Gość: pawel-l
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.01.12, 16:39
Jeździmy za szybko i jedną z metod ograniczenia szybkości są progi zwalniające.
Ale apeluję do drogowców - RÓBCIE JE Z ŁUKAMI PRZEJŚCIOWYMI.
Ostatnio powstaly progi na Borowieckiej i oczywiście są w kształcie trójkąta. Nawet jak się jedzie wolno to cały samochód podskakuje.
Asfaltowe progi są przeważnie łagodne ale z kostki wszyscy idą na łatwiznę i robią je w kształcie trójkąta albo trapeza. Czy to problem dla urzędników egzekwować dobrze wykonane progi ?
Gdyby przełużono Wał Miedzeszyński od ronda do Przewodowej (200m) to nikt nie jeździłby Borowiecką.
Gdyby na Borowieckiej był chodnik to także znacznie zwiększyłoby bezpieczeństwo na tej drodze.
Przedłużenie Panny Wodnej także miało być wykonane w 2011 i cały ruch przeniósłby się tam.
Jeszcze gorsze progi są na Juhasów. Współczuję mieszkańcom którzy muszą je codziennie pokonywać.
Trochę lepsze rozwiązanie jest na Mozaikowej w stronę Falenicy. Wyniesione skrzyżowania. Trochę za kanciaste, ale da się przeżyć.
Albo ul.Pomologiczna. Naliczyłem 15 progów na odcinku 1 km. A to jeszcze nie były wszystkie!
A na sąsiednich ulicach nie ma ani jednego więc cały ruch przeniósł się na nie. Nie można było rozrzucić tych progów po okolicy ?
Inny przykład to nowe rondo na Przewodowej/Mozaikowej (W jakich bólach ono powstawało !). Całkiem płaskie więc nieskuteczne ! Więc mamy prowizorkę w postaci plastikowych zapór. Prześmieszne.
Ciekawym rozwiązaniem są światła na Lucerny, ale jak to zwykle bywa źle ustawione. Więc jak ktoś jedzie 90 to przejedzie, ale jadąc 55 trzeba odstać na czerwonym.