Dodaj do ulubionych

nocne ataki "drapaki"

15.06.05, 12:35
Jeremi regularnie budzi sie co noc o tej samej porze, zeby sie wydrapac.
pytalam o to alergologa, powiedziala, ze tak moze byc przy azs. chcialam
zapytac, czy ktoras Mama zaobserwowala cos podobnego u swojego dziecka.
dzieki.
Obserwuj wątek
    • ela_chow Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 12:59
      Mój synek ma to samo , drapanie rozpoczyna się około 4-5 nad ranem, łagodzi mu
      to Optiderm F.
      • jusiaz Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 13:02
        Moja Wicia budzi się ok. 1-2 każdej nocy.
    • patyska Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 13:16
      a moj raz miedzy 1 a 2, raz miedzy 4 a 5, ale czasem tylko raz, czesciej 1-2.
      optiderm? ale on nie moze byc na "wydrapake" bo szczypie - ma mocznik sad
      • julamimi Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 13:31
        > optiderm? ale on nie moze byc na "wydrapake" bo szczypie - ma mocznik sad

        to moze dlatego moja czasem wyje jeszcze glosniej, jak ją smaruje w nocy
        xerialine sad ale nie zawsze, bo czasem w nocy jej to pomaga, a w dzien to w
        zasadzie zawsze pomaga.

        Julka tez sie wlasciwie regularnie kolo piatej rano budzi z placzem, bo ją
        swedza podkolanka sad((
        • jusiaz Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 13:43
          Powtórzyłam się z tym snem. Moja mała znalazła swój sposób na ukojenie - ciućka
          palucha.
    • izia30 Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 13:21
      ja rozumiem ze dziecko sie budzi zeby sie podrapac, ale dlaczego regularnie o
      tej samej porze????????????????????????????
      • kerstink Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 13:34
        Bo byc moze regularnie o tej samej porze dzieja sie te same rzeczy w organizmie
        i dojdzie do tych samych zaklocen ? Albo regularnie o tej samej porze nie spi
        juz tak gleboko, inna faza snu ?
        K.
        • patyska Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 13:57
          zapytalam dr z. dlaczego zawsze o tej samej porze - potraktowala mnie jakims
          biochemicznym wierszem... nic nie zakumalam ha ha ha! smile))
      • jusiaz Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 13:37
        Ja już się przyzwyczaiłam, choć dziwi mnie ta regularność, tłumaczę sobie,że
        moje dziecko ma wtedy lżejszy sen i dochodzą zew. bodźce? jakaś faza snu - nie
        znam się na tym . Ja tylko smaruję ją całą lipobazą lub inną bazą, pogłaszczę ,
        pośpiewam. Czasami wystarcza.
    • moniq74 czy azs zawsze swędzi? 15.06.05, 13:52
      Wiem że problemy mojego syna (1.5 roku) sa niczym w porównaniu w waszymi.
      Dlatego częsciej czytam, niz piszę czy radzę... Do tej pory uważałam, że syn ma
      lekkie AZS, związane z nabiałem, choc teraz przy bogatej diecie trudno mi
      powiedziec czy tylko... Objawem sa malutkie szorstkie plamki na łydkach, teraz
      ma taka jedną (troche strupkowata), no i na policzkach, o których tu ostatnio
      pisałam. Sigvaris zasugerowała lamblie, grzyby lub pasozyty w organizmie i jako
      pierwsza zburzyła moja koncepcje o AZS. Pediatra parę dni temu zasugerował
      drożdże jako przyczyne tych krostek na buzi, czasem ropnych... Lada dzień będę
      robiła ogólne badania moczu, krwi i kału. Więc może mi się troche rozjaśni
      sprawa... No ale do czego zmierzam... Zastanawiam się czy AZS ZAWSZE swędzi?
      Czy dzieje sie tak ew. w cięższych przypadkach. Bo ja nigdy nie widziałam aby
      syn się drapał... No i zastanawiam się dalej, czy może byc takie niedokuczliwe
      AZS i swoją droga ew. jakieś grzyby, czy pasozyty? Czy może jest to raczej
      tylko i wyłącznie obecnośc "intruzów" w organizmie?
      • patyska Re: czy azs zawsze swędzi? 15.06.05, 13:56
        azs zawsze swedzi sad
        • moniq74 Re: czy azs zawsze swędzi? 15.06.05, 14:17
          Czyli ja prawie rok myślałam i lekarz to potwierdził że dziecko ma AZS...:-o A
          tym samym od tego czasu byc może synek ma jakies pasozyty... No bo coś powoduje
          te nieduże ale jednak dolegliwości...
          • sigvaris Moniq 15.06.05, 23:36
            drożdże i grzyby to w pojęciu pasożytów to to samo!
            • moniq74 prosze o podpowiedź 16.06.05, 09:49
              Tak wiem o tym. Powoli wgryzam się w tematykę... Pediatra w piatek zasugerował
              nam te drożdże na policzkach, smarujemy Pimapfucortem i pomaga. Bede robiła
              badania to moze cos sie potwierdzi (albo i nie). Bo narazie zadnej pewności nie
              mam.
              podpowiedzcie czy dobrze to rozumuję... AZS jest pojęciem szerszym niz skaza
              białkowa, AZS może byc od wielu produktów i czynników. Te szorstkości na
              nózkach mojego syna zaczeły sie przy odstawianiu od piersi (7 m-cy) i próbie
              wprowadzenia kaszek mleczno-ryzowych i bebika. A więc dla mnie ewidentna skaza.
              I jeśli alergia ogranicza się u nas tylko do białka, to czy skaza równiez
              zawsze swędzi??? Bo mojego syna nigdy nic nie swędziało... Czy to może oznaczać
              że syna dolegliwości nie mają nic wspólnego z żadna alergia, a pojawienie się
              ich przy bebiku to jakiś przypadek...
              • julamimi Re: prosze o podpowiedź 16.06.05, 09:53
                napisze Ci, jak ja to rozumiem (ale to tylko moja wersja, niezgodna na przyklad
                z wersja mojej pediatry, dla ktorej alergia i azs to to samo).

                Skaza bialkowa, to pewien rodzaj alergii, konkretnie na krowe.
                Alergia moze obejmowac bialko mleka krowiego, ale i wiele, wiele innych
                czynnikow, pokarmowych, wziewnych, kontaktowych.
                Alergia (rozwniez skaza bialkowa) nie musi wspolwystepowac z azs. Tzn mozna
                miec alergie, a nie miac azs.

                Azs jest choroba skory. MOZE towarzyszyc jakiejkolwiek alergii (takiej
                uogolnionej, albo samej skazie bialkowej), ale moze nie miec zadnego zwiazku z
                alergia. Tzn. mozna nie byc alergikiem, a miec azs.

                pozdr
                • patyska Re: prosze o podpowiedź 16.06.05, 10:23
                  azs jest genetycznym defektem skory, podkrecanym przez czynniki drazniace i
                  alergizujace. wlasciwie wobec tego nie powinno miec slowa atopowe w nazwie wink
                  skaza bialkowa jest pewnie uczuleniem na bialka. ale moze mi sie juz wszystko
                  pomylilo... wink
    • ewa1715 Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 14:00

      Jejku, a juz myślałam, ze tylko moja Hanka się drapie w nocy!!!!
      Prawie co noc ok. 1 budzi się i jest tragedia...
      pozdrawiam Was
      Ewa
    • idylla4 Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 14:03
      Jak moja mała budzi się w nocy to wiem, że jest to godzina 00.30. zawsze o tej
      porze się budzi, wtedy daję jej odrobinę przegotowanej wody i ona dalej
      smacznie śpi.

      Moim małym konikiem jest medycyna chińska, a według niej o określonych
      godzinach następują maxima i minima określonych narządów. I tak od godziny 23
      do 1 przejawiają się kłopoty z pęcherzykiem żółciowym, w godzinach 1 a 3 odzywa
      się wątroba, a od 5 do 7 jelito grube.

      pozdrawiam
      • julamimi Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 14:29
        idylla, a od 3 do 5tej ? bo moja sie budzi czesto tak ok 4.30, czasem o piatej
        rano
        pozdr
        • idylla4 Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 14:50
          od 3 do 5 dają znaki płuca


          pozdrawiam
          • pni Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 14:58
            żałuję że nas tyle ale z drugiej strony cieszę się że nie jestem sama od 2,5
            roku dziennie od 1-4.30 jak jest bardzo źle to małą wybudzam i się bawimy wtedy
            jest lepiej, obejdzie się bez płaczu i krzyku.
    • f-kasia Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 15:05
      Dziewczyny...skad ja to znam?
      Drapanie do potęgi, plamy, liszaje...podejrzewano AZS.
      Wyszły w kale jaja glisty ludzkiej.
      W
    • f-kasia Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 15:07
      Dziewczyny...skad ja to znam?
      Drapanie do potęgi szczególnie w nocy,, plamy, liszaje, skóra jak
      taRKA...podejrzewano AZS.
      Wyszły w kale jaja glisty ludzkiej.
      Wyleczyłam to robactwo u córeczki...i zero drapania, zmian skórnych
      itp.Leczyłam rok córę na alergię, Azs i inne cuda a po badanich kupki mnie
      olsniło.Ale byłam głupia....
      Zrób badania kału i Cię olśni.
      pozdrawiam
      kasia
      • julamimi Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 15:09
        kasiu, ile razy badalas kal? i jakie byly odstepy miedzy badaniami?
        my na razie 1x i wynik ujemny, bedziemy badac dalej...
      • patyska Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 15:53
        f-kasienko, jesli do mnie piszesz, to spiesze poinformowac, ze ja juz doznalam
        iluminacji wink na szczescie nie ma nic procz candidy, z ktora sie wlasnie
        zmagamy.
    • me_mme Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 19:20
      Moja mała budzi się zawsze ok. 3.
      Jak się uda ją w miarę szybko uspokoić to zasypia po ok. 20 minutach, a jak nie
      to szaleje nieraz i do 5. Rzadko drapie się rękami (na ręce mamy opracowany
      domowy sposób z pieluszką-psychologiczny). Za to bardzo szybciutko trze nóżką o
      nóżkę, w okolicach kostek. Potrafi tak bez końca, bez problemu wydrapuje dziury
      w śpioszkach.
      • ewa1715 Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 21:02
        jaki macie sposób z pieluszką????????
        bom ciekawa....

        chciałabym też wpaść na cos genialnego smile
        Ewa
        • me_mme Re: nocne ataki "drapaki" 15.06.05, 22:11
          chmmm ... dość dziwny ten sposób i ja się dziwię, że to na naszą małą działa.
          Jest to dość specyficzny sposób i nie sądzę żeby się nadawał dla każdego dziecka.
          Kiedyś zauważyliśmy, że córcia uspakaja się, gdy delikatnie, ale stanowczo
          trzymać ją wzdłuż rączek. Z tym, że kto będzie tak dziecko trzymał przez całą
          noc? złożyliśmy więc pieluszkę na pół (w trójkąt), położyliśmy malutką na tym
          trójkącie, każdy koniec pieluszki owinęliśmy (1 raz)wokół jednej rączki, po czym
          przełożyliśmy te końce pod plecami, na krzyż. Rączki są w ten sposób
          unieruchomione i leżą wzdłuż ciała. Mała, gdy chce może w każdej chwili się
          uwolnić, wystarczy, że silniej szarpnie rączkami. I to robi, tylko że dopiero
          rano, gdy ma zamiar wstać. W nocy, o dziwo chce spać z tą pieluszką !!!
          Zastanawiałam się nad tym i doszłam do wniosku, że ona po prostu chce w nocy
          spać a przymus drapania jej na to nie pozwala. Dlatego oczekuje od nas byśmy
          postawili jej jakieś granice (które by ją powstrzymały przed "drapaką"), ale
          takie granice, które ona sama zaakceptuje i które jej nie skrzywdzą. I widocznie
          pomysł z pieluchą uznała za "OK", skoro na niego przystaje smile
          A wprowadziliśmy go niedawno, miała już skończone 7 miesięcy. Teraz ma 9.
          • ewa1715 Re: nocne ataki "drapaki" 16.06.05, 08:24
            me_mme
            nie śmiałąbym nawet teo krytykować, bo mam trochę wrażenie, że tłumaczysz się
            ze swojego postępowanaia
            zresztą pewnie każdy rodzic dziecka z azs nie powiedziałby nic złego, bo nikt
            poza nami nie wie, co to znaczy, gdy dziecko swędzi skóra, całe ciało, kiedy
            nie moiżna spać, tylko trzeba się drapać..
            straszne to jest...
            a pomysł - myslę, że jesli się sprawdza, to świetnie, moja mała chyba nie
            poszlaby niestety na taką pieluszkę, ja jej po prostu trzymam jedną rączkę a
            drugą delikatnie wkladam pod nią samą (śpimy razem smile)) no i jakoś się da
            przespać ...
            ale.. jak jeast "atak" to nic nie pooze
            pozdarwiam Was serdecznie z życzeniami nedrapania
            Ewa
            • me_mme Re: nocne ataki "drapaki" 16.06.05, 23:09
              Witam.
              Nie czuję się krytykowana, absolutnie. Może faktycznie zabrzmiało to jak
              tłumaczenie się z postępowania, wcale tego nie kwestionuje, mimo że moim
              zamiarem był raczej dokładny opis sposobu walki z "drapaką".
              A po za tym, chyba sama sobie próbowałam wyjaśnić dlaczego ona nie chce się
              uwolnić z tej pieluszki - skoro może, bo wciąż mnie to dziwi ...
              Tym bardziej, że w dzień, gdy się drapie nigdy nie pozwala na to by
              przytrzymywać ją za rączki i przeszkadzać w drapaniu ... Oj wtedy to się
              wścieka, nawet wtedy gdy próbujemy odwrócić jej uwagę poprzez zabawę. Takiego
              dziennego ataku "drapaki" u nas często nie da się opanować.
              A jeśli chodzi o nocny sposób, to po prostu bardzo się cieszę, że jej to
              (przynajmniej na razie) pomaga, że nie musi się męczyć i że może spokojnie spać.
              Pozdrawiam b. serdecznie, dzięki za życzonka i też życzę niedrapania w dzień, w
              nocy, a tak w ogóle to na stałe smile
    • f-kasia Re: nocne ataki "drapaki" 16.06.05, 08:47
      Badałam u córeczki trzy kolejne wypróżnienia( dzień po dniu) bo robi kupki
      codziennie.Jaja glisty wyszły dopiero za 3 razem.
      pozdrawiam
      kasia
      • alabama8 do f-kasia o glistach 16.06.05, 11:54
        Czy twoje dziecko miało klasyczne objawy AZS?, pisałaś o świądzie i
        liszajowatych zmianach. Mój ma to samo, lekarze mówią o AZS, ale co dziwne
        liszajowate zmiany nie są umiejscowione w zgięciach kolan, łokci tylko wszędzie
        indziej. Zgięcia są perfekt.
        Jak wyglądało leczenie tej glisty? Czy świad ustał, czy skóra się wygładziła?
        Ja już walczę ponad 2 lata, sterydy trochę pomagają na świąd, ale wszelkie
        syropy Atarax, Hydrocośtam - nigdy nie zaobserwowałam żeby przynosiły ulgę.
        Po ostatniej infekcji oskrzeli syn dostał antybiotyki przez tydzień, a zaraz
        potem złapał kolejnego wirusa i leżał w szpitalu drugi tydzień - dostawał więc
        antybiotyki w sumie przez 2 tygodnie.
        Skóra po tej kuracji była ... cudowna, gładka, lśniąca ... po powrocie z
        powrotem kołomyja. Może to wskazuje na pasożyty? Test kupkowy nic nie wykazał,
        w poniedziałek był robiony kolejny.
        • beciaw2 Re: do f-kasia o glistach 16.06.05, 12:07

          • sigvaris Re: do f-kasia o glistach 16.06.05, 23:36
            Drąż pasożyty, one też i u nas po antybiotykach "przypadkowo" dawanych zawsze
            dawały poprawę. Po jakimś czasie wstrętne kupy i skóra wracały do """"normy""""!
            • 82nati Re: do f-kasia o glistach 13.11.05, 16:02
              bardzo proszę powiedzcie mi co i jak z tymi badaniami kału bo moja ma silne
              azs, ma 14m i jest na cycu-pije 4-6 razy przez sen i 2-4 razy dziennie, mamy
              odstawione nabiał,białko jaja,pryskanbe pomidory, oprócz tego jest podejrzenie
              na roztocze,uczulona na detergenty wszelakiego kalibru i kosmetyki myjace,
              jedynie jonson się sprawdza do mycia, bo do smarowania wykluczone. może czas to
              nie azs a właśnie coś w badaniach wyjdzie? apropos postu, noce są przechlapane
              i momenty przebierania,przewijania. pozdrawiam i życzę cierpliwości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka