Dodaj do ulubionych

Astma - kaszel powysilku i po śmiechu

17.11.05, 14:25
Dziewczyny, pytanie do mam małych astmatyków. Moj 2 letni synek ma pół roku
temu zdiagnozowaną astmę. Do tej pory kaszel po bieganiu i po wysiłku raczej
sie nie pojawiał. Ostanio niestety, od jakis 2 tygodni po wysilku, czy po
jakims dłuższym i "szczerym" śmiechu, zaczyna kasłać. Nie są to (na razie)
jakieś ataki kaszlu, raczej odkasływania. Ale są, a kiedyś ich nie było.
Dziewczyny, czy to znaczy, że choroba sie zaostrza?? Do lekarza idziemy
dopiero za miesiąc i nie wiem co o tym mysleć. Aha, jedyne co na razie
przyjmujemy to Pulmicort 1ml x 1 raz dziennie. Będę bardzo wdzięczna za Wasze
opinie.
Obserwuj wątek
    • patyska Re: Astma - kaszel powysilku i po śmiechu 17.11.05, 14:38
      a Jeremi kaszle po wysilku/smiechu/placzu a astmy podobno nie ma... badala go dr Z. wiec na pewno
      nie ma. dziwne...
      • pibrokmarys Re: Astma - kaszel powysilku i po śmiechu 17.11.05, 14:41
        Kube badala i Dr. Zawadzka i Dr. Sieradzka. Niestety obie astme stwierdzily.
        Maly ma nadreaktywnosc oskrzeli, podobno typowa dla astmatyka sad((
        • patyska Re: Astma - kaszel powysilku i po śmiechu 17.11.05, 14:48
          o w morde... sad((
    • agnieszka-i-oskar Re: Astma - kaszel powysilku i po śmiechu 17.11.05, 16:00
      moim zdaniem sam pulmicort to zamało - działa przeciwzapalnie. Mój synek brał
      również wziew rozszerzający tj berodual, Steri Neb lub Salbutamol. Po jakimś
      pół roku zszedł na sam pulmicort, po kolejnym pólroczu zszedł również z tego.
      Bardzo polecam Singulair - bardzo dobry lek przeciwastmatyczny. Niestety drogisad
      • pibrokmarys Re: Astma - kaszel powysilku i po śmiechu 17.11.05, 16:05
        No wlasnie teraz jestesmy na samym Pulmicorcie. Ale do tej pory byl Singulair i
        Zyrtec. Najpierw zrezygnowalismy z Zyrtecu, a po kolejnym miesiacu z
        Singulairu. Myslicie, ze to moze byc efekt odstawienia tych lekow?? To
        odkaslywanie jest tylko po wysilku i smiechu. Nie ma przy tym zadnych dusznosci.
        • jagoda2 Re: Astma - kaszel powysilku i po śmiechu 17.11.05, 19:00
          U nas objawy były identyczne - kaszel po wysiłku - po bieganiu i po śmiechu. Do
          tego, kiedy znaleźliśmy się w środowisku dla Oli bardzo niekorzystnym, o czym
          wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, kaszel był koszmarny i to wcale nie po wysiłku
          tylko po południu, pod wieczór i w nocy, czasami także rano, po przebudzeniu.
          Po powrocie z wakacji u córki zdiagnozowano pyłkowicę (ogromne uczulenie na
          pleśnie i jeszcze większe na sierść psa) i zapisano Flixonase, Singulair i
          Zyrtec. Bardzo szybko kaszel zniknął. Na moją prośbę "na próbę" odstawiliśmy
          Flixonase po jakichś 2 miesiącach (kaszel się nie pojawił, ale nos zapchany),
          teraz zastanawiam się czy stałe przyjmowanie Singulairu jest naprawdę
          absolutnie konieczne. Skoro jednak piszesz, że po odstawieniu Singulairu kaszel
          znowu się pojawił, to może rzeczywiście poprawa jest zasługą wyłącznie
          Singulairu? Oczywiście, każdy przypadek jest inny.
          Dodam, że córka ma zdiagnozowaną pyłkowicę, nie astmę, natomiast ten typ kaszlu
          pulmonolog określił jako astmatyczny. I tu właściwie mam pytanie - na jakiej
          podstawie diagnozuje się astmę? Czy może mnie ktoś oświecić?
          Jagoda
    • nowajulka Re: Astma - kaszel powysilku i po śmiechu 17.11.05, 21:23
      U nas "astma" (identyczne objawy do Twoich) okazała się alergią na mleko,
      syropy oraz gronkowcem i pneumocystozą..................nie wszysko jest
      astmą........u nas na razie (odpukać w niemalowane puk, puk) jej nie ma.........
      • pibrokmarys Do Nowajulka 18.11.05, 09:27
        Nowajulka, przepraszam za moze infantylne pytanie - jakie musze zrobic badania,
        żeby wykluczyć choroby o których piszesz?? Z góry dziekuje za odpwiedz i
        pozdrawiam. Marysia
        • nowajulka Re: Do Nowajulka 18.11.05, 21:16
          Wymaz z kratani w kierunku pneumocystozy, wymaz ogólny z geardła - wyszedł
          gronkowiec............a co nietolerancji melka - badanie IgE specyficzne nie
          wykazało nic, byłam u irydiologa i na biorezonansie, który potwierdził laktozę
          i meko, jednak kiedy wykluczylam nabial alergia zniknela...........ale podobne
          objawy daje nietolerancja glutenu...............
    • agnieszka-i-oskar Re: Astma - kaszel powysilku i po śmiechu 18.11.05, 09:38
      Rozmawiała z wieloma lekarzami (ciężko matkce pogadzić się z faktem że dziecko
      ma astmę). I doszłam do takich wniosków:
      -jeżeli dziecko jest alergikiem (pyłki, roztocza, pleśnie, grzyby, kurz) zawsze
      jest odpowiedź ze strony układu oddechowego, czyli tzw. nadreaktywność oskrzeli
      (kaszel lub skurcz). Dla lekarza jest to już astma. Muszą być włączone leki
      przeciwasmatyczne , wziewy, zyrteki itp. bo inaczej stan dziecka się pogarsza,
      kaszel nie miaj przez pół roku (mój syn), zapalenia obturacyjne oskrzeli są
      coraz częstsze itp.
      Tak naprawdę to nie mogą stwierdzić faktycznej astmy, gdyż badania
      spirometryczne można zrobić dziecku ok 6 roku życia. Jednak alergia plus
      odpowiedź układu oddechowego jest typową reakcją astmatyczną.
      Po drążeniu przeze mnie tego tematu w sanatorium w Karpaczu w pońcu ujęto
      zwrotu "podejżenie astmy". I tego się trzymam, chociaż wiem, że tak naprawdę
      jest to astma i prawdopodobnie zawsze kontakt z alergenem wywoła reakcję w
      oskrzelach. Dzięki lekom doprowadziłam do remisji tej choroby. Niestety każdy
      wirus działa dokładnie tak samo jak kontakt z alergenem.
      Tak więc wirusowe zapalenie krtani skończyło się dla mojego dziecko mega
      dusznością. Widocznie okres remisji minął bo znowu wskakujemy na wziewy.
      Jeśli chodzi o singulair branie go ma sens jeżeli trwa minimum rok.
      Z tego co widzę na forum u wielu próba odstawienia kończy się kaszlem i
      pogorszeniem stanu zdrowia. (ja próbowałam dwa razy).
      Z doświadczenia wiem, że lepiej dać wziew "na wyrost" czyli od razu, kiedy
      pojawia się kaszel niż doprowadzić do duszności. Wg mojej lekarki takie
      pogorszenie stanu zdrowia dziecka jest winą rodzica i jest niedopuszczalne.
      • pibrokmarys Re: Astma - kaszel powysilku i po śmiechu 18.11.05, 09:42
        No dobrze, ale czy kaszel powysilkowy czy po smiechu juz wg. Was jest powodem
        do podania kolejnej dawki wziewu np. Pulmicort z Berodualem?? Kaszel przechodzi
        doslownie po minucie i sama nie wiem czy rzeczywiscie jest sens podawac lek??
        • 5_monika Re: pibrokmarys 18.11.05, 10:47
          U nas taki kaszel po wysiłku(mokry) przeszedł po lekku home.Wcześniej był
          napadowy duch w nocy lub nad ranem.
    • agnieszka-i-oskar Re: Astma - kaszel powysilku i po śmiechu 18.11.05, 10:19
      Kiedyś "olałam" taki właśnie kaszel (po intensywnym bieganiu i rano) i po dwóch
      tygodniach doprowadziłam dziecko do stanu szpitalnego. 3 miesiące go z tego
      wyciągałam. Już nigdy sobie na to nie pozwolę, wyrzuty sumienia mam do dziś.
      Pulmicortem powinno byc dziecko inhalowane ok roku. W czasie infekcji lub
      kaszlu dodaje się tylko "rozszerzacz" czyli np berodual.
      Pilnuj podawania tych leków i nie odstawiaj przy poprawie. Każda duszność
      pogłebia chorobę.
      Wierz mi, do dzisiaj jest mi ciężko mówić o tym co zafundowałam dziecku swoją
      głupotą i nieumiejętnością prawidłowego leczenia. Wyrzuty sumienia nigdy nie
      miną.
      • jagoda2 Re: Astma - kaszel powysilku i po śmiechu 18.11.05, 11:34
        Bardzo uważnie przeczytałam Twoje wypowiedzi.
        Z tego co zrozumiałam - Singulairu nie powinnam odstawiać córce przez co
        najmniej rok, czy tak? A Zyrtec? Czy odstawienie Flixonase po dwóch miesiącach
        było błędem? Kaszel się nie pojawił, ale nos zapchany (obrzęk błony śluzowej) -
        owszem, mimo to nie wróciłam do sterydów.
        Moja córka na szczęście jeszcze nigdy nie miała zapalenia oskrzeli (odpukać)
        mimo dość licznych infekcji kataralno-gardłowych. Miała przy tym okropny
        kaszel, ale był on wynikiem kataru spływającego po tylnej ścianie gardła. Z
        tego, co piszesz zrozumiałam, że praktycznie przy każdej infekcji wirusowej
        powinnam córce podawać sterydy wziewne, żeby zapobiec ewentualnemu zapaleniu
        oskrzeli? Pytam, bo może powinnam porozmawiać o tym z lekarzem.
        I jeszcze jedno pytanie - jakie leki obecnie przyjmuje twoje dziecko? I czy
        przyjmuje je stale? Rozumiem, że po wyprowadzeniu "na prostą" przyjmuje je
        niejako zapobiegawczo przeciwko astmie?
        Moja córka ma bardzo duże uczulenie na pleśnie i sierść psa, trochę na brzozę,
        poza tym jak pisałam miała kaszel "jak przy astmie". Póki co ma stwierdzoną
        pyłkowicę, nie astmę, ale Singulair dostaje właśnie zapobiegawczo. Czy
        zapobiegawczo ma dostawać również sterydy do nosa? Pytam, bo boję się podawania
        sterydów na dłuższą metę.
        Za wszelkie spostrzeżenia będę wdzięczna.
        Pozdrawiam,
        Jagoda
        • agnieszka-i-oskar Re: Astma - kaszel powysilku i po śmiechu 18.11.05, 14:03
          Jeżeli ma pyłkowice, to singulairu na pewno bym nie odstawiła na stałe, w końcu
          zapobiega on astmie, której ryzyko pojawnienia się przy pyłkowicy jest ogromne.
          Ja zyrtecu nie odstawiam ze strachu - słyszałam że dzieci zaczynają kaszleć.
          Generalnie jeżeli są miesiące w których nie pyli brzoza i jest niskie stężenie
          pleśni spróbowałabym odstawić jakiś lek np. sigulair - chociaż tylko na lato. U
          mnie się nie udało ale może warto spróbować.
          Jeśli chodzi o Flixonase ja nie stosowałam takich leków, bo moj synek reaguje
          tylko ze strony oskrzeli (na razie).
          sądząc jednak po tym co przeczytałam
          lek.info.pl/flixonase.html
          lek ten likwidował właśnie obrzęk błony śluzowej, a więc nie brała go
          zapobiegawczo tylko w celu zlikwidowania stanu zapalnego w nosie. Skoro obrzęk
          wrócił to znaczy że stan zapalny też, więc podawałabym lek.
          Uważam, że skoro twoja córka nie ma obturacji oskrzeli ani długotrwałego kaszlu
          nie ma rzadnych wskazań do stosowania sterydów wziewnych.
          Jeśli chodzi o mojego synka był on swego czasu bardzo chory,pomogła mi
          alergolog wg niej mój syn był najgorszym przypadkiem w jej karierze a leczy od
          30 lat. Udało się to wszystko opanować i obecnie przyjmuje singulair oraz
          zyrtec - na stałe.
          Obecnie tzn w czasie przeszłym bo tydzień temu mieliśmy przy okazji zapalenia
          krtani ciężką duszność i prawdopodobnie znowu zostanę na wziewach, na pewno
          przeciwzapalnym pulmicorcie oraz lekach doustnych (rozszerzającyh oskrzela).
          A załatwiła nas gęsta mgła utrzymująca się trzy dni - zabójstwo dla astmatyków.
          • jagoda2 Re: Astma - kaszel powysilku i po śmiechu 18.11.05, 15:03
            Dziękuję za odpowiedź.
            Flixonase to lek sterydowy (bardziej popularny jest Flixotide). Fakt, że
            pomagał na nos, ale skoro Ola nie ma duszności, ani kaszlu biorąc Singulair, to
            go odstawiłam - sama piszesz, że nie ma potrzeby stosować takich leków
            (sterydów wziewnych) w jej przypadku. Z drugiej strony - obrzęk śluzówki nosa
            powrócił po odstawieniu Flixonase - więc co? Powinna go przyjmować non stop?
            Pozdrawiam,
            Jagoda
          • jagoda2 Re: Astma - kaszel powysilku i po śmiechu 18.11.05, 19:19
            Dziękuję za podrzucenie linka o Flixonase.
            Właściwie dopiero teraz dowiedziałam się, jaki był cel i sens jego podawania.
            Do tej pory żyłam w przeświadczeniu, że to lek, który wyleczy moją córkę z
            pyłkowicy, mający na celu zapobieżenie astmie - o naiwności. W ulotce
            dołączonej do leku są nieco inne informacje, stąd moje przekonanie o takim, a
            nie innym jego przeznaczeniu. Poza tym, żaden z lekarzy właściwie nie
            powiedział mi wprost, co ten lek ma dokładnie spowodować. Teraz wiem, że nie ma
            on żadnego związku z potencjalną astmą, jak sądziłam, w związku z czym cofam
            moje pytanie z poprzedniego postu o konieczności jego stosowania, jeśli chodzi
            o zapobieganie astmie.
            Dziękuję za pomoc.
            Pozdrawiam,
            Jagoda
          • nowajulka Re: Astma - kaszel powysilku i po śmiechu 18.11.05, 21:23
            O kurcze............mój synek także dusil sie kilka dni temu..dopiero wyszliśmy
            ze szpitala............i odkąd pamiętam, jedyne na cochorował to na zapalenia
            krtani..........chyba to nie jest jednoznaczne z astmą ? Wariuje już na samo
            słowo astma...............
        • nowajulka Re: Astma - kaszel powysilku i po śmiechu 18.11.05, 21:19
          Mój synek ma to samo........jedynym objawem był zapchany nos.........jak sie
          okazało w szpitalu, z którego wyszliśmy wczoraj - ma zapalenie zatok........
          Kaszle przeszedł po odstawieniu alergenu.....raz w życiu miał zapalenie płuc-
          reszta, to były infekcje krtani............
      • jagoda2 Re: Astma - kaszel powysilku i po śmiechu 18.11.05, 11:44
        I jeszcze jedno pytanie - w jaki sposób lekarz może stwierdzić nadreaktywność
        oskrzeli? I co to właściwie znaczy?
        Moje pytania może są infantylne, ale dopiero raczkujemy w tym temacie.
        Z góry dziękuję za odpowiedź.
        Pozdrawiam,
        Jagoda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka