ujutno
13.03.12, 20:06
Prawda jest taka, że w momencie kiedy dowiedzieliśmy się o chorobie naszych dzieci wklepaliśmy w wyszukiwarkę nazwę choroby by dowiedzieć się więcej o wrogu i poszukać specjalistów by skutecznie wroga zwalczyć. Zdecydowana większość z nas trafiła na nazwisko Prost i tu wszyscy zgodnie pocałowalibyśmy bozię w nóżki za ręce pana profesora, jego profesjonale podejście do małych pacjentów i do nas- klientów z portfelami. Tymczasem marketing szeptany pana profesora kieruje nas do pani doktor.
Małżonki.
Jakież jest nasze zdziwienie prawda?
Wiem, że dobrze wiecie o czym mówię. Niejednokrotnie o tym pisaliśmy, o tym czytaliśmy...
I tyle o ile byłabym w stanie wziąć na klatę gierki słowne pani doktor, to błędów technicznych wziąć nie mogę (jeśli kogoś interesują szczegóły ujutno@gmail.com).
W porę uciekliśmy. W innym przypadku i leczenie nie szło by odpowiednio i stracilibyśmy mnóóóóóóstwo pieniędzy.
I tu mój apel do wszystkich rodziców zdołowanych wizytami u pani doktor i grubością portfela.
Dziś byliśmy we Wrocławiu w Spectrum.
www.spektrum.wroc.pl/
Pani dr. Turska i pani ortoptyk. Dwie cudownie ciepłe osoby zajmowały się moim dzieckiem. Pomiarów i badań dokonywały nie na siłę (mają taki sam sprzęt jak u Prostów). Wszystko po dobroci z uśmiechem, CZASEM, ludzkim podejściem. Mnóstwo zadanych pytań, jeszcze więcej udzielonych odpowiedzi... Byłam zachwycona!
Koniec końców za wizytę zapłaciłam 250zł, a za soczewkę 400zł CZYLI 50% mniej niż u poprzedniego lekarza.
Po wizycie dostaliśmy na kartce dokładnie opisane co w czasie wizyty było wykonywane. To znacznie wyższa jakość dostępnych danych niż odkserowana kartka z bazgrołami za 20zł.
Jestem ZACHWYCONA! Kamień spadł mi z serca!
DZIĘKUJĘ rena_ta_s!!!!!!!!!!!
Macie jakieś pytania? Chcecie zmienić lekarza? Piszcie.
Pozdrawiam
uju
tno