kasiaadasia22
30.05.08, 09:50
Witam, pomóżcie mi, bo nie wiem co mam już robić. Kilka miesięcy
temu po wypiciu łyka wina czerwonego(dosłownie łyka) dostałam
silnego pieczenia, chyba w tchawicy, tak,że myślałam że się uduszę.
Potem przeszło po kilku minutach. od tamtego czasu pojawił sie u
mnie suchy kaszel, taki krtaniowy, tchawicowy, ale nie był taki, że
musiałam kaszleć bo mnie dusiło, poprostu coś mi przeszkadzało
(ciężar w klatce - na środku).Byłam u lekarzy ale jeden stwierdził,
że to infekcja i dał recepte na syropek a drugi poweidział, że nie
ma sensu truć mnie antybiotykami i kazał kupić drugi syropek!! Też
stwierdził po obejrzeniu gardła, ze to infekcja a jak powedziałam,
że mnie boli klatka to powiedział, ze po kaszlu i to normalne.
Czułam sie coraz gorzej, nic nie pomogło. Zaczełam szukac w
internecie, i ni wiem czy to astma, czy alergia.Siostra ma alergie
na kurz i tp. Od roku mamy królki, zaczełam bawić się z nimi i
zauważyłam, że odpluwam gęstą, czasem przezroczystą,czasem białą
wydzielinę, myslałam, że to oskrzela i robiłam gorące ogłady ale nie
pomogło. Czasem mam spokój ale jak poczuje silny zapach np, w
samochodzie - choinki zapachowej to w nosie mi wierci i robi sie
duszno. Cały czas mam zapchany nos, nie mogę swobodnie oddychać mimo
tego, że go czyszczę to mi świszczy, jak oddycham, jakiś katar tylko
czasami sie pojawia. Głowa mnie często boli, i kicham ale nie
częściej niż zwykle. No i ta wydzielina, czasem jest tak gęsta, że
czuje jak mi przechodzi przez przełyk, wtedy jest taka lepka albo z
pęcherzykami powietrza- różnie. Jeśli chodzi o świst w oddychaniu to
owszem jest ale dopiero jak wydycham powietrze z całej siły, aż mi
oczy wyłażą ale przy wdechu tego nie ma. Suchość w gardle czasem
jest i czuje takie mrowienie, jakby zimno w oskrzelach(jakbym miała
mrowisko)- to akurat między łopatkami czuje. Jak jestem koło kota
albo królików to właśnie bardziej odpluwam tą przeźroczystą głupią
wydzielinę ale może to z tego, że sobie do głowy to wbiłam. Już nie
wiem co robić, nie chcę iść do lekarza bo znowu mnie oleje a zreszta
nie mam kiedy nawet iśc. Normalnie mogę oddychać, wdech i wydech
całymi płucami, tylko czuję ten ciężar. Nigdy nie miałam robionych
testów na alergie, pamietam tylko, że po komarach miałam OGROMNE
bąble. Jak wspomniałam- moja siostra ma alergię. Mieszkałam w
meście, teraz od prawie 3 lat mieszkam na wsi. Pracuje w biurze,
gdzie nie ma okna i jest dużo komputerów i drukarek/ w domu, w
pokoju jest bardzo wilgotno,i pojawia się pleśń. O właśnie- często
jak odkurzam to czuje ten ciężar w klatce, ostatnio zauważyłam, żę
jak dotknę trawy to mam maluteńkie swędzące krosteczki na rękach ale
znikają po godzinie. Jak wypije alkohol to mam czerwone plamy na
szyi, dekolcie i buzi(tak pod okiem) a kiedyś tego nie było, poza
tym własnie po piwie, winie to na drugi dzień strasznie mnie piecze
i ciężko mi w klatce bardziej niż zwykle. Nie palę, rzuciłam 2 lata
temu ale rodzice palili jak byłam mała. może nie powinnam tak
przytulać królisiów ale sa takie sliczne. poza tym kilka lat
wczesniej miałam miniaturkę i nic mi nie było. Co powoduje, że tak
nagle pojawia się coś takiego? Chociaż przyznam, że od kiedy
zaczełam dłużej "bawić" się z królikami to wtedy sie nasiliło, bo
wczesniej królki były tylko chodziłam do nich rzadko. pomóżcie
proszę, co to moze być? Czy nie wykryta i nie leczona alergia moze
dawac takie objawy, a jeśli to astma to czy moze dawac takie objawy
prawie codziennie? Nie biorę żadnych leków na to bo nie wiem co to
jest a lekarze jak zawsze odeślą mnie z kwitkiem. jeszcze dodam, ze
mam biały nalot na języku. 25 lat mam i te objawy przeszkazją mi w
pracy i studiowaniu. Pomóćie proszę, chociaż kilka słów pocieszenia.
Pozdrawiam