Dodaj do ulubionych

Do Sigvaris :)

25.11.05, 10:56
W związku z Twoimi doświadczeniami i oczywiście dużą wiedzą mam do Ciebie
pytanko, jak rozpocząć leczenie mojej lambliozy i synka owsicy, lekarka
poleciła nam najpierw przeleczyć owsice (chce oczywiscie zastosować leczenie
u całej naszej tróki) a później zająć sie moją lambliozą.. a nie daje mi to
spokoju, bo przypominam sobie Twoje zalecenia żeby to zaczynać wszystko od
lambliozy..nie mogę sie doszukać tego postu. Wytłumacz mi proszę i poleć coś.
Acha dostaliśmy PYRANTELUM - tabletki dla nas, a zawisina dla synka, mamy
powtorzyć leczenie po 10 dniach na pewno synka, bo z moich obliczę wynika ze
na drugą kuracje to dla mnie i męża na pewno tabletek zabraknie. Czy my też
powinniśmy ją powtórzyć?
Dziękuję Sigvaris, budynka
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: Do Sigvaris :) 25.11.05, 11:20
      Faktycznie spotkałam się z tym, że lekarze radzili zaczynac od leczenia
      lambiozy, bo ona najbardziej osłabia organizm, co powoduje, ze walka z
      pozostałymi pasożytami staje się trudniejsza.
      Ale u Was lekarz mógł ocenić, że syn pilniej potrzebuje leczenia. Pytanie
      brzmi, czy tylko Ty masz lamblię? Jeśli syn nie ma lambliozy, zacznijcie od
      owsików. Lamblię jeśli ma się wątpliwości co do wyników laboratorium -też leczy
      się u wszystkich członków rodziny (lub jesli jest tylko jeden przebadany, lub
      jesli lamblię ma dziecko).

      Druga sprawa, to Pyrantelum. Uważany jest za stosunkowo słaby lek i podaje się
      go zazwyczaj dzieciom. Dorośli raczej dostają Vermox lub Zentel. Może powinnaś
      u swojego ("od dorosłych") lekarza poprosić o te leki?

      Trzecia sprawa to dawka. Dwie dawki przy owsicy, która nie jest książkowa (tzn.
      może mieć więcej pokoleń) to trochę mało. Możesz nie trafić we wszystkie cykle
      namnażania się owsików. Zaleca się minimum trzy dawki, co 7 dni..To
      bezpieczniejsze niż znów za jakiś czas serwowanie dwóch dawek od początku,
      które znów mogą sie okazac niewystarczające..
      Trudno mi zmieniać decyzje lekarza, nie mam wykształcenia medycznego, a jedynie
      trochę przeszłam i czytałam o pasożytach. Jednak eMamy, które walczyły z owsicą
      na poważnie zalecają sobie nawet 5-krotne dawkowanie leków, co 7 dni. Piszą, że
      dopiero wtedy pozbyły się problemu. 5-krotna dawka jednak może dotyczyć bardzo
      dużej i "starej" owsicy. Dlatego dawka 3-krotna nie jest tak drakońska, a
      jedynie bardziej skuteczna. Owsików czasami naprawdę ciężko się pozbyć.
      O sprzątaniu pewnie wiesz?
      Jak nie to pytaj.
    • budynka Re: Do Sigvaris :) 25.11.05, 14:03
      Tak o tym wielkim sprzątaniu wiem, natomiast nie wiem tak do końca czy synek ma
      lamblie, czy nie?! Podejrzewam że moja lamblioza trwa długie lata (wyszło to
      dopiero jak brat zaczoł mieć poważne dolegliwości- i to on pierwszy zrobił
      badania), mój syn ma 3 lata: i dlatego tez pytałam wczoraj pediatre co jak ja
      całą ciąże, całe moje roczne karmienie dziecka i życie do tej pory z nim -
      miałam lamblie??? Ona twardo twierdzi, że po dwóch badaniach (m. Elisa) jest
      pewna ze mały lambli nie ma. I że lambliozy wcale nie leczy sie rodzinnie. Jak
      do tej pory miałam duże zaufanie do diagnoz naszej p. pediatry, ale teraz to
      trudno mi jej wierzyćsad
      Natomiast jeśli chodzi o objawy to oprócz owsikowych synek miewa czasem wysypki
      na buzi, raz pojawiło sie coś na brzuszku (czerwone krostki). I suchą skórę
      wkoło ust. Biegunek to on nie miewa, tylko raczej zatwardzenia.
      Jeszcze przed wczorajszą wizytą u p. doktor chciałam mimo wszystko dziecku też
      podac leki na lamblie- ale niestety nie dostałam recepty.
      Co o tym sądzisz, sama nie wiem co mam począć?
      • sigvaris Re: Do Sigvaris :) 25.11.05, 14:58
        U Ciebie test Elisa wyszedł pozytywnie, tak?
        U męża?
        U syna 2x negatywnie?
        U brata (ciągle w tym samym laboratorium) też pozytywnie?
        Dobrze zrozumiałam?
        Próbuje jakoś ustalić, czy to laboratorium jest wiarygodne... Jest to prawie
        niemożliwe tak na odleglośc, ale spróbujmy choć trochę.
        I jeszcze z innej strony...
        Masz możliwość zrobienia badań metodą mikroskopową? Nawet w laboratorium
        weterynaryjnym? Lub innym niż dotychczas?
        Dla porządku dodam, że test Elisa jest testem opartym na odczynnikach
        chemicznych. Metoda mikroskopowa jest starsza, ale uważana przez speców za
        najbardziej wiarygodną/pewną w rękach laboranta co sie zna... Dlatego pytam.

        Z objawów o których piszesz trudno wnioskować, czy dają to lamblie, czy owsiki.
        Pasożyty ogólnie wszystkie (nawet grzyby) moga dawać takie objawy, jak i setki
        innych. Nie odgadniesz po objawach jaki to pasożyt. Niestety.
        • budynka Re: Do Sigvaris :) 25.11.05, 15:54
          Tak dobrze zrozumiałaś, a mąż postanowił nie robić, ponieważ chce się
          przeleczyć "tak czy siak". Robiliśmy wszyscy badania w jednym laboratorium
          prywatnym (jedna laborantka). Proponowałam jej coby test synka powtórzyc
          jeszcze raz własnie inną metodą, ale ona stwierdza po Elisa, że winik jest
          niepodwarzalny, więc po co?
          Tak to wyglada.
          • sigvaris Re: Do Sigvaris :) 25.11.05, 18:07
            Musisz przyjąć jakąś taktykę. Bo ja nie widzę jak Wam mogę pomóc w tej
            sytuacji. Potrzebne są Twoje decyzje. I tylko Twoje.
            To co mówi laborant możesz sprawdzić, w innym laboratorium, albo zostawić tak
            jak jest.
            Leczenie całałej rodziny Pyrantelum też decyzja należy do Ciebie - dawka
            również.
            Leczenie lamblii także jest wypadkową Twoich decyzji, które podejmiesz.
            Ja napisałam Ci co wiem. Wiedz, że pediatrzy to nie są lekarze od pasożytów,
            tylko od chorób ogólnych i pierwszego kontaktu. To że leczą "robale" wcale nie
            oznacza, że mają wiedzę taką jak parazytolodzy (lekarze "od robali"). Ja też
            nie jestem ani lekarzem, ani parazytologiem - tyle że trochę czytałam i
            interesowałam się tym zagadnieniem. Nie ułatwi Ci to decyzji. Ale powinnaś to
            wiedzieć.
    • budynka Re: Do Sigvaris :) 26.11.05, 12:01
      Leczymy sie od dzisiaj Pyrantelum na ile nam go wystarczy, a na drugą i trzecią
      kuracje przyjmiemy Zentel. A po owsicy zrobimy jeszcze raz badanie mikroskopowe
      (syna) na Siemiaszki -w Krakowie, bo własnie się dowiedziałam, że jest godne
      polecenia, no i zobaczymy co się okaże. A mam nadzieje, że coś konkretnego i
      będę mogła pewnie podejść do leczenia.

      Wracając jeszcze do sprzątania (na razie przy leczeniu owsików) moje porządki
      plus wymiana codzienna pościeli i reszty - ma się ciągnąć do samego końca
      trzeciej kuracji? CZy w którymś miejscu jest to bardziej lub mniej ważne? W
      zasadzie leczenie może trwać nawet kilka tygodni.
      Będę wdzięczna za odpowiedźsmile
      Pozdrawiam
      • sigvaris Re: Do Sigvaris :) 26.11.05, 18:12
        Pierwsza i trzecia dawka przy sprzątaniu generalnym jest ważna. Wymiana
        pościeli, bielizny i pawlacze na pościel, łazienki za każdym razem w końcówce
        leczenia... Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka