Dodaj do ulubionych

WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE.

31.12.04, 11:03
Czesc. Jestem tu nowa i mam troszke tremy. Bardzo bym chciala poznac mamy,
ktore tak jak ja maja dzieciaczki ze wzmozonym napieciem miesniowym. Pragne
dzielic sie wspolnymi osiagnieciami, troskami i radami. Moj synek ma teraz
prawie 6 miesiecy. Od 4 miesiecy jest rehabilitowany. Diagnoze dot. napiecia
postawilam mu sama. Nasza pani pediatra powiedziala, ze jak chce skierowanie
do neurologa, to da, ale ona tu nic nie widzi... No i zaczelo sie... To byl
wrzesien. Pierwsze terminy panstwowych przychodni wypadaly w grudniu. A na
codzien ogromne problemy z karmieniem, prezenie sie, wyginanie i placz...
Poszlismy w koncu prywatnie. Diagnoza: napiecie i asymetria, rehabilitacja
cialka i miesni twarzy, szczepionki aceluralne. I tak juz od 4 miesiecy. Ale
jest coraz lepiej :) Juz prawie przewracamy sie sami na brzuszek. A na boczki
juz umiemy! I lapiemy juz sobie sami zabawke! Michalek jest pogodny, radosny
i ma wspanialy apetyt. Cwiczenia wykonujemy 2 razy dziennie metoda NDT
Bobath. Napiszcie prosze jak to bylo u Was. Czekam i wszystkim mamusiom i
dzieciaczkom zycze wszystkiego najlepszego.
Obserwuj wątek
    • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 04.01.05, 10:37
      Może dodam jeszcze, ze mieszkamy w Warszawie i chetnie zaprzyjaznimi sie z
      innymi mamami i ich dzieciaczkami. Pozdrawiam serdecznie.
    • gabi11 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 04.01.05, 11:12
      Cześć.

      Mój synek też ma na imię Michałek i dla odmiany ma obniżone napięcie. A tak
      naprawdę to na poczatku miał podobno wzmożone w nóżkach i dłoniach. Dłonie
      zaciskał a nóżki prostował i napinał. Z czasem to minęło i teraz musimy ćwiczyć
      żeby " zbudować" napięcie. Czasem jest nam bardzo trudno, bo długo czekamy na
      efekty.
      Drugim problemem jest asymetria. Wprawdzie mały obraca główkę na obie strony (
      wcześniej tego nie robił) ale zasypia ciągle tylko na prawej stronie. Już nie
      mam pomysłu jak go motywować do obrotu na lewą stronę.

      U nas z wykryciem obniżonego napięcia było tak: po porodzi wylądowałam z małym
      w w katowickim Centrum Zdrowie dziecka ( z jeszcze innych powodów). Tam
      rutynowo rehabilitant ogląda dzieci. Od razu wychwycono więc że coś jest nie w
      porządku. Mały był ćwiczony od pierwszego tygodnia życia- z tymże że
      niesystematycznie np Vojta raz dziennie.
      Wtedy jeszcze zupełnie nie wiedziałam o co chodzi z rehabilitacją i nie
      upominałam się o nią. Nikt nie udzielił mi rzetelnej informacji odnośnie tego
      co nas czeka. Myślałam że może parę tygodni to potrwa i koniec. Teraz wiem że
      bardzo się myliłam. I tak naprawdę najwięcej wiedzy zyskałam dzieki czytając
      wątek Wspierajmy sie. Czytając historie innych mam przeszłam trudne i bolesne "
      uświadomienie" Teraz jest lepiej bo już wiem czego mogę się spodziewać i co
      robić żeby jak najlepiej pomóc maluszkowi.
      Ale ciągle z niepokojem obserwuję jego rozwój i boję się co będzie dalej.
      Na szczeście Michaś jest dzieckem wesołym i aktywnym, ładnie się bawi zabawkami
      i cały dzień opowiada po swojemu :)Mam więc nadzieję że mimo wszystkich
      trudności na początku jakoś wyjdziemy na prostą.

      Pozdrawiam
      Asia
      • magda_poland Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 04.01.05, 12:58
        Cześć, u mojego synka wykryto wzmożone napięcie, jak miał prawie 3 m-ce. Ostatnio dowiedziałam się, że teraz ma lekko wzmożone w barkach i obnizone w nóżkach. Od 5 m-cy ćwiczę z nim, raz w tygodniu ćwiczy z rehabilitantką. Na początku myślałam,że wszystko będzie prostsze, że to będą konkretne ćwiczenia i konkretne rezultaty. Trochę się w tym gubiłam, zmieniałam rehabilitantów, zresztą cały czas mam jakiś niedosyt, czy robię wszystko, co mogłabym zrobić. Kilka dni temu dopiero zaczął sie przekręcać z pleców na brzuch, ale pracowaliśmy nad tym bite 2 m-ce.
        Też jestem z W-wy, mieszkam na Ursynowie. Mój Antek za tydzień kończy 8 m-cy. Magda
        • ewablabla Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 04.01.05, 14:22
          I my sie dołaczymy, Julka przyszła na świat 25 wrzesnia, od poczatku dziwiło
          mnie jej pręzenie..ale wszyscy zgodnie zwalalismy to na kolki(łacznie z
          pediatrą).Dopiero Jak miała prawie 3 miesiące zaniepokoiło mnie jednostronne
          jej połozenie -mamy asymetrię i napięcie wzmożone w rączkach i nózkach i
          słabiutkie na brzuszku,rehabilitujemy sie ale to dopiero poczatki...
          Ciesze sie że możemy wymienic sie doswiadczeniami,jestesmy z Wa-wy Bemowo
          Pozdrawiam'
          Ewa I Julka
        • niki129 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 21.01.05, 17:35
          Moj Antos 5 lutego bedzie mial 5 miesiecy tez mieszkamy na Ursynowie - gdzie
          chodzicie na rehabilitacje? Moj synek ma wzmozone napiecie
      • zoe26 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 11.01.05, 23:35
        Czesc też jestem nowa i mój synek również jest Michałkiem. Ma 4 mies. 28
        stycznia mamy pierwsze spotkanie w poradni rehabilitacyjnej. Misiek też
        asymetrię i wzmożone napiecie mięśniowe. Czy wy tez mieliście takie problemy z
        karmieniem piersią??
    • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 05.01.05, 10:13
      Nawet sobie nie wyobrazacie jak bardzo mnie ucieszyly wasze odpowiedzi. Bardzo
      dziekuje. Jak tylko bede miala zdjecie Michalka to zaraz je zamieszcze na
      forum. Musze sie tez pochwalic, bo Michas zaczal przewracac sie z brzuszka na
      plecki!!! Wprawdzie na razie robi to tylko przez jedno ramie, ale robi to
      swiadomie i strasznie sie smieje z tej "przewalanki" :) W sobote mamy chrzciny
      naszego maluszka. Ciekawe jak wytrzyma ta godzine w kosciele... Trzymajcie
      kciuki. A-cha, mieszkamy na grochowie. Ostatnio rehabilitantka powiedziala, ze
      cwiczenia konczy sie wykonywac jak dziecko zaczyna czworakowac (raczkowac). Czy
      to prawda? Co Wam mowili? Caluski dla dzieciaczkow!
      Marta
    • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 05.01.05, 10:34
      Właśnie zamiescilam zdjecia Malucha , mam nadzieje, ze sie udalo i niedlugo je
      zobaczycie.
      • ewablabla Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 11.01.05, 10:04
        Witam
        Wczoraj byłysmy u neurologa i u rehabilitantki!!U Julki jest duza poprawa
        asymetria zanika, zostalo napiecie i wrażliwość co cwiczeniami i odpowiednia
        pielegnacja da sie weliminowac. Bardzo sie cieszę!!!Trzymam kciuki za wszystkie
        maluszki!!
        Ewa I Julka
        • doktorantka9 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 18.07.06, 21:18
          dziewczyny napiszcie mi czym sie objawia ta asymetria? mój mały jak spi to
          zawsze ma przekręconą głowe w lewą stronę a tak to oczywiście płacze i pręży
          sie przy karmieniu, kiedy trzymam go na rękach to odgina głowe do tyłu i gdy
          leży na brzuchu to ma zaciśnięte piąstki czy to WNP? mam skierowanie do
          neurologa i sama już nie wiem co o tym mysleć. dzieki z gory
          • dyzurna doswiadczona mamy poradzcie mi prosze. 31.07.06, 23:25
            moja coreczka za tydzien konczy 4 miesiace jest bardzo grzecznym i pogodnym dzieckiem, bylam z nia u 4 piediatrow i 1 neurologa i wszysty twierdza ze jest zdrowa a ja nadal uwazam ze ona moze miec WNM, coreczka jest z 38 tyg przez CC, w 1 min 6 punktow , po 3 minutach 8. Coreczka zaciska piastki w prawej raczce trzyma lewego kciuka, przy czy lekarz mi to wytlumaczyl tak: ze ona caly czas tego nie robi, na moment zacinie ale potem puszcza i znow za jakis czas zacisnie. spi raczej z otwartymi.
            pozatym karmiac ja piersia czesto sie wygina i placze, ale jak przestane dawac piers to sie uspokaja. za 30 min juz chetnie zaczyna jesc. czyzbym trafiala na momenty ze nie jest glodna??
            aha i spiac glowke odgina do tylu (lekarz powiedzial ze 30 % dzieci tak robi)
            i co tu teraz myslec???
            w tym tyg wybieram sie do jeszcze jednego neurologa - mam nadzieje ze w koncu postawi ktos trafna diagnoze.

            intersuje mnie bardzo co Wy doswiadczone mamy sadzicie na ten temat, po tym opisie jak waszym zdaniem moja coreczka ma WNM ?
            • annakraw do dyżurna 02.08.06, 19:06
              hej ! ja mam synka w identycznym wieku , urodził się również w 38 tyg przez cc
              i miał 6punktów ,potem 8 rehebilitujemy się od 6 tyg początkowo Bobath teraz
              Vojta ,nie ma na co czekać ,nam też mówili ,że jest ok na szczęście trafiliśmy
              na kogoś konkretnego ,to co robimy mu nie zaszkodzi ,choć po dniu Vojty
              zwątpiłam ale już jest lepiej ,jak szukasz kogoś dobrego we Wrocławiu to mogę
              podac namiary ,trzymaj się
    • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 11.01.05, 11:05
      Cudownie!!!
      Strasznie sie ciesze :) :)
      Ucaluj Malutka od nas!
    • cdoree Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 11.01.05, 15:44
      Witam.
      Ja właściwie tez jestem tutaj nowa, zaglądałam na to forum od jakiegoś czasu, ale raczej sporadycznie. Mam czteromiesięcznego synka. Kiedy miał 7 tygodni znaleźliśmy się u neurologa, ponieważ mały wyginał sie w literkę C- no i stwierdzono wzmozone napięcie i asymetrię. Rehabilitacja.... no tak pierwsza rehabilitantka stwierdziła, że nie widzi problemu i zaleciła tylko zwykłe ćwiczenia wzmacnijące mięsnie. A ja nie protestowałam, bo nie wiedziałam, że powinnam, a teraz po 2 miesiącach okazało się, że te ćwiczenia tylko pogorszyły stan małego.... mamy teraz nową rehabilitankę. NA SZCZĘŚCIE. Ona wie co robi, pomaga nam wyjść na prostą. Ale tak, czy inaczej pozostają wyrzuty sumienia, że tyle czasu straciłam i że właściwie szkodziłam Igorkowi. Wszystkie odruchy w badaniu Vojty robi źle:( długa droga przed nami.
      Pozdrawiam serdecznie
      Dorota
      • ewablabla Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 11.01.05, 23:30
        Witaj
        Wiem co czujesz ja podobnie przezywam to ze zamiast alarmowac lekarza jak Julka
        sie prężyła zwalałam na kolki ( utwierdzałam sie w przekonaniu) to trwalo by w
        nieskończonosc gdybym nie przeczytała o asymetrii na forum.Ale najważniejsze
        jest to ze nasze dzieci są juz pod opieką specjalistów i napewno bedzie lepiej.
        Jak możesz to napisz mi na czym polega badanie odruchów wg.Vojty i na czym
        polegała pierwsza rehabilitacja
        Pozdrawiam
        Ewa I Julka
        • cdoree Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 12.01.05, 12:41
          Witam:)
          Nasza rehabilitantka w czasie badania najpierw obserwowała Igorka jak leżał na brzuszku i na plecach, a potem unosiła go w róznych pozycjach. Trudno jest mi to opisać, bo nie jestem fachowcem, ale np sprawdzała czy uniesiony do stania opiera się na całych stopach (u nas niestety tylko palce). Podnosiła go też za bioderka, ale głową w dół i jeszcze w ten sposób, że uniesiony w powietrzu zwisał jednym bokiem do ziemi.

          A jeśli chodzi o pierwszą rehabilitację to sztandarowym ćwiczeniem było podciąganie za rączki z leżenia do siedzenia. Teraz wiem, ze absolutnie nie powinno sie tego robić, gdy dziecko nie trzyma główki:(.......niestety dopiero teraz. Pozostałe ćwiczenia nie były az tak drastyczne i wykonywane na leżąco, więc z podporem dla główki.

          Pozdrowionka
          Dorota
      • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 12.01.05, 10:11
        Najwazniejsze, ze jestescie juz na dobrej drodze. Nie ma co sie ogladac w
        przeszlosc i martwic na zapas. Odpowiednio dobrane cwiczenia i mamusiowa
        wytrwalosc moga zdzialac cuda. Trzymam za Was kciuki. Jesli masz jakies
        pytania, lub chcesz sie wygadac, to pisz. Napewno odpiszemy. Ucaluj Maluszka.

        Pozdrawiam goraco!
        • lidka1021 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 13.01.05, 15:00
          Czesc. Kuba ma 6 m-cy. Strasznie sie wyginal w literke C jak mial 2 miesiace.
          Sama zglosilam sie z tym do neurologa, bo wydawalo mi sie to dziwne, nie moglam
          go wziac na rece, nakarmic, przytulic - ciagle sie wyginal. Najpierw
          cwiczylismy metoda Bobath i poniewaz niewiele dala to zaczelismy Vojte. Kuba
          poczynil wielkie postepy, przewraca sie na brzuszek, probuje siadac, wklada
          stopki do buzi - ogolnie zrobil sie bardziej gietki. Juz nie moge sie doczekac
          konca cwiczen, czyli jak zacznie raczkowac:)
          • kretka27 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 15.01.05, 22:12
            Witam,

            moja Lilka ma 15 tygodni , od 3 tygodnia życia jest rehabilitowana metodą
            Bobath. Trafiłyśmy na ćwiczenia ze względu na podejrzenie kręczu, ale kręcz
            wykluczono, natomiast stwierdzono asymetrię i wzmożone napięcie. Wydaje mi się,
            że jest poprawa, ostatnio byłysmy u neurologa, zalecił usg główki. Trochę się
            boję :((((
            Tez mieszkamy na Ursynowie.
    • magdziulek Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 16.01.05, 11:55
      Witajcie dziewczyny!
      Mam na imię Magda,dopiero niedawno zauważyłam wasz wątek,więc postanowaiłam
      napisać jak to było u nas.Miałam strasznie ciężki poród,mój synek urodził się
      niedotleniony,dostał tylko 6 punktów w skali Apgar.Niby po porodzie było
      wszystko dobrze i kłopoty pojawiły się dopiero później.Studiuje pedagogike
      specjalną i coś tam w mojej głowie z niektórych wykładów zostało,bo jak Dawid
      miał 3 miesiące zauważyłam,że strasznie mocno zaciska piąstki i tak
      nienaturalnie wygina się do tyłu.Neurolog potwierdził moje obawy i zdiagnozował
      WNM.Chodziliśmy prywatnie na rehabilitacje co 2 tygodnie,rehabilitantka
      pokazywała mi ćwiczenia,bym mogła później w domku ćwiczyć z synkiem.To był dla
      mnie naprawdę trudny okres.Mały płakał,wyginał się,nic nie pozwalał z sobą
      robić.Ja miałam koszmarne myśli,że mój synek będzie różnił się od innych
      dzieci,nie będzie siadał,chodził.
      Teraz na szczęście trudne chwile mamy już za sobą,a Dawidek w swoich postępach
      przegonił już nawet rówieśników.Jak miał pół roku pewnie siedział bez
      podparcia,w wieku 7 miesięcy zaczął raczkować i stawać przy meblach,a obecnie
      skończył 10 miesięcy i już zaczyna powoli dreptać-udaje mu się przejść nawet
      spore dystanse.
      Dlatego dziewczyny nie martwcie się,wasze dzieciaki na pewno też szybko
      nadrobią zaległości i zaczną was zadziwiać coraz to nowymi umiejętnościami.
      Nie wiem czy wiecie,ale pani nuerolog powiedziała mi,że czasami tego typu
      problemy przechodzą same,a ćwiczy się przede wszystkim dla pewności,że z
      maleństwami będzie wszystko dobrze.
      Kretka,co do tego USG to Dawiś też miał je robione i na szczęście było wszystko
      w porządku.To chyba tylko taka formalność,żeby sprawdzić czy w mózgu nie ma
      żadnych zmian.
      Serdecznie was pozdrawiam i trzymam kciuki za wasze skarby.
      Magda
      • gosia2109 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 20.06.05, 13:20
        ja jestem mamą 9 miesięcznego synka. Od urodzenia do 4 miesięcy dziecko w ciągu
        dnia prawie cały czas płakało, odwiedziliśmy wielu specjalistów i nic nie
        znależli. Nie mogli nic z diagnozować ponieważ cały czas płakałi się prężył.
        Teraz ma 9 miesięcy i jego postepu są na etapie przekręcania wokól własnej osi.
        W piątek byłam u neurologa ponieważ mnie zaniepokoiło, że w tym wieku mój syn
        jeszcze nie siedzi.Lekarz stwierdził wzmożone napięcie głównie kończyn dolnych
        i zalecił rehabilitację. Pierwsza rehabilitacja będzie w piątek. Denerwuję się
        czy dziecko będzie chciało ćwiczyć, jaki będzie rezultat i jak długo będzie
        trzeba na niego czekać i kiedy nadgoni rówieśników.Czy mogłabyś mi podać numer
        i adres rehabilitantki, uważasz ,że nie jest za póżno na rehabilitację. Czekam
        na odpowiedź. Pozdrawiam
    • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 17.01.05, 11:20
      lidka i kredka, odpisalam Wam na priva.

      Pozdrawiam

      Marta
      • makoc Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 19.01.05, 23:29
        Hej, jestem mamą 3,5 miesięcznej Małgosi. W grudniu, przy okazji kontroli stawu
        biodrowego ortopeda stwierdzil ze Małgosia ma wzmożone napięcie mięśniowe i
        zapisał nam ćwiczenia. Myslalam na poczatku ze to bedzie jednorazowe spotkanie
        z rehabilitantka, pokaze nam jak obchodzic sie z dzieckiem, aby zniwelowac
        napiecie, ale bylysmy juz 3 razy, więc zaczęłam się dopiero interesowac co to
        jest WNM? Ja osobiście nie widziałam dotąd nic podejrzanego w zachowniu małej.
        tylko czasem wiercila głowa przy karmieniu. Ale teraz, po pytaniach
        rehabilitantki widze, ze czesciej trzyma główkę na jedną stronę. Proszę
        uświadomcie mnie co jest przyczyna WNM, jak długo trwa leczenie i jakie
        negatywne skutki może mieć dla rozwoju dziecka? Rehabilitantka pokazala nam na
        razie jak nosic, przewijac i karmic Gosie. Pokazala tez kilka cwiczen na
        brzuszku(obciążanie ramionek lub podnoszenie raczek na przemian)i na pleckach
        (z podnoszeniem miednicy) oraz trzymajac na kolanach zbliżanie rączek i stópek.
        Nie wiem jak często mam je wykonywac, ale ostatnio pani pochwalila, że jest juz
        dobrze, choć na pewno nie ćwiczyłysmy regularnie. CZy WNM może być o różnym
        stopniu? bede Wam wdzięczna za wszelkie informacje.
        CZytałam, ze kilka z WAs mieszka na Ursynowie. My też :)
        czy chodzicie na rehabilitacje do przychodni na Romera?

        pozdrawiamy
        Magda i Małgosia
        • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 20.01.05, 14:32
          Zacytuje moze nasza kolezanke: Zadne napięcie ( ani wzmożone ani obniżone) nie
          jest przyczyną MPDz. Może być
          natomiast jednym z objawów zagrożenia tym schorzeniem. Dlatego jeżeli któryś z
          nich widzimy u swojego dziecka dobrze jest udać się do neurologa aby móc
          wykluczyć to. Samo niestety nie przejdzie.
          Obniżone lub podwyższone napięcie mięśniowe jeżeli inne odruchy neurologiczne
          są prawidłowe może prowadzic min. do wad postawy, być przyczyną dyslekcji (
          szeroko rozumianej), nadpobudliwości i brakiem koncentracji, przyczyną
          niezborności ruchowej ( tzw. " niezgrabność " ruchowa).
        • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 20.01.05, 14:35
          Moze jeszcze dodam, ze ja jestem z grochowa :)
          Pozdrawiam

          Marta
    • amela1 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 21.01.05, 20:56
      witam!ja też jestem tu nowa.mam 9-cio miesięczną córeczkę Amelkę u której też
      stwierdzono wzmożone napięcie mięśniowe, ale dopiero gdy córka miała prawie 7
      mięsięcy.i od tej pory rehabilitujemy ją też metodą NDT Bobas. od miesiąca
      córcia sama przewraca się na brzuszek(w odwrotną stronę jeszcze nie
      potrafi),teraz jest to jej ulubiona pozycja mimo,że do tej pory jej nie
      znosiła.poza tym,gdy rozpoczynaliśmy rehabilitację córka nie miała siły,aby
      podeprzeć się na rączkach, gdy ją kładliśmy na brzuszku-obecnie jest ogromna
      poprawa w tym kierunku, nawet przez kilka sekund umie podpierać się tylko jedną
      rączką.czytałam wypowiedzi innych,których dzieci przez długi czas nie
      interesowały się zabawkami-moja córka nie miała z tym problemów. a tak w ogóle
      to trafiliśmy do neurologa wtedy, gdy przy całkiem innym problemie podczas
      badania usg główki lekarka stwierdziła asymetrię bocznych komór mózgu. i mimo,
      że napomknęła o mózgowym porażeniu dziecięcym to stwierdziła, że u niej tego
      nie widać. później neurolog też na 99% wykluczył mpdz, ale po przeczytaniu
      niektórych listów znów się zaniepokoiłam, gdyż mamy piszą, że tak naprawdę do
      ukończenia 1-go roku nie można nic wykluczyć. ale będę dobrej myśli. pozdrawiam!
      • martamila1 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 22.01.05, 07:25
        Amela1, nie martw sie ta asymetria komor mozgowych. To nie swiadczy jeszcze o
        mpd. Nawet u dzieci ktore rozwijaja sie prawidlowo stwierdza sie czasami taka
        asymetrie. Komorki mozgowe wokol tych komor nie koncza swojego podzialu w zyciu
        plodowym i wystarczy lekkie niedotlenienie w czasie porodu - komorki ulegaja
        zniszczeniu a komory poszerzaja sie. Neurolog powiedzial mi, ze sporo osob
        doroslych ma taka asymertie i nawet o tym nie wie - teraz bardzo powszechne
        jest USG glowy - kiedys tego sie nie robilo i ludzie zyja sobie nieswiadomi
        zadnej asymetri, a wszystko jest przeciez ok. Co do napiecia to wiadomo -
        trzeba cwiczyc.......
        Aaa, zapomnialam dodac, ze Piotrus oczywiscie tez ma asymetrie komor :D, z tym
        ze lekarz niczego nie wyklucza i niczego nie potwierdza...
        • amela1 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 22.01.05, 19:29
          witaj martamila1! dziękuję Ci za pocieszenie. tak mało jeszcze wiem o chorobie
          mojej córki, że czasami drobiazg mnie przeraża. a co do ćwiczeń to do niedawna
          nie mogłam sobie z tym dać rady. płacz Amelki powodował,że płakałam razem z
          nią. byłam łagodniejsza od rehabilitantki. jak nadchodził czas na ćwiczenia to
          byłam chora. ostatnio jednak rehabilitantka wprowadziła nowe ćwiczenia, które
          córka toleruje, a niektóre nawet lubi. jest mi więc trochę łatwiej.
          zastanawiam się tylko dlaczego lekarka od usg i neurolog wykluczyli mpdz skoro
          większość z Was pisze, że nie można w tym wieku dziecka tego zdiagnozować?
          pozdrawiam :)))
    • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 22.01.05, 12:03
      Czesc dziewczyny. Ja już się nie czuje jak nowa:) Ciekawe co u Was nowego. Mój
      Michal nareszcie załapał jak ma się obracac na brzuch. Robi to na razie tylko
      przez lewe ramie, ale za to ciagle. Wprost nie mogę go utrzymac na plecach. Ja
      go przebieram, a on myk na brzuszek, chce przewinac, ale nie da rady bo on już
      na brzuchu i się smieje Lobuz jeden, ze mi takiego figla zrobil :) . Gorzej
      jest z powrotem... Na plecki przewracal się kiedys, ale teraz chyba zapomniał.
      Cwiczymy wiec na okrągło te przewroty przy każdej okazji. Zaczynamy tez pełzać,
      choc na razie tylko nogi pracuja, pupa idzie w gore, ale nie wiemy co robil z
      lapkami . Może przypomne, ze Michal ma WNM i asymetrie, a w poniedziałek
      będzie miał pol roczku. Martwie się tylko, ze Michal jeszcze nie guga. Miał
      slabe miesnie buziaczka od urodzenia. Lekarka powiedziala, ze martwic się można
      zaczac jak skonczy 8 miesiecy i dalej nie będzie Gugale. Na razie tylko
      pokrzykuje, ale za to jak! I zmienia tonacje:). Co do prob siadania, to caly
      czas cwiczymy podpory. Mlody lezac na plecach dźwiga się do gory tak, ze az
      łopatki ma w powietrzu :). Napiszcie proszę, co słychać u Waszych Pociech.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Marta
      • amela1 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 22.01.05, 20:04
        cześć!
        mamo_michalka, u mnie było dokładnie tak samo, tyle, że trochę później. córka
        tak samo nie przekręcała się na brzuszek(wręcz nie lubiła tej pozycji),a gdy
        już się nauczyła to leżała na nim non stop. tak samo nie da mi się przebrać i
        też kiedyś potrafiła wrócić z brzuszka na plecy, a teraz ani myśli! teraz
        ćwiczymy raczkowanie oraz podpory wciąż, ale ona nie ma na to ochoty.nie
        pozostało nic innego jak ćwiczyć,ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. poza tym my
        ćwiczymy oprócz podłogi i kolan na piłce oraz na wałku.a Wy?
        pozdrawiam!
        • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 22.01.05, 23:14
          Czesc Amela 1!
          Tez cwiczymy podpory na walku, ale kazano nam te cwiczenia wykonywac przez 2
          tyg, a potem w pozycji na brzuszku unosic synka pod paszki i tym sposobem mu
          podpowiadac. Pilki nam na razie nie zadano... A jakie cwiczenia robicie na
          pilce? I w czym maja pomoc? Odpisz jak bedziesz miala chwile.

          Pozdrawiam
          Marta
          • amela1 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 23.01.05, 19:16
            cześc Marta!
            jeśli chodzi o ćwiczenia na wałku to wykonujemy je cały czas i są one pomocne w
            nauce raczkowania (podwijam nóżki pod brzuszek) i kołyszę córką trzymając ją za
            miednicę-to uczy ją przenoszenia ciężaru ciała. a jeśli mowa o ćwiczeniach na
            piłce to wykonujamy tam podpory wszelkiego rodzaju i to ćwiczenie oprócz nauki
            łapania równowagi uczy ją też siadania, bo moja córka jeszcze samodzielnie nie
            siada (ma 9 miesięcy), ale myśle że już jest temu bliska.
            hej. pozdrawiam, małgosia
            • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 24.01.05, 14:43
              Dziekuje Ci slicznie i zycze powodzenia.
              • amela1 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 24.01.05, 15:53
                drobiazg! jak tylko będę potrafiła to zawsze chętnie pomogę.
                niedawno wróciłyśmy ze szpitala z rehabilitacji i uważam,że moja rehabilitantka
                jest naprawdę świetna! a moja córka nie płacze praktycznie przy ćwiczeniach,
                ba! nawet się śmieje!!!
                Mamo Michalka, gdzie mieszkasz?
                pozdrawiam gorąco.
                małgosia
                • zelmerka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 24.01.05, 22:38
                  Dziewczyny mam do was pytanie bo ćwiczycie na wałku my też powinniśmy w domu
                  ćwiczyć wałek ale jestem z małego miasta i nie wiem skąd taki wałek wziąść.
                  Pani od rehabilitacji też nie wie mówi coś o wałkach od wersalek ale ani ja ani
                  znajomi takich nie mają skąd wy wzięłyście taki wałek doćwiczeń. Ja próbowałam
                  zwijać z koca i ręczników ale to jest za słaby i się rozplaszcza.Jak możecie to
                  napiszcie jakie macie te wałki.Dzięki i pozdrawiam.
                  • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 24.01.05, 23:25
                    Malgosiu, mieszkamy w Warszawie na grochowie. A Wy?

                    Zelmerka, juz Ci pisze: Ja 1 walek zrobilam z kawalka zwinietej wykladziny.
                    Owinelam ten walek (jest dosyc twardy)recznikiem i "ubralam " w poszewke. A 2
                    znalazlam w domu :) Starsza corka miala taka dmuchana zabawke o ksztalcie
                    walka. Poszukaj w sklepach z zabawkami, albo zrob z wykladziny. A-ha, mozesz
                    tez kupic karimate i zwinac ja w walek. To propozycja naszej rehabilitantki.
                    Powodzenia.

                    Pozdrawiam cieplutko.
                    Marta
                    • amela1 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 25.01.05, 15:59
                      witaj Marto!
                      czy wiesz, że mieszkamy blisko siebie? bo ja jestem z Gocławia!
                      pozdrawiam!
                      małgosia
                  • amela1 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 25.01.05, 15:48
                    cześć Zelmerko!
                    moja rehabilitantka zrobiła wałek z ... karimaty! zwineła go dosyć mocno i
                    związała z dwóch stron sznurkiem. a jak ćwiczymy to okręcamy go małym kocykiem,
                    można też ręcznikiem, pieluszką tetrową. wałki bardziej"fachowe" można kupić w
                    sklepie ze sprzętem rehabilitacyjnym, ale są cholernie drogie! kosztują ponad
                    100 zł, więc lepiej zrobić samemu, a też jest dobry.
                    pozdrawiam
                    małgosia
                  • magi23.06 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 25.01.05, 19:18
                    Witam!
                    Jestem tu nowa. Chcę się podzielić miom pomysłem na wałek, na którym ćwiczymy -
                    zwykła rura pcv średniej grubości owinięta kocem -naprawdę się sprawdza:) Moja
                    Niunia (24.01 skończyła 6mies.-tak jak Michaś i Konradek z forum:))też ma
                    problem z napięciem, ćwiczymy już od kilku mies. i mam nadzieję, że wszystko
                    będzie dobrze.
                    Pozdrawiam -magi
                    • zelmerka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 25.01.05, 23:07
                      dzięki dziewczyny myślę że z tą karimatą powinno być super jutro wypróbuję.
                      Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości i konsekwencji w ćwiczeniach mi
                      czasami jej brakuje.
          • ania0010 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 25.01.05, 08:30
            Witam,
            jak czytałam te wszystkie listy to się przeraziłam.Mój synek skończył 24.01 6-
            miesięcy i praktycznie od 2-go m-ca zycia jest rehabilitowany.Zaczęło się od
            asymetrii , a w tej chwili ma wzmożone napięcie mięsniowe w nóżkach. Na wizyty
            chodzimy do szpitala( do rehabilitantki która zajmuje się maluszkami i jest po
            kursie Vojty).Ale wiecie co mnie przeraża,że cały czas ćwiczę malucha Vojtą(za
            każdym prawie razem inny zestaw ćwiczeń) i wydaje mi się,że jest lepiej a
            okazuje się że zawsze coś się znajdzie "nie tak".Konradek jest wesołym
            dzieckiem,gawoży,potrafi obracać się samodzielnie na boki.Jaki długo moze trwać
            taki stan? Czy dzieci z taką dolegliwością normalnie uczą się chodzić...?
            Obserwuje malucha z niepokojem , tym bardziej że mam 3-latka w domu i z nim nie
            miałam takich kłopotów.Poradźcie coś. 27.01 ide na kolejna wizytę i jestem
            zaniepokojona.
            • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 25.01.05, 11:25
              Witaj Aniu.
              Ja tez czasami czuje sie zagubiona. Moja starsza corka skonczyla wlasnie 9 lat
              i z nia tez nie bylo zadnych problemow. Musze Ci sie przyznac, ze na poczatku
              rehabilitacji myslalam, ze to potrwa miesiac, moze dwa... Ale w miare postepow
              Michalka dochodzily inne cwiczenia. Jak juz zaczal trzymac glowe, to
              cwiczylismy obroty. Jak zaczal sie obracac, to cwiczymy podpory do siadania i
              do pelzania. I tak widze, ze wszystko trzeba mu podpowiadac cwiczeniami, zeby
              sobie zlych odruchow nie utrwalil. Niestety nie potrafie Ci odpowiedziec na
              temat nauki chodzenia, bo nie jestesmy jeszcze na etapie chodzenia. Ale na
              forum jest wiele dziewczyn, ktorych dzieci sa starsze od mojego i na pewno nie
              zostawia Cie bez odpowiedzi.

              Pozdrawiam Was serdecznie i zycze wytrwalosci w cwiczeniach. Wiem jedno.
              Systematyczne cwiczenia przynosza efekty. Wiec nie poddawaj sie i cwicz.

              P.s. Z doswiadczenia wiem, ze dzieciaczki robia postepy skokami. Najpierw dlugo
              nic, powoli traci sie nadzieje, a tu nagle: POSTĘP! Glowa do gory! Bedzie
              dobrze:) Najwazniejsze, ze cwiczycie.

              Marta
            • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 25.01.05, 11:27
              Moj MIchas tez 24 stycznia skonczyl 6 miesiecy ! :) :)
            • amela1 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 25.01.05, 15:53
              witaj Ani!
              mama Michałka ma rację. u mojej córki długo, długo nie było postępów, aż nagle
              jak ruszyła do przodu, że hej!
              badź cierpliwa i trzymaj się.
              pozdrawiam
              małgosia
            • ania0010 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 27.01.05, 11:14
              witam wszystkie mamy!
              dzieki dziewczyny za słowa pociechy. Odnośnie prężenia nóżek- mój maluch też
              się pręży w chwili jakiś emocji (jak nie chce już jeść-to potrafi nawet zrobić
              się czerwony na buzi).Jak pytałam lek. czy rehabilitantkę o przyczyny:to każdy
              zgodnie twierdził, ze nie wie. Konradek urodził się o czasie ale był trochę
              siny ( być moze to jest przyczyną,bo w usg główki nic nie wyszło).Cwiczymy
              Vojtą pomimo protestów malucha i myślę,że zaczyna robić postępy,bo od dwóch dni
              obraca się z plecków na brzuszek(z niewielką pomocą na jedną str.)
              Mamo Bartka, wiem co czujesz,bo sama mam niekiedy "doła",ale z tymi
              zaburzeniami psychicznymi to słyszę po raz pierwszy.
              Pozdrawiam Ania
    • wiinga Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 27.01.05, 08:58
      Cześć! Jestem mamą 7 miesięcznego Bartka, i przez ostatnie 2 tygodnie poznałam
      chyba połowę kakowskich neurologów i rehebilitantów. Mojemu synkowi
      zdiagnozowano wzmożone napięcie mieśniowe w wieku 6 miesięcy!!! Zazdroszczę tym
      z was które wiedziałyście o swoim problemie. Byłam już parą razy na tym forum,
      czytałam wasze posty i nie znalazłam przypadku podobnego do naszego. otóz
      wszyscy lekarze, który widszieli Bartka twierdzą zgodnie, że jego problem ma
      podłoże emocjonalne, a nie czysto fizyczne. Lekarka tłumaczyła to tak, że jego
      mięśnie same w sobie są w porządku, ale przez nadpobudliwość emocjonalną się
      pręży itp. Jeden lekarz przepisał nam nawet psychotropy! Fizycznie mały rozwija
      się całkiem nieźle, od miesiąca pełza. No może z siedzeniem nie jest najlepiej,
      ale chyba nie musi być wszystko książkowo.
      Czy ktoś ma dla mnie jakąś radę?? Może napiszecie mi co sądzicie o tym
      wszystkim?? Siedzicie w temacie wnm o wiele dłużej i pewnie wiecie o wiele
      więcej niż ja. Ja już nie wiem co mam robić? Rehabilitujemy go metodą Voity,
      ale nie wiem właściwie czemu, skoro fizycznie jest Ok. No i czy ktoś z was może
      mi powiedzieć, dlaczego moje 6 miesięczne dziecko - zaplanowane, kochane,
      wychowywane w pełnej rodzinie bez zbytnich kłopotów finansowych czy innych - ma
      zaburzenia psychiczne????
      Dzięki za jakiekolwiek odpowiedzi, Gośka
      • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 27.01.05, 10:24
        Czesc Winga.
        Mysle, ze co lekarz to inna teoria. Tak juz u nas niestety jest. Jesli chodzi o
        prezenie sie w momentach wiekszych emocji (tych negatywnych i pozytywnych), to
        u nas jest tak samo. Michal prezy sie wtedy niesamowicie. Przyczyny napiecia sa
        bardzo rozne. U nas do tej pory nie wiadomo, co bylo przyczyna, choc kazdy
        specjalista ma inna teorie. Najwazniejsze, ze cwiczysz, ze sa efekty. I glowa
        do gory, nie martw sie. Bedzie dobrze.

        Pozdrawiam serdecznie.
        Marta
      • uma76 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 27.01.05, 10:37
        Cześć Gosiu! Witajcie wszyscy Bywalcy!
        Ja mam synka Piotrusia (prawie 11 m-cy). Od kiedy miał niecałe 3 ćwiczymy
        Vojtą. My też jeździmy do Krakowa (a może nawet do tego samego lekarza(?) - my
        do dr Drewniak). Nam też tłumaczono, że to nie tylko fizyczne podłoże (choć Pi
        jest po wylewie II st. - 36 tydzień ciąży). Jeśli nie ma wyraźnych wskazań, to
        prszę Cię skonsultuj z innym lekarzem podawanie dziecku chemii!!! Koniecznie!
        Aha, a napisz jesli możesz, jak z kontaktem wzrokowym maluszka? Pozdrawiam.
        • ania0010 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 27.01.05, 11:19
          witam wszystkie mamy!
          dzieki dziewczyny za słowa pociechy. Odnośnie prężenia nóżek- mój maluch też
          się pręży w chwili jakiś emocji (jak nie chce już jeść-to potrafi nawet zrobić
          się czerwony na buzi).Jak pytałam lek. czy rehabilitantkę o przyczyny:to każdy
          zgodnie twierdził, ze nie wie. Konradek urodził się o czasie ale był trochę
          siny ( być moze to jest przyczyną,bo w usg główki nic nie wyszło).Cwiczymy
          Vojtą pomimo protestów malucha i myślę,że zaczyna robić postępy,bo od dwóch dni
          obraca się z plecków na brzuszek(z niewielką pomocą na jedną str.)
          Mamo Bartka, wiem co czujesz,bo sama mam niekiedy "doła",ale z tymi
          zaburzeniami psychicznymi to słyszę po raz pierwszy.
          Pozdrawiam Ania
          • wiinga Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 27.01.05, 13:23
            Dzięki za słowa otuchy. Tak, my też chodzimy do dr Drewniak. Jeśli chodzi o
            kontakt wzrokowy to wydaje mi się, że z małym wszystko w porządku, patrzy na
            tego kto do niego mówi, ale czasem go zainteresuje coś innego (pies) i wtedy
            się odwraca, ale to chyba normalne. Nie dałam dziecku tych leków, choć dwóch
            lekarzy to zalecało. Dwóch innych zaprotestowało. Wydaje mi się, że nie
            powinnam go przyzwyczajać do leków, ani ingerować w mózgu, kt się dopiero
            kształtuje. Największy mój problem to to, że wydaje mi się, że moje dziecko
            jest normalne i że nie ma powodu go męczyć. Ale ćwiczę. Nie rozumiem tylko
            czemu skoro mam wyciszać dziecko i nie dostarczać mu za dużo bodźców, każą mi
            go doprowadzać do histerii tymi ćwiczeniami. Dzięki za wasze listy. Pozdrawiam.
            • uma76 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 27.01.05, 14:20
              To fajnie, że Maleństwo się kontaktuje. Trzeba o to dbać. Jeśli chodzi o
              bodźce, to każdy powie, że co za dużo to nie zdrowo. Najlepiej jest sie zająć
              jedną czynnością, zabawką (wtedy ćwiczy się koncentarcję). A propos ćwiczeń i
              histerii: my ćwiczymy juz prawie 8 miesięcy i tez czasami mam takie
              wątpliwości. Jednak patrząc, jak Pi nadgania zaległości - WARTO! Kiedyś
              zrobiłam eksperyment (bardzo głupi!) - nie ćwiczyliśmy w okresie między
              wizytami. Ciekawa byłam, czy p. dr się zorientuje. I co ?!?? Pi był wtym samym
              miejscu rozwoj, co poprzednio... Straciliśmy 6 tygodni, a to w skali 1 roku
              (tego najwazniejszego) bardzo bardzo dużo. Zachęcam z całego serca do
              systematycznośc (BAAArdzo trudne!) i ćwiczenia, niestety. Pozdrawiam. Tyle
              możemy zrobić dla naszych kruszynek.
              • zelmerka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 27.01.05, 22:33
                Dziewczyny czy wasze skarby są też tak ruchliwe przy ćwiczeniach.Ja już czasami
                opadam z sił i rezygnuję bo nic z nim nie mogę zrobić jak kładę go na plecki a
                właśnie w takiej pozycji mam większość ćwiczeń NDT to on mi zaraz śiup na
                brzuch i tak w kółko nie pomagają zabawki ani zagadywanie kiedyś pomagał mi
                pies jak go wołałam to mały chwilę się mu przyglądał a teraz to nawet pies mu
                zbrzydł.Jest tak ruchliwy że nie wiem jak mam z nim ćwiczyć a wizytę mam
                dopiero na 18 lutego.Poradzcie coś. Jeszcze dodam że Mateusz 06.02 skończy
                6miesięcy.
                Pozdrawiam
                • maciaga Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 27.01.05, 23:33
                  Witam dziewczyny jestem nowa i chciałabym sie zapytac na czym polega ćwiczenie
                  NDT Pozdrawiam
      • reneek Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 06.04.05, 09:42
        Witaj! Własnie wybieramy sie do neurologa (nie przybiera na wadze, prezy sie,
        płacze (krzyczy) przez sen. Czy byłabys taka mila i poleciła mi jakiegos
        neurologa w Krakowie? Z gory dziekuje
        Renata
    • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 28.01.05, 02:09
      Czesc Dziewczyny,

      Jak widzicie pozna pora, ale szylam dla corki stroj na bal.... Coz, uroki
      macierzyństwa... :)
      Zelmerka, proszę Cie, nie rezygnuj z ćwiczeń. Wiem, ze czasem trudno utrzymac
      Maluszka, ale probuj jak się da. Cwiczenia sa bardzo wazne i przy
      systematyczności osiagniecie upragnione efekty. Może sprobuj mu śpiewać,
      gwizdac, albo cmokaj go w brzuszek. Trzymam kciuki, żeby się udalo.
      Maciaga, metoda NDT Bobach polega na pokazywaniu dziecku prawidlowych wzorcow
      ruchowych. Np. ćwicząc z Maluchem obrot prowadzimy raczke i nóżkę w prawidłowej
      pozycji, a dzieki powtórzeniom dziecku utrwala się dany odruch i wykonuje
      poprawnie (nie odginając się) dana czynność. To tak najprościej. Do tego
      dochodzi jeszcze prawidłowy sposób pielęgnacji (noszenie, przewijanie,
      ubieranie).
      Uma 76, jestes pelna entuzjazmu i mam nadzieje, ze zarazisz nim inne mamusie.
      Trzymaj tak dalej :)
      Wiinga, wiem, ze to trudne dla Ciebie, ale może pomysl o cwiczeniach jak o
      dentyście. Trzeba tam chodzic, choc to niezbyt przyjemne, ale gdyby się nie
      chodzilo, to co wtedy? :) Nie martw się, nie robisz dziecku krzywdy. Ono
      protestuje, bo wymuszasz na nim dana pozycje, ale to przeciez dla jego dobra,
      dla jego prawidłowego rozwoju. Dzieki Tobie i tym cwiczeniom Twój dzieciaczek
      będzie coraz sprawniejszy. Uszy do gory!
      Magi, podziwiam Twój optymizm, byle wiecej takich mamus, a dzieciaczki na
      atletow nam wyrosna :) Taka kiedys słyszałam opinie rehabilitanta, gdy
      zapytano, co robi z dzieckiem ( w czasie ćwiczeń oczywiście). Odpowiedział, ze
      przygotowuje je na olimpiade w 2014 roku :) Sporo w tym prawdy....
      Ania 010, gratuluje postępów u Konrada! Ucaluj Maluszka!
      Amela, a gdzie chodzicie do neurologa i gdzie się rehabilitujecie?
      Mam jeszcze taka propozycje, żebyście wpisaly się do watku „kim jesteśmy”. Jest
      na samej gorze nad wszystkimi watkami. Będzie nam latwiej się poznac.
      Zycze wszystkiego dobrego.
      Marta i Michalek (24.07.2004)
      • grzalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 28.01.05, 16:23
        Dołączę do Was, mozna? Mam juz jednego rehabilitowanego Alusia, ale on dla
        odmiany ma obniżone napięcie, a dzisiaj okazało sie, że jego brat Antoś tez
        wymaga rehabilitacji (wzmozone napięcie, asymetria). Dostał NDT, bo na Vojtę
        sie nie nadaje (nerwus i choleryk ;)). Zaczynamy od jutra. Jesteśmy z Olsztyna.
        Aha, Alus i Antos to bliźniaki.
        • maciaga Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 28.01.05, 16:41
          witam mam pytanie czy napinanie sie mojej córci moze bolec jesli tak to jak jej
          pomóc bo cwiczenia mamy dopiero za miesiac pozdrawiam
          • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 28.01.05, 18:21
            Witaj w klubie Grzaleczko :) Jakos to bedzie, wazne, zeby sie nie poddawac i
            cieszyc najmniejszymi nawet postepami.
            Maciaga, a napisz mi prosze, czy byliscie juz u neurologa. Neurolog w przypadku
            problemow z napieciem powinien odeslac Cie do rehabilitanta, a tam dobiera sie
            odpowiednia metode dla dziecka i cwiczenia. Ewentualnie sposob pielegnacji.
            Napisz cos wiecej.

            Pozdrawiam cieplo.
            Marta
            • maciaga Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 28.01.05, 20:28
              Dzieki za przyjęcie do klubu 'jakiego! Wyjaśniam u neurologa nie byliśmy
              skierowała nas pani pediatra,bylismy w poradni rhabilitacyjnej i pani doktor
              wysłała nas na cwiczenia Vojty.Ale są długie kolejki wiec dziemy dopiero pod
              koniec lutego.Ajuz nie moge patrzec jak córcia się cały czas napina czy to
              boli? pOZDRAWIAM
              • ania0010 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 29.01.05, 13:15
                witam,
                dziewczyny napiszcie mi na czym polega metoda (główni na czym może odbiega od
                Vojty)NDT i pielęgnacja malucha, sposób ubierana,noszenia...Moj maluch też się
                pręży przy Vojcie, a tak nie powinno być.
                POzrdawiam ania
      • amela1 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 30.01.05, 15:19
        cześć Marta!
        my chodzimy do neurologa prywatnie na Tarchominie- polecono go nam, a na
        rehabilitację do szpitala przy ul. Niekłańskiej. jestem zadowolona i z
        rehabilitantki i z neurologa.
        a gdzie Wy, Marto?
    • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 29.01.05, 14:48
      Maciaga, wg mnie powinnas najpierw udac sie do neurologa. To on stawia diagnoze
      i kieruje do rehabilitanta. Tak przynajmniej bylo u nas. Jesli chodzi o reszte,
      to uwazam, ze im szybciej rozpoczniesz cwiczenia, tym lepiej dla dziecka. To
      tak jak podawanie leku. Im szybciej zareagujesz tym lepiej. My panstwowo tez
      czekalibysmy na rehabilitacje ponad miesiac, wiec zdecydowalismy sie prywatnie.
      Odpisuje na podstawie wlasnych doswiadczen. Nie wiem, czy dziecko jak sie
      prezy, to odczuwa bol. Wydaje mi sie, ze raczej nie. Utrwala tylko
      nieodpowiednie odruchy i zachowania. To jest pewne. Zycze wytrwalosci i
      powodzenia.
      Aniu, metoda NDT i Vojty to dwa rozne sposoby rehabilitacji. O pierwszej juz
      pisalam, wlasnie NDT stosujemy. Co do Vojty, to nie mam doswiadczenia, ale od
      innych mam dowiedzialam sie. Nie chcialabym wprowadzac Cie w blad, wiec radze
      Ci zajrzec do wczesniejszych watkow, lub zalorzyc wlasny z tym wlasnie
      pytaniem. Z tego co wiem, to metoda ta polega na ulozeniu dziecka w
      odpowiedniej pozycji i uciskaniu odpowiednich punktow.

      Pozdrawiam Was serdecznie.
      Marta.

      p.s. Dziewczyny, sprawdzcie Wasza "gazetowa" poczte :)
      • maciaga Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 29.01.05, 21:34
        witam napewno udam sie do neurologa choc i tak mysle ze cwiczenia są nam
        potrzebne.Jeszcze mam pytanie czy mogłybyscie mi powiedziec jak jedza wasze
        dzidzie i co nowego wprowadzacie Pozdrawiam
        • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 29.01.05, 22:41
          Moj Michas zaczal jesc "dorosle" jedzenie od 5 miesiaca. Jesli chcesz, to
          przesle Ci przepisy dla dzieciaczkow w zaleznosci od ich wieku. Pozdrawiam
          cieplutko.
          Marta
          • maciaga Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 30.01.05, 13:00
            czesc jesli mozesz to bardzo prosze te przepisy dziekuje pozdrawiam
            • maciaga Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 30.01.05, 13:04
              TO jeszcze ja a możesz mi wyjasnic co to sa te szczepionki acerularne i czy
              każda dzidzia z WNM musi takie dostawac
    • veronia Do Ameli 29.01.05, 22:14
      Hej Amela. My też jesteśmy z gocławia :) Może umówimy się na jakiś spacerek, jeśli byś chciała :) My chodzimy prawie codziennie.
      Troszkę przez przypadek weszłam na ten wątek, bo Natalka ma dla odmiany obniżone napięcie, ale chciałam poczytać co tam u was słychać. W końcu wiele problemów jest podobnych. Pozdrawiam
      • amela1 Re: Do Ameli 30.01.05, 15:13
        witaj Veronia!
        kurczę, nie było mnie tu przez kilka dni, ale już jestem.
        bardzo chętnie umówimy się z Wami na spacer. ja najczęściej chodzę nad jeziorko
        przy kościele. czy wiesz gdzie to jest i czy masz blisko? a co do konkretnego
        dnia to nie wiem, bo moja Mała ma podwyższoną temperaturę i jeszcze nie wiem
        czy to jakaś infekcja czy ząbkowanie. pozdrawiamy i czekamy na odpowiedź.
        małgosia
        • veronia Re: Do Ameli 30.01.05, 15:33
          My też chodzimy nad jeziorko przy kościele:) Fajnie, umówimy sie :)
          • veronia Re: Do Ameli 30.01.05, 17:40
            Amela napisałam do ciebie na priv. Dołączyłam moje zdjęcia ze spacerku nad jeziorko :)
            • veronia Re: Do Ameli 30.01.05, 18:48
              A dziś zamierzam wykąpać malutką i na łyżwy nad jeziorko sie wypuścić z moją mamą :)
              • amela1 Re: Do Veroni i amy Michałka 30.01.05, 21:16
                • amela1 Do Veroni i amy Michałka 30.01.05, 21:18
                  Mamo Michałka i Veroni! napisałam do Was na priva.
                  Veroni! jak Ci zazdroszczę, że możesz sobie pozwolić na rozrywki!
                  pozdrawiam
                  małgosia
    • blusia1 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 31.01.05, 10:32
      Witam w klubie :)
      Ja też mam synka Michałka (coś ostatnio wysyp na to imię :)) Mały ma 4 miesiące
      i od urodzenia wzmozone napięcie mięsniowe. Dzisiaj własnie bylismy u
      rehabilitantki po nowe ćwiczenia i prawde powiedziawszy mam mętlik w głowie,
      tyle tego jest. :( Mam też zalecone układanie woreczków przy głowce, bo Michał
      lubi spać tylko na boku.
      Pozdrawiam (jestem z Ostrowa Wlkp):)
      • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 31.01.05, 11:23
        Witamy Was Blusiu, Ciebie i Michalka. Co do Michalow, to ja juz na porodowce to
        zauwazylam. Rodzila ze mna dziewczyna, Magda. Znalysmy sie z wczesniejszych
        badan. Ja urodzilam o 8.25, a ona pare minut pozniej. Pytam sie jej jak da na
        imie synkowi, a ona: Michal :) No to mowili na porodowce. Urodzily sie dwa
        Michaly, jeden duzy (moj 4050), drugi maly (Magdy 3050) :) Co do wagi mojej
        mlodszej pociechy, to tez jestem w szoku, bo moja starsza corka jak miala rok,
        to wazyla tyle, co on teraz. Pozdrawiam cieplutko wszystkie mamusie i maluszki
        duze i male :) :)
      • blusia1 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 31.01.05, 11:49
        Zapomniałam dodac, że mój Michał to wczesniak. Urodził się z wagą 1.450 a teraz
        ma 5.500.:)
        • uma76 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 31.01.05, 14:20
          Cześć dziewczyny!
          Dzisiaj tylko króciutko, bo mój Pi ucho chore i 40 stopni prawie temp. A i ja
          niedomagam niestety również (juz 3 tydzień). Nie ćwiczę z nim i mam wyrzuty
          sumienia. Ale jak tu ćwiczyć z takim obolałym uszkiem przyciśniętym do
          materaca...(?)
          Pozdrawiam cieplutko mimo wszystko.
          • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 31.01.05, 14:55
            Gratuluje Blusiu takiego dzielnego synka:)
            Uma, nie miej wyrzutow. Przy takiej temperaturze sie nie cwiczy. Nam
            powiedziano, ze od 38 stopni wzwyz przestac cwiczyc. Nie martw sie. Wszystko
            bedzie dobrze. Pozdrawiam mocno.
            A teraz tylko powiem, ze moj Michal zaczal sie turlac:) Z pleckow na brzuch,
            potem na plecki itd :) Zaczyna tez pelzac. Podgina nogi pod pupe, pupe wypina,
            tylko jeszcze nie wie, ze rece tez maja wspolpracowac, wiec leci na pysia :)
            Taki nasz maly skok naprzod w rehabilitacji :)

            Pozdrawiam mamunie i maluchy
            Marta
            • uma76 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 01.02.05, 08:10
              Witam w tak piękny ROZTOPLIWY poranek!
              Kaszlę jak stary gruźlik, ale to chyba znaczy że koniec już bliski (choróbska
              rzecz jasna!). Pi też jakby lepiej, chociaż znowu kicha...
              Marta, to superancko że Twa dzidzia pełza (że się turla - to podobno nie
              najlepiej, bo zastępuje sobie inny sposób przemieszczania; chyba że to tylko
              ciach ciach, a nie cała seria żeby się gdzieś dostać;-)). Mój synuś tez się
              czołga, pełzak - mały komandosik (jak się poczynał - prawdopodobnie - to
              byliśmy na Mazurach ze znajomym komandosem(!) hi hi hi - ale bez podtekstów)! I
              z tego podnoszenia tyłu, przodu i zamaszystych upadków (potem coraz rzadszych)
              w końcu dnia pięknego pewnego, a dokładniej 22 stycznia usiadła ta moja 12
              kilogramowa kruszynka!!! Że tak jeszcze przypomnę, 10,5 miechów wtedy sobie
              liczył! No i co?!? - WARTO ĆWICZYĆ!!! Tak,że wiesz Martusiu - tylko patrzyć, a
              Michaś...
              My ciągle vojtą jedziemy. Jeśli chodzi o te ćwiczenie, to nie da się ich opisać
              w internecie, bo chociaż "szablon", jeśli można go tak nazwać jest pewnie
              podobny, to dla każdego dziecka, jego aktywności (np. namiętnego ssania
              palucha) są dobierane przez rehabilitanta odpowiednie pozycje, pomocnicze
              chwyty. Tak jak już było napisane, metoda ta polega na ucisku (wcale nie
              mocnym) pewnych punktów na ciele, dzięki którym uczy się dziecko prawidłoych
              wzorców ruchowych (w miejsce nawet już nabytych patologicznych). Robi sie to
              przez bezpośrednie pobudzanie odpowiednich ośrodków w mózgu (brzmi okropnie).
              Oczywiście im szybciej się zacznie ćwiczyć, tym więcej można osiągnąć w
              krótszym czasie.
              Pozdrawiam Mamunie i ich Dzidziunie. Do napisania!
    • ania0010 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 03.02.05, 06:47
      Witam wszystkie mamy i maluszki!
      wczoraj byliśmy na wizycie kontrolnej u neurologa, u Konradka wszystko jest
      ok.Mamy odstawić całkowicie Vojte. Nawet nie wiecie jak się cieszę.Mamy tylko
      bawić się w "trening niemowlęcia".Ale ulga!!!!!
      Pa i zyczę Wam też takich wiadomości!!!!
      Pozdrawiam Ania
      • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 03.02.05, 10:27
        Aniu! Ciesze sie bardzo! Ucaluj Pocieche goraco! :)
        • ania0010 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 04.02.05, 07:24
          Dzięki,ale i tak będę do Was zaglądać.
          Pa!
    • luzix Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 08.02.05, 15:50
      Witam
      Moja 3.5 miesięczna córcia też ma wykryte wzmożone napięcie. Bardzo się pręży i
      leżąc na pleckach "staje na głowie" robiąc mostki. Przestała jeść z piersi ale
      nie wiem już sama czy z powodu tego napięcia czy tez z powodu problemów z
      laktacją. Byłyśmy dopiero na dwóch zabiegach (jesteśmy z Bielan)ale jestem
      podłamana bo niuńka nie poddaje się działaniom rehabilitantki. Strasznie się
      drze ale to przeokropnie az mi głupio bo wszyscy się gapią a do tego puchnie mi
      głowa. Na pierwszych zajęciach w ogóle nie dała ze soba nic zrobić przez całą
      godzine a na drugich pół godz. wrzeszczała a przez następne pół troszkę się
      uspokoiła ale i tak nie pozwalała na zabiegi wokół siebie...Z Waszych
      wypowiedzi wnioskuję że rehabilitacja trwa miesiącami a ja naiwna miałam
      nadzieję, że to tylko parę razy i koniec...Napiszcie jak godzicie to z pracą
      zawodową bo ja w kwietniu muszę wrócić do pracy. Jak to wszystko pogodzić i czy
      w takiej sytuacji w ogóle powinnam myśleć o powrocie do pracy? Na zajęcia
      uczęszczamy na Żoliborzu na ul. Szajnochy a tam zapisują na godz.
      okołopopołudniowe więc z pracy nici a prywatnie to kosztuje 70zł za jeden
      zabieg. Napiszcie proszę jak czesto korzystacie z zajęć i ile one trwają?
      Dodam jeszcze że jestem przrażona bo pewna pani dr rehabilitacji i
      fizykoterapii straszyła mnie upośledzenie fizycznym i umysłowym u dziecka tym
      bardziej że USG p-c wykazało asymetrię i jakąś torbiel (inni lekarze: neurolog
      i pediatrzy nie wypowiadali się na ten temat w taki sposób, wręcz uspokajali że
      to z reguły zanika lub samo się wchłania).

      pozdrawiam
      L
      • lurien Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 11.02.05, 10:34
        Witam, jestem mamą 3 tygodniowego Tymona, p urodzeniu stwierdzono asymetrie, synka oglądało już trzech ortopedów, w tym dwóch specjalistów od dzieci i rehabilitacji. Oczywiście diagnozy są zupełnie różne, jeden dał odrazu skierowanie na rehabilitacje, a drugi stwierdził, że wszystko samo powinno sie wyprostować, a jak nie to w 4 miesiącu zaczniemy rehabilitacje. Czy to aby nie za późo, jednak zdecyduje sie już teraz pojść na rehabilitacje, głowa Tymkowi ucieka zdecydowanie w lewą stronę, do tego lewe bioderko i lewa stópka też nie są do końca w porządku. Czy asymetria zawsze łączy się ze wzmożonym napięciem, czy powinnam iść do neurologa? Prosze napiszcie co o tym sądzicie
    • afrodyt Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 11.02.05, 13:17
      Witam po dosc dlugiej nieobecnosci!:*
      Urodzilam!Oskarek przyszedl na swiat troszke za wczesnie ale byl duzy i silny
      (10 punktow) badania wskazywala ze jest zdrowy i nie ma potrzeby zeby maluch
      przebywal w spitalu, cieszylam sie jak wariatka ze on jest ze bedzie ze mna i
      ze bedziemy w domu wszyscy razem.
      Po 4 miesiacach jego malego zycia okazalo sie ze ma zespol napiecia
      miesniowego i jest opozniony o 2 miesiace...dramat placz lament.
      Teraz Oskarek ma 7 miesiecy nadal jest opozniony o 2 miesiace ale potrafi sie
      obracac siadac probuje raczkowac jest szczesliwym i kochanym dzieckiem.
      Chcialabym wiedziec czy udalo sie calkowicie zlikwidowac opoznienie i jak
      wygladala wasza rehabilitacja.
      Pozdrawiam mocno-Afrodyta
      • uma76 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 14.02.05, 14:25
        Witajcie Kobitki!!
        Jestem uszczęśliwiona, bo mój Pi w ciągu trzech tygodni zaszalał na całego:
        siada SAM (nie siadał), pełza już po CAŁYM mieszkaniu i.... WSTAJE!!!!!!!! HI
        hi hi hi hi - tak barzdo się cieszę! Troche koślawo mu to wychodzi jeszcze,
        klapie na pupę, przy wstawaniu pomaga sobie czasem czołem (coraz rzadziej) i
        językiem wywalonym do pasa, ale WSTAJE! Dodam jeszcze, że 02.03.04 się urodził,
        więc niedługo ROK świętujemy jego pobytu z nami POZABRZUSZKIEM!
        Pozdrawiam.
        P.S. Afrodyto droga, jeśli Twój Szkrabik w wieku 7 miesięcy sam siada i próbuje
        raczkować - to przecież dawno juz nadrobił zaległości! Wiem, wiem, można się
        jeszcze czepiać jakości wykonywanych czynności, ale to juz pozostawiam
        lekarzowi. Pewnie nie ma zastrzeżeń. Sciskam mocno.
        • mlagodna Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 14.02.05, 21:08
          Cze babeczki - jestem tu dzisiaj pierwszy raz.
          My zaczęliśmy rehabilitację w tamtym tygodniu. Grześ jest głębokim wcześniakiem
          z nadmiernym napięciem w jednych i wiodkością w innych miejscach,
          asymetrycznością (to standard po inkubatorze), IVH I/II st. Narazie
          rehabilitacja polega głównie na nauce pielęgnacji i podstawowej opieki nad
          dzidziem. Znajomi jednak usilnie namawiają nas na Voyta.
          Czy istnieje różnica w szybkości osiągania wyników rehabilitacji metodą Bobath
          i Voyta?? Wiadomo że chciałabym żeby jak najszybciej przestał mi sie tak prężyć
          (powiem szczerze że myślałam że to kolki albo że kupki nie może zrobić wiec
          brzuszek usilnie masowałam...hihihi) ale z drugiej strony, pomimo skończonych
          przedwczoraj 3 miesięcy jest bardzo ruchliwy i nie wiem czy Voyt dał by się
          zastosować. Czy u którejś z waszych pociech są stosowane obie metody na raz??
          • ania0010 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 16.02.05, 08:59
            witam,
            u mojego malucha od początku stosowaliśmy Vojtę.Ale bywało różnie,tzn. nie
            zawsze prawidłowo reagował na ćwiczenia,i wtedy niestety trzeba było przestać
            ćwiczyć daną czynność a wprowadzać nową.Różne są zdania na temat Vojty,mój
            szkrab ładnie się "podciągnął",a obecnie nie ma już żadnych odruchów
            patologicznych (24.02. skończy 7-mcy).Warto się trochę pomęczyć,nawet jak
            chwilowo nie widać rezultatów.
            Afrodyto!
            mój maluch też jest niby opóźniony o 1-mc,ale się tym nie przejmuje (siada,
            obraca się na boki, próbuje pełzać...)więc co chcieć więcej, czy wszystkie
            dzieci rozwijają się książkowo?
            Luzix,
            ja ćwiczyłam malucha sama w domu,pokazano mi jak mam ćwiczyć i tylko raz na 3-
            tygodnie spotykaliśmy się na kontroli.Poproś żeby Ci pokazali jak ćwiczyć
            dzieciątko .Ja musiałam iśc na wychowawcze,ale oczywiście to sprawa
            indywidualna.Trzymam kciuki.A tak w ogóle jestem z Lubina.

            Lurien,
            my malucha "wyleczyliśmy" z asymetrii "Treningiem niemowlaka"-bardzo przyjemne
            ćwiczonka-do tej pory sobie robimy na zasadzie zabawy. Nie wiem czy to
            wystarczyłoby w Waszym przypadku (dochodzą kłopoty z bioderkiem). U Konradka
            asymetria bardzo szybko po tym zestawie ćwiczeń się wycofała.

            Pozdrowienia dla wszystkich zatroskanych Mam.
            Ania
            • szeptolka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 17.02.05, 15:10
              witam mamy, na czym polega trening niemowlaka? Na dzisiejszym szczepieniu
              lekarkę zaniepokoiło zaciskanie piąstek i niepodciąganie przez mojego Kajtka
              głowy. Kajtek ma trzy miesiące, dobrze podnosi głowę leżąc na brzuchu, trzyma
              zabawkę przez chwilę, jest kontaktowy, tylko ta głowa się nie podnosi... Nie
              ukrywam,że bardzo mnie lekarka zestresowała rzucając nazwami WZM i porażenie.
              Czy mogę robić jakieś ćwiczenia sama w domu? Po przeczytaniu wszystkich postów
              na temat WZN zestresowałam się jeszcze bardziej, bo jak to jest, że wszystkie
              objawy, któych wcześniej nie było teraz są.. Jak tu nie panikować? Jakie były
              wasze pierwsze kroki po diagnozie?
              zatroskana
              • ania0010 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 19.02.05, 01:59
                cześć wszystkim,
                "trening niemowlaka" to kilka ćwiczonek (bardzo przyjemnych dla szkraba),które
                trzeba wykonywać z okreslonymi regółami,dla przykłady:
                -wykonujemy "kosi-kosi rączki"-trzymamy ręce dziecka za nadgarstki i nad jego
                główka-tak żeby widziało, wykonujemy "kosi-kosi rączki,
                -to samo tyle,że "kosi-kosi nóżki"- zasada :stópki szkraba trzymamy nad jego
                brzuszkiem i robimy kosi-kosi nóżki,
                -głaskanie -rozcieranie wewnętrznej str rączki-super "robi" jak są dłonie
                zaciśniete, następnie ważne jest aby w momencie głaskania kciuk był odwiedziony
                od reszty paluszków a dłoń cały czs otwarta(musimy ją sami tak przytrzymać)
                Wygląda to może skomplikowanie ,ale jeśli jakaś rehabilitantka wie o co chodzi,
                to wierzcie mi krzywdy dziecku tym niegdy nie zrobicie, bo tak naprawde dzieci
                z czasem same wspólpracują i się bawią z wami.Konradek miał coś ok.2-mcy jak
                rozpoznano asymetrie , 2-tygodnie ćwiczeń "treningiem niemowlaka" i wszystko
                się super wycofało.
                Zatroskana, a byłaś u neurologa dziecięcego? to jest pierwszy podstawowy krok,
                on decyduje co dalej robić z maluszkiem.
                pozdrawiam wszystkich
                ania
            • asik755 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 01.04.05, 15:37
              Ania0010, a gdzie chodziliście na rehabilitację w Lubinie? Możesz kogoś polecić?
              Też pochodzę z Lubina i mamy ćwiczyć Vojtą albo Bobathem. Dzięki z góry! :-)
          • gabi11 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 17.02.05, 18:38
            Mój synek prowadzony jest dwoma metodami. W ośrodku rehabilitant stosuje
            Bobath. Prywatnie rehabilitantka łączy obydwie metody- w praktyce są 2
            ćwiczenia metodą Vojty i około pół godziny Bobath.
            Sama ćwicze przede wszystkim Vojtą; reszcta to odpowiednia pielęgnacja ,
            niszenie plus ćwiczenia na piłce.

            Nie wiem która metoda jest " szybsza". Ja czekam już długo. Michaś ma ju z 10
            miesięcy skończone a mimo wielu miesięcy ćwiczeń asymetria ciągle jest. Prężyć
            się może już tak bardzo nie pręży ale ciągle ma problemy z prawidłowym
            utrzymaniem główki. Mam wrażenie że przedtem miał wzmożone napięcie i odginał
            się bardzo do tyłu. A teraz to napięcie zmalało i nie odgina się ale ma jeszcze
            problemy z odpowiednim podtrzymywanie główki. Ja już się nawet nie
            niecierpliwię. Przestałam myśleć takimi kategoriami.
    • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 16.02.05, 08:53
      Czesc Dziewczyny!
      Przepraszam, ze dawno sie nie odzywalam, ale tyle mi sie zwalilo na glowe,
      ze... Napisze pozniej, jak bede miala troszke wiecej czasu. Dzis idziemy na
      wizyte kontrolna. Trzymajcie kciuki! Pozdrawiam goraco i do napisania.
      Marta
      • marzek2 Pytanka 22.02.05, 15:21
        To i ja się dopiszę.. podczytuję Was od jakiegoś czasu, do końca nie wiem, czy
        mój Samuel ma WNM, za 2 tygodnie idziemy do neurologa, żeby albo potwierdzić,
        albo wykluczyć moje obawy. Sam ma prawie 3 miesiące i parę rzeczy mnie niepokoi,
        ale ocenę zostawiam neurologowi. Mam do Was kochane mamy parę pytanek tak na
        przyszłość:

        - czy są jakieś kryteria wg których dobiera się metodę rehabilitacji dla
        dziecka? Od czego zależy czy dziecko jest prowadzone metodą Vojty czy Bobath?
        Ktoś napisał, że Vojta nie nadaje się dla nerwowych dzieciaczków, a mój Sam taki
        właśnie jest, czy wiecie dlaczego? Bo chciałabym mieć pewność że dobierzemy
        metodę dobrze dla małego...

        - czy orientujecie się, czy może być związek pomiędzy WNM a płaczliwością,
        pobudzeniem dziecka? Też po to idziemy do neurologa, bo Sam jest straaaasznie
        płaczliwy, w czasie czuwania nie znosi być sam - od razu zaczyna płakać i to
        bardzo intensywnie. Zaraz po obudzeniu i w nocy je spokojnie, nie krztusi się,
        ale w czasie czuwania je niespojnie, krztusi się, wścieka itp. Czy któreś z
        Waszych dzieci miały podobne objawy, a potem się okazało, że ma to związek z
        WNM? Pytam, bo jestem wymęczona tymi jego wrzaskami i ciekawa, czy rehabilitacja
        "uspokoiła" troszkę Wasze dzieci od strony emocjonalnej? Czy może po prostu mam
        takiego nerwusa i już?
        • moniokey Re: Pytanka 23.02.05, 22:15
          Mój Kacperek ma 4 miesiące i WNP ;-( Niestety również z niego straszny
          nerwusek. Przy piersi ciągle afery ,niech no tylko mu zacznie słabiej
          lecieć ;-) a czasem to już na dzień dobry ma gdzieś mojego cyca i pręży się,
          wygina ,wrzeszczy ile sił. Dni bywają różne.Jednak przez 4 miesiące wyszkolił
          juz mnie że sam może poleżeć co najwyżej 5 minut, nowa grzechotka go
          zainteresuje co najwyżej na 3 minuty , stara na pół minuty , z gołą dupcią
          poleży cichutko o minutę dłużej niż w rajstopkach a tak w ogóle to na okrągło
          się złości awanturuje , a w robieniu mostków to chyba chce pobić rekord ;-))
          Od miesiąca się rehabilitujemy i efekty średniomierne ze wskazaniem na
          mierne.Powiem więcej -nie znosi ćwiczeń , buntuje się coraz większą ilością
          mostków ,ale mimo wszystko czasami są chwile ,że jest aniołkiem ;-)))
          Pzdr.M.
          • bramka30 Re: Pytanka 27.02.05, 15:45
            Witam Was, żałuję że dopiero dzisiaj "wpadłam" na Wasze forum. Mój syn ma teraz
            9 mcy, od trzeciego mca życia jest rehabilitowany - ale to wszystko przez
            przypadek, bo ani pediatra, ani ortopeda na rutynowej kontroli nie wykryli
            asymetrii i napięcia. Oczywiście tradycyjnie cała rodzina martwiła się o
            straszną kolkę Szymusia, bo nikomu z nas nie wpadło do głowy że to może być coś
            całkiem innego. Asymetrię i napięcie wykrył lekarz wezwany prywatnie do...
            przeziębienia. Przez kilka mcy rehabilitowałam syna prywatnie w domu, na razie
            mamy przerwę, 2,5-mczną przerwę z powodu ciągłych przeziębień:(((. Mam do Was
            pytanie: kiedy uznać że z dzieckiem jest już ok? Bo mój Szymek już siedzi,
            sprężynuje i trochę raczkuje. Czy mamy osiąść na laurach i zawiesić ćwiczenia?
            Na razie jest problem z tym kaszlem, więc nie bardzo można z nim ćwiczyć...
            pzdr
            bramka30
    • mama_michalka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 01.03.05, 11:15
      Czesc dziewczyny!

      Sprobuje troszke Wam odpowiedziec na Wasze pytanka.
      Co do metody to wg mnie wyglada to w trn sposob, ze jesli trafimy na
      rehabilitanta vojty, to cwiczymy vojta, a jak na bobatha, to bobathem. Tak bylo
      u mnie. Bobath sie sprawdza. Cwiczymy juz od 6 miesiecy. Mysle, ze metode
      wybierac trzeba obserwujac dziecko i jego postepy. Raczej nie ma tu wplywu
      temperament Maluszka. Ogolnie dzieci ze WNP sa bardziej nerwowe i pobudliwe,
      ale ustepuje to w czasie rehabilitacji (u nas tak bylo). Michas tez wyczynial
      cuda przy karmieniu:) W naszym przypadku rehabilitantka stwierdzila, ze koniec
      cwiczen bedzie wtedy gdy Michal zacznie czworakowac. Ale uwazam, ze decyzje o
      zaprzestaniu rehabilitacji powinien podjac rehabilitant i neurolog. Sama nie
      odwazylabym sie jej podjac.
      Pozdrawiam Was cieplutko i trzymam kciuki za wszystkie Maluszki i Mamusie!
    • mamaroksany hej mamuśki - jestem nowa - poradźcie!! 05.03.05, 22:42
      WItajcie, przeczytałam od deski do deski wasze wypowiedzi i zaraz wybuchnę
      płaczem. Mam 3 m-cznego synka Dawidka. W czasie porodu miał chwilowe wahania
      tętna i urodził się b.duży bo ważył 4880. Dostał 10 pkt ale był na obserwacji
      przez dwie doby. Niby nic się nie działo ale po m-cu (bo na początku wszystko
      było ok) zauważyłam że jest nadmiernie pobudzony i wygina się ( ale nie przy
      jedzeniu) do tyłu robiąc coś podobnego do mostka. Jak się później okazało ja
      traciłam pokarm i dziecko było przez miesiąc głodzone (pediatra tego nie
      zauważył a miał przedłużającą się żółtaczkę) więc przeszłam na butelkę. Mały
      jak był nerwowy tak po tygodniu zrobił się aniołkiem. W dzień śpi 3 razy po 2
      godzinki albo 2 razy po 3 godzinki w nocy też ładnie bo do 1 karmienia upływa 6
      godzin ale niepokoją mnie inne objawy. Piszecie że dzieci te mają problem z
      podnoszeniem i trzymaniem główki. Mój dwa dni temu skończył 3 m-ce i co prawda
      trzyma łówkę w pionie ale czasami zdarzy mu się w niekontrolowany sposób odgiąć
      ją do tyłu ( aż mnie wtedy zimne poty oblewają). Pozatym na badaniu usg pani
      stwierdziła dwa małe torbielki (4 i 2,4 mm) w mózgu - strasznie się
      przestraszyłam ale ona mnie uspokajała że to się wchłania i takie tam. Następna
      rzecz kładę go na brzuszku i już ładnie około minutki wytrzyma z podniesioną
      główką ale strasznie czasami podnosi przy tym pupę, wygląda to nienaturalnie a
      zarazem bardzo śmiesznie. Nie wiem bo już się pogubiłam na co mam zwracać uwagę
      żeby czegoś nie przeoczyć bo wiecie jacy u nas są lekarze, jak się nie
      wykłócisz to nie dadzą skierowania i normalnych leków. Chciałabym pogadać z
      mamą która wie jak np. nosić dziecko żeby nie pogłębić schorzenia bo wiem że są
      sposoby na to, jak ćwiczyć tak samemu w domu te najprostsze ćwiczenia. Nie
      chciałabym czegoś zaniedbać, same wiecie potem będę przez resztę życia żałować
      że nie zrobiłam wszystkiego a wizytę u neurologa mam za m-c. A w ogóle co to
      jest ta asymetria??? jak to stwierdzić?? moj mały np. przekręca się tylko na
      jedną stronę a do niedawna lubił spać tylko na jednym boczku i ma lewe oczko
      mniejsze ( ma bardziej opuchniętą powiekę). Proszę odpiszcie jak macie jakieś
      doświadczenie. Dziękuję i pozdrawiam wszystkie mamuśki
    • monica2004 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 08.03.05, 09:51
      Witajcie. Jestem debiutantką na tym forum i nie ukrywam że wolałabym nią nie
      być, ale życie płata figle. Zuzia ma 9 tygodni, stwierdzono asymetrię i WNM nie
      podnosi główki leżąc na brzuszku i nie trzyma jej podnoszona do siadu.
      Rehabilitację metodą Vojty zaczynamy w piatek i mamy tam chodzić przez cały
      marzec 2 razy w tygodniu.
      Dodam że Malutka urodziła się przez cesarskie cięcie które było nie planowane,
      a przeprowadzone ze względu na przedłużającą się pierwszą fazę porodu (17
      godzin) i ciągłe uchodzenie wód płodowych. Urodziła się zdrowa 3350/55cm,
      dostała 10 punktów.
      Czy możecie mnie pocieszyć i powiedzieć że wszystko będzie dobrze i w ogóle bvo
      ja na myśl o porażeniu mózgowym odchodzę od zmysłów i gdyby nie to że Zuzia
      bardzo ładnie guga i pięknie się uśmiecha to nie wiem co bym sobie wbijała do
      głowy.
      wizytę u neurologa mamy dopiero 17 marca:(
      • ewelina41 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 08.03.05, 17:31
        Witam!
        Monica, u nas sytuacja była bardzo podobna z tym że pediatra wogóle nie
        zauważył asymetri ciała ani kręczu prawostronnego na moje pytania dlaczego mała
        ciągle układa główkę tylko w jedną strone i leży po łóku odpowiadał "to minie z
        czasem". Ortopeda zalecał częste zmiany pozycji w układaniu. Brak mi było już
        cierpliwości i w końcu zaczęłam gnębić naszą p.doktor /byłą/ że moim zdaniem
        coś jest nietak, łaskawie skierowała nas do neurologa, i tak zaczęła się nasza
        rehabilitacja która trwa już 13miesięcy. Majka ma 17m, biega jak szalona, jest
        radosna pogodna, mówi bardzo ładnie, a kwalifikowała się na dziecko, któremu
        groźiło poważne kalectwo. Prawy policzek jest jeszcze mniejszy w stosunku do
        lewego ale na to potrzeba już tylko czasu aby się odbudował, tak zapewnia nas
        neurolog do której mam całkowite zaufanie.
        Niestety przez cały okres rehabilitacji, która jeszcze trwa nie miałam prawie
        wogóle czasu dla siebie, ćwiczenia wykonuję codziennie, zrezygnowałam z pracy
        ale niczego absolutnie nie żałuję:-))
        U Ciebie dość szybko podjęto rehabilitację więc masz dużą szansę że szybko uda
        Wam się małą wyleczyć, bo na pewno ją wyleczycie!!! to tylko kwestia czasu.
        Pozdrawiam wszystkie mamy!
    • zine.af Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 08.03.05, 20:06
      Witajcie,trafiłam na to forum i stwierdziłam,że wy chyba bedziecie mogły mi
      pomóc,bo chyba jesteście lepiej zorientowane w sprawie wnm i asymetrii niz nasz
      pediatra...
      Napiszę krótko,o co mi chodzi-mam 2,5 miesiecznego synka.Juz dawno
      zaobserwowałam u niego,że wygina się w jedną stronę,leżac zawsze wygina głowkę
      do góry(nie jak spi),unosząc nózki krzyzuje je,wierci sie przy jedzeniu(karmię
      butlą),poza tym to chyba rozwija się zgodnie ze swoim wiekiem,ale mozliwe ,że
      cos mi umknęło.Oczywiście powiedziałam naszej lekarce o tych niepokojących
      objawach,ale ona uspokoiła mnie mówiąc,że wszystko jest w porzadku-mały dobrze
      się rozwija,rośnie i przybiera na wadze,a więc nie ma się czym
      martwić.Ostatnio, przy kolejnej wizycie znów poruszyłam ten temat ,ale ona
      znowu mnie uspokoiła.
      W zwiaku z tym mam do was pytanie-czy te objawy ,które wymieniłam,mogą nic nie
      znaczyć???Już sama nie wiem czy mam walczyc o skierowanie do neurologa czy
      przestac się przejmowac,bo w końcu nie jestem lekarzem,a skoro lekarz mówi ,że
      jest ok,to tak musi być.Czasami to juz mi głupio,że mimo,że Kubuś urodził sie
      zdrowy(chociaz przez cc),dostał 10pkt,pieknie się rozwija,to i tak ja ciagle
      cos wymyslam.Co o tym myslicie?Prosze was o pomoc.Napiszcie co myslicie o tych
      objawach i jak wy rozpoznałyście u waszych dzieciaczków wzm.Z góry
      dzieki.Pozdrawiamy gorąco-Aga i Kubuś.
      • ewelina41 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 14.03.05, 20:22
        Witam
        Zine, moim zdaniem powinnaś skonsultować się z neurologiem, ja byłam w
        identycznej sytuacji jak tą którą opisałaś, moje dziecko od początku układało
        się tylko w jedną stronę po łuku, prężyła się bardzo, krzyżowała nóżki,
        wrażliwa na dotyk, spięte paluszki u nóg i rączek, problemy z zaparciami,
        niespokojna przy karmieniu i wiele innych objawów, a ja głupia słuchałam
        pediatry że to minie, mała miała 4,5m nie wytrzymałam i poszliśmy na kosult do
        neurologa, okazało się że ma asymetrię ciała, kręcz, wzm no ioczywiście samo
        nie przejdzie, nasza rehabilitacja trwa do dziś moje dziecko ma już 17miesięcy,
        a mogło być inaczej, mogliśmy zacząć ćw od 6tyg życia.
        Twoja instynkt jest chyba najlepszym doradcą, jeśli masz jakieś wątpliwości to
        lepiej to sprawdzić wtedy będziesz spokojniejsza.
        Pozdrawiam!
    • ewusia132 Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 14.03.05, 14:09
      Witam,a skad jestescie?Czy zna ktos moze super terapeute bobath?Najlepiej w
      reionie Siedlec...:)
      • egutka Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 29.03.05, 13:06
        Witam!
        Jestem szczęśliwa, że udało mi się znaleźć to forum i was! Od tygodnia
        zadręczam się myślami, bo powterdziły się moje przypuszczenia i lekarz
        zdiagnozował u WNM mojej ośmiotygodniowej Gabrysi. Mamy za sobą ciężki poród -
        nieplanowaną cesarkę, spadek tętna u małej, a w związku z tym pewnie
        niedotlenienie. Dostała 10 w skali Apgar, ale zaraz potem okazało się, że ma
        bakterię (antybiotyki), anemię (tranfuzja w szpitalu), szpotawe nóżki i
        asmetrię. No i tydzień temu doszło jeszcze WNM kończyn górnych. Od tych kilku
        dni próbuję się dowiedziesz wszystkiego na ten temat i dopiero teraz dotarłam
        na to forum. I bardzo się cieszę! Na początek chciałabym was prosić o opinie i
        radę. Czytając wasze posty widzę, że część z was ćwiczy metodą Vojty, a część
        NDT - Bobath. Która z tych metod jest skuteczniejsza w przypadku WNM? My
        zaczęłyśmy Bobath, ale nie wiedziałam jeszcze wtedy o Vojty.
        • osmag Re: WZMOŻONE NAPIĘCIE.POMAGAJMY SOBIE. 31.03.05, 21:15
          Najważniejsze jest aby rehabilitant był kopetentny czyli miał ukończony kurs
          danej metody. Wtedy masz pewność ,że będzie ona prowadzona zgodnie z zasadami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka