Dodaj do ulubionych

salmonela a Azs

04.07.05, 13:16
czy nosicielstwo salmonelii moze miec wplyw na skórę ,mój syn ma 11 lat i od
10 męczymy się zAZS ,ostatnio zrobiłam badanie kału na bakterie - wyszła
salmonella .Syn nie miał zadnych objawów zatrucia ,a takie typowe obiawy miał
8 lat temu .lekarz stwierdził że to grypa jelitowa .Od tego czsu coś było nie
tak .
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: salmonela a Azs 04.07.05, 13:58
      Tak przewlekłe nosicielstwo takich bakterii jak salmonella może dawać
      objawy "alergii". Leczcie się szybko. Objawy mogą utrzymywać się jeszcze przez
      jakiś czas od leczenia. I pewnie samo leczenie może trochę potrwać.
      Zrób też inne badanie kału. W kierunku lamblii, grzybów, robaków. Przy długim
      okresie osłabienia organizmu przez tę bakterię, syn mógł być poddatny na
      łapanie .. innych ...
      Czy syn często chorował? Na co ?
      • kama652 Re: salmonela a Azs 04.07.05, 16:05
        Moja córka gdy miała ok.10 ms. dostała wysypki -to raczej nie była wysypka
        jedna krostka potem więcej ,krostki były swędzące .pomaściach znikneło .Wwieku
        4 lat pojawiło sie to na pupie ,zrobiły się rany ,wtedy już mały byłna świecie
        i do pielęgnacij jego pupy używałam maści cynkowej na odparzenia (nie pamiętam
        nazwy przywiozłam ja z Niemiec ) cudownie wygoiła pupe starszej córki .Gdy syn
        miał 2 lata w domu pojawił sie kot -pers ,nie było żadnych objawów (w domu był
        już królik )potem była ta historia z grypą zołądkową i zaczeły sie problemy z
        synem .to było też po szczepieniu na świnkę .Potem pojawił się pies .Kota
        oddaliśmy ,królik zdechł ,pies odrobaczany na ogrodzie .Objawy syna potęgowały
        się w okrwsie jesiennym .Co roku koniec grudnia początek stycznia syn miewał
        ataki astmatyczne raz było pogotowie potem juZwiedzieliśmy co robić i takco
        roku .Poszedł do szkoły objawy się pogorszyły .Syn nie choruje ,czasami
        katar .Ospe przeszedł bardzo lekko (miał często opryszczkę i to taką obejmującą
        brodę lub dużą powierzchni ust ) po ospie ,czasami po elidlu mu to
        wyskakuje .Teraz zdecydowalismy sie zrobić wszystkie badania ,z wziewnych jest
        uczulony na kota,sierści (krowa?) i pleśnie .Pokarmowe będą jutro IGA
        ma153 ,IGM 177 IGG 1071 Reszta wyników wspaniała .Grzybów ,pasożytów lamblii
        nie ma .Ma za to salmonella enteridis w kale Z flory w gardle nic nie
        wychodowali.Syn ma obecnie 11 lat ,jest dobrze wyglądającym dzieciakiem wysoki
        155 ,wesoły tylko wiecznie podrapany (zgięcia rąk ,szyja ,oczy broda )
        • sigvaris Re: salmonela a Azs 04.07.05, 23:53
          Kama652 - czy Wy wszyscy się przebadaliście? Powinniście wszyscy to zrobić. W
          przypadku bakterii jest nieco inaczej niż z pasozytami, ale po takim długim
          czasie mogło dojść do zakażenia (zarażenie jest przy pasożytach).
          Bo coś mi sie wydaje, że trzeba się zabrać za cała rodzinę. Córkę też. I za
          Was. Salmonella mogła byc na kurczaku, którego oprawiałaś i dziecko miało z nim
          jakoś kontakt zanim go opłukałaś... To mogło być faktycznie dawno temu. Poproś
          o zbadanie całej rodziny i chyba do tego czasu wstrzymaj się z leczeniem syna.
          Natomiast dowiedz się jak zamierzają go leczyć. Czym i jak długo?
          • sigvaris Re: salmonela a Azs 04.07.05, 23:57
            I jeszcze jedno. Robienie teraz badań/ testów alergicznych nie jest miarodajne.
            bakteria zatruwa cały organizm. Szkoda syna kłuć. A dobry lekarz/alergolog i
            tak po salmonelli zleci powtórzenie wszystkich badań. Poczekaj do pozbycia się
            salmonelli, wtedy wyniki będą "niezakłamane" obrazem chorego organizmu.
            • kama652 Re: salmonela a Azs 05.07.05, 18:47
              właśnie miałam wizytę paniinspektor z sanepidu .Faktycznie musimy się wszyscy
              przebadać . Odebrałam wyniki testów -minimalnie jest uczulony na białko z
              jaja ,selera .Zwziewnych -pleśnie ,kot i sierść krowy ?? .Na lamblie
              odpierwotnialiśmy sie 2 razy .W Maju syn miał koklusz i brał antybiotyk -pani
              inspektor stwierdziła że po chorobie nabyl salmonele ,tylko on nie mial zadnych
              objawów .Czy takie coś się leczy ? Acha ,tak na marginesie na glistę ludzką
              kiedyś stosowano pestki z dyni ,chyba wieksze ilości -olej z dyni ,stara ludowa
              tradycja ,pozdrowienia i dziekuje za radę .ps .syn podchodzi do tego na wesoło
              i mówi że ma Sala i Monella jako gości na wakacje .
              • akownik Re: salmonela a Azs 05.07.05, 21:59
                Wszystkie te dolegliwości są do usunięcia bez antybiotyków.Potrzeba właściwych
                leków i odpowiedniego pożywienia.
                • sigvaris Re: salmonela a Azs - Akownik 05.07.05, 22:17
                  Witaj Akowniku! Chyba widzę Cię tu pierwszy raz...
                  • akownik Re: salmonela a Azs - Akownik 06.07.05, 07:10
                    Witam.Widziałaś mnie pierwszy raz bo i pierwszy raz tu byłem.
                    • sigvaris Re: salmonela a Azs - Akownik 06.07.05, 13:20
                      Spotkałam Cię na forum homeopatia. I 4 miesiące temu pisaliśmy o małej Martuni
                      (wtedy 6 miesięcznej) z rzekomym onanizmem...
                      Nie zapomniałam o Twoich radach. I o Tobie.
                • kama652 Re: salmonela a Azs 06.07.05, 12:21
                  OK.-Więc jak się pozbyć tego bez dorażnych środków- właśnie lecę do aoteki po
                  citrosept i co więcej?
                  • akownik Re: salmonela a Azs 06.07.05, 12:31
                    Na pewno potrzebna jest soda oczyszczona ze sklepu spożywczego.Jej picie pomaga w
                    utrzymaniu właściwego odczynu/tzw równowagi kwasowo-zasadowej/w naszym organiźmie.
                    Nie umiem powiedzieć Ci co masz kupić poza tym.Takich dolegliwości nie załatwia
                    się na odległość a poza tym trzeba wiedzieć o danej osobie sporo więcej niż
                    tylko to,że ma jakieś pasożyty.Zwróć uwagę,że nie wszyscy je mają,nawet jeśli
                    przebywają w tych samych warunkach i jedzą to samo.Zeby komuś pomóc trzeba go
                    lepiej poznać.
                    • julamimi Re: salmonela a Azs 06.07.05, 12:35
                      Witaj Akowniku smile

                      jesli ktos nie wie, z jakiego forum tu przybyles, to, hm... brzmisz bardzo
                      tajemniczo smile

                      czy soda przy robalach-robalach (podejrzenie tasiemca sad ) tez jest pomocna? a
                      samego robala to juz chemia bedzie trzeba traktowac, prawda?

                      pozdr
                      • akownik Re: salmonela a Azs 06.07.05, 14:18
                        Niektóre robale trzeba potraktować chemią,inne nie.Ale potem zawsze można się na
                        nie uodpornić już bez używania chemii.Właściwa równowaga kwasowo zasadowa
                        konieczna jest w każdym przypadku.
                    • kama652 Re: salmonela a Azs 06.07.05, 13:10
                      10 lat chodzenia do różnych lekarzy -alergologów ,gastrologów ,dermatologów i
                      na dzień dzisiejszy nadal nie wiem jak pomóc swojemu dziecku .Ma duże problemy
                      z koncentracją ,swędzi go jak się denerwuje .Lekarze przepisuja coraz to nowe
                      maści po których chwila jest lepiej.Teraz smaruję cieniutko miejsca nie
                      podrapane Elidlem .A co z nowymi miejscami które rozdrapał -na to antybiotyk
                      (chyba zacznę zaznaczać długopisem które miejsca czym bo się pogubie)To trwa
                      ponad 10 lat i liczę ze jak zacznie dojrzewać to coś się zmieni .Co mogę
                      jeszcze napisać-CZY ktoś zna dobrego lekarza alergologa w SZCZECINIE ?
                      • dziunia_f Re:do kama652 06.07.05, 13:26
                        U dr Szamer na Krzywoustego bylas?
                        • kama652 Re:do kama652 06.07.05, 18:02
                          Tak do dr. Szamer chodzimy już od jakiegoś czasu z przerwami na innych
                          alergologów .Leczyliśmy lamblie 3 krotnie -lambli nie ma a objawy
                          są .Leczyliśmy drożdzaki.Poszukuję lekarza ,który zamiast sterydów i bardzo
                          drogich maści nawilżającyć (odrazu dostaje pokrzywki)powie mi coś więcej niż
                          sama wiem .Wszystkie badania na drożdże ,na pasożyty robię sama .Myślę że na
                          tym forum ludzie wiedzą więcej i mają więcej doświadczenia .Szukam złotego
                          środka ,bo chce żeby mój syn był zdrowy .Próbowaliśmy wszystkiego ? a efekty są
                          żadne.Wiem od lekarki że wszystkie te specialne drogie maści nic nie
                          dają ,nawilżanie skóry od środka -czym .Narazie syn pije tran ,zajada się
                          domowymi frytkami na dobrym oleju -może to są te braki w diecie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka