Dodaj do ulubionych

Drugie dziecko

09.09.05, 10:09
No i nieuchronnie zaczynam o tym myśleć.
Macio ma 2,5 roku, ja 34, szanowny małżonek 39.
Czas na drugie? Kiedy, jeśli nie teraz? Poza tym znów po prostu zaczynam czuć
tę potrzebę, tak wiecie, w środku brzucha.
Ale okrutnie się boję.
Macio hmmm... najzupełniej sprawny nie jest. Ale nie ten fakt mi przeszkadza,
tylko niezidentyfikowana przyczyna.
Poza tym, jak już się zdecyduję, to będę w wieku hmmm... podwyższonego ryzyka.
No boję się i już.

Dziewczyny, czy któraś po pierwszym "kłopotliwym" maluchu zdecydowała się na
drugie i wszystko było w porządku? Dajcie mi kopa, bo inaczej Macio będzie
jedynakiem i nie zarobi na Wasze emerytury!
A.
Obserwuj wątek
    • uma76 Re: Drugie dziecko 09.09.05, 10:15
      Ja mam to samo... Tez ciągle o tym myślę. Mnie bardziej hamują finanse,
      chociaż "niezidentyfikowana przyczyna" też macza w hamulcach swoje paluchy....
      Wstepnie zaplanowałam starania na przyszłe wakacje. To będzie podobnie, bo w
      przyszłym roku we wrześniu Pi będzie miał 2,5 roku! Może Ty już będziesz tulić
      dziecię?!? Bardzo życzę nam mądrych decyzji i SZCZĘŚCIA!
      Jak widzę, jak się rozwijaja dzieci mające rodzeństwo... to bardzo już chcę
      mieć drugie.
      bu
    • jo5 Re: Drugie dziecko 09.09.05, 10:32
      Ja zdecydowałam się na drugie, pomimo tego że pierwsze było zdrowe. Bardziej
      się bałam tego,że nie może się dwa razy udać!! No i wykrakałam. A teraz jedyną
      przeszkodą w decyzji o trzecim są finanse!!! Ale mój Mąż coraz częściej
      przebąkuje, że może jednak..... Babcia uznała, że trzecie musi być, bo sama
      Agatka z chorym Jasiem sobie nie poradzi:))
      Agabu, no powiedz dlaczego to drugie miałoby być chore??? Jedno w rodzinie
      chyba wystarczy? Jeszcze nie jesteś w grupie podwyższonego ryzyka, więc..albo
      teraz albo nigdy :))))) A poza tym taki "kłopotliwy" maluch to tyle radości.
      Oczywiście strach i czasem rozpacz nieziemska, ale jak patrzyłam na pierwsze
      trzęsące czworaki Jasia, to moje uczucia były nie do opisania.
      Lepiej zmień forum na "Dla starających się"
      buziaki, jo
      • iza_luiza Re: Drugie dziecko 09.09.05, 10:40
        Podpisuję się pod tym co napisała Jo, bo u nas jest tak samo z tą drobną
        różnicą, że to ja przebąkuję o trzecim a mój mąż martwi się finansami i
        niezbadaną przyczyną. ALe ja też uważam, że Luiza sama sobie z Maćkiem może nie
        poradzić, poza tym nie chcę jej tak obarczać, poza tym nigdy nie wiadomo jak to
        będzie, czy rodzeństwo wogóle będzie zainteresowane opieką, więc zawsze to
        większe prawdopodobieństwo :)))
        poza tym chciałabym mieć trzecie dziecko, zresztą wrózka mi wywróżyła że będę
        miała trzecie i to już wkrótce, a nie byle kto bo sama Aida :))))
    • aaga8 Re: Drugie dziecko 09.09.05, 11:31
      W momencie kiedy padło podejrzenie, że Jaś ma chorobę metaboliczną (ewentualnie
      chorobę mięśni) postanowiłam, ze jeżeli diagnoza taka zostanie postawiona to
      wiecej dzieci nie będzie - chociażby dlatego że bałam sie że za mało będę miała
      siły i czasu na Jańcia. Teraz - przyczyny co prawda nie znamy i neurolog chce
      dalej szukać, ale coraz więcej wskazuje, ze Jańcia problemy nie są tak poważne
      jak sie wydawało i na przyszły rok planujemy starania - Janio będzie miał 2,5
      roku :-)
    • fajka7 Re: Drugie dziecko 09.09.05, 11:35
      ja nie zaryzykuje; nie mowie, ze nigdy, bo moze zmienie zdanie, ale na dzien
      dzisiejszy w ogole nie ma takiej opcji
      pzdr fajka
    • judytak Re: Drugie dziecko 09.09.05, 12:19
      no więc
      kiedy Średni miał 4,5 roku, urodził się Mały
      Średni: mpdz, stopień lekki/poronny, duża niezdarność ruchowa, ogólne lekkie
      opóźnienie (o rok odroczony obowiązek szkolny, zaczyna teraz pierwszą klasę i
      ma 8 lat)
      Mały: okaz zdrowia, jak w tej chwili, bawią się z bratem jak równy z równym ;o)

      ale mi się chciało następnego dziecka dopiero, jak już było dla mnie jasne, że
      Średni wychodzi na ludzi (poszedł do przedszkola, mówił w miarę zrozumiale, nie
      potrzebował pieluch)
      kiedy miał 2,5 roku, to chodził sam dopiero od dwóch miesięcy, i to jak :o/,
      nie mówił ani słowa, a ja byłam na etapie "nigdy więcej żadnych dzieci!" ;o)

      pozdrawiam
      Judyta
    • tomczaczka Re: Drugie dziecko 09.09.05, 12:57
      Też o tym czasem myślę chociaż u nas to i kłopoty zdrowotne malucha i jeszcze w
      grę wchodzi kłopotliwy konflikt serologiczyny który w I ciąży nie dał o sobie
      znać ale z każdą kolejną to może różnie być. Aczkolwiek to tylko takie moje
      powody na tę chwilę, bo tak naprawdę jak się zdecydujemy na poważnie to nie
      będą już przeszkodą. Ale plan jest, tylko za 2,3 lata wtedy też będę już po 30-
      tce. Co do emerytury to masz rację tak więc Agabu DO ROBOTY!
      • iza_luiza Re: Drugie dziecko 09.09.05, 13:00
        wy będziecie po 30-tce, hmmm. A ja jeszcze parę lat i będę po 40-tce...:/
        chyba mnie zmobilizowałyście :)))
        boję się tylko, żeby to nie miało wpływu na Maćka, bo teraz on jest na
        pierwszym planie a wiadomo, ciąża, kolejne dziecko i dla Maćka będzie mniej
        czasu. Muszę go najpierw wyprowadzić trochę na prostą.
        • renita1 Re: Drugie dziecko 09.09.05, 22:14
          też marzę o drugim dziecku, ale dopiero jak uporamy się z problemami
          pierwszego. A tak najbardziej to tęsknię strasznie do karmienia piersią -
          chciałam karmić jak najdłużej, a przy tym wnm udało mi się karmic tylko dwa
          miesiące. Oprócz tego twierdzę, że dzieci lepiej się rozwijają jak mają
          rodzeństwo.
          • marta_i_koty Re: Drugie dziecko 10.09.05, 00:18
            Mój Szymek wyszedł na prostą, ale nie zdecydowałam sie i nie zdecyduję na
            jeszcze jedno dziecko, bo i Szymka, i jego straszą siostrę urodziłam w 27
            tygodniu ciązy, mimo 6-letniego odstępu, kolejna ciąża wiązałaby sie z lezeniem
            plackiem
            9 m-cy, a to w ogole nie wchodzi w grę, no i najwaznieszy powod - wiek (mam 38
            lat...)
            • makoba Re: Drugie dziecko 10.09.05, 12:45
              Pierwsza, Ania, zero zdrowotnych problemow. Michal, to same wiecie. Ale poniewz
              miedzy nimi jest spora roznica (8 lat), to mysle, ze na przyszle wakacje tez
              wypadaloby popracowac nad kolejnym maluszkiem :) Finanse, owszem stanowia mala
              przeszkode, ale mysle, ze sobie poradzimy. Corke urodzilam zima, synka latem,
              teraz czas na wiosenne dziecie. Ciekawe jak to nam wyjdzie w praktyce ;)
              U nas tez pochodzenie wnm nie zostalo okreslone, ale mysle, ze to i tak loteria.
              Trzeba byc dobrej mysli. Powodzenia Agabu.
              Buziaki.
              • estusia Re: Drugie dziecko 11.09.05, 10:28
                witajcie
                ja również juz myślę o drugim dzieciątku, zawsze marzyłam o wójce. Ale mamy małe
                przeszkody-finanse (remontujemy mieszkanie i nie wiem kiedy to sie skńczy), Kuba
                trochę nawala ze zrowiem, i obawiam sie utraty pracy, a z drugiej strony mam
                zaledwie 22 lata, Kubulek 8 mscy i myślę ze chyba jeszcze poczekamy ?
                • igge Re: Drugie dziecko 11.09.05, 15:36
                  Moje pierwsze dziecko 62cm, 4,5 kg nosi okulary ale generalnie jest zdrowe w
                  potocznym rozumieniu tego słowa. Druga ciąża zakończyła się poronieniem i
                  zaledwie 5 miesięcy potem zaszłam w upragnioną trzecią ciążę z córeczką. Niby
                  wszystko było w porządku ale zrobiłam generalne porządki w 31 tygodniu ciąży i
                  odkleiło mi się łożysko i mała przyszła na świat jako super wcześniak na skutek
                  czego rehabilitujemy ją do dzisiaj. Syn ma 9 lat i jest (nieświadomie)
                  najwspanialszym rehabilitantem i terapeutą zajęciowym małej. Mała ma 5 lat,
                  korzysta nadal ze spacerówki ale od roku potrafi przejść coraz dłuższe dystanse.
                  A mnie... marzy się trzecie dziecko choć opieka nad dwójką jest wyczerpująca.
                  Mąż niby się zgodził ale tak naprawdę jest nadal przeciw. Powód: finanse,
                  rehabilitacja małej, niepewność czy kolejne dziecko nie byłoby wcześniakiem i
                  czas plus wysiłek poświęcany dzieciom. Jestem coraz starsza, zmieniam pieluchy
                  w rozmiarze xl 92letniej prababci ale marzę o trzecim zdrowym lub nie
                  dzidziusiu...
                  W przychodniach rehab. spotykam mamy ze starszym "problemowym" dzieckiem i
                  młodszym zupełnie zdrowym...
            • baabcia Re: Drugie dziecko 01.10.05, 18:10
              a może już gdzieś czeka na ciebie donoszone dziecko?
              Są takie miejsca gdzie można szukać swojego dziecka,
              dzieci tam czekają na swoich rodziców jeśli przez
              pomyłke nie urodziły się w swojej rodzinie.
              Niektóre czekają nawet od kilku lat.
              • igge Re: Drugie dziecko 02.10.05, 23:08
                tak wiem, nawet kiedyś szukaliśmy w tym miejscu malucha ale urodziła się nasza
                córka i mąż wycofał się z naszego pomysłu...
    • agabu Re: Drugie dziecko 12.09.05, 10:30
      Dzięki dziewczyny
      judytak, Tobie przede wszystkim, bo właśnie o to mi chodziło! Pozytywny
      przykład.
      Ale macie rację, najpierw wyprowadzić Macia do przedszkola trzeba.
      Więc plan jest taki, tylko się nie śmiejcie.
      Macio idzie od lutego/marca do przedszkola na kilka godzin dziennie.
      Odchorowuje, co trzeba. Ja w lipcu zachodzę w ciążę. Macio od września do
      przedszkola na pełen etat. Już uodporniony, żeby mnie nie zarażać.
      I wiecie co? Między małymi będzie tyle lat różnicy, co między mną, a moim
      bratem... Coś jednak te geny znaczą!

      Pozostaje tylko:
      1. przekonać męża
      2. zmienić mieszkanie
      3. trzymac się planu.

      Na żadne inne forum nie idę, po co mi to. Nie cierpię gadać o ciążach, kupach i
      słoikach.
      Zostaję z Wami.
      Potem będę świecić pozytywnym przykładem, dla innych wahających się!
      PS Siostra mojego męża, lat 38, deklarująca, że żadnego dziecka nigdy w życiu
      mieć nie będzie jest właśnie w 5 miesiącu! To ona mnie tak natchnęła!
      • jo5 A teraz będziemy Cię systematycznie rozliczać 12.09.05, 10:53
        z planu :DDDD
      • fajka7 Agabu powodzenia! 12.09.05, 13:20
        Daj dobry przyklad to i ja sie zastanowie ;)
        Mieszkanie zmienilam, przedszkole w toku, nie mam sie czego czepic wobec takiej
        argumentacji :)))
        • jo5 Re: Agabu powodzenia! 12.09.05, 14:25
          Fajka czy to oznacza, że Mąż jest przekonany?? :DDD
          • fajka7 Re: Agabu powodzenia! 13.09.05, 11:07
            Nie wiem, musze do niego maila napisac w tej sprawie :))
            • jo5 Tak poważną sprawę mailem chcesz załatwić?? 13.09.05, 11:59
              tu juz trzeba użyć telefonu!!!
              Wyślij SMS-a :)))
              • fajka7 Re: Tak poważną sprawę mailem chcesz załatwić?? 13.09.05, 16:35
                Na telefon szkoda mi kasy ;) zreszta w pracy nie odbiera. A co na pismie to na
                pismie!
    • denissa9 Re: Drugie dziecko 14.09.05, 15:51
      Ja rowniez majac dziecko niepelosprawne myslalam o kolejnym. Tak jak jo5
      myslalam, ze nie mozna miec dwoch dzieci niepelnosprawnych.Stalo sie jeszcze
      gorzej. Moje drugie dziecko urodzilo sie przedwczesnie w 22tc i zmarlo.Tragedia
      ta zmusila mnie do ponownego przeanalizowania wszystkich badan, czy tak jak
      marta_i_koty nie bedzie mi dane urodzic dziecka o czasie, tylko za kolejnym
      razem, jak bede w ciazy, przezywac przygniatajaca niepewnosc, ze znowu urodze
      przedwczesnie?Na forum wczesniaki rozpoczęlam watek na temat: Czy znacie
      przyczyne wczesniactwa Waszych dzieci?
      Wpisze jego tresc
      "Zwracam sie do Was z ogromna prosba o przeanalizowanie, tego, co tu napisze,
      o dopisanie swojego komentarza.
      9 lat urodzilam w 34 tc corke.Byla ona bardzo niedotleniona, czego skutkiem
      dzisiaj ma strwierdzone porazenie mozgowe.Jakp ptzyczyne choroby podawano
      problemy z akca porodowa ( urodzilam przez cc). w tym roku zdecydowalismy sie
      na kolejne dziecko. Od strony medycznej mialam zapewniona super opieke, i
      wiem wszystko, ze zrobilam wszystko, zeby nie doszlo do kolejnej tragedii.
      ale niestety tak sie stalo.Poronilam w 22tc.Przyczyna zapalenie wod plodowych.
      doszlam do wniosku, ze urodzenie dwoch wczesniakow nie jwt norma, trzeba
      szukac przyczyny. I tak podoszla do pierwszego absurdu, jaki odbywa sie w
      szpitalach. Gdy kobieta poroni lub urodzi martwe dziecko, szpital w wypisie
      zobowiazuje ja do odbioru wyniku histpat łozyska. Ale gdy kobieta urodzi
      wczesniaka o on zyje, to takiego juz zalecenia odebranie wyniku histpat nie ma
      A wszystkie lozyska dzieci urodzonych przedwczesnie sa badane!Ja po 9 latach
      upomnialam sie o wynik histpat i co sie okazalo, ze moja corka urodzila sie
      przedwczesniej, bo przeszlam zawal lozyska.Teraz jestem na etapie badan, ale
      jest to dla mnie bardzo cenna informacja, gdy mysle o nastepnej ciazy. Po
      tych przejasciach, mysle, ze wszystkie przedwczesne urodzenia maja swoja
      przeczyne, tylko trzeba ja znalezc. Znam kilka matek, ktore maja po dwojce
      dzieci z MPD. Wiadomo, ze w kolejnej ciazy dbaly o siebie. Zaden lekarz nie
      spytal sie ich, czy maja wczesniejszy wynik histpat. Czy ktoras z Was na
      wypisie ze szpitala, miala taka informacje, zeby odebrac ten wynik?
      Jak myslicie, czy w ten sposob mozna dociec przyczyn urodzen przedwczesnych?
      A moze znacie inne sposoby? Czekam na odpowedż."
      Nie wiem, moze dmucham na zimne, ale nie chcialabym przejsc tragedii utraty
      kolejnego dziecka....


      • agabu Re: Drugie dziecko 14.09.05, 18:01
        denissa, bardzo mi przykro, że tak się stało.
        powiedz, masz w końcu wyniki tych badań, wykryto powody?
        Nie cierpię "niezidentyfikowanych przyczyn" !
    • denissa9 Re: Drugie dziecko 14.09.05, 21:11
      Tak, mam. moje pierwsze dziecko urodzilo sie przedwczesnie w wynku zawalu
      lozyska. Podobno nijak to ma sie do drugiej ciazy, ktora stracilam przez
      zakazenie wod plodowych. wlasnie wychodzac z zalozenia, ze gdzies musi byc
      polaczenie tych dwoch przedwczesnyxh porodow, wiem , ze tkwi ona w lozysku.
      robie badania w kierunku trombofilii i spraw zwiazanych z krzepliwoscia.
      Niby mam zielone swiatlo na starania, ale boje sie teraz, gdy jeszcze czekam
      na kilka wynikow. W kazdym zalecenie zalozenia szwu i leczenie heparyna to
      niemal na 100% dzialania,jakie bede miala w ciazy.
      • igge Re: Drugie dziecko 19.09.05, 11:27
        Denisse kochana, czy zawał łożyska to jest to samo co odklejenie łożyska???
    • aleksal27 Re: Drugie dziecko 18.09.05, 14:11
      Hej, may właśnie się zdecydowaliśmy. Jestem w 16 tygodniu. Troszke sie
      stresowalismy na początku, ale teraz żyjemy w przekonaniu, ze wszystko będzie
      ok!!! Więcej wiary! Mamy zreszta dobry przykład w postaci bliskiej nam rodziny.
      Pierwsze dziecko z zespołem downa a drugie zdrowiusieńkie! Wam też tego życzę.
      Pozdrawiam
      • jo5 Re: Drugie dziecko 19.09.05, 07:43
        Aleksal - trzymam kciuki :))
    • madasia do igge 19.09.05, 14:28
      Mysle, ze sa to dwie nieprawidlowosci, które dotyczą łozyska, ale to nie jest
      to samo.
      Przeczytaj:
      www.libramed.com.pl/wpg/NumeryArchiwalne/19/06.html
      www.mediweb.pl/firstaid/wyswietl_vad.php?id=46
      • marta_i_koty Denissa.... 22.09.05, 01:13
        Moja Kaśka urodziła sie w 27 tygodniu ciąży i żyła tylko 6 dni... Szymek miał
        szczęście być wiekszy od niej (1200g) i jakos dał saobie rade, mimo wylewów do
        OUN III/IV stopnia... Ma diplegia spastica z przewaga strony prawej...Ale
        właściwie jest zupełnie sprawny, tylko lekko utyka na prawą noge i jest
        leworęczne...
        Obydwie ciąze zakończyły sie z róznych przyczyn... Przy pierwszej odeszły mi
        wody, przy drugiej miałam infekcje wewnątrzmaciczną... Lekarze podejrzewają
        niewydolnośc szyjki, ale to juz nie mój problem, bo ciązy nie planuję....
      • igge Re: do igge 22.09.05, 12:32
        Dzięki
    • chryzantema84 Re: Drugie dziecko 30.09.05, 21:38
      No wiec odezwe sie jeszcze ja. Zywe drugie dziecko w 100% zdrowe. Moja siostra
      jest 6 lat starsza, rozpoznanie lekarzy: wada rozwojowa okresu plodowego.
      Gosiaczek ma porazenie mozgowe, padaczke nie chodzi, nie mowi, brak kontaktu
      bezposredniego.
      Po licznych badaniach i upewnieniu sie, ze sa niewielkie szanse, ze drugie
      dziecko bedzie chore urodzilam sie ja...
      Agabu, jesli sie teraz nie zdecydujesz bedzie ci juz bardzo ciezko... i tym
      mniej bedziesz miala odwagi aby zdecydowac sie na to drugie dziecko :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka