agabu
09.09.05, 10:09
No i nieuchronnie zaczynam o tym myśleć.
Macio ma 2,5 roku, ja 34, szanowny małżonek 39.
Czas na drugie? Kiedy, jeśli nie teraz? Poza tym znów po prostu zaczynam czuć
tę potrzebę, tak wiecie, w środku brzucha.
Ale okrutnie się boję.
Macio hmmm... najzupełniej sprawny nie jest. Ale nie ten fakt mi przeszkadza,
tylko niezidentyfikowana przyczyna.
Poza tym, jak już się zdecyduję, to będę w wieku hmmm... podwyższonego ryzyka.
No boję się i już.
Dziewczyny, czy któraś po pierwszym "kłopotliwym" maluchu zdecydowała się na
drugie i wszystko było w porządku? Dajcie mi kopa, bo inaczej Macio będzie
jedynakiem i nie zarobi na Wasze emerytury!
A.