Miałam
już dosyć wysypek, plam, brzydkich kup, kataru, przeziębień itp. Tylko
dlaczego nasza padiatra nie dała nam skierownia wcześniej??!! Aj ale nie o
tym chcę pisać.
Byłyśmy wczoraj po raz pierwszy u alergolog. Wizyta 15 min więc cudów się nie
spodziewałam a to szok - tyle nowości!
1. Plamy na nogach od jajek (faktycznie zaczęła jeść więcje i wtedy nasiliły
się te plamy na nóżkach - zatem wykluczamy białko kurze zarówno w jajku jak i
mięsie!!! A tak często robiłam udko z kurczaka!!
2. Katar przez cały sierpień - BYLICA!! A skoro uczulona na bylice to nie
jemy selera (do tej pory w każdej mojej zupie!!), przyprawy curry i UWAGA!
MARCHEWKI! Faktycznie kupy były brzydkie po tej marchwi ale w życiu marchewki
bym nie podejrzewała!
3. Do kapieli parafina oilatum
4. Zyrtec w kroplach
5. Enterol w saszetkach.
6. maśc mocznikowa po kąpieli

Tyle się dowiedziałam - wg mnie i tak dużo jak na pierwszą wizytę.


Acha jestesmy na mleku sojowym isomil 2 i ona nam służy a jako dodatek
zagęszczający do mleka Sinlac który Dominika uwielbia i na inną kaszkę
zamienić nie chce! choć bije to po kieszeni okropnie...

No i teraz moje kochane pytania i prośby do Was.

Czy muszę wykluczyć białko kurze i ten seler tak na 100% tzn czasem łatwoej
dac mi słoik zamiast samej coś ugotować a tam przecież i masło czaaem jest w
składzie i seler i ta niesczęsna marchewka.

czy według Was na coś jescze powinnam zwrócić uwagę i coś wykluczyć czy pókli
co zastosować się bardzo ścisle do zaleceń dr i obserwować?

No i na koniec. Ja nie jestem alergiczką i moi rodzice nie mają o tym bladego
pojęcia i niestety czasem coś misi podtykają np.maślaną bułeczkę JAK IM TO
WYTŁUMACZYĆ!!!!!!!!!?????????? A poza tym wszyscy są przeciwko mnie włączając
własnego męża i uważją, że wymyślam, że faszeruję Misię chemią i lekami
zamiast zdrowym jedzeniem (halo gdzie nasze jedzenie jest zdrowe?? te nawozy
i hormony?/!!

HELP HELP!

Asia
Obserwuj wątek
    • isma Re: Co jeszcze powinnam wiedzieć?Po 1 wizycie u a 23.09.04, 14:46
      Sloiki bez selera i bez masla sa, z serii kuchnia alergika.
      Bez marchwi, to faktycznie troche gorzej, ale tez sa - moej dziecko np. kocha
      Hippa indyka z kukurydza i ziemniakami na oleju.
      Co do zwiazku jajek z kurczakiem, hm... U nas kurczak przechodzi, bialko jaja
      nie.
      Curry bez szkody dla zdrowia mozna sobie odpuscic.
      Kosmetyczne zalecenia - OK.

      Ja bym, przynajmniej na poczatek, wykluczyla na 100 %. Jak pomoze, znaczy, ze
      diagnoza trafiona. Byc moze juz niedlugo bedziecie mogli do tych produktow
      wrocic.

      Tlumaczenie rodzinie to chyba najciezsza rzecz ;-(((. Duzo zalezy od tego,
      jakie w ogole sa relacje - moi rodzice np. generalnie przyjeli do wiadomosci,
      ze to nasze dziecko i my o nim decydujemy.

      Ale ja bym probowala cos w ten desen, ze dziecko rosnie, bedzie coraz wiecej
      mozliwosci wzbogacania diety, wiec to, co jej szkodzi, a z czego rezygnujesz,
      to znowu nie taki uszczerbek, wprost przeciwnie. Mozesz opowiedziec w ramach
      odstraszacza moja wlasna historie - profilaktycznie nie dawalam Miniaturze
      czekolady, az na wakacjach przypadkowo zostala bez mojej wiedzy 1 kawaleczkiem
      poczestowana przez dziecko, z ktorym sie bawila. Spuchla jej szyja,
      poczerwieniala i zaczela sie regularnie dusic. Akcja ratunkowa, mimo
      sprowokowania wymiotow i podania leku, trwala dobre trzy kwadranse.
      • diti1 Re: Co jeszcze powinnam wiedzieć?Po 1 wizycie u a 23.09.04, 15:25
        ja też proponuje wylączyć wszystko i czekac na efekty - a później możńa
        spróbować podac jedna z zakazanych rzeczy i tez obserwować czy coś się dzieje.
        U mojej córy tez kazali mi wyelilminowac seler - nic to nie dało - sama później
        doszłam że uczula ją korzeń pietruszki.
        Całe szczęście u mnie rodzina przyjęła bez gadania że ma być dieta - widzieli
        jej skórę i biegunki (zgadzam się też że trzeba ich troszkę postraszyć skutkami
        nieprzestrzegania diety, np. mogacą się pojawić w przyszłości astmą, itp..
        Teraz tyklo pilnuję jak jesteśmy wśród nowych znajomych żeby ktoś jej czegoś ne
        podał - niestety im jest starsza tym gorzej upilnować. od początku jej za to
        tłumaczyłam czego nie może i dlaczego. Teraz z dumą słuchałam od pani w żłobku
        że kolega chciał ja poczęstować czekoladka a ona uparcie odpowiadała że nie
        może mimo jego namawiania. smile
        pozdrawiam
        Edyta
    • kruffa Re: Co jeszcze powinnam wiedzieć?Po 1 wizycie u a 23.09.04, 15:34
      Unikac alergenu musisz w 100%. Moje dziecko słoików nigdy nie chciało. Zuoa
      jest gotowana codziennie, ale można przeciez raz na kilka dni - wkładasz do
      torebek lub słoiczków i mrozisz.
      Alergik powinien też unikac produktów typu: czekolada, bakalie, miód, wedliny
      ze sklepu etc. Poczytaj na forum - jest to wałkowane wiele razy.
      A co do rodziny - idź z mężem do alergologa, mozesz zabrać rodziców i niech
      pani doktor wyłozy im co i jak.
      Możesz tez poszukac zdjęć w książkach i sieci i im pokazac jak wygląda dziecko
      wystawione na działanie alergenu. Poza tym nieprzestrzeganie diety i zaleceń (a
      twoje dziecku już ma alergię wziewną !!!!) doprowadzić może do astmy.
      Jest taka książka napisana przez lekarkę (nie pamiętam nazwiska) "Moje dziecko
      jest na diecie" - jest tam w przystępny sposób wszytsko wyjasnione przez matkę-
      lekarkę 3 alergiczek. Ja zakupiłam ta książkę i dla mamy i dla teściów i
      kazałam dokładnie przeczytać i sobie wbić do głowy.

      Kruffa
    • azoorek Re: Co jeszcze powinnam wiedzieć?Po 1 wizycie u a 23.09.04, 22:57
      Uwazaj tez na pietruszke- to ta sama rodzina. Tez sa inne selerowate, ale nie
      pamietam ktore- maja jakieas olejki eteryczne, ktore alergizuja.
    • kerstink Re: Co jeszcze powinnam wiedzieć?Po 1 wizycie u a 24.09.04, 07:31
      Moze ktore z tyc zdjec przekonuje twoja rodzine:

      dermis.multimedica.de/doia/diagnose.asp?zugr=d&lang=e&diagnr=691800&topic=t
      K.
    • dominikams Re: Co jeszcze powinnam wiedzieć?Po 1 wizycie u a 24.09.04, 11:43
      aasik,
      dlaczego dodajesz mleko do Sinlacu - tam jak wół stoi, ze robi się go na wodzie.
      • skarolina Re: Co jeszcze powinnam wiedzieć?Po 1 wizycie u a 24.09.04, 12:10
        A to ze strony Nestle, o Sinlacu właśnie :


        Ważne:
        - przy przygotowywaniu nie dodawać mleka ani preparatów mlekozastępczych
        - nie stosować w przypadku nietolerancji glukozy, fruktozy i sacharozy
        - dostępny w aptekach, bez recepty
      • kruffa Re: Co jeszcze powinnam wiedzieć?Po 1 wizycie u a 24.09.04, 12:59
        No to teraz się na mnie rzucicie smile)
        Ja mieszam Nutramigen z Sinlaciem, ale np. na 180 ml wody daję zamaist 6 miarek
        tylko 4 mleka i takie same 3 miarki Sinlacu - dla smaku smile)
        Mieszac tego normlnie z mieszankami nie wolno bo wtedy wychodzi za dużo witamin
        i innych składników.

        Kruffa
        • aasik25 sinlac na mleku - cd 25.09.04, 08:27
          Kurcze nie wpadłam na to, że za dużo witamin itd. A to nie jest tak jakby po
          prostu więcej zjadła? Teraz je (już wczesniej napisałam) na śnioadanie i
          kolację tyle samo tzn 200 wody, 3 miarki mleka 8 łyżek sinlac'u. Napiszcie mi
          jak powinnam zrobić że3by jej nie zaszkodzić.

          Asia
      • aasik25 Sinlac na mleku 25.09.04, 08:18
        Robię sinlac na mleku, bo Dominika nie piła mleka ok 3 miesiące tylko w tym
        czasie jadła sinlac. Zrobiłam to, żeby zobaczyć czy faktycznie mleko ją uczula
        i faktycznie strupy z karku zeszły. No i wtedy kumpela poleciłam mi mleko
        sojowe isomil 2. próbowałam podać je dominice z jaką kaszką ale jej nie
        smakowało. Widać pokochała sinlac i ja nie wiem jak jej to zmienić bo ona zjada
        super śniadania i kolacje (200 wody, 3 miarki mleka, 8 łyżek sinlacu) ale
        obiady idą słabo. Ogólnie jest raczej drobna (10,5 kg -1,5 roczku) więc cieszę
        się, że zjada te sniadania i kolacje i chyba bym zwariowała gdyby jeszcze
        trzeba skać z nimi tak jak skaczę z obiadam. Hmm no nie dosłownie skaczę, bo
        już sobie odpuściłam i zadowala mnie sniadanie i kolacja a obiad skubnie -
        głównie mięsko.

        Asia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka