gagu3
19.07.05, 14:21
Drogie Mamy bądźmy dzielne bo z alergią chyba można wygrać!!! 13 -ego Bartek
skończył pół roczku.Od 3 tygodni nie smarujemy skóry żadnym mocnym lekiem i
jest świetnie.Bardzo dużo pomogło mi to forum ale również namawiam wszystkie
Mamy - TROCHĘ WIARY W SWOJĄ INTUICJĘ.Walkę rozpoczęliśmy jak Bartek miał 2.5
mieś.-skaza białkowa i AZS. Wszyscy lekarze mi mówieli , że mam się
przyzwyczaić i z tym żyć. Trochę ciężko się na to zgodzić...W najgorszym
okresie Bartek miał 70% ciałka pokrytych plamami ( leczenie nutramigen do
jedzenia,elocom i elidel do smarowania).
W pewnym momencie odstawiłam wszystko ( gotowana woda do kąpieli , pranie w
samej wodzie, żadnych dywanów, kosmetyków, lateksowych zabawek itd,
używaliśmy tylko białych , bawełnianych ubranek itp. Poprawa była ale nie
duża. Jak Bartek miał 4,5 mieś. rozchorował się i zalecono antybiotyk. Traf
chciał , że byłam na działce u teściowej i musiałam skorzystać z pomocy
tamtejszej pani dr. Już to pisałam na tym forum , że nikt tak Bartka
dokładnie nie obejrzał jak właśnie ta lekarka- mało tego to ona
powiedziała ,że muszę wprowadzać szybko inne pokarmy ( wszyscy lekarze w Wa-
wie mi tego zabraniali!!!). Super ważne jest to , że zaczęłam podawać mu
słoiczki jak brał jeszcze osłonę do antybiotyku - LACIDOFIL. Na pewno Wiecie,
że zawarte w nim bakterie uszczelniają ściany jelita i kurczę to chyba dzięki
niemu nie było żadnej porażki pokarmowej-nic a jemy juz naparwdę sporo
różnych rzeczy ( m.in. królik, indyk, marchew,brokuł, ziemniak,jabłko, dynia,
banan,i inne).Wszystkie zainteresowane osoby odsyłam do gazety Naturalna
medycyna -gdzie znalazłam artykuł , który może potwierdzić moje
przypuszczenia.Ja dawałam Bartkowi Lacidofil przez miesiąc, teraz daję od
czasu do czasu. Więcej - skóra Bartka jest w świetnej kondycji ( resztki
zmian na dłoniach i przy stopach, ale malutkio).Z kosmetyków używamy teraz do
kąpieli: nadmanganian + oilatum, po: aderma exomega zamiennie z mleczkiem
nivea baby do skówy wrażliwej, pupa: maśc allantan plus i niemiecka veleda.
Piorę w proszku , płuczę w lenorze i wszystko gra. Fakt , że Bartek spędza
dużo czasu na powietrzu a smaruję go tylko raz dziennie- niech skóra sama
walczy. Czasem Bartka polirze pies , czasem na jego ubranku zaplącze się
jakiś koci kłaczek, jak to na dizałce i nic ale to nic się nie
dzieje.Przestałam przejmować się jak smoczek poleci na ziemię - trudno,
trochę kurzu tez nie zaszkodzi - Bartek ma piekną cerę( po marchewce) i
żadnej afty!
Piszę to wszystko po to żeby pocieszyć Was drogie Mamy - że nie tylko musi
być gorzej. Zyczę wszystkim pieknego, całuśnego, dziecięcego ciałka i
odwagi!!!
Ps. Podobno zaczerwienie wokół odbytu świadczy o grzybicy i u nas po
poadawaniu lacidofilu prawie tego zaczerwienienia już nie ma!