Dziewczyny! Podzielcie sie prosze, swoimi sposobami na tropienie alergenu.
Niektorym z Was udaje sie ustalic, na co uczulone jest dziecko. Jak to
robicie, jesli: uczulenie moze wystapic zarowno tuz po zjedzeniu/kontakcie z
np psem ale tez po tygodniu, moze wystapic po zjedzeniu niewielkiej ilosc
danego pokarmu albo tony? Jak z reakcjami na lekarstwo, skoro np ketotifen
trzeba stosowac 4tyg, zeby zobserwowac zmiany? Skad wiadomo, ze to akurat
alergia pokarmowa, a nie np na zwierze, pierze, i co teraz lata w
powietrzu??? Czy nie lepiej po prostu myc dziecko w wodzie raz na trzy dni
zeby nie wymywac naturalnej ochrony skory i niczym nie smarowac w mysl
zasady, jak zaraza ma wyjsc z organizmu, to niech wylazi? Bo ja obserwujac
swoje dziecko dochodze do wniosku, ze to chyba nie jest pokarmowa!
eee, czy ufo istnieje?
papa