Dodaj do ulubionych

nie schodzi wysypka po diecie eliminacyjnej?

15.12.05, 19:51
moj synek ma 2 miesiace. Zauwazylam u niego wysypke na policzkach w zwiazku z
tym rozpoczelam diete eliminacyjna ewentualnych alergentow.
Nie jem nabialu i jego przetworow, jaj, miodu, czekolady, orzechow, cytrusow.
Minelo poltora tygodnia i nic. Tu moje zapytanie po jakim czasie powinna
zejsc wysypka?
Czy nie pominelam jakiegos produktu?
Czy szukac przyczyny gdzie indziej?
Dodam, ze uzywam tez proszku dla niemowlat.
Obserwuj wątek
    • jaz11 Re: nie schodzi wysypka po diecie eliminacyjnej? 15.12.05, 20:40
      my jesteśmy od miesiąca na nutramigenie i wysypka pojawia się co jakiś czas. Też
      nie im co małego uczula.
    • 2barb Re: nie schodzi wysypka po diecie eliminacyjnej? 15.12.05, 21:32
      Wszystko zaczęło się 5 dni po porodzie.
      Byłam na diecie eliminacyjnej ponad pół roku, i ... nic !
      Mój syn ma alergię wziewną (oprócz pokarmowej).
      Zawsze było lepiej po generalnym sprzątaniu mieszkania i spacerach nad morzem.

      Obecnie jesteśmy po kontrolą dobrego alergologa, który zalecił wojnę z
      roztoczem i rzeczywiście jest duża poprawa. Teraz jest doskonały okres na
      rozwój tego ch........., więc może warto spróbować?
      • gindek Re: nie schodzi wysypka po diecie eliminacyjnej? 15.12.05, 23:56
        Nie wystarczy zrezygnować z jajek, jeśli Twoje dziecko jest potencjalnie
        uczulone na jajko. Tak samo jest z innymi rzeczami, np. z mlekiem.Jeśli
        eliminujesz jajko, to też drób, jeśli mleko to tez powinnaś spróbować wykluczyć
        wszystko co od krowy, czyli wołowinę i cielęcinę. Możesz też spróbować z
        glutenem, a przynajmniej z pszenicą, która bardzo często uczula i z żytem.Od
        kiedy okazało się, że mój synek ma AZS duzo czytam i wiem, ze np. absurdem jest
        zakazywanie matkom na diecie jedzenia miodu bez wykluczenia zbóż. Przecież to ze
        względu na trawy i pyłki miodu lepiej nie jeść.
        Bądź cierpliwa. Efekty nie będą widoczne od razu. Potrzeba konsekwencjii
        cierpliwości. Wiem, ze to tak łatwo mówić. Sama chodziłam z rozpaczy po
        ścianach.czy mogę Ci zaproponować dietę, którą sama stosuję od jakiegoś czasu? U
        nas są efektyi i między innymi na epwno jest to zasługa tego co jem. Fakt, ja
        już wiem co uczula moje dziecko, ale myslę, że te produkty, które jem są taką
        optymalną dietą.z mięs tylko królik, i to rzadko.Kasza gryczana z oliwą z
        oliwek, ziemniaki ( też można polać), brązowy ryż, wafle ryżowe, brokuły,
        kalafior, soczewica ( taka w ziarnach, żadnych gotowych kotletów). Z soczewicy
        robię kotleciki i smażę na oliwie z oliwek ( tylko na tym). z pozostałymi
        produktami to daje całkiem znośną kombinację. Spróbuj przez 2 tygodnie to jeść.
        Mam nadzieję, ze smarujesz swojego dzieciaczka jakimś kremem albo maścią. To
        ważne, zeby dobrze dobrać krem, bo skóra jest strasznie zmaltretowana po
        wysypkach.U mnie sprawdził się rewelacyjnie krem 'Exomega" z A-dermy w
        połaczeniu z oliwą z pestek winogron ( najpierw smaruję kremem, potem oliwą).
        Jeszcze jest taka możliwość, że Twoje dziecko uczula jakiś alergen wziewny. W
        naszym przypadku tak było i u mnie dieta eliminacyjna początkowo nic nie dawała.
        W postawionym przec Ciebie pytaniu widać, że jesteś "początkującą" mamą alergika
        i pewnie jeszcze nie wiesz, że wkroczyliscie właśnie na długą i ciernistą drogę.
        Musisz próbować, szukać, zmieniać różne rzeczy, zmieniać lekarzy ( to tez jest
        wskazane, bo niektórzy gadają głupoty i potrafią zaszkodzić, wierz mi) a w końcu
        osiągniesz sukces. Odsyłam do wątku "Wyleczcie alergię. Przeczytajcie!"- to o
        czym tam piszemy dla nas było wybawieniem. pozdrawiam i życzę wytrwałości
      • jaz11 do 2barb 16.12.05, 10:05
        Możesz coś napisać w jaki sposób walczysz z roztoczem? czy używasz jakiś
        prepartów roztoczobóczych?
        • 2barb Re: do 2barb 16.12.05, 12:04
          co 5-7 dni zmiana pościeli, piżamki( nawet częściej) i generalne mycie
          mieszkania - jest to czas wylęgania roztoczy
          co 2 m-ce pranie kołder i poduszek
          wszystko piorę w temperaturze min. 60 stopni
          pod prześcieradłem mam folię spożywczą, którą przemywam
          duża poprawa nastąpiła po zdjęciu dywanów
          wszystko piorę i myję jelpem - nie mam zaufania do preparatów chemicznych,
          które są na rynku
          • jaz11 Re: do 2barb 16.12.05, 12:26
            dzięki

            a czy robiłaś dzieciątku testy czy tylko z obserwacji wiesz co go uczula
            • 2barb Re: do 2barb 16.12.05, 22:00
              alergolog podsunął mi ten pomysł i okazało się, że to był strzał w dziesiątkę.
              kilka miesięcy później zrobiłam testy z krwi, a potem płatkowe i okazało się,
              że ma opóźnioną reakcję na roztocza (dokładnie 2 dni).

              na początku byłam zorientowana tylko na alergię pokarmową i dostawałam świra,
              gdyż przy diecie eliminacyjnej schudłam ..... ponad 20 kilo i bez większego
              rezultatu.
    • nowajulka Re: nie schodzi wysypka po diecie eliminacyjnej? 16.12.05, 00:14
      A co jesz ? Bo w przypadku glutenu objawy ustepuja nawet do 3 miesięcy..........
      Zmiany mogą być spowodowane zbyt małą ilością cynku w Twojej
      diecie........poproś lekarza, aby poradził Ci, jakie preparat
      kupić.........powodem mogą być także robaki lub kandydoza............nawet
      kilkutygodniowe niemowle może zarazić się robakami od dorosłych czy starszego
      rodzeństwa............
    • kruffa Re: nie schodzi wysypka po diecie eliminacyjnej? 16.12.05, 07:03
      Tutaj masz dietę - przejrzyj może jesz coś czego nie powinnaś.
      Wapń w tabletkach - 1000-1200 mg na dobę.

      1. kasze i mąki wszystkie, chleb na zakwasie (na początek), ale trzeba mieć 100%
      pewność, ze nie zawiera mleka i jego pochodnych, soi itd.
      2. miesa - wszystkie bez wolowiny i cieleciny z zastrzezeniem, zeby uwazać
      na te kupne np. kurczaki - gotowane i pieczone NIE WOLNO WĘDLIN !!!
      3. warzywa: typowo polskie bez selera, pomidorów i papryki
      4. owoce polskie bez truskawek, malin, poziomek, winogron
      5. do picia: slaba herbata i kawa, soki i kompoty domowe
      6. zupy: na wywarach z warzyw, z dodatkiem oleju (bez wywarów miesnych)
      7. tluszcze: oliwa, smalec domowy
      8. slodycze: domowe bez bakali, kakao, miodu, rodzynek
      9. przyprawy: sól i cukier

      Kruffa
      • beciaw2 Re: nie schodzi wysypka po diecie eliminacyjnej? 16.12.05, 08:32
        Czy Twoje dziecko widział lekarz? Zmiany na policzkach w postaci wysypki mogą
        powodować różne schorzenia np. rogowacenie przymieszkowe skóry, łojtokowe
        zapalenie skóry, trądzik niemowlęcy nie tylko alergia. Nie warto zaczynać diety
        eliminacyjnej bez diagnozy dobrego dermatologa dziecięcego (koniecznie
        dziecięcego) bo to znaczne obciązenie dla organizmu. Najpierw trzeba postawić
        diagnozę, potem leczyć.
        • aom1 Re: nie schodzi wysypka po diecie eliminacyjnej? 16.12.05, 09:47
          Dziękuje, za odpowiedzi. Tak Gabrysia widziała lekarka, kazała na początek
          wyaliminować mleko i jemu pochodnie produkty. Podejżenie nie było alergii, ale
          takiej niemowlecej nietolerancji na pewne produkty młodego układu pokarmowego.
          Rzeczywiście na ciele nic nie ma, jedynie te poliki, szczególnie jeden. Myślę
          jednak żeby się wybrać do dermatologa dzieciecego.
          To moje drugie dziecko, tak jak Gabryś, Jeremi po urodzeniu miał rumień i
          bardzo suchą skórę, ale to po miesiącu zniknęło wszystko jak ręką odjął. Tak
          myślałam, że będzie u drugiego, ale jednak Gabrysia buźka ma krostki i jest
          lekko chropowata.
          Wysypka jest stabilna, nie poprawia się po np. generalnym sprzątaniu.
          Piszecie żeby nie jeść nawet drobiu, trochę to mnie przeraziło, bo mam problemy
          z zębami, a przy wyeliminowaniu nabiału skąd czerpać wapń. Teraz biorę wapń w
          tabletkach, ale czy to wystarczy. W sumie od czterech lat z roczną przerwą
          jestem w ciąży albo karmię, pomimo regularnego leczenia dentystycznego, nie
          uniknełam problemów.
          Przez wiele lat byłam wegetarianką, dopiero w drugiej ciąży zdecydowałam się na
          mięso ze względu na występująca u mnie anemie w ciąży, ale piszecie, że na
          przetwory sojowe i siję też muszę uważać, jedynie soczewica...
          Ciężki los, szczególnie zimą smile
          Dziękuje za propozycje dań. Pozdrawiam
          • kruffa Re: nie schodzi wysypka po diecie eliminacyjnej? 16.12.05, 11:07
            Wapno w ilości 1000-1200 mg dziennie powinno ci wystarczyć.
            Gdy karmiłam córkę, nie jadłam nabiału i łykałam tabletki miałam paznkcie jak
            szpony i piękne włosy. Zęby tez nie ucierpiały.
            Spróbuj jeść też więcej brokuł - zawierają dużo wapnia.

            A co do buzi małej - moze to kontaktowe - od twoich bluzek, pościeli?

            Kruffa
            • gindek Do kruffy 16.12.05, 16:56
              Droga kruffo. Już parę razy widziałam jak radziłaś mamom stosowanie wypróbowanej
              przez Ciebie diety. Przepraszam Cię, ale ja się do niej tez stosowałam i wiem,
              ze można ją o kant d...rozbić.Taką dietę dostałam na odchodne w szpitalu (
              trafiliśmy tam w 3 tygodniu życia dziecka, mały był cały czerwony jak burak),
              stosowałam ją dosyć długo, w międzyczasie czytałam, dowiadywałam się i WIEM, że
              to nie ma sensu.Moje dziecko, jak się okazało, jest właśnie uczulone na
              pszenicę, żyto
              ( więc każde zjedzenie niewinnego chleba pogarszało jego stan), wieprzowina jak
              się okazuje jest też częstym i silnym alergenem, badania w Szwecji pokazały (
              wiem to od dobrego lekarza), że tam ze wszystkich mięs indyk najmocniej
              uczula.Co robi w Twojej diecie kawa?Żadnych używek, a jeśli herbatę to tylko
              zieloną. Nie trzeba diety eliminacyjnej, żeby wiedzieć, że kawy nie powinno się
              pić karmiąc piersią (piszę to ja-nałogowa kawoszka po kilkumiesięcznym odwyku z
              powodu karmienia piersią).Według mnie nawet takie wytyczne w postaci Twojej
              diety i tej, którą ja stosowałam ( mniej więcej podobne) też trzeba brać z
              przymrużeniem oka.Gluten trzeba brać pod uwagę, skoro tak często zdarzają się na
              niego alergie.Dodatkowo, jak pisałam wyżej, trzeba zwrócić uwagę na drób.Cukru
              też powinno się unikać. No i ja bym nie faszerowała alergika, który i tak ma non
              stop rewolucje w organizmie, kawą...Kruffo, wiem, że u Ciebie ta dieta
              podziałała, ale u mojego dziecka więcej szkody wyrządziła niż pożytku.Teraz jest
              rewelacyjnie- Mikołaj ma czystą skórkę, skończyły się brzydkie kupy. Między
              innymi dlatego, że dietę eliminacyjną ze szpitala wyrzuciałam do kosza i na
              podstawie tego czego się dowiedziałam ze stosów ksiażek o alergiach i z
              internetu ustaliłam swoją... Pozdrawiam
              • kruffa Re: Do kruffy 17.12.05, 07:33
                Ja się nie gniewam smile))

                Nie można do tej diety podchodzić jak do bibli. Kiedyś dodawałam jeszcze, że
                jest to dieta baza, ale z czasem wydało mi się to oczywiste, więc przestałam to
                dopisywać - widać był to błąd.
                Uczulać moze wszytsko i jest to generalna zasada w alergii. Moja córka je masło,
                czosnek, inne przyprawy, w sumie wszystko co jest dozwolone dla małego alergika
                (oprócz nabiału) a jedynym warzywem którego nadal nie może jesć (i podejrzewam,
                że już nigdy nie będzie mogła)to banalna marchew.
                Tą dietę podaję, bo od czegoś trzeba zacząć. I własnie od takiej diety powinno
                się zacząć. Bardzo ciężcy alergicy - tacy jak twoje i moje dziecko nie zdarzają
                się az tak często i uważam, że przechodzenie od razu na dietę - 5 produktów jest
                koszmarem, który wykańcza matkę a przy okazaji dziecko, bo może się okazać, że
                wśród tych pięciu składników może być ten który uczula i będzie jeszcze gorzej.
                I na pytanie co jeść - co można odpowiedziec? Od czegoś trzeba zacząć. Doskonale
                wiem, że ta dieta nie jest panaceum na alergię. Mamy popełniają tyle błędów na
                poczatku (sama je popełniałam), że coś musi być poczatkiem drogi. I nie można
                się zatrzymac - bo ja mam taka dietę i już. Do tego trzeba podchodzić z głową.
                Odkąd u mojego dziecka "wylazła" alergia - staram się cały czas poszerzac swoją
                wiedzę - tak aby pomóc córce. Cały czas używam głowy, szukam różnych publikacji,
                do lekarki zawsze mam całą listę pytań. Lekarka twierdzi, że to własnie dzieki
                temu (wiem, jestem tu nieskromna, ale jestem też z siebie trochę dumna) moje
                dziecko żyje bezobjawowo z tą chorobą, a ma pokarmówkę, kontaktową, poczatki
                alergicznego nieżytu nosa a żeby tego jeszcze było mało - AZS.
                Gdybyś poczytała wiele wcześniejszych postów o diecie to zawsze pisałam, że od
                tego trzeba zacząć, a jak nie pomoże to usiąść i z kajetem w ręku gdzie mamy
                zapisane co jadłyśmy przeanalizować - co z niej wyrzucić i co jest najbardziej
                podejrzane.
                Uważam też że podawanie co gdzie uczula najczęściej równiez jest błędem, jak
                równiez robienie licytacji w stylu a moje dziecko było/jest uczulone na to lub
                na tamto. Moja córka była uczulona na wodę z kranu i płatki mydlane w ilości 2
                łyżek na pralkę (1 była ok), już pomijam wszytskie pokarmy na które była
                uczulona - podstawowe. Nie pisze tego, bo wiem jakie zamieszanie a głównie
                przerażenie w głowach matek może to uczynić. Ja jeszcze dobrze pamiętam co
                czułam i jak myślałam ponad 2 lata temu, gdy moje dziecko wygladało jak czerwony
                kosmita. Każde dziecko jest inne i rodzice, opiekunowie muszą sie nauczyć jak
                rozpoznawać różne symptomy, kombinować itd.

                Co do herbaty, kawy i cukru. Jeśli któras z matek potrzebuje jednej słabiutkiej
                kawy dziennie - nie widzę w tym nic zdrożnego, to samo z cukrem i herbatą. Do
                tego trzeba podchodzić z głową. Oczywiście można się bez wszytskiego obyć. Ja
                kocham namiętnie kawę z mlekiem, ale od 8 m-cy nie miałam jej w ustach - własnie
                ze względu na mleko, a nie kawę, bo jedna słaba od czsu do czasu nie zaszkodzi.
                Najprawdopodobniej (jak wszystko dobrze pójdzie) napiję się jej gdzieś na
                początku 2007 (hi hi hi), bo jest to jedyna rzecz, której mi przeraźliwie
                brakuje w tej chwili. Cukier? Nie mogę jeść słodyczy ze sklepu, czyli zostaje mi
                tylko to co upiekę sobie w domu. Przeważnie nie mam czasu aby to robić dla
                siebie, ale raz na kilka tygodni dopada mnie głód słodkiego. Ostatnio piekłam
                sobie ciasto o 23, bo miałam taką ochotę. Zjadłam 2 nieduże kawałki, a resztę
                dokończył mąż i znajomi w pracy. A ja jestem łasuchem. Organizm się oczyścił i
                przestawił.
                Z doświadczenia wiem, że gdy organizm się oczyszcza przestaje potrzebować wielu
                szkodliwych rzeczy - w tym cukru, kawy itp, ale to też jest dla ludzi i oni
                czasami tego potrzebują. Mam trochę pojęcia o dietach oczyszczających, zdrowym
                sposobie jedzenia itp, bo się tym interesuję od wielu lat, przechodziłam parę
                razy diety oczyszczające i wiem z własnego doświadczenia jak to działa na
                organizm. Dlatego własnie nie wprowadzam tego rodzaju restrykcji - ani u siebie
                ani tym bardziej nie mam prawa narzucać ich innym, bo nie jestem lekarzem ani
                też jakąs wyrocznią. Jedyne co mogę - to dzielić się własnymi doświadczeniami.
                I już tak na koniec - siostra męża urodziła miesiąc temu córkę. Jej matka jest
                najcięższym przypadkiem alergika w tej rodzinie - w wieku dorosłym ma pokarmówkę
                trudną do rozpoznania dla większości lekarzy, bo reaguje żołądkiem. Mała ma też
                obciążenie ze strony ojca. Dziecko zaczęło w 2-3 tygodniu życia robić zielone
                kupy. Szwagierka przeszła na dietą i w tej chwili jest ok - kupy się unormowały,
                skóra poprawiła, choć cały czas zapisuje co je i obserwuje malucha. Jest czujna,
                bo obydwie doskonale wiemy że jednak cos moze być - nawet banalnego - co może
                mała uczulac.

                Tak wiec tylko zdrowy rozsądek i myślenie może nas uratować, bo inaczej
                zwariujemy smile))

                Kruffa

                • gindek Re: Do kruffy 17.12.05, 12:37
                  Ale się rozpisałaś!smileMasz całkowitą rację, od czegoś trzeba zaczać i nie wolno
                  pozbawiać się ważnych składników odżywczych. Ja jestem dokładnie tego samego
                  zdania.Dlatego właśnie zmieniłam dietę na bardziej odżywczą. Sama przyznasz
                  jednak, że skoro jajko i drób to to samo białko to trzeba na to zwrócić uwagę.
                  Podobnie jest z resztą produktów zakazanych.Pewnie jeśli Twoja Mała jest
                  uczulona na marchewkę to nie podasz jej za chiny orzechów laskowych,sama wiesz
                  dlaczego. Poszerzam listę zakazanych nie dlatego, żeby uprzykrzyć sobie, i
                  innych matkom które pójdą za moim przykładem, życie i skazać siebie i je na
                  śmierć głodową, ale właśnie po to, żeby dieta była bardziej skuteczna.Spokojnie
                  można żyć bez tych produktów które wymieniłam. Obecnie jem prawie tak samo gdy
                  byłam wegetarianką. Tyle że dodatkowo jem królika. Osiem lat tak przeżyłam. Da
                  się!smile)))
                  Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka