justinezg
20.12.05, 14:57
Piszę ze łzami w oczach. Czterytygodnie temu nasz synek (27 miesięcy) ze
żłobka przyniósł ospę.Ospa miała bardzo ciążką postać. Po 3 tygodniach wrócił
do złobka dosłownie na dwa dni. W drugim dniu wrócił już podejrzany z gorączką
38 stopni. Następnego dnia do lekarza- diagnoza zapalenie jamy ustenj.
Borukamy się już tydzień, dalej dziąsła rozpulchnione krwawiące, bąble na
ustach , przeszły na grodę, trochę na nosek i na dłonie!!!! W sobotę
wylądowalismy w szpitalu na oddziale dzicięcym- dała na zakażenie bakteryjne
rączek,wogóle skóry - anybiotyk Klacid. Dziecko na szczęscie pije nutramigen z
kaszką ipije herbatkę (cały tydziń tylko to). Nic nie moze jeść, wszystko Go
boli. bardzo pogorszyła mu sie wczasie ospy skóra- głownie ręce i nógi, są
szorskie z wysypką. Ciągle się drapie.Smarowanie buziaka w śrdoku idzie
tragicznie, połykanie antybiotyku tragicznie, wszystko jest robione z wielkim
płaczem. Synek się buntuje. Jestem tak zrezygnowana, ze podjełam decyzje o
rezygnacji od 1 stycznia ze złobka. Mały ciągle choruje, czesto ma zakażenia
tkanek miękkich ( raz miał liszjaca zakźnego i teraz drugi raz zapalenie jamy
ustenej- odkąd jest w złobku). Bardzo ubolwam nad tym , bo bardzo lubi chodizc
do złobka, lubi dzieci, panie, switnie się rozwija. Nie wiem ,czy podjęłam
słuszna decyzje,ale zdrowie mojego malego jest dla mnie najwazniejsze.Po ospie
zostało dużo czerwonych plamek, kiedy one zledną? bedzie miał tez duzo śladów-
dziurek. Zapalenie jamy przechodzi źle. Skóra wyglada fatalnie,a do niedawna
wygladała już dobrze. od dwóch lat walczymy z azs.Diety ,cuda na kiju i nie
znamy winowajcy. Jak tak dalej bedzie oszalejemy z męzem. Zyje w wiecznym
stersie, mam smutne oczy i serce ,jak widze cierpienie Filipka.
Justyna z Filipkiem z Zielonej Góry