Dodaj do ulubionych

AZS a zioła

09.12.05, 12:11
mój mąż wielki wielbiciel ziół postanowił że będzie leczył naszego syna
ziołami od bonifratów, ja nie jestem tym pomysłem zachwycona bo małego
wysypuje po głupim rumianku ale mąż się uparł i nie można mu przetłumaczyć że
w przypadku AZS to nie pomaga(tak mi się przynajmniej wydaje)a może małemu
tylko zaszkodzić.
Co Wy myślicie na ten temat - proszę poradźcie.?
Obserwuj wątek
    • mata_haari Re: AZS a zioła 09.12.05, 12:45
      Ja generalnie nie jestem ani zagorzałą fanką ziół, ani ich zdecydowaną
      przeciwniczką. Uważam, że wszystko jest dla ludzi, trzeba tylko rozsądnie umieć
      z tego korzystać.
      Jeśli natomiast chodzi o alergików i atopików, to "na podstawie własnego
      podwórka" wiem, że bardzo często zioła niestety szkodzą. Ja swojemu dziecku nie
      mogę ich serwować, bo maluch za bardzo potem cierpi.

      Ja bym na Twoim miejscu spróbowała podać niewielką ilość, ale po wcześniejszym
      skonsultowaniu tego z lekarzem. (Zioła są przecież różne). Jeśli zobaczysz, że
      organizm źle reaguje na zioła, to pokarz to mężowi i po prostu nie pozwól
      ponownie podać. Może jeśli mąż na własne oczy zobaczy, że nie mają one
      dobroczynnego działania (a może będą miały), to zrozumie. Nie ma chyba sensu
      zapierać się nie spróbowawszy. W ten sposób będziesz miała w ręku argument.
    • kruffa Re: AZS a zioła 09.12.05, 13:04
      Uważam, że można ewentuanie, ale nie wielbiciel, ale doskonały znawca, który ma
      pojęcie i o ziołach i o AZS (musi naprawdę widziec co to jest za choroba i jak
      może wygladać leczenie), bo inaczej można bardzo zaszkodzić.

      Kruffa
    • nowajulka Re: AZS a zioła 09.12.05, 13:54
      Oczywiście, że może pomóc............mnie akurat zioła bonifratów nie
      pomogły........wręcz przeciwnie.....albo miałam zad dużo leków albo xle
      dobrane.............
      Pamiętaj tylko, że zioła to też lekarstwa...........jeżeli używacie także
      tradycyjnych leków, warto zapytać lekarza czy mozna je łączyć...........bo
      skutki moga być opłakane...................
    • jaz11 Re: AZS a zioła 09.12.05, 15:04
      moje starsze dziecię (ponoć było za młodu alergikiem) strasznie chorowało od
      urodzenia.Najmniejszy katar przerazdzał się w zapalenie uszu i ciągle
      antybiotyk.3 dni w przedszkolu 3 tygodnie chora i tak w kółko. Bezsilna i
      wątpiąca w medycynę konwencjonalną pojechałam do lekarki (na wizytówce ma
      napisane lekarz medycyny) Ukrainki stosujacej głównie naturoterapię i zioła i
      może nie uwierzycie ale mała od kiedy pije ziółka przepisane przez tą panią nie
      choruje. 2-krotnie złapała katar, który po dwóch dniach sam zniknął. Co prawda
      zrobiłam jej wolne od przedszkola,żeby się trochę uodporniła, ale ma dość
      szeroki kontakt z innymi dziećmi. Za tydzień jadę z nią do kontroli i podpytam
      o synka alergika (4,5 mc-a).
    • oslo123 Re: AZS a zioła 04.03.25, 11:56
      Miałam podobny problem ze skórą, gdzie nie było do końca wiadomo, czy to AZS, czy może alergia. Po wielu próbach z różnymi kremami w końcu trafiłam na coś, co naprawdę pomogło!

      Najlepsze efekty dała mi maść konopna Dr Retter 24%. Warto szukać tej z hologramem, bo wtedy masz pewność, że to oryginał. Maść jest świetna, działa przeciwzapalnie, nawilżająco i w dodatku jest bezpieczna dla skóry. Jest tam olej konopny, który ma mnóstwo dobroczynnych kwasów tłuszczowych Omega 3 i 6, które regenerują skórę i łagodzą ból. Naprawdę działa!

      Kupowałam ją w Konopnej Farmacji w Poznaniu, ale mają też sklep online (link: konopiafarmacja.pl/ ), więc da się łatwo zamówić. A, i warto dodać, że w Centrum Alergologii w Poznaniu (ul. Bogusławskiego) też mi doradzili naturalne metody leczenia, bez sterydów. Także to też ważne, bo dieta miała ogromne znaczenie – zaczęłam unikać glutenu i to naprawdę pomogło!

      Dodatkowo stosowałam olej CBD 5% w wersji decarboxylated. Jest super, bo działa przeciwzapalnie, a przy okazji obniża poziom kortyzolu (hormonu stresu), który potrafi bardzo pogorszyć stan skóry. Wersja dekarboksylowana jest ekstra, bo ma lepszą przyswajalność – warto spróbować!

      No i piłam zioła – passiflora na wyciszenie i do tego myłam ciało ziołami z korzenia mędlnicy, które pomagają przy detoksykacji i łagodzą podrażnienia. Efekty naprawdę widać po kilku tygodniach – moja skóra znacznie się poprawiła!

      Spróbuj, może też Ci pomoże!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka