pyly
22.02.06, 00:10
W piatek w kale meza odkryto jaja glisty.Zrobil badania poniewaz byly one
wymagane jako "wstepne" do alergologa (ma katar pojawiajacy sie w okresie
wiosenno-letnim).Wynik byl dla nas kompletnym szokiem.W sobote zazyl 4
tabletki Pyrantelum, ja -profilaktycznie - 3.Mamy synka , ktory w kwietniu
konczy 2 lata.Nie przepisano mu nic - lekarka stwierdzila ze skutki uboczne
leku sa za duze zeby podawac mu go profilaktycznie.Poniewaz jestesmy obecnie
na zaplanowanym wyjezdzei w gorach, badanie kalu moge mu wykonac dopiero w
piatek.Jednak teraz, po przeczytaniu roznych postow dotyczacych tego robaka
jestem przerazona i zastanawiam sie czy nie powinnam pojsc do miejscowej
lekarki i bez badania kalu zastosowac lek na glisty???
Bede wdzieczna za odpowiedz.Dodam ze ani maz, ani ja nie mielismy zadnych
objawow.Szukam jakis u dziecka ale poza drobnym wypryskami na policzku, ktore
pojawily sie jakis czas temu i ciaglych zmian pozycji w nocy, we snie, nie
widze zadnych.Jest duzym dzieckiem -wazy okolo 15 kg.Jeszcze raz bardzo
dziekuje.Pozdrawiam.
Iwona