Dodaj do ulubionych

Kruffo! Pomocy! - dieta przy grzybicy ukł. pok.

04.07.05, 00:42
Wiele eMam odkrywa Candidę u swoich dzieci. Pomóż. Pytają o dietę. Czasam
mnie pytają, a to już ... niebezpieczne.
Wiadomo, że trzeba odstawić słodycze i słodkie.
Ograniczyć nawet co słodsze owoce i czasami nawet ich unikać.
Ograniczyć węglowodany.
Zwiększyć ilość tłuszczy.
Zwiększyć ilość "czegoś" co miałoby łagodzący wpływ na zniszczone kosmki
jelitowe przez grzyba.
O ile się da zwiększyć ilość czosnku i cebuli i innych warzyw, których
pasożyty nie lubią.
O mleku z mleka nie ma mowy.
Masz jakieś pomysły na dzieci 5- 12 mscy?
Dla dzieci 13 mscy - 3 lata?
Proszę Cię!
Obserwuj wątek
    • kruffa Re: Kruffo! Pomocy! - dieta przy grzybicy ukł. po 04.07.05, 07:28
      Dla dziecka 5-10, a nawet 12 m-cy wogóle nie widzę problemu - dziecko dostaje
      zupki i rózne warzywaka z dużą ilością mięsa i tłuszczu - tez chyba nie można z
      tym przesadzić. Różnego rodzaju zupki - mieszane rózne warzywa z dodatkami.
      Rocznemu maluchowi można robić. Róznego rodzaju zapiekanki - trochę ryżu,
      jakiejś kaszy, wymieszane z warzywami i ewentualnie mięsem.
      Dla starszych to samo, ale tutaj można już smażyć, wiec można dowoli robić różne
      placki(starte warzywo - cukinia, kanaczek), do tego odrobina mąki, zapiekanki.
      Kotlety lub pulpety warzywne - dodaje się tylko odrobinę maki lub bulki i już
      gotowe. Osobiście nie przepadam za dużą ilością tłuszczu, więc wiem, że można
      jes smazyć tak aby nie były aż tak bardzo ciężkostrawne.
      U mnie jak nie mam czasu i siły zrobić małej II dania ratunkiem ną sajgonki -
      naleśniki ryżowe (w W-wie sprzedają rewelacyjnej jakości w sklepie z egzotykami
      w Arkadii) a w to warzywa z mięsem lub bez. Podduszone wcześniej na tłuszczu lub
      gotowane, wymieszane z kaszami lub mięsem - zawinięte i cała filozofia.
      A na deser galaretka albo z soku albo warzywna (słoiczek marchewki, dyni lub
      wogóle jakiś sok warzywny) z dodatkiem agar agar.

      Kruffa
      • ewa1715 Re: Kruffo 04.07.05, 08:51
        Na początek, dzięki sigvaris za wątek,
        chciałabym spytać, bo ja karmię swoją córkę piersią, co ja mogę jeść
        (oczywiście po wykluczeniu pokarmów potencjalnie alergizujących). dlaczego nie
        mozna jesc pieczywa??? u mnie to niestety podstawa jedzenia - mojego. czy
        wogóle nie można mąki???

        Ewa
        • kruffa Re: Kruffo 04.07.05, 10:38
          A dlaczego miałabyś zrezygnować z pieczywa? Ty masz candidę?

          Kruffa
          • sigvaris Re: Kruffo 04.07.05, 10:50
            Ona karmi i tego też ja nie wiem.... Bo na chłopski rozum matka karmiąca
            powinna także ograniczyc węglowodany... Ale co Ty o tym sądzisz?
            Dodam, że grzyby są wyjątkowo "łatwe" do podkarmiania, nawet jak się tego
            próbuje unikać...
    • ladiwa Re: Kruffo! Pomocy! - dieta przy grzybicy ukł. po 04.07.05, 10:37
      Kochana Sigvaris, pewnie odwiedzałaś już stronę kruffy z przepisami -
      www.małyalergik.pl - napewno się przyda i mamom, które zwracają się do ciebie o
      poradę.
      • sigvaris Re: Kruffo! Pomocy! - dieta przy grzybicy ukł. po 04.07.05, 10:47
        Tak ta strona sie bardzo przyda, tylko ja czasami nie rozumiem przepisu... na
        jakąś potrawę. Noooo jakby Ci tu ... ja kompletna noga z gotowania jestem! I
        sobie nie radzę nawet myślowo... musze dłużej pomyśleć zanim dojdzie do mnie
        np. co to taka sajgonka. Bo to, że Kruffa je kupuje i gdzie - rozumiem. Tylko
        to kupne to pewnie coś surowego i co dalej? No dla mnie to czarna magia.
        Poza tym ona zna się na tym jakie przepisy faktycznie ograniczają węglowodany,
        ja nie. Marta jest na szczeście mała, ale dużo nauki przede mną...
        • kruffa Re: Kruffo! Pomocy! - dieta przy grzybicy ukł. po 04.07.05, 10:57
          Sorry, ja akurat gotować ubóstwiam i widawało mi się, że podanie takiego
          przepisu jak powyżej powinno wystarczyć smile
          Kupuje się placki ryżowe. Na opakowaniu piszą, żeby przetrzeć wodą, ale ja tam
          leję trochę wody na placek tak aby z obydwu steon był zwilzony. Jak już jest
          pomarszczony i widać, że cały miękki - wyjmuję kładę na deskę i zawijam farsz.
          Żeby było mniej ciasta w takiej sajgonce, obcinam przed zawijaniem boki. A
          potem albo na patelnię, alebo na parę. Moje dziecko lubi podjadać te odcięte
          kawałki placków i mam wrażenie, że są tak zrobione aby mozna je było jeść od
          razu. Jej w kazdym razie nie szkodzą.
          Dobrze jest robić małe sajgonki, takie połowa wielkości tych, ktore można kupić
          w chińskich budkach - łatwiej się je zawija.

          Kruffa
    • ladiwa Re: Kruffo! Pomocy! - dieta przy grzybicy ukł. po 04.07.05, 11:55
      Rozumiem Cię, ja też uczułam się, i to odrazu innego, gotowania przy małym. Na
      szczęśnie mam fajną nianię, która ma 4 dzieci i częściej wymyśla małemu różne
      dania niż ja. Takie pierożki jak ona robi dla synka nigdy nie wychodzą mi tak
      samo!
      • sigvaris Re: Kruffo! Pomocy! - dieta przy grzybicy ukł. po 04.07.05, 12:41
        No właśnie nianię... na razie nie ma szans. Walczę jak umiem - sama.
    • sigvaris Re: Kruffo! Pomocy! - dieta przy grzybicy ukł. po 04.07.05, 12:41
      Kruffo ten przykład z sajgonką, to był tylko "przykład przykładowy". Ja
      generalnie do 50 % przepisów mam takie zapytania. Ot, problem.
      Ale o takiej diecie antygrzybowej moglabyś pomyśleć przy swoim talencie i pasji
      (jako osobny wątek) - wiesz nawet na wypadek antybiotyków, czasami nie da się
      bez nich... Ale nie mogę Ci tu nic narzucać. Jeślibyś miała chwilę czasu...
      Taki wątek dla takich jak ja...
      • wallis Re: dieta antygrzybicza 04.07.05, 14:37
        Muszę się wtrącić co do diety antygrzybiczej, bo już to przerabiałam. A więc pieczywo można, ale tylko
        żytnie na zakwasie. Białej mąki pszennej nie wolno! Soki odstawiamy, owoce też niewskazane chyba, że
        kwaśne. A najlepiej po przegotowaniu.
        • ewa1715 Re: dieta antygrzybicza 04.07.05, 15:16
          kurcze, to co w takim razie dawać alergikowi????????
          Ewa
          • majamama Re: dieta antygrzybicza 05.07.05, 12:37
            z owocow my np. jedziemy dwa razy dziennie kisiel z jagod, bez cukru, kwasny
            jaknie moge a Mikolaj je. poza tym je ziemniaki, krolika, kalafior i bebilon
            amino. dodalam kasze kukurydziana i ryzu troche...i sie znowu psuje... tak zyja
            alergicy (mikolaj ma 1,5 roku)
    • dziunia_f Re: dorzucilabym jeszcze 05.07.05, 12:55
      do diety jakies preparaty zawierajace bakterie kwasu mlekowego,my akurat
      uzywamy Beneflory."Dobre bakterie" na zasadzie konkurencji o nisze ekologiczna
      jaka sa m.in. jelita moga pomoc pozbyc sie grzybow.Pozdrawiam
      • sigvaris Re: Kruffo - pomocy! Pomocy, poważnie !! 06.07.05, 23:33
        Ponieważ my już jesteśmy po leczeniu candidy. Wynik -. To ja nieśmiało w końcu
        kupiłam biszkopty bezglutenowe. Efekt:
        - Marta nie rzuca się na jedzenie jak wiadomo...i głównie potraktowała to jak
        rzecz do zabawy (choć flipsy wsuwa aż miło), ponieważ te biszkopty są STRASZNIE
        kruche, sprzątałam godzinę.
        - potem próbowała nawet jeśc te okruszki, ale to jakoś na miał się pokruszyło..
        i nic z tego.

        Co robić z tymi biszkoptami? Może jest metoda, zeby one były trochę
        bardziej "gumowe"/wilgotne?
        Albo z czymś je podawać? Ale z czym, żeby się nie rozpadały w rączce?
        A i czy one zawsze mają cukier (te które dostałam na swojej wsi to są firmy
        Glutex? jakoś tak) i mają cukier.
        Tak chciałabym żeby ona coś zaczęła jeść sama. Liczyłam na te biszkopty... a tu
        wpadka.

        Aaa zrobiłam na parze kalarepę, marchewkę. Mnie smakowało. Marta tego nie chce.
        Ugotowałam bób. Nic z tego. Jak ja mam nauczyc ją jeść samemu i gryźć?
        Bananem też się wysmarowała (zmiksowanego je, jak podaję jej łyżeczką). Maliny
        tez służą jako krem/maseczka do buzi. Co ja mam robić?
        • kruffa Re: Kruffo - pomocy! Pomocy, poważnie !! 07.07.05, 05:42
          Daj sobie spokój z tymi biszkoptami i ogólnie daj spokój małej smile))
          Wiem, że się martwisz, że chciałabyś aby zdobywała nowe umiejętności, ale daj
          jej czas. Moja córka w wieku twojej jadła wszysko z butelki - cyrk był bo
          inaczej nie chciała. Ja mam akurat (po historiach z alergią) luźne podejście do
          tematu, więc próbowałyśmy z nianią, ale nic na siłę. Pewnego dnia "załapała" i
          było to przed ukończeniem roku i już tak zostało - no potem znowu zapragnęła
          zupy z butelki, ale reszta jest ok.
          Podsuwaj małej rózności - w końcu sama po nie sięgnie. Za chwilę dasz gluten
          (jesli już nie dałaś) i wtedy możesz kupić bułki na zakwasie, albi wogóle
          piczywo drożdzowe.
          Na razie wszystko dla niej to zabawa - dziewczyna poznaje świat i pozwól jej na
          to, bo to jest właśnie nauka smile)

          Kruffa


          • julamimi Re: Kruffo - pomocy! Pomocy, poważnie !! 07.07.05, 09:05
            dokladnie jka pisze kruffa, daj malej troche czasu smile a poki co niech sie bawi
            czy to bananem, czy kawalkiem jabluszka
            ani sie obejrzysz, a bedzie Ci zabierac lyzeczke, ktora bedziesz ją karmic, no
            bo co to za porzadek, zeby mama karmila, samemu trzeba bedzie sprobowac wink
            pozdr smile
          • sigvaris Re: Kruffo - pomocy! Pomocy, poważnie !! 07.07.05, 09:19
            Nie dałam glutenu.... Miałam miec wizytę u dr Albrechta 7 lipca, ale
            przeniesiono nas na 21 lipca. Wtedy dopiero dowiem się kiedy i czy i jak moge
            podać gluten. Dr Albrecht utrzymał u Marty Nutramigen.
            Z jedynych eksperymentów to pozwoliłam sobie na truskawki. Bałam się jak
            diabli. Ale NIC. Nic się nie wydarzyło.
            A może te biszkopty dodawac do owoców robiąc takie kremy?
            Kruffo ja tylko chgciałabym, żeby Marta jakos w końcu polubiła jedzenie. Teraz
            pije, ale były takie tygodnie że nie chciała pić... nawet wody.
        • barbara.g Re: Kruffo - pomocy! Pomocy, poważnie !! 07.07.05, 14:26
          Nie pociesze Cie... moja corka do tej pory (3 lata) nie tknie zadnych "frykasow
          dla alergika" typu: zdrowe zapiekanki warzywno miesne, kanapeczki z pasta
          jakakolwiek, pierozki, nalesniki itp NIE CHE I JUZ! Dlatego mi sie odechcialo
          stac przy kuchni pol dnia i potem samemu zajadac te frykasy.
          Twoje Dziecie male jeszcze jest - daj na wstrzymanie - przyjdzie czas to sie
          nauczy jesc. Jak bedzie leniwa (jak moja, woli miec zajete rece ksiazka niz
          lyzka czy widelcem) to na pewno w przedszkolu sztuke samodzielnego jedzenia
          opanuje do perfekcji. Spoko. Nic na sile smile)
    • nowajulka Re: Kruffo! Pomocy! - dieta przy grzybicy ukł. po 06.07.05, 23:47
      Sama leczyłam się na kandydozę, podobnie jak mój 3 letni synek.....drastyczna
      dieta powinna być przeprowadzona na początku, przez 3-6 tygodni..............po
      tym okresie trzeba wprowadzać pokarmy, które nie uczulaja, a najlepiej wykonac
      po prostu testy, ale nie skórne, bo dają mizerne rezultaty , tylko z krwi lub
      biorezonans..................jeżeli candida jest powyżej 10^5 należy wprowadzic
      leki w postaci nystatyny..........w czasie całej kuracji należy łykać
      lakcidofil (dla osób uczulonych na laktozę i mleko krowie odpowiednikiem bedzie
      ac zymes)mnie osobiscie bardzo pomoglo noni - drogie , bo kosztuje ok.200zl,
      ale faktycznie dziala....jesli ktoś ma rodzinę w USA lub Kanadzie, to tak
      kosztuje pól ceny...............noni zwalcza kandydoze, leczy alergie, astmę,
      pasożyty, bakterie itp..........
      I Lolka fatalnie dzialało mleko..........dopiero po jego odstawieniu wzdecia i
      bole brzuszka ustały, a kandydzoa się uspokoiła.........jednak nadal podaje mu
      ac zymes.....pół fiolki dziennie.........tak na wszelki wypadek.........
      • patyska Re: Kruffo! Pomocy! - dieta przy grzybicy ukł. po 07.07.05, 10:39
        ac zymes? noni? czy moglabym prosic o dokladniejsze informacje? dzieki!
        • dziunia_f Re: ac zymes, noni 07.07.05, 10:52
          to takie tam bla bla bla...Nic nowego. Po prostu kolejny preparat
          zawierajacy "dobre" bakterie. I pewnie kosztuje krociesmileTo samo dzialanie maja
          znane Wam doskonale:trilac, lacidofil, beneflora.W ac zymesie jest na dodatek
          tylko jeden szczep bakteryjny :Lactobacillus acidophilus,a preparaty wymienione
          przeze mnie zawieraja ich kilka.Nie dajmy sie wiec zwariowac w poszukiwaniu
          nowych, "cudownych" specyfikow.Pozdrawiam
          Aha a oto linki:
          www.faceci.com.pl/ac_zymes.html
          www.noni.com.pl/acidophilus.html
          • patyska Re: ac zymes, noni 07.07.05, 11:00
            dzieki, no wlasnie je widzialam, i jakos tak... no chcialam zapytac praktyka wink
            • dziunia_f Re: ac zymes, noni 07.07.05, 11:15
              smile
              nie mniej jednak podawanie preparatów probiotycznych wspomagajaco przy leczeniu
              grzybicy ukl pok jest jak najbardziej uzasadnione.Pisalam o tym w innym
              watku,jakbys byla zainteresowana,oto link:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=26075828&v=2&s=0
    • batam żadnych drożdży i cukru 07.07.05, 14:58
      podstawa to również wyeliminowanie wszelkich drożdży, czyli min. pieczywa oraz
      cukru (jak już pisałyście) a ten również często dodawany jest do pieczywa. są
      one pożywką dla grzybów niestety.
      świetnie zastępuje cukier - ksylitol - wyciąg z brzozy - wyglądem przypomina
      kryształki cukru, w smaku już mniej, ale jak ktoś ma potrzebę cukru to jest
      dobry, poza tym wspomaga leczenie jelit

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka