Dodaj do ulubionych

Candida, dwa laboratoria, dwa różne wyniki

03.02.06, 22:10

Zrobiłam mojemu synkowi badanie kału w kierunku m.in. grzybów i pleśni w
laboratorium, które wcześniej było na Kinowej i wynik wyszedł Candida+.
Ponieważ tu na forum znalazłam informację, że najpewniejszym miejscem, gdzie
robią badania na Candidę jest Instytut na Działdowskiej, powtórzyłam badanie,
żeby sprawdzić jaki to rodzaj grzyba. Tutaj okazało się, ze wynik jest
ujemny, czyli żadnej Candidy nie ma. Wynik był po 4 dniach, a z tego co
piszecie tam właśnie próbki trzymają bardzo długo.
No i nie wiem co o tym myśleć. Może ktoś z was coś doradzi?
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: Candida, dwa laboratoria, dwa różne wyniki 03.02.06, 23:37
      1. Pani Marta robi badania mikroskopowo, czyli nie hoduje materialu a ogląda
      pod mikroskopem i co widzi to opisuje. Jeśli widzi grzybnię opisuje ją wg.
      rozpoznania rodzajowego czyli np. candida.
      2. Na Działdowskiej - dziwna sprawa, ale podejrzewam hodują. Jeżeli wynik dali
      po 4 dniach hodowli to nie dziwota, że nic nie znaleźli. Długo trzymać kał przy
      metodzie hodowlanej tzn. min. 14 dni.
      3. Z tego co ja sobie zapisałam w ulubionych wątkach, to dziewczyny polecały do
      metody hodowlanej i szczegółowych badań mykologicznych inne laboratorium,
      wklejam Ci zapisany przeze mnie link:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=32675085&a=32831518
      Ponieważ sama tam nigdy nie byłam ... Tak sie zastanawiam, czy ten Instytut z
      wklejonego wątku nie jest czasem na Działdowskiej? Ale długo trzymać próbkę
      do badań to na 100% nie może być 4 dni! Przy metodzie (dobrze przeprowadzonej)
      hodowlanej wynik powinnaś dostać nie tylko opisany rodzajowo (candida), ale
      szczegółowo, np. candida albicans. Jednak nie po 4 dniach!

      Możesz napisać w jakim Instytucie byłaś?
      • narewka2 Re: Candida, dwa laboratoria, dwa różne wyniki 04.02.06, 18:22

        No właśnie byłam w tym instytucie, który dziewczyny polecają, a namiary
        dostałam od ciebie. A sprawa w ogóle to wygląda tak - wynik miałam dostać
        pocztą, po ponad dwóch tygodniach czekania w końcu do nich zadzwoniłam z
        pytaniem kiedy wynik będzie i dowiedziałam się, że został wysłany 16 stycznia,
        ale nie wiadomo dlaczego do mnie nie dotarł. Próbkę oddałam 11 stycznia więc
        wynik był mniej więcej po czterech dniach. Pani laborantka była tak miła, że
        przez telefon poinformowała mnie, że wynik jest negatywny i ze prześle go
        jeszcze raz - to było tydzień temu i ciągle nic nie mam. Zadzwonię do nich w
        poniedziałek i jeszcze raz o wszystko wypytam. Może poproszę ją o wyjaśnienie
        jaką to metodą robili i dlaczego tak szybko był wynik.
    • przeciwcialo Re: Candida, dwa laboratoria, dwa różne wyniki 04.02.06, 22:59
      Posiew w kierunku Candida powinien dłuzej trwac bo grzyby nie rosną tak szybko
      jak bakterie.
    • narewka2 Po rozmowie z laborantką 07.02.06, 10:20
      Dzwoniłam do laboratorium i otrzymałam odpowiedź, ze 5 dni (bo tyle jednak była
      trzymana próbka) wystarczy by sprawdzić czy w ogóle jakiś grzyb jest. W tym
      czasie robią dwa sprawdzenia - po dwóch dniach i następnie po 2-3 kolejnych czy
      nic się nie wychodowało. Jeżeli po tym czasie nic nie ma to znaczy, że już nic
      nie będzie, a jeżeli coś znajdą trzymają dalej żeby sprawdzić czy jest to grzyb
      patogenny i ewentualnie jaki. Laborantka twierdzi, że zawsze tak robią i że
      jest to metoda pewna. Niestety ja mam za małą wiedzę na ten temat żeby z nią
      dyskutować.
      Ale sprawa dosyć dziwna: od czasu badania u pani Marty (dawna Kinowa)czyli od 9
      stycznia jestem na diecie - zero cukru, drożdży, pszenicy, jasnego ryżu,
      makaron tylko razowy, probiotyki itd. Od około tygodnia skóra mojego dziecka,
      dotąd wyglądająca naprawdę fatalnie, jest prawie idealna pierwszy raz od kiedy
      mały skończył miesiąc (teraz ma 6). Sama nie wiem czy to zbieg okoliczności czy
      jednak coś było. Czy to mozliwe, zeby po niecałych 4 tygodniach diety nastąpiła
      taka poprawa? A moze po prostu w końcu mały wyrósł z tego?
      • sigvaris Re: Po rozmowie z laborantką 07.02.06, 11:02
        Kochaaanaaaa.
        Trzeba było tak od razu! Ja tu zachodzę w głowę jak to możliwe, a Ty dopiero
        teraz o 4 tygodniach diety! I 4 tygodniach między badaniami!
        Możesz nawet sprawdzić moje posty sprzed miesiąca, czy dwóch, pieciu. Wiele
        razy pisałam, że miesiąc-półtora to czas na zwalczenie grzyba przy jego
        przeroście (pod warunkiem, że jest TYLKO grzyb).
        Wykonaliście plan. Dieta (konsekwentna) działa. Jesteś tego chodzącym dowodem.
        Z wyrośnięciem nie było by chyba tak szybko. I wyrastanie z alergii to chyba
        kwestia dzieci kilkuletnich (!!? tak coś tu wyczytuję na forum?!!).
        Potrzymaj jeszcze trochę tę dietę jak dasz radę.
        "Trza dobic gada na śmierć".
        Świetnie, że sie udało tak szybko i bezboleśnie! Gratuluje.
        • narewka2 Re: Po rozmowie z laborantką 12.02.06, 20:40
          To niestety nie jest do końca tak. Między otrzymaniem wyniku od pani Marty, a
          kolejnym badaniem była różnica dwóch dni, czyli na diecie byłam dopiero dwa
          dni. Tak więc różny wynik niestety nie wynikał z tego, że dzięki diecie
          pozbyliśmy się grzyba. Tak czy owak codziennie z niedowierzaniem przyglądam się
          skórze mojego dziecka, w końcu bez plam. Myślę, że skoro nie mam pewności czy
          to był grzyb czy nie warto dietę przeciwgrzybiczną kontynuować przez jakiś czas
          zwłaszcza, że jest to przecież bardzo zdrowa i jak dla mnie nieuciążliwa dieta.
          Tylko tu miałabym prośbę o informację jak długo w takim przypadku radzisz być
          na diecie?
          • aganet Re: metoda w Instytcie Med Tropicalnej w Gdyni 13.02.06, 13:41
            Tam odawałam próbkę na grzyby. Nic nie wyszło mnie i jednemu dziecku a
            drugiemu dwa razy candida ale już po 3-4 dniach. P laborantka zapenia, że mają
            specjalne podłoża i jak nie ma grzyba, to widac już za 1-2 dni a jak jest to
            się hoduje i też widać- a wyniki miałam (te dodatnie, dwukrotnie) za 4 dni!!!
          • sigvaris Re: Po rozmowie z laborantką 13.02.06, 16:24
            Znów lekko zdębiałam. Nie jestem laborantem (ani lekarzem), i z pożywkami pod
            grzyby ciężko mi polemizować, bo mam zbyt mało danych.
            Jedno jest pewne, ilekroć rozmawiam z lekarzami (a mam na koncie juz chyba
            takich trzech), którzy potrafią leczyć grzybice i to nie antybiotykami typu
            nystatyna, którzy w ogóle diagnozują pacjentów w tym kierunku - to oni
            podkreślają, żeby laboratorium jeśli już stosuje metodę hodowlaną trzymało
            próbki min. 14 dni.
            Każdy z tych lekarzy mówi, też że metoda mikroskopowa może nie jest dokładna co
            do "nazwy" grzyba, ale głównie chodzi o sprawdzenie jest/ nie jest i mówią, że
            jest raczej 100% metodą ( i szybka, co ma też swoje zalety). Więc nie mogę tu
            wkleić linka z "metodami badawczymi i pożywkami", a jedynie przekazać usłyszane
            opinie w tej sprawie.

            Dieta: zero cukru, zero słodyczy itp. to bardzo zdrowa dieta. Może nie w pełni
            rygorystycznie (czasami zdarza się jakiś torcik i urodziny), ale nawet tak
            mniej więcej możesz trzymać się jej jak długo będziesz miała tylko ochotę.
            Co by jakie laboratorium Wam nie znalazło - jedno jest pewne - Wam ta dieta
            służy!
            • mamajulitki Re: Po rozmowie z laborantką 13.02.06, 21:56
              jak dlugo minimum powinna trwac dieta zeby zobaczyc pierwsze efekty?>
              IWONA
              • sigvaris Re: Po rozmowie z laborantką 13.02.06, 23:40
                Osobniczo różnie. Średnio ok. miesiąca. Ale bywa bardzo różnie. Jeśli jednak
                nie ma poprawy po 2-3 miesiącach trzeba szukać innej przyczyny. Już z
                doświadczeń na tym forum zaobserwowałam, że brak poprawy przy leczeniu grzybicy
                często oznacza gronkowca złocistego (np. na skórze, albo w posiewach kału).
                Jakoś grzyb i gronkowiec zł. lubią się - ale to obserwuję (powtarzam) przy
                uporczywych grzybicach (uwaga wtedy też NIE działa test clotrimazolowy!).
            • asmi7 Re: do sigvaris 13.02.06, 23:24
              > Jedno jest pewne, ilekroć rozmawiam z lekarzami (a mam na koncie juz chyba
              > takich trzech), którzy potrafią leczyć grzybice i to nie antybiotykami typu
              > nystatyna, którzy w ogóle diagnozują pacjentów w tym kierunku...

              Sigvaris, mam serdeczną prośbę - podpowiedz mi do kogo zwrócić się jeśli u
              5,5mies. dziecka wyszła candida (jesteśmy z Warszawy).
              Szukam dobrego specjalisty od grzybów (na razie dostaliśmy nystatynę i enterol
              od alergologa).
              • sigvaris Re: do sigvaris 13.02.06, 23:36
                Wejdź na strone www.sanum.pl - i przejrzyj.
                Tam m.in. jest wykaz lekarzy, którzy stosują leki sanum. Są to leki izopatyczne
                (taka "odmiana" homeopatii).
                W tym wieku ciężko leczyć dziecko dietą (chyba że karmisz) i innymi
                specyfikami. Ja leczyłam swoją córkę 7 msc-czną. Skutecznie. Naszyn lekarzem
                jest dr Mikołajewicz, ale wiem, że ma straszne obłożenie (wizyty na kwiecień!).
                Spróbuj u innego lekarza z tego wykazu.
                Leków (nawet tych) na własną rękę nie polecam stosować. Lepiej, żeby o ilości,
                częstotliwości i dawkach zdecydował lekarz.
                • puza1 Re: do sigvaris 15.02.06, 10:45
                  Witajcie. Jak to jest z tymi wynikami? Ja mam wyniki Kacpra z Kinowej - wyszła
                  candida + (jeden plus) i obok napis: "ślad"
                  Wywnioskowałam że to ilości śladowe i że jest to w normie i nie trzeba leczyc
                  ani diety stosować.
                  Jak to jest z jednym + ? Trzeba stosować diete czy nie?
                  Puza
                  • narewka2 Re: do sigvaris 15.02.06, 21:06
                    trochę poczytałam na forum jak to jest z tym jednym plusem i z tego co
                    znalazłam to opinie lekarzy są sprzeczne. Jedni twierdzą, że jest to już
                    przerost, inni, że to norma i nie ma czego leczyć. Większość jednak twierdzi,
                    że u małych dzieci, jezeli są objawy to należy leczyć. I chyba, moim zdaniem,
                    rozsądnie trzymać się tego ostatniego.
                    • puza1 Re: do sigvaris 15.02.06, 21:36
                      o jakie objawy wtedy chodzi? np. alergie są objawem?
                      • sigvaris Re: do sigvaris 16.02.06, 10:10
                        alergia często właśnie mylona jest z "alergią", którą powodują tylko i
                        wyłącznie pasożyty.
                        Wszelkie wyniki badań mogą być identyczne. Testy mogą wychodzić i pokazywać
                        uczulenia na różne rzeczy i pokarmy. Dopóki jednak nie wykluczysz wszystkich
                        pasożytów (w tym grzybów) - nie będziesz wiedziała do końca, czy alergia to
                        alergia czy tylko "alergia". Jeśli to napisałm w sposób "do zrozumienia" (!?!)
                        • puza1 Re: do sigvaris 16.02.06, 12:40
                          rozumiem o co chodzi. Pozostaje mi wybrac sie do lekarza co na diagnozie
                          grzybic się zna i ich leczeniu. Możecie polecic jakąś poradnię mykologiczną w
                          Warszawie? Najlepiej w ramach NFZ.
                          czy ci specjaliści ze stron sanum są drodzy?
                          • sigvaris Re: do sigvaris 16.02.06, 14:17
                            10 lat temu przychodnia mykologicznna była na Nowogrodzkiej? Byłam tam, też
                            mnie leczyli - ale nie pamiętam dokładnie nawet nazwy ulicy (tylko okolica
                            chyba sie zgadza) - wtedy nie mieszkałam w Wa-wie na stałe, więc to był dla
                            mnie bez znaczenia. Przychodnię wiem, że przenieśli. Ale ona gdzieś jest. Muszą
                            to mieć w wykazach przychodnie rejonowe.

                            Lekarze od sanum: M. bierze w tej chwili 100zł z tym, że leczenie jest dłuższe
                            więc wizyty nie są częste. I zazwyczaj sie po jakims czasie - kończą. Ja byłam
                            u niej z Martusią z 5 razy, ale na przestrzeni kilku miesięcy i teraz się nie
                            wybieram bo z czym? Ale zadzwoń do Vega i zapytaj o ceny innych lekarzy. Może
                            warto też popytać w innych miejscach- poza Vega, a telefony są na tej stronie
                            sanum.
                            • puza1 Re: do sigvaris 16.02.06, 14:32
                              dziekuję
    • marianna18 Re: dwa laboratoria -Vega i Sanepid 15.02.06, 10:56
      właśnie w tych laboratoriach mam zamiar jednocześnie powtórzyć badanie w kier.
      lamblii - robią tą samą metodą, więc powinno wyjść tak samo. A jeśli nie to co?
      • sigvaris Re: dwa laboratoria -Vega i Sanepid 16.02.06, 10:12
        Sanepid robi testem Elisa.
        Vega mikroskopowo.
        O testach Elisa napisano tu morze słów smile)
        Ale jedno jest pewne, nikt nie wie, dlaczego te testy tak często nie wychodzą.
        Ale próbuj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka