Dodaj do ulubionych

jak rozszerzać dietę będąc lękliwą mamą alergika :

24.01.05, 13:51
Witam Szanowne Mamy!
Z pewnością było już o tym sto razy, ale nie mam możliwości dokładnego
przeszukania forum - wybaczcie. Proszę więc uniżenie Stałe Bywalczynie (także
te chore - trzumaj się Kruffosmile o podpowiedzi lub linki do wątków na ten
temat.
Mój synek ma już prawie 12 miesięcy i uczulenie na białko krowie, marchewkę,
ryż itp - łatwiej mi napisać, co je:
- nutramigen
- kukurydza
- królik
- ziemniak
- brokuł
- burak
- kalarepa
- jabłko ze słoika (bo po surowym coś jest nie tak)
- jabłko ze słoika z borówkami.

Pani alergolog nie dała niestety wytycznych, co dalej (może kiedyś indyk).
Błąd (ostatnio banan) to dwa - trzy tygodnie brzydkiej skóry, więc boję się
testować na ślepo.
Proszę, pomóżcie!
I z góry dzięki bardzo i pozdrawiam,
jaga
Obserwuj wątek
    • kruffa Re: jak rozszerzać dietę będąc lękliwą mamą alerg 24.01.05, 13:59
      Możesz próbować:
      z warzyw: kalafior, kapustę, cebulę, pora, fasolkę, groszek i tak naprawdę
      wszystkie oprócz selera, pomidora i papryki
      owoce: brzoskiinie i gruszki są w słoiczkach bez ryżu, to samo jabłko z morelą i
      jabłko z brzoskwinią, porzeczki, wiśnie.
      dawaj mu więcej kasz: jaglana jest super, gryczana, mozesz mu już robić placki smile)

      Tam gdzie nie masz możliwości kupienia tzw. ekologicznych - wypróbowałabym
      mrożonki. Zresztą zanim do nich dojdziesz - będzie lato i już będą normalne. smile)

      Kruffa

      • patyska Re: jak rozszerzać dietę będąc lękliwą mamą alerg 24.01.05, 14:01
        Olka, jestes chora? sad chyba nie zaziebilas sie w falenicy? wink zdrowka! odezwij
        sie jak sie lepiej poczujesz.
        • kruffa Re: jak rozszerzać dietę będąc lękliwą mamą alerg 24.01.05, 14:13
          Patyska, napisałam ci na twój adres na wp.pl - nie dostałaś? smile)

          Kruffa
          • patyska Re: jak rozszerzać dietę będąc lękliwą mamą alerg 24.01.05, 14:17
            zara zerkne wink
      • jaga2003 Re: jak rozszerzać dietę będąc lękliwą mamą alerg 24.01.05, 14:03
        Dzięki!
        Daję mrożonki i jest ok.
        Pora już próbowałam i niestety nie udało się. Ale wtedy był jeszcze banan, więc
        może to nie por? Spróbuję jeszcze raz.
        Pani alergolog zabroniła pestkowych - ale skoro radzisz, to spróbuję.
        jaga
        • kruffa Re: jak rozszerzać dietę będąc lękliwą mamą alerg 24.01.05, 14:22
          Jaga,

          Nie wolno podawać truskawek, malin, jezyn i poziomek. Całą resztę możesz testować.
          A co alergolog miała na myśli mówiąc pestkowe?
          Z tego co pamietam to po nieudanej próbie z jabłkiem w 9 m-cu alergolog poleciła
          mi spróbować z porzeczką i agrestem. Agrestu nie miałam, ale porzeczka przeszła
          i potem już jakoś poszło.
          Pamiętaj aby nowości nie wprowadzać kilku na raz. Jeden składnik - najlepiej
          przez kilka dni (4-5) - jak się okaże ok - potem dopiero następny.

          Kruffa
          Kruffa
          • jaga2003 Re: jak rozszerzać dietę będąc lękliwą mamą alerg 24.01.05, 14:46
            kruffa napisała:


            > A co alergolog miała na myśli mówiąc pestkowe?

            Brzoskwinie i morele - są w deserkach gerbera z jabłkiem.
            Truskawki to chyba będzie jadł po 18 roku życia smile))
            jaga
    • patyska Re: jak rozszerzać dietę będąc lękliwą mamą alerg 24.01.05, 14:06
      kazda proba jest "slepa", wszystko moze alergizowac (u nas alergizuja buraki,
      ziemniaki, marchew, jablko, a banan - straszna chemia - przechodzi na luziku
      wink) ale do slabo alergizujacych nalezy fasolka szparagowa, cukinia, dynia,
      kalarepka, kasze bezglutenowe. z owocow podobno morele i porzeczki. powodzenia!
      • bea-ta Re: jak rozszerzać dietę będąc lękliwą mamą alerg 24.01.05, 14:11
        Alergia pokarmowa niemowląt i bezpieczne żywienie w pierwszym roku życia








        Jeśli ktokolwiek z najbliższej rodziny - ojciec, matka lub starsze rodzeństwo
        chorowało (lub choruje) na alergię pokarmową - to ryzykiem wystąpienia tej
        choroby jest też zagrożone nowonarodzone niemowlę i w jego żywieniu należy
        podjąć daleko idące środki ostrożności - informuje specjalistka od żywienia
        dzieci chorych na alergię z Centrum Zdrowia Dziecka dr Anna Stolarczyk. W
        zapobieganiu alergii pokarmowej najbardziej skuteczne jest karmienie piersią.
        Ryzyko wystąpienia alergii pojawia się z początkiem rozszerzania diety - po
        wprowadzeniu do diety pierwszych soczków i zupy jarzynowej, tj. w 4- 6 miesiącu
        życia.

        Alergia niemowlęcia!? Najważniejsze, co powinni uczynić rodzice dla zagrożonego
        alergią dziecka:
        Opóźnić czas wprowadzania posiłków uzupełniających - na 5-6 miesiąc życia i tak
        dobrać produkty na pierwsze soki, czy zupki, aby znajdowały się na liście,
        którą umownie nazwiemy pokarmy nie alergizujące. Chodzi oczywiście o produkty,
        który najrzadziej uczulają i uznawane są za tzw. pokarmy bezpieczne z tego
        punktu widzenia.
        Produkty bezpieczne (produkty nieuczulające) - jakie pokarmy do nich zaliczamy?
        Wg. statystyki prowadzonej przez alergologów, do grupy: bezpieczne pokarmy
        nieuczulające (pokarmy niealergizujące) zalicza się przede wszystkim - jabłka,
        porzeczki, dynia, jagody. Wszystkie te owoce doskonale nadają się na soki, czy
        przeciery. Z warzyw zwykle bezpieczna jest marchew, zarówno w postaci soku (np.
        marchwiowo- jabłkowego), jak i przecieru. Nie wywołują zwykle także: ziemniak,
        burak, cebula, kalarepa, kalafior, zielony groszek.
        Jakie produkty powodują najczęściej alergie u niemowląt?
        Do owoców alergizujących należą: pomarańcze, cytryny, mandarynki, grejpfruty,
        banany, truskawki, poziomki, maliny, zaś z warzyw - pomidory, selery,
        pietruszka. Tych owoców i warzyw należy unikać przynajmniej do końca 1 roku
        życia.
        Ale uwaga na przenawożone często warzywa!
        Kupione w sklepie, czy na bazarze warzywa - głównie marchewka, czy buraki mogą
        okazać się niezdrowe, lub wręcz toksyczne, ze względu na skażenie
        pozostałościami nawozów sztucznych i zawartość metali ciężkich. Szczególnie
        niebezpieczne są azotany i azotyny odkładające się w warzywach z często
        stosowanych przez rolników nawozów azotowych, gdyż wiążą się z hemoglobiną krwi
        i mogą wywołać groźne niedotlenienie zwane sinicą.
        Jak uniknąć tego typu przykrych niespodzianek?
        Najlepiej karmić swe dziecko gotowymi produktami dla niemowląt z renomowanych
        firm - Ovita Nutricia czy Alima Gerber, które zawierają warzywa i owoce z
        ściśle kontrolowanych plantacji.
        Co więcej powinniśmy wiedzieć o zasadach karmienia dziecka zagrożonego alergią:
        W przypadku niemowlęcia zagrożonego alergią niezmiernie ważne jest opóźnienie o
        1-2 miesiące wprowadzania nowych pokarmów do jego diety.
        Wprowadzanie pierwszych soków
        Powinno mieć miejsce w 5 miesiącu a zup warzywnych dopiero od 6 miesiąca życia,
        (zamiast w czwartym - piątym - jak u niemowląt zdrowych). Zalecanymi na
        początku produktami są wspomniane wyżej jabłka, porzeczki, jagody, a z warzyw -
        marchewka, ziemniak, burak, kalafior. Karmienie piersią powinno być utrzymane
        do końca 1 r.ż. ale jeśli jest to niemożliwe - w żywieniu niemowląt zagrożonych
        alergią stosuje się specjalny preparat zastępujący mleko modyfikowane - tzw.
        mleko hipoalergiczne - o obniżonych właściwościach alergizujących. W sprzedaży
        jest dostępne takie mleko bez recepty i jest oznaczane symbolem H.A. (np.
        Milumil HA, Nan HA, itd.) UWAGA!Jeśli po wprowadzeniu mleka hipoalergicznego
        jednak wystąpią u niemowlęcia objawy uczulenia - wysypka, biegunka, ulewanie,
        atopowe zapalenie skóry, wtedy trzeba zastosować leczniczy preparat
        mlekozastępczy, oparty o hydrolizat białek mleka krowiego. W tym leczniczym
        preparacie białka mleka krowiego są rozłożone do tak małych cząsteczek, że są
        już bezpieczne dla układu odpornościowego niemowlęcia.
        Jeśli niemowlę jest karmione piersią
        Wówczas konieczne jest dokarmianie mlekiem modyfikowanym - na początku podajemy
        je w bardzo małych ilościach. Jeśli utrzymane jest karmienie piersią i niemowlę
        otrzymuje już dodatkowe posiłki niemleczne - mleko modyfikowane lub
        hipoalergiczne można dodać - na początku 1-2 łyżeczki np. do zupy jarzynowej.
        Trzeba uważnie obserwować reakcję organizmu dziecka - jeśli w ciągu doby nie ma
        objawów alergii - (biegunki, wysypki, itp.) - zwiększamy porcję.
        Niewskazane jest:
        Zwykłe mleko krowie (płynne lub w proszku) - nie powinno być podawane
        niemowlęciu przez cały pierwszy rok życia. Jego skład jest nieodpowiedni do
        potrzeb organizmu niemowlęcia (zawiera zbyt dużo białka, sodu, chloru
        obciążających nerki), prowadzi do mikrokrwawień z przewodu pokarmowego i
        anemizacji niemowlęcia, a ponadto jest silnym alergenem.
        Od 5-6 miesiąca
        Stosujemy dodatki do posiłków mlecznych i do zupy, którymi powinny być
        bezglutenowe produkty zbożowe dostarczające energodajnych węglowodanów.
        Zawierają one również cenne witaminy z grupy B, mikroelementy, itp., niezbędne
        do prawidłowego rozwoju układu nerwowego i całego organizmu.
        Przynajmniej do 10 miesiąca życia, a u niemowląt z alergią do końca 1 roku
        Powinniśmy stosować produkty bezglutenowe - ryż, kukurydza, gryka. Należy
        unikać jak najdłużej zbóż zawierających gluten (pszenica, żyto, jęczmień,
        owies). Udowodniono bowiem, że przy zbyt wczesnym podawaniu kaszek glutenowych
        (np. już od 5-6 m-ca) gwałtownie rośnie procent alergii na to białko roślinne
        (celiakia nazywana też glutenozależną chorobą trzewną).
        BARDZO WAŻNYM SKŁADNIKIEM DIETY NIEMOWLĘCIA SĄ TŁUSZCZE, DLATEGO NIE NALEŻY ICH
        OGRANICZAĆ.
        Dostarczają energii i składników niezbędnych do budowy układu nerwowego i
        innych tkanek organizmu. W pokarmie matki z tłuszczu pochodzi około 50%
        energii. Ponad połowa to tłuszcze nienasycone (jedno- i wielonienasycone).
        Jeśli niemowlę nie jest karmione piersią źródłem tych niezbędnych nienasyconych
        kwasów tłuszczowych (NNKT) są oleje roślinne. Są dodawane do mleka
        modyfikowanego i należy je też uwzględnić w recepturze na zupę jarzynową dla
        niemowlęcia.
        Jaki więc tłuszcz dodać do zupki?
        Najlepiej podobny do składu tłuszczu w mleku matki, a więc oliwę z oliwek, olej
        słonecznikowy czy rzepakowy niskoerukowy. Uwaga- - Do zupy dla zdrowych
        niemowląt można też dodawać masło, ale niemowlęta z alergią na białka mleka
        krowiego nie mogą go stosować. - W diecie niemowlęcia pod koniec 1 roku życia z
        tłuszczu powinno pochodzić około 32-35% energii, w tym około połowa z posiłków
        niemlecznych.
        MIĘSO JEST WAŻNYM SKŁADNIKIEM, DOSTARCZAJĄCYM PEŁNOWARTOŚCIOWE BIAŁKO I ŻELAZO -
        SKŁADNIKI POTRZEBNE DO PRAWIDŁOWEGO WZROSTU I ROZWOJU DZIECKA.
        Mięso u niemowląt z alergią podajemy 7-8 miesiącu życia, (tj. miesiąc później
        niż u reszty dzieci.) - na początek jako dodatek do zupy jarzynowej. Ale uwaga,
        wywar odlewamy. Podajemy tylko wybrane gatunki: mięso drobiowe (np. indyk,
        kura) lub mięso z królika. Wołowinę i cielęcinę z jadłospisu małego alergika
        należy wykluczyć tak długo, jak pozostaje na diecie bezmlecznej. Ryby można
        wprowadzić dopiero pod koniec 2 r.ż.
        Dopiero w 10. miesiącu
        możemy dodać do zupki żółtko jaja kurzego. Jest to "koncentrat" cennych
        składników: białek, witamin (D 3 i innych), mikroelementów (żelazo, jod) i
        tłuszczów nienasyconych. Najlepiej żółtko oddzielić od białka (bardziej
        alergizujące) z jajka ugotowanego na twardo. Najpierw podajemy małą ilość
        żółtka , np. ?, a jeśli nie ma objawów uczulenia - stopniowo zwiększa się
        porcję do 1/2 i całego żółtka. Z wprowadzeniem białka jajka czekamy do końca 1.
        roku życia dziecka.




      • bea-ta Re: jak rozszerzać dietę będąc lękliwą mamą alerg 24.01.05, 14:12
        Gdy dziecko skończy 10-11 miesiąc
        możemy spróbować podać kaszkę z glutenem. Najpierw dodajemy jedną łyżeczkę
        kaszki do porcji zupy i stopniowo zwiększamy ilość. Można też podać biszkopty,
        bułkę. Brak objawów alergii zwykle oznacza, że dziecko nie jest uczulone
        gluten, ale mogą one wystąpić z pewnym opóźnieniem.
        Ważną zasadą powinno być kontrolowane wprowadzanie nowych składników diety.
        Dobrze jest wprowadzać każdy nowy produkt - pojedynczo i początkowo - w małych
        ilościach. Najlepiej, co 7-10 dni i uważnie przyglądać się reakcji organizmu
        dziecka. Jeśli po podaniu porcji soczku pojawi się luźny, wodnisty stolec, lub
        nawet niewielka pokrzywka nie należy z tego powodu wpadać w panikę. To może być
        normalna reakcja organizmu na nowe składniki pokarmowe. Dopiero dłuższe
        utrzymywanie się objawów i ich nawroty przy kolejnych próbach
        podania "podejrzanego" produktu może oznaczać uczulenie na ten nowy składnik
        diety. Wtedy taki produkt należy z diety odstawić na dłużej. Taki schemat
        postępowania należy powtarzać każdorazowo, przy wprowadzaniu kolejnego nowego
        produktu.Warto notować w zeszycie daty i ilości wprowadzanych nowych produktów -
        może to ułatwić lekarzowi rozpoznanie alergii u niemowlęcia.
        KALENDARZ KARMIENIA DZIECI ZAGROŻONYCH ALERGIĄ - DO 1 ROKU ŻYCIA
        Kalendarz karmienia dzieci zagrożonych alergią - do 1 roku życia


        miesiąc sposób dokarmiania karmienia i produkty
        0-6
        (co najmniej) Wyłączne karmienie piersią / mleko modyfikowane hipoalergiczne
        >5 Kleik ryżowy, kaszka kukurydziana (zbożowe bezglutenowe)soki, przeciery: z
        jabłka, marchwi, porzeczek, dyni
        >6 Zupa jarzynowa (marchew, ziemniak, burak, cebula, kalarepa, kalafior),
        oliwa z oliwek, olej słonecznikowy, rzepakowy niskoerukowy
        7-8 mięso drobiowe (kura,indyk), królik
        10 Żółtko jaja kurzego
        >10 kaszki z glutenem: pszenna, owsiana, jęczmienna, pieczywo, biszkopty itd.

        W mleku krowim znajduje się bowiem około 30 białek o własnościach silnych
        alergenów. Są to głównie: beta-laktoglobulina, kazeina, alfa-laktoalbumina,
        albumina i globulina mleka krowiego. Częstość występowania alergii na te białka
        określa się na 0,3-7,5 proc. populacji dziecięcej.

        • kruffa Re: jak rozszerzać dietę będąc lękliwą mamą alerg 24.01.05, 14:16
          Fajne informacje, ale chyba nie dla alergika. 10 m-c to trochę za wcześnie na
          gluten u naszych dzieci...

          Kruffa
          • bea-ta Re: do kurffy 24.01.05, 14:41
            Nie przeczytałaś uważnie jest napisane, że gluten podaje się jak maluch skończy
            10-11 miesiąć życia. Generalnie jest zasada, że nowe pokarmy podaje się u
            alergików z 1-2 miesięcznym opóźnieniem. Ale jestem tylko teoretykiem?!Zreszta
            reakcja dziecka na nowe pokarmy zweryfikuje wszystko, bo wcale to co jest
            zalecane może byc zastosowane?!
            • patyska do Bea-ta 25.01.05, 13:33
              Droga Bea-to! chcialabym sie dowiedziec, co to znaczy, ze jestes "tylko
              teoretykiem" - chyba nie jestes kolejnym wcieleniem pani Iwanow? a moze jestes
              ukrytym lekarzem-alergologiem? skad ta skromnosc?
              • bea-ta Re: do Patyski 25.01.05, 14:02
                Nie znam się na pediatrii tak dobrze, bo niestety miałam krótki kontakt w
                praktyce, a teoria ze studiów - niestety książkowa. Jestem bardziej
                zorientowana w kardiologii dorosłych 13 lat pracy z czego 5 w OIOM-ie, a
                chociaz dziecko to miniatura dorosłego człowieka to różnice w leczeniu i
                postepowaniu tez tu sa zasadnicze. To co udało mi sie liznąć z pediatrii
                pozwala mi czasami na ocene czy coś co tam napotkam w necie może byc ciekawe
                dla emam. Lubie śledzic nowinki i takie tam. Sama też mam 8 m. bobasa i jestem
                tu od niedawna i bardzo żałuje, że tak póżno tu dotarłam. Forum jest
                rewelacyjne, a jak każda młoda mama też mam wiele watpliwości. Dopiero
                doświadczenie robi swoje. Zdaje sobie sprawe ,że borykanie się z alergią jest
                uciążliwe i dlatego jesli coś znajde w necie co jest warte przestudiowania
                pozwalam sobie to tu zaprezentować, może akurat bedzie to pomocne w rozwiązaniu
                problemu jakieś emamywink))
                • patyska Re: do Patyski 25.01.05, 14:14
                  rozumiem. rzeczy w Twoich postach sa sciagane z sieci? po co sie tak meczyc!
                  wystarczy zrzucic linka wink
                  • bea-ta Re: do Patyski 25.01.05, 14:33
                    Niestety taka madra to ja nie jestem, wydało się ;-0 !Faktycznie mogę zrzucić
                    linkawink)Ale tez czasem nanosze tam pewne poprawki tj. skracam rozwlekły wątek,
                    który wydaje mi sie dla laika zbyt naukowo opisany, a przez to mniej
                    zrozumiały, czy niepotrzebny - po co zaśmiecac sobie wszystkim głowe. Zawsze
                    tak mam jak czytam przepisy i ustawy - prosze, żeby ktos przetłumaczył mi to na
                    normalny językwink)Jest łatwiejszy do przyswojenia.
                    • patyska Re: do Patyski 25.01.05, 14:39
                      no tak, to fakt, rzeczywiscie te wycinki to bla bla, ktore trudno zmoc nawet do
                      polowy a co dopiero do konca! moze dlatego lepiej wytlumaczyc wszystko wlasnymi
                      slowami. nawet z bledami wink
                      • bea-ta Re: do Patyski 25.01.05, 14:53
                        Zaczynam podejrzewać Cie o zlośliwosc. Możesz moje wątki zwyczajnie pomijać!?I
                        zakończmy polemike, pozdr.
                        • patyska Re: do Patyski 25.01.05, 15:13
                          z natury raczej nie jestem zlosliwa, ale z tego co pamietam napisalas gdzies ze
                          gluten mozna dawac po 10-11 miesiacu, a bebilon pepti zatwardza - jesli to tez
                          "wycinki" to chcialabym wiedziec skad wzielas te bzdury. poza tym my nie
                          prowadzimy zadnej polemiki w znanym mi tego slowa znaczeniu, niepotrzebnie sie
                          zatem denerwujesz. i wole nie pomijac Twoich postow - gdy znajdzie sie w nich
                          cos "kontrowersyjnego" bede miala mozliwosc (po konsultacji z moim lekarzem)
                          powiedzmy... polemizowania? wink
                          • bea-ta Re: do Patyski 26.01.05, 07:28
                            Informacje o glutenie pochodza od specjalisty ds żywienia z CZD. Tylko nie wiem
                            czy czytając zwróciałaś uwage, że dotyczy to dzeici zagrozonych alergią a nie
                            juz z alergią rozpoznaną - taka subtelna różnica. Informacja o bebilonie jest z
                            własnego doświadczenia. O mój pediatra tez mówił, że to mleczko takie jak
                            mamusi!Zgroza!Mały nie załatwiał sie tygodniami i był na nim i innych
                            mieszankach mlekozastepczych wygłodniały - co 2 godz jedzenie, na które rzucał
                            się!Dosłownie! Nie dziwie sie - to jest duzy, zdrowy maluch z diagnoza -
                            alergia pokarmowa, bzdurna zresztą!Niepotrzebnie umęczyłam siebie i dzieciaka
                            przez pierwsze miesiące i zamiast cieszyc się z macierzyństwa zamartwiałam sie.
                            Ale nie ma co sie dziwić 50% diagnoz dotyczących alergii jest błędna.Fakt syn
                            ma skłonność do alergii kontaktowej. Nie stosuje standardowych kosmetyków dla
                            dzieci i płatki mydlane do prania i codziennie go ogladam, czy nie ma jakiś
                            zmian świadczących o azs. Informacje które mam nie sa wyłącznie z internetu, bo
                            jak postawiono synowi diagnoze to poszła w ruch lit. fachowa. Korzystanie z
                            netu jako jedynego źrodła informacji jest niepoważne, chociaż wybieram artukuły
                            klinicystów z doswiadczeniem a nie jakiś nawiedzonych mędrków. Jak zaczął sie
                            okres wprowadzania nowych pokarmów sama wydzwaniałam do producentów produktów
                            dla dzieci i prosiłam o informacje i zbierałam ogólnie wszelkie informacje jak
                            pomóc maluchowi. Nie mozna mówic, że coś jest bzdurą, bo wiem nawet z tego
                            forum, że co pediatra to różnice w postepowaniu, widze to nawet rozmawiając ze
                            swoimi szpitalnymi pediatrami, ale ponoc w Polsce tak jest - gdzie 2 Polaków
                            tam 3 opinie. Nawet na tym portalu znalazłam błedna odpowiedz pediatry ad.
                            terminu wprowadzania pokarmów stałych. Ale mysle jednak, że nie zwróciałas
                            uwagi na tytuł - żywienie niemowlat zagrozonych alergia?
                            Pozdrawiam.Beata.
          • bea-ta Re: jak rozszerzać dietę będąc lękliwą mamą alerg 24.01.05, 14:51
            Może rzeczywiście ostatnie wersy dotyczące kolejnego wprowadzania nowych
            produktów są mało czytelne. Jest tam znak " > " oznaczający powyżej, bardzo
            istotny w tym przypadku. To co podaje sie zdrowemu dziecku w danym miesiącu
            podaje sie alergikowi po skończeniu danego miesiaca lub nawet później.
            • jaga2003 Re: jak rozszerzać dietę będąc lękliwą mamą alerg 24.01.05, 15:02
              Dzięki bardzo,
              Tekst potwierdził moje przeczucia i dotychczasową literaturę.
              Pozdrawiam,
              jaga
              • bea-ta Re: jak rozszerzać dietę będąc lękliwą mamą alerg 24.01.05, 15:15
                Polecam jeszcze fajny artykuł na www.astma.edu.pl - Wskazówki dla rodziców
                dzieci z podejrzeniem choroby alergicznej - może coś pokręciłam z tytułem , ale
                początek jest ok. Bardzo przystepnie napisane i niegłupio. Naprawde polecam.
                Nie uważam, że trzeba sie do wszystkich wskazówek ślepo stosować, bo mozna
                popaść w obłęd. Ale napewno informacje mogą nas naprowadzić w odpowiednim
                kierunku i podsunąc jakąś nowa myyśl i zawsze może wybrac cos dla siebie.
                Zalecenia sa pewna wskazówką a do każdego malucha tak trzeba indywidualnie
                podejść.
                • mamajulitki Re: jak rozszerzać dietę będąc lękliwą mamą alerg 24.01.05, 16:43
                  mnie ciekawi czy dzieci z podejrzeniem choroby alergicznej a dzieci z
                  potwierdzona alergia to to samo? chyba nie, wiec dzieci alergiczne karmi sie
                  chyba inaczej
                  • bea-ta Re: jak rozszerzać dietę będąc lękliwą mamą alerg 24.01.05, 19:30
                    Podejrzenie o alergie to jedno a alergia to drugie. Podejrzewać o alergie mozna
                    dziecko obciążone w wywiadzie tj. rodzice z alergią, rodzeństwo lub inne
                    przypadki atopii w rodzinie. Wtedy stosujemy np. przy karmieniu sztucznym mleka
                    typu HA. Pokarmy stałe wprowadzamy w normalnych terminach, ale ostrożnie i
                    stopniowo bacznie obserwując malucha. Nie stwierdzimy inaczej alergii jak
                    metodą prowokacji - podanie alergenu, bo nikt nie bada poziomu immunoglobulin
                    standardowo u dzieciaczków. Co do mlek jest tendencja do stosowania niejako na
                    wyrost tego typu mieszanek jako profilaktyke na alergie mleka krowiego( i
                    nietolerancje laktozy, bo często jedno z drugim idzie w parze) i nawet jeśli
                    dziecko nie przejawia jakichkolwiek objawów to takie mleczko stosuje sie do 6 mż
                    ( zalecenia europejskie). Dzieci ze stwierdzona już alergią czyli ewidentnie z
                    objawami atopii podaje sie mieszanki mlekozastepcze o znacznym stopniu
                    hydrolizy lub preparaty zawierające wolne aminokwasy( odchodzi się zdecydowanie
                    od mlek sojowych), zaś diete rozszerza sie z 1-2 miesięcznym opóźnieniem
                    wychodząć z założenia, że późniejszy kontakt z alergenem = mniejsz szansa na
                    wystapienie alergii, bo wcale nie wyklucza to, że jak później podamy
                    np.truskawki to dziecko nie będzie na nie uczulone. Zwlekając czeka się niejako
                    na dojrzenie przewodu pokarmowego. Im dojrzalszy przewód pokarmowy tym
                    mniejsza szansa na reakcje alergiczne. Dlatego też gluten wprowadzamy w 10 mż a
                    nie wcześniej, dlatego podajemy przez pierwsze pół roku mleko HA, dlatego
                    wprowadzamy później białko jajka, cytrusy itd. Jednak jak ma być maluszek
                    alergikiem to niestety będzie, bo jest to wszystko zapisane w genotypie
                    człowieka( zwłaszcza jak oboje rodziców jest alergikami). Ale często też
                    alergie występujące u dzieciaczków nie maja podłoża genetycznego, a zwiazane
                    są z niedojrzałościa przewodu pokarmowego i jego nadwrażliwością na alergeny i
                    maluch z wiekiem wyrasta niejako z alergii.
    • bea-ta Re: do Patyski 26.01.05, 07:53
      www.przychodnia.pl/alergia/index4.php3?
      s=3&d=5&t=4&p1=1&nr=10&akcja=pr zeglad#opinie10 - tu znajduje sie tekst
      orginalny i tam skieruj swoje watpliwości.
    • patyska Re: do Patyski 26.01.05, 08:43
      no widze, widze... zagrozonych alergia. wobec tego nie moge miec zastrzezen, to
      fakt. ale na tym forum sa chyba tylko i wylacznie mamy dzieci z alergia, a nie
      mamy dzieci zagrozonych alergia... a to jednak zasadnicza roznica... skoro mnie
      to "zmylilo", to inne mamy tez moglo.
      a jesli chodzi o zatwardzenie po bebilonie pepti - moze nie dopajalas swojego
      malucha i stad te trudnosci? a jesli chodzi o naszych kochanych pediatrow (bez
      urazy wink) to niestety czesto sa to ludzie, ktorzy mineli sie z powolaniem,
      zupelnie nie interesujacy sie tak naprawde zdrowiem dziecka. na szczescie obie
      "doktorki" Jeremiego, zwlaszcza ta rejonowa, sa swietne. moze nie uwierzysz,
      ale rejonowa potrafi dac wskazowki co do diety alergika! i dlatego wlasnie moje
      dziecko nie "uswiadczylo" glutenu do 12 miesiaca - i to byla sluszna decyzja.
      • bea-ta Re: do Patyski 26.01.05, 09:38
        Miały to byc tylko pewne wskazówki i licze na to, że jesli ktos cos czyta to
        czyta ze zrozumieniem. Poza tym poleciłam jeszcze inny artykuł w nastepnych
        watkach tam jest o glutenie po 12 mż. Jeśli dziecko ma stwierdzona alergie to
        przecież nie na podstawie informacji z palca a badań i prób dietetycznych i
        korzystanie wyłącznie z rad nawet tego forum jest nieporozumieniem, wszystkie
        aspekty diety uzgadnia się własnie z lekarzem. Dlatego w necie nie ma gotowych
        przepisów na diete u alergika, bo jest to sprawa indywidualna - każdy maluch
        reaguje inaczej na ten sam składnik. Nawet Twoja rada - doswiadczonej mamy nie
        może byc pewnikiem dla kogoś innego.Tak jak na to nieszczęsne mleko. Poiłam
        malucha na potęge!Może dlatego był taki efekt, bo był zdrowy?Robił paskudne
        zielone bobki i okrutnie sie męczył. Poiłam go woda, a gdy karmiłam piersia i
        był dokarmiany bebilonem (doszłam w diecie do płynów i ziemniaków od rodziny -
        bezpieczne), to wtedy faktycznie kupa była mieksza, wraz z zanikaniem pokarmu
        mały robił coraz rzadziej kupy i gęściejsze.
        Zreszta co tu mówic o diecie u alergików jak sami lekarze podważają
        wiarygodnosć diagnostyki uważając , że złotym środkiem jest ślepa próba.
        Zwariować można!
        Co do lekarzy ja miałam wyjatkowego pecha, ale mówią, że słuzba zdrowia po
        znajomości tak ma! Myśle, że najważniejsza jest samoobserwacja i intuicja
        matki, bo faktycznie niektórzy mijaja sie z powołaniem i nie dziwie sie tylu
        pytanium na forum kiedy nie uświadczysz często prostej informacji u swojego
        lekarza. Niestety mnie to równiez nie omija, bo przeciez jak każda matka tez
        mam swoje watpliwości.
        • patyska Re: do Patyski 26.01.05, 10:00
          czasem trudno czytac cos ze zrozuminiem, zwlaszcza jak jest belkotliwe i "wisi"
          w miejscu, w ktorym jest wlasciwie nie na temat - tylko sie nie obrazaj, bo nie
          ma o co! mam juz leki i koszmary nocne, ze Bea-ta znow sie niepotrzebnie
          obrazi! wink
          a dlaczego zdrowemu dziecku dawalas bebilon pepti?
          a a propos "meczenia" sie przy kupie. nie wiem ile mial Twoj maly jak sie tak
          meczyl, ale jak moj sie meczyl i zagadnelam o to pediatre, to ta powiedziala po
          prostu: a czy pani miala by latwosc? na lezaco? jeszcze bez wprawy? ze slabymi
          jeszcze miesniami? to nie takie proste jak sie teraz wydaje. wiec wysilek przy
          kupie uznalam za rzecz normalna.

          diagnostyka... zalosne. nawet podejrzewam jakis globalny spisek alergologow,
          ktorego glownym zadaniem jest niedopuszczenie do pewnej diagnostyki i
          skutecznosci lekow antyalergicznych, jak rowniez zatajanie wynikow badan wink

          a teraz proba wyjasnienia Twojego pecha do lekarzy (podkreslam, ze w formie
          zartu, gdyby znow mialo dojsc do domniemania zlosliwosci):
          rozmawia dwoch inzynierow i jeden mowi do drugiego: wiesz co Stasiu, jak sobie
          pomysle jaki ze mnie inzynier, to sie boje pojsc do lekarza...
          • bea-ta Re: do Patyski 26.01.05, 10:25
            Nie podawałam bebilonu z przekonaniem, że zdrowemu dziecku , bo przecież wg
            pediatrów miał alergie?Maluch sie męczył 4 miesiące.Ja nie jestem specjalistą,
            poszłam po to włąsnie do specjalisty, po rade co robić z maluchem ze zmianami
            skórnymi, kupami ze śluzem i uporczywymi kolkami od 1 dnia życia.Fakt ,że w
            moim mieście nie roi sie od specjalistów zwłaszcza alergologów dzieciecych - 1
            przymuje prywatnie i czeka sie w kolejce na zapisywinkA ja sama z maluchem po
            c.c. ( mąż na wyjeździe, najbliższa osoba mama - złamała noge 2 dni przed moim
            zabiegiem- pech)nie miałam sił ani zdrowia włoczyć sie gdzieś dalej. Ja
            przyszło do wizyty u specjalisty to okazało sie, że niepotzrebne było to
            wszystko. Mały dostał zwykły Bebilon i wcinał, aż uszy sie częsły. Nie obrażam
            się, jestem pewnie troche nadwrażliwawink), bo nie mam złych intencji. Fakt taka
            pisanina rzeczywiście może być niezrozumiała, ale przecież trudno tu szukać
            gotowej recepty na swoje dziecko wszystko jedno czy to tyczy alergii czy innego
            problemu. Każdy musi znaleźć swój sposób. Wykładu o funkcjonowaniu przewodu
            pokarmowego dziecka oczywiście usłyszałam od pediaty. Widze, że to standardwink
            Co do żartu to wiesz , ale dużo w nim prawdy i mysle, że można tak pisać o
            wielu fachowcach!Zawsze znajdzie sie jakiś ancymonek.
            • patyska Re: do Patyski 26.01.05, 12:38
              no to mialas niewesolo... wspolczuje. ale jeszcze mnie cos nurtuje: zmiany
              skorne - czyli byly zwykle podraznienia, potoweczki, a pediatra powiedzial, ze
              to azs? bo kupki ze sluzem moga sie pojawic nawet po zjedzeniu przez karmiaca
              mame odrobiny czegos ostrego, nie musi to byc zaraz alergia. mam wrazenie, ze
              najlatwiej wszystko zwalic na azs, a co bedzie potem niech sie martwia rodzice
              wink ja do konca zycia nie zapomne alergolog, do ktorej trafilam na poczatku -
              pierwsze co zrobila, to prawie zmiazdzyla Jeremimu nozki, tlusty potwor, przez
              kaldun nawet nie widzi dziecka, ktore bada! druga wykonana przez nia czynnosc
              to wreczenie kartki z zaleceniami, trzecia: pobranie gruuuubej kasy. ach,
              szkoda "nerw" wink))
              tak, do wieeeeeelu specjalistow, czlowiek nawet podlogi woli sam ukladac, bo
              jak szpenio zrobi to mozna miec tatry w srodku mazowsza wink
              --
              Patrycja i Jeremi
              • bea-ta Re: do Patyski 26.01.05, 13:32
                Miałam nadgorliwego pediatre, który stwierdził alergie na białko mleka krowiego
                i nietolerancje laktozy. Drugi potwierdził i jakoś tak poszło szybko i nikt nie
                wnikał co i jak ( potówki jeszcze poznam).Omijam ich szerokim kręgiem i także
                za gruba kase jeżdzę 70 km do lekarza, który jeszcze mnie nie zawiódł. Za
                pieniadze niestety jest zupełnie inna rozmowa;-(
                Widze, że wątek sie niepokojaco rozwinął:-0
                A
                Parkiety też sobie sami kładziemy i nie tylkowink)))

                • patyska Re: do Patyski 26.01.05, 14:19
                  faktycznie, ciut niepokojaco wink)) ostro namacilysmy, moja droga wink))
                  • bea-ta Re: do Patyski 26.01.05, 14:39
                    A wszystko przez Twoją dociekliwość(na kogoś musi być)wink)))Nie biore
                    wszystkiego na siebie. Uciekam, miłego dniawinkUściskaj maluszka!
                    • patyska Re: do Patyski 26.01.05, 14:55
                      no dobra, dobra - dzielimy sie fifTY-fifJA wink))
                      nawzajem i buziaki dla Twojej pociechy!
      • jaga2003 Patyska, wyluzuj 26.01.05, 12:31
        patyska napisała:

        ale na tym forum sa chyba tylko i wylacznie mamy dzieci z alergia, a nie
        > mamy dzieci zagrozonych alergia... a to jednak zasadnicza roznica... skoro
        mnie to "zmylilo", to inne mamy tez moglo.

        To może zrobić ankietę na wejściu i bamować wszystkie inne mamy?
        Bo jakim prawem czytają forum dla mam TYLKO alergików.
        I proponuję obrazki - skoro nie każdy mógł zrozumieć słowo pisane.
        Patyska, wyluzuj. Ja doceniam, że Beata szuka, znajduje i chce się podzielić.
        Jak będziesz się czepiać, to przestanie i wtedy cała forumkowa społeczność
        straci.
        Pozdrawiam,
        jaga
        • patyska Re: Patyska, wyluzuj 26.01.05, 12:46
          Jagus, skoro odpowiadaja Ci takie ekstrema jak filtrowanie Mam to nie krepuj
          sie! ale wiecej krepacji moglabys wykazac przy wtracaniu sie do rozmow innych.
          ja rowniez doceniam starania Bea-ty, ja tez sie staram, Ty jak widze tez, poza
          tym nasza spolecznosc to jednak glownie Mamy alergikow, nieprawdaz? a Bea-ta na
          pewno nie przestanie, bo to dzielna i chetna do pomocy dziewczyna!
    • dominikams do Bea-ta 26.01.05, 12:31
      Hmm, przeczytałam kawałek cytowanych przez Ciebie wskazówek co do żywienia
      niemowlaków alergików - no cóż.. po tym, jak autorzy artykułu stwierdzają, że
      marchew nie uczula, dalsze czytanie uznałam za stratę czasu. To mnie jednak
      utwierdza w przekonaniu, że nie ma jak forum, bo większość lekarzy jest
      niereformowalna, i nie weryfikuje swojej dawno zdobytej wiedzy (lub niedawno,
      ale przekazanej przez tych co ją zdobywali dawno).
      • jaga2003 Re: do Bea-ta 26.01.05, 12:34
        dominikams napisała:

        po tym, jak autorzy artykułu stwierdzają, że
        > marchew nie uczula, dalsze czytanie uznałam za stratę czasu.

        Niesłusznie. Wiemy tu wszystkie przecież, że kazda alergia jest inna. Mój mały
        jest uczulony na RYZ! A wszędzie piszą, że ryż jest bezpieczny. Są tu mamy
        dzieci uczulonych na NUTRAMIGEN - też się nie mieści w głowie.
        Czytać zawsze warto, bo lepiej wiedzieć więcej niż mniej.
        jaga
        • kruffa Re: do Bea-ta 26.01.05, 13:02
          Jaga, własnie o to chodzi. Kto napisał, ze ryż nie uczula? Tylko konował i tyle.
          My doskonale wiemy (i niektórzy lekarze, choć jest ich mało), że wszystko moze
          uczulić - nawet bebilon amino. Dlatego wklejanie tego rodzaju informacji, które
          można znaleśc równie dobrze na stronach producentów zywności dla dzieci jest
          lekką pomyłka na forum, gdzie każdy przypadek trzeba traktować indywidulanie.
          Nasze dzieci obowiązują trochę inne zasady niż dzieci zdrowe i te z ewentualnym
          przypuszczeniem wystąpienia alergii (bo np. jedno z rodziców jest alegikiem).

          Dziewczyna chciała pewnie dobrze, ale mnie jako matki, która przeszła swoje (a
          wcale jak się okazuje nie mam takiego najcięższego przypadku) denerwuje podawnie
          tego rodzaju informacji.
          Rozmawiałam kiedyś z alergolog o tym, że jak opowiadam lekarzom, których mam w
          rodzinie o wprowadzaniu pokarmów małej i o tym co ją uczuula - musiałam, aby nie
          wcisnęli jej czegoś czego jej nie wolno. Zgodziła się ze mną iż dla nich są to
          bajki o zelaznym wilku i że nie mają o tym najmniejszego pojęcia - zresztą jak
          większość ludzi.

          Kruffa
          • bea-ta Re: do Kruffy 26.01.05, 14:28
            Nikt nie napisał, że to czy owo napewno nie uczula. Przeciez oni robią badania
            wśród dzieci i na podstawie tego układają takie schematy. Zwyczajna
            statystyka, to że ryz czy marchewka jest w pierwszej kolejności to nie oznacza,
            że wcale nikoko nie uczuliła!!! W tym fragmencie jest to napisane. Podobnie
            jest jeśli chodzi o mleka i mieszanki mlekozastępcze. Nie mam zamiaru nikogo
            pouczać,ani być jakimś autorytetem w sprawach alergii, bo każda osoba
            borykająca sie z przewlekłym problemem jest specjalistą w swoim przypadku tak
            jak Ty w sprawach choroby Twojego dziecka. Co nie oznacza, że wszystko co nie
            pasowało Tobie jest złe dla innych dzieci. Nie ma co sie denerwować , takie
            publikacje są i będą, przeciez osoby , które dopiero co zetkęły się z problemem
            musza mieć jakieś zródło wiedzy, od czegoś czeba zacząć. Nie każdy zna Ciebie i
            inne doświadczone mamy od których może czerpać wiedze?I nie każdy ma czas
            grzebać w internecie po stronach producenta, bo woli np. pobyć ze swoja
            pociechą.Podkreślałam tu też wiele razy, że każdy przypadek trzeba traktować
            indywidualnie, ale forum jest tylko pomocniczym miejscem jego rozwiązania, bo
            od tego są specjaliści, dietetycy i matka, która najlepiej zna swoje dziecko. W
            życiu nie ma na nic gotowej recepty. Nikt jej nie ma i na nic nie ma gotowych
            schematów i nikogo nie mozna wrzucić w schemat!!!!!!!!!!
            Myslałam ,że są tu dorosłe osoby, które doskonale wiedzą o tym.
            Reasumujac
            Zle to wszystko zostało odebrane, zrozumiane i niepotrzebne jest to całe
            zamieszanie.
            • kruffa Re: do Kruffy 26.01.05, 14:58
              Słuchaj, pewnie że głupio wyszło i wyglada tak jakbyśmy na ciebie naskoczyły.
              Wierzę, że chciałaś dobrze, ale jak widzę że przeplatają się tam nazwy
              producentów to od razu czuję, ze coś jest nie tak. I nie sa to nazwy znane nam z
              opakowań ale nazwy koncernów. Zrozum nas - matki, które musiały zdobyć wiele
              wiedzy o pokarmach, że jak czytam, że najpierw wprowadzać soki - to mi ręce
              opadają.
              W większości przypadków soki dla niemowląt robione są z koncentratów (troszkę
              dowiedziałam się o procesie produkcji) i po prostu uczulają, bo nie są czyste.
              Niby czyste (kleik ryżowy i kaszka kukurydziana) produkty Bobovity - koncern
              Nutricia mają jakiś dodatek, który często uczula itp itd. Moglabym chyba o tym
              książke napisać i pewnie niezły biznes bym zrobiła. wink)))
              Gdybym ten schemat pokazała alergolog to by się conajmniej w głowę popukała.
              Stąd taka nasza reakcja.
              To jest schemat wyłącznie dla dzieci zdrowych, a my mamy nasze parchulce i
              żyjemy z tym, tylko troszkę inaczej - może bardziej świadomie. I jak ktoś nam
              pokazuje takie schetamty to zaczynamy pokazywac pazurki, bo bardzo byśmy chciały
              aby miały zastosowanie u naszych dzieci. Bo na tym forum najwspanialsza
              informacja jaka może być, to post matki pt. "Może już jeść mleko, gluten i
              jajko" i nie ważne iż dzieciak ma 4-5 lat. Wtedy w takiej matce jak ja i inne
              rośnie nadzieja, że w końcu kazda z nas będzie mogła coś takiego napisać. To tak
              jakbyś matce dziecka z ADHD doradzała przeczytanie ksiązki "Wychowanie bez porażek".

              A co do autorytetów, specjalistów... Ja w trakcie leczenia mojego dziecka (a
              wierz mi nie brakuje mi ani determinacji ani pieniędzy) spotkałam tak naprawdę
              JEDNEGO lekarza, który miał pojęcie o chorobie mojego dziecka. Cała reszta była
              albo konowałami albo niedouczona, albo może im się nie chciało. A i ten
              specjalista z kilkudziesięciostelnim stażem nadal się uczy.

              Kruffa
              • bea-ta Re: do Kruffy 27.01.05, 07:25
                Wszystko rozumiem, powodzeniasmile)))
      • bea-ta Re: do Bea-ta 26.01.05, 13:11
        Zawsze wszędzie pisze, że wskazówki to tylko wskazówki a nie pewnik. Do każdego
        trzeba podejść idywidalnie, czy jak będzie uczulać wszystko to nie poda się
        tego co można podać np. w następnej kolejności?Ja podałabym, bo akurat może
        okaże sie to dobre? Przecież nie będę dziecka głodzic.To tak jak ze schematami
        karmienia i schematami ilości mleka podawanego na puszkach. Zawsze dajecie
        dziecku tyle ile jest napisane i nie więcej, bo tak ktoś napisał?A tak szczerze
        mówiąc jakby zebrac nawet z tego forum wszystkie alergeny to okaże sie, że nie
        można podac nic- post, bo wszystko może uczulić.Widamo, że schematy robią
        opierając się na badaniach , w których sprawdza sie co mniej a co więcej
        uczula i stąd zalecana kolejność taka a nie inna. Troszke zdrowego rozsądku,
        Jakbym wiedziała, że takie zamieszanie to wszystko wywoła - odpuściłabym
        sobie.Dziekuje za słowa krytyki i docenienie moich starań.Zycze powodzenia w
        walce z "wrogiem" i dużo zdrówka dla Waszych maluszków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka