jagoda2
17.01.06, 13:29
Moja 3-letnia córka została skierowana na testy skórne. Wcześniej miała testy
z surowicy krwi, które potwierdziły alergię na pewne alergeny (głównie
wziewne), ale wciąż szukamy "winnych" złego stanu jej skóry. Z jednej strony
rozumiem ten tok postępowania, z drugiej - mam sporo wątpliwości, czy
powinnam te testy skórne wykonać. Dużo się naczytałam, że testy skórne u
takich małych dzieci nie są do końca wiarygodne, że występuje nadreaktywność
skóry (córka ma azs). Poza tym mam obawy, co do samego sposobu
przeprowadzenia tych testów (jakby nie było jest to wpuszczanie alergenu do
krwi).
I jeszcze jedna sprawa - mam odstawić wszystkie leki na min. 14 dni przed
wykonaniem testów (testy będą wykonane w dwóch turach). Podaję córce leki
homeopatyczne na uodpornienie (uczęszcza do przedszkola) i nie chcę
rezygnować z ich podawania, a homeopatyki chyba także trzeba odstawić, prawda?
No i mam dylemat ;-(. Proszę, napiszcie, co byście zrobiły na moim miejscu.
Z góry dziękuję.
Jagoda