Dodaj do ulubionych

leczenie lamblii tinazolidum???

07.01.06, 17:25
Witajcie,
lekarz zalecił leczenie 5,5 mc-nego brzdąca i całą rodzinę tinidazolum.
Wyczytałam,że nie powinno się tego stosować u dzieci poniżej 12 roku życia. Co
powinnam zrobić? Czy macie jakieś doświadczenie z tym lekiem?
Pomóżcie
Obserwuj wątek
    • jaz11 Re: leczenie lamblii tinazolidum??? 07.01.06, 17:26
      chodziło mi o tinidazolum
      • sigvaris Re: leczenie lamblii tinazolidum??? 07.01.06, 19:37
        Idź do innego lekarza i nie ma w tym nic z forumowego straszenia. Zwyczajnie
        skonsultuj to z innym lekarzem. U tak małych dzieci co najwyżej można użyć
        furazolidon.
        U dorosłych najlepiej macmiror.
        Poczytaj wątki o lambliach na tym forum. Warto.
        Poczytaj o sprzątaniu (to ważny element w pozbywaniu się tego pierwotniaka).
        • jaz11 Re: leczenie lamblii tinazolidum??? 07.01.06, 21:01
          Sigvaris pisałyśmy o tym na priv. Konultowałam to z pediatrą - twierdzi,że
          skoro test na lamblie metodą immunoenzymatyczną wyszedł ujemny to z całą
          pewnością lambli nie ma !!!!!!! i nie ma po co leczyć. Ten lek -
          tinidazolidon przepisała la lekarka - alergolog z Gliwic (dawka dla malucha 1/3
          tabletki) twierdząc,że jest ok. Dopiero jak wróciłam do domu to w necie
          wyczytałam,że nie wolno go stosować u dzieci poniżej 12 roku życia.
          • malka21 Re: leczenie lamblii tinazolidum??? 07.01.06, 21:20
            U nas ta sama lekarka na podstawie dla mnie wątpliwych objawów (przy
            negatywnych wynikach badania) przepisała rodzinie tinidazol. Na szczęście za
            wyjątkiem najmłodszego (wtedy 9-cio miesięcznego synka). Pod wrażeniem chyba
            (teraz tego trochę żałuję) wszyscy wzięliśmy pierwszą dawkę. Na kolejną się nie
            zdecydowałam. Żadnych zmian na lepsze u 3 - letniej córki nie zauważyłam.
            A tak nawiasem mówiąc to ta pani doktor nie jest alergologiem, nie jest nawet
            pediatrą tylko internistą i lekarzem rodzinnym i ja w tym wypadku nie ufałabym
            jej zaleceniom. Z tego co się zorientowałam u większości dzieci leczy lamblie.
            Rozumiem, że może one występują powszechnie, ale bez przesady ...
            Przy tak małym dziecku i przy założeniu, że są mocne przesłanki, żeby zakładać
            lamblie skonsultowałabym się z przynajmniej jednym lekarzem, najlepiej
            specjalistą w tej dziedzinie bądź zaufanym pediatrą.
            Pozdrawiam
            • mario999999999 Re: leczenie lamblii tinazolidum??? 07.01.06, 21:31
              U mnie było przepisane to samo, ale ja zdecydowałem się na Vernikadis. Ma
              większe spektrum działania.
            • jaz11 do malka 21 07.01.06, 21:33
              zaufany pediatra powiedział to co napisałam w poprzednim liście- że jak wynik
              jest ujemny to lamblii nie ma. Po lekturze tego forum wiem,że to nie do końca
              prawda. Mam podobne odczucia co do tej pani ale jest jedyną osobą,która nie
              przepisuje sterydów,zyrteców elideli i tym podobnych lekarstw. Odwiedziłąm już 4
              alergologów i od żadnego nie wyszłam bez recepty na sterydy.Dlatego zdecydowałam
              się pojechać do Gliwic. Napisz jak możesz jakie objawy miały twoje dzieci?
              • mario999999999 Re: do malka 21 07.01.06, 21:39
                Mówiąc krótko AZS.
                • jaz11 Re: do malka 21 07.01.06, 21:44
                  u nas wysypka jest tylko na buzi, po za tym skóra cacy
                  drapie się głównie w nocy
                  kwasochłonne 1 co chyba nie świadczy o alergii choć w testach wyszło sporo
                  rzeczy na które jest uczulony
                  kupki zielone ze śluzem
                  po przejściu na nutramigen żadnej poprawy stąd podejrzenie lamblii
                  • airwf Re: do malka 21 07.01.06, 21:49
                    może to Candida?
                    • jaz11 Re: do malka 21 07.01.06, 21:52
                      sprawdzone kilkakrotnie w różnych labolatoriach - nie ma
                      • mario999999999 Re: do malka 21 07.01.06, 22:01
                        A grzyby były chodowane chociaż 7 dni? Czy wynik był dnia następnego?
                  • mario999999999 Re: do malka 21 07.01.06, 21:57
                    Ja bym stawiał na grzybicę. Chociaż jakiś pasożyt też jest bardzo prawdopodobny.
                    Robiłaś może badania w tym kierunku (grzybów). Zobacz tutaj:
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30155
                    Lamblia to tylko jeden z około setki pasożytów które mogą być przyczyną takiego
                    stanu rzeczy. Dlatego według mnie stosowanie wybiórczych preparatów chemicznych
                    jest bez sensu. Zrób badanie na pasożyty biorezonasem. Tak wyjdzie taniej i
                    dokładniej.
                    • jaz11 Re: do malka 21 07.01.06, 22:01
                      robiłam też kilka posiewów, wyszły jedynie bakterie (gronkowiec) który
                      wyleczyliśmy furazolidonem
                      • mario999999999 Re: do malka 21 07.01.06, 22:03
                        W takim razie chyba pasożyty.
                      • airwf Re: do malka 21 07.01.06, 22:03
                        mi wyszło prawie to samo w biorezonansie i w badaniu w laboratorium.Candida.
                    • jaz11 Re: do malka 21 07.01.06, 22:02
                      a co to jest ten birorezonans?
                      • mario999999999 Re: do malka 21 07.01.06, 22:07
                        Każde stwożenie nadaje określoną częstotliwość (falę). Jeśli po podłączeniu do
                        specjalnej maszynki z Twojego ciała wydobywają się częstotliwośći
                        charakterystyczne np. dla Glisty to prawdopodobnie jesteś nią zarażona. Metoda
                        niekonwencjonalna ale moim zdaniem skuteczna.
                        • airwf Re: do malka 21 07.01.06, 22:11
                          u mnie wynik na grzyby był następnego dnia, ale w badaniu była wykrywana
                          grzybnia candida,bezpośrednio w próbkach, nie było posiewu
                  • sigvaris Re: jaz11 07.01.06, 22:10
                    Vernicadis też jest od 5 roku życia...bo jest na alkoholu. Ale sama nie wiem,
                    z dwojga złego lepsze to od tynidazolu. Z drugiej strony nie jestem
                    zwolennikiem podawania nawet vernicadisu bez lekarza u 5,5 msc dziecka!..
                    Pisz do nona_n - wyleczyła dziecko z lamblii ( w tym wieku co Twoje)
                    homeopatycznie (tez jestem przeciwnikiem leczenia pierwotniaków homeopatią, bo
                    to jedyny przypadek jaki znam, ze homeopatia pomogła), ale próbuj się
                    przynajmniej dowiedzieć od niej co i jak. Leczył ich ten sam lekarz, który
                    leczył moją córkę (w wieku 6,5 msc - furazolidonem). U nich były lżejsze objawy
                    i zaryzykowł homeopatię - udało się.

                    W Zabrzu jest dobre laboratorium, ja nie znam adresu, ale albo przeszukasz to
                    forum pod hasłem Zabrze, albo zadasz pilnego posta z pytaniem.
                    Myślę, ze przy 5,5 miesięcznym dziecku (nawet ja przy swoich rewolucyjnych
                    teoriach) nie leczyłabym dziecka na lamblie w ciemno.
                    Odrobaczanie... tak, ale tynidazol jeszcze w ciemno- nie.Pisze o sobie, nie
                    musisz tym się sugerować, ale rozważ.
                    Szukaj tego laboratorium, bo objawy macie skłaniające do podejrzeń lambliozy.
                    Jak Ty sie czujesz, czy tez masz jakieś złe objawy? (Ja miałam po porodzie,
                    zaczęlo się jeszcze w ciąży).
                    • sigvaris Re: forumowicze! 07.01.06, 22:14
                      Chcę tylko przypomnieć, ze dziecko ma 5,5 msc! Jaki biorezonans!?
                      Ciemie nie jest zarośnięte, system nerwowy nie rozwinięty! Hallllooooo!
                      Czytaliście pierwszy post Autorki???!!
                      • mario999999999 Re: forumowicze! 07.01.06, 22:17
                        Myślę, że komórka jest bardziej szkodliwa od biorezonansu (mam na myśli diagnozę
                        nie leczenie) ale to moje zdanie. Trzeba by popytać tam gdzie wykonują takie
                        badania.
                    • jaz11 Re: jaz11 07.01.06, 22:27
                      o to chodzi,że nikt z rodziny nie ma objawów. W poniedziłek zaniosę jeszcze
                      badanie do labolatoruim poleconego mi przez pediatrę. Facet,który je prowadzi
                      pracuje na Akademii Medycznej - rozmawiałam z nim przez telefon i mam pewne
                      wątpliwości ponieważ facet twierdzi że zawsze w kale znajdzie się cysty jeśli
                      są lamblie ponieważ każda lamblia ma swój własny cykl. Czy facet trochę nie naciąga?
                      • sigvaris Re: jaz11 07.01.06, 22:30
                        Facet leci skrótem myślowym. Porównując do robaków coś w tym jest...co mówi.
                        Robi badanie mikroskopem i testem Elisa? Miewa chorych?
                        • jaz11 Re: jaz11 08.01.06, 08:49
                          Wykrywa lambie i to często. Identyfikuje je tylko i wyłącznie pod mikroskopem -
                          nie stosuje testów, uważając że są niemiarodajne.
                          • sigvaris Re: jaz11 08.01.06, 10:44
                            Tradycjonalista, ale wie co jest grane z lambliami. Bingo. Idź do niego. Ale
                            napisz co wyszło, prosze.
                            • jaz11 Re: jaz11 08.01.06, 11:28
                              jest jednak pewien minus - facet uważa także że nie należy leczyć całej rodziny,
                              co mi się nie podoba,uważa też że można przynieść materiał do badania np. z
                              poprzedniego =dnia, trzymanego w chłodnym miejscu - twierdzi, żę labblie w
                              glebie mogą żyć kilka tygodni a co dopiero w kale.....

                              jeśli chodzi o cykl rozmnażania się lamblii twierdzi,że następuje to co 3-4 dni
                              a nie co 2 tygodnie

                              Czy to nie jest jednak jakiś maniak? Mimo wszystko zaniosę jutro badanie.
                              • sigvaris Re: jaz11 09.01.06, 00:21
                                Mam nadzieję, że to tylko laborant i nie będzie decydował o leczeniu..
                                A nie ma racji kompletnie w tym zakresie!!!

                                Co do tego, że można je trzymać w lodówce się zgodze. Jednak połączenie kał+
                                wyższa temperatura się nie zgodzę - to się rozkłada szybciej niż w glebie.
                                To nie jest moja opinia - tylko parazytologów.
                                Co do cyklu książki podają 28 dni. Ale to wcale nie musi być, tak że wszystkie
                                lamblie w danym organiźmie będą się namnażać tego sanmego dnia. Mogą to być
                                różne pokolenia od różnych zarażeń (autozarażeń z resztą..) i cykl jest
                                nieprzewidywalny wtedy (jak u robaków).

                                No jest trochę maniak. Ale może jednak warto zaryzykować. Przeciętny laborant w
                                Polsce nie wie nawet połowy tego co ten ...
              • malka21 Re: do malka 21 07.01.06, 23:22
                Moja trzyletnia córka miała objawy co najmniej wątpliwe. Z tych alergicznych to
                minimalne liszaje na dłoniach (prawdopodobnie coś ją ostatnio uczuliło). Z
                niealergicznych: podkrążone oczy (u nas w rodzinie taka uroda, ale może się
                mylę) no i nie mogła spokojnie ustać w miejscu, była rozdrażniona (ale
                jechaliśmy do Gliwic 2 godziny, w poczekalni spędziliśmy chyba ze 3 godz. no i
                trochę w gabinecie. Trochę dłubie w nosie (ale trzylatki tak chyba mają),
                rzadko ale zdaża się, że narzekała że boli ją pupa.
                Po pierwszej tabletce tinidazolu zrezygnowałam bo być może przez przypadek
                przypętała się biegunka i wymioty (raczej wirusowe). Córka przez tydzień z tego
                wychodziła. Na wizycie dostała też zastrzyk. Ponieważ nie znaliśmy jego składu
                to później lekarz niewiele mógł nam pomóc.Generalnie porażka. Pozatym po
                konsultacji z pediatrą stwierdziłam, że to zbyt poważne leczenie, żeby je
                przeprowadzać tak "na oko". Później już na własną rękę przy współudziale
                pediatrysmilepodaliśmy jej pytantelum a my wzięliśmy zentel (tak na wszelki
                wypadek), zrobimy jeszcze powtórkę. Z lambliami dałam sobie spokój po ponownym
                negatywnym wyniku.
                A tak naprawdę do Gliwic pojechaliśmy z młodszym synem a z córką tak wyszło
                przy okazji.
                Co do wyników testów (przynajmniej u córki) też mam poważne zastrzeżenia. U
                niej po prostu jest łatwiej je zweryfikować niż u małego, który wielu rzeczy
                jeszcze jakiś czas jeść nie będzie.
                Pisz jeśli masz jakieś pytania.
                Pozdrawiam
    • mama.misia do jaz11 09.01.06, 09:51
      Czy jesteś z Wrocławia i czy ten facet (laborant ) to dr. Adamski?

      Ja robiłam u niego badania i moi rodzice też. W mojej rodzince wszyscy mamy
      lamblie, ale za to u moich rodziców mama ma niesamowicie dużo za to tato jest
      zupełnie czysty, więc chyba nie koniecznie cała rodzina musi sie leczyć jeśli
      jeden z członków rodziny ma lamblie.
      Oczywiście nie robiliśmy badań na nosicielstwo więc tu tą kwestię wykluczam.

      AGA
      • jaz11 Re: do mama.misia 09.01.06, 23:53
        zajrzyj na priv
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka