witam ponownie

niestety
pisalam jakis czas temu na thm forum (oto moj watek
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=16594050&a=16594050)
no i powtorze w skrocie
0d 2 tyg dziecko je tylko i wylacznie bebilon pepti - moje mleko odciagam i
mroze
ciemieniucha jakby sie zmniejszyla chociaz czerwone kropki na bruszku
pozostaly, no ale wydaje mi sie, ze jakby ciut zbladly
przez ostatnie 4 dni (dzis bylby piaty) daje kleik ryzowy - albo na wodzie,
albo na mleku Bebilon
no i wczoraj wieczorem (czyli czwartego dnia) rozbieram bobo do kapieli a tam
na klatce piersiowej czerwone krostki rozmiaru calkiem calkiem
na raczce rowniez
proszku nie zmienialam, mydla nie zmienialam
proszek uzywam Cypisek (ale wczoraj kupilam lovela i wypralam wszyskoe co
bezposrednio dotyka skoro dziecka w tym plynie), mydla uzywam Bambino ale
kupilam juz Nivea Baby HA
wiem, ze wysypke powinien obejrzec lekarz ale wiem, ze jak pojde do lekarza
to znowu wyjde niezadowolona z wizyty bo wydaje mi sie, ze lekarz olewa moje
problemy
ani nie wytlumaczy - przepisze pwnie nowe mleko i do widzenia - tak bylo juz
dwa razy (najpierw kazala kupic NAN HA a potem wlasnie Bebilon P.)
a ja w nocy spac nie moge przez te krosty, ciemieniuche i liszaje
czy to przez ten kleik ryzowy??
czy wychodzi dopiero Bebilon P.?
co mam robic??
czekac jeszcze? odstawic kleik? kiedy moge dac cos innego? (Pani dr mowi, ze
juz czas na soczki)
poradzcie
na was zawsze mozna liczyc i z forum dowiedzialam sie milion rzeczy wiecej
niz od pani dr