Kochane dziewczyny,
przez ostatnie trzy lata, jako siła-poniekąd-fachowa

, bywałam tu bardzo
częstym gościem. Mądrzyłam się w wielu wątkach, dzieliłam wasze smutki i
radości, chwaliłam się osiągnięciami i żaliłam, gdy coś szło nie po mojej
myśli... Podsumowując, zostawiłam na tym forum kawał swojego życia...
Dlatego dziś, z wielkim trudem przychodzi mi napisanie tych słów, ale muszę to
z siebie wyrzucić:
AMBITNA STUDENTKA POŁOŻNICTWA NIE POJAWI SIĘ TU NIGDY WIĘCEJ...
Komu żal, niech westchnie sobie nad ambitną studentką, komu nie żal niech nie
wzdycha.
I na koniec, wielka prośba w imieniu obecnych i przyszłych studentek
położnictwa (tych ambitnych i tych trochę mniej

). Jeśli będziecie kiedyś
mieć okazję (i nie będzie to dla was szczególnie uciążliwe), to starajcie się
stwarzać tym dziewczynom szanse do nauki. Zarówno poprzez "udostępnianie
siebie" jak i poprzez przekazywanie im wiedzy, którą same dysponujecie oraz
przez zarażanie swoją postawą zaufania w siły i mądrość natury. Wspomnijcie na
ambitną studentkę, która kiedyś dzieliła się z Wam całą swoją wiedzą i
pomóżcie wykształcić się kolejnemu pokoleniu położnych.