Dodaj do ulubionych

czy ktoś skutecznie wyleczył lamblie????

19.03.06, 13:23
Witam od zeszłego tygodnia mam wynik badania kau na lamblie - DODAtni.Czytałem na różnych forach o różnych sposobach leczenia.Jestem ciekaw jaki wam pomógł i czy wogóle taki jest. Będe wdzięczny za wszelkie wskazówki odnośnie leczenia t.j leki i ich dawki , preparaty naturalne homeo. czy zioła też nazwy i dawki zastosowane.jaka dieta. z góry dzięki
Obserwuj wątek
    • asiabed Re: czy ktoś skutecznie wyleczył lamblie???? 19.03.06, 18:27
      Mapima, to znowu jasmile
      Z naturalnych metod - mozna wymienic: (tutaj na forum raczej Dziewczyny
      sklaniaja sie w kierunku lekow chemicznych. Nie neguje tego - w zadnym wypadku,
      sama chemie stosuje - choc w polaczeniu z ziolami. ale wiem, ze chemii raczej
      poki co nie mozesz, dlatego wypisze Ci naturalne preparaty - choc pewnie nie
      wszystkie):
      - Vernikadis (ziolowa nalewka, mozna ja kupic w sklepikach przykoscielnych, w
      niektorych sklepach zielarskich, albo zamowic telefonicznie. generalnie nie jest
      latwo te nalewke dostac, ale jest to mozliwe. nr telefonu: 0 33 861 25 08. Samej
      jest mi trudno powiedzic cos o jej skutecznosci. jedni sobie chwala, inni nie
      widza jej pozytywnego dzialania. Ja dopiero jestem przed jej zastosowaniem.
      - ziola o. bonifratow. Z dostepnoscia podobnie jak w przypadku wernikadis. ale
      gdzies czytalam, ze mozna zadzownic na podany na stronie adres netowy - i
      zamowic. bonifraci maja tez czesto punkty sklepowe i poradnie ziolowe (ale sobie
      nazwe wymyslilam) w wiekszych miastach.
      - Kuracja wg. Huldy Clark (w necie znajdziesz sporo info na ten temat. takze na
      stronach tego oraz forum "candida"). Ogolnie - polega na braniu ziol (piolun,
      gozdzik) oraz nalewki z orzecha (produkty mozna zamowic przez net, czesciowo
      kupic w sklepach zielarskich). co do skutecznosci - na sobie wyprobowalam...i
      nic...Lamblii nie pogonilam. Ale moze dlatego, ze leczylam sie sama...reszta
      rodziny bagatelizowala problem i nie chciala brac ziolek. moj pies takze mogl
      byc nosicielem tego paskudztwa, a ja nie robilam sprzatania...wiec, nie moge
      jednoznacznie stwierdzic, ze kuracja h.clark jest nieskuteczna.
      - z lekow homeopatycznych - na forum homeopatia - znajdziesz dokladniejsze info.
      z tego co ja wyczytalam w kuracji przeciw lamblii stosuje sie: homeodose 18
      (kuracja jest podana na stronie dolisosa), cine, lamblia (rozne potencje), R 56,
      L 55. Ale dawki powienien ustawiac lekarz...
      - jest jeszcze takie cos, jak Lauricidin - ale nie wiem wiele na ten temat...
      - ziola: do picia - mieta, nagietek, piolun,
      ogolnie: gozdzik, citrosept, sok z marchwi i buraka, czosnek, dieta - raczej
      ubogo miesna, ale za to niskoweglowodanowa (czyli zero sacharozy, malutko cukrow
      prostych, przewaga weglowodanow zlozonych, zero mleka i mlekopochodnych, chleb -
      tez raczej nie), sporo kiszonek.
      - warto takze przed wzieciem lekow na lamblie (dotyczy to chemii) przeleczyc sie
      "profikatycznie" z robakow oblych (vermox, zentel, pyrantelum). Jesli chodzi o
      kuracje ziolowe - to te, ktore wymienilam wyzej powinny takze pogonic
      ewentualnych innych niechcianych lokatorow.

      to tak w telegraficznym skrocie.

      pozdrawiam, Asia


      • mapima do asiabed 19.03.06, 19:40
        Dzięki wielkie asia, bardzo mi pomogłaś samym tym ,że się zainteresowałaś i odpisałaś. będę informował jak przebiega walka
    • sigvaris Re: tak wyleczył! Ale zastosował się do zaleceń: 19.03.06, 20:43
      Na początek wkleję Ci mądraliński tekst z ksiązki, ale to wązne informacje:
      "Zakażenia i Zarażenia Człowieka - Epidemiologia, zaobieganie i zwalczanie"
      pod redakcją W. Magdzika, D. Naruszewicz - Lesiuk; Wydawnictwo Lekarskie PZWL,
      Warszawa 2001, wydanie 1, stona 122:
      "..) LECZENIEM i BADANIAMI KONTROLNYMI (czyli po takim leczeniu, przyp.
      sigvaris)należy objąć wszystkie osoby mające kontakt z ogniskiem inwazji.
      Leczeniu farmakologicnemu powinno towaryszyć rygorystyczne pzrestrzeganie zasad
      saniarno-higienicznych. (...) konieczne jest ich eliminowanie przez przez
      zastowanie środków mechanicznych (spzrątanie, szorowanie), termicznych
      (zmywanie gorąca wodą), a takze chemicznych(wapno chlorowane, podchloryn sodu)".


      Teraz wkleję Ci info, jak to można przełożyć na język "ludzki" i dodać jeszcze
      info o skutecznym leczeniu lambliozy, choc nie będzie tam słowa o dawkowaniu
      leków:

      Generalnie pasożyty, ale zwłaszcza robaki i lamblie trzeba leczyć wg. trzech
      zasad. Tylko wtedy leczenie jest skuteczne i nie dochodzi do zarażeń wtórnych.
      Np. zarażenie wtórne lamblią, to zarażenie tym samym szczepem tego
      pierwotniaka, który jest już oporny na wcześniej podany lek. Trzeba wtedy
      stosować silniejszy a wybór jest prawie żaden.

      1 zasada. Podawanie leku zawsze zaczynamy wszyscy tego samego dnia.

      2 zasada. Leki dostają wszystkie osoby mieszkające np. w jednym mieszkaniu, czy
      domu. W przypadku dziecka leczy się też osoby ściśle mające kontakt z
      dzieckiem: nianie, dziadków. Oczywiście dzieci dostają inne leki niż dorosli.

      3 zasada. Zawsze w końcówce podawania leków trzeba robić generalne porządki w
      otoczeniu zarażonego. Zwłaszcza pościel, ręczniki, bielizna. U dzieci mycie i
      przelewanie zabawek wrzątkiem. Solidne mycie pawlaczy na pościel i łóżek.
      Odkurzanie. Trzepanie dywanów i materacy.
      Lamblia jest chlorooporna więc większość preparatów typu domestos jest
      nieskuteczna. Spirytus też jest uważany za mało skuteczny najlepsze jest
      spłukiwanie wszystkiego.
      Owsiki lubią kurz i wilgoć więc w ich przypadku odkurzanie i trzepanie!
      Wymiatanie ciemnych kątów.
      Wszystkie jaja robaków i cysty lamblii są odporne na mróz. Więc mrożenie nic
      nie daje..

      Spełnienie tych trzech zasad daje szanse na pozbycie się problemu. To tak jak
      leczenie wszy- nie da rady smarować tylko grzywki i leczyć jednego chorego.
      Oczywiście to tylko obrazowy przykład bez dalekich analogii.
    • sigvaris Re: tak wyleczył - lekami konwencjonalnymi. 19.03.06, 21:10
      www.dobradieta.pl/porady.php?akcja=pokaz&numer=137
      To link do wypowiedzi lekarza, który poleca macmiror jako lek skuteczniejszy i
      łagodniejszy od metronidazolu. Problemy z macmirorem są jednak dwa:
      1. lekarze posługują się tak starym spisem leków, że mówią pacjentom że leku
      nie ma (!!! po 11 msc obserwacji forum, wiem co pisze)
      2. jest lek o nazwie macmiror complex - sa to globulki dopochwowe, więc myli im
      się z leczeniem ginekologicznym, choć macmiror (bez przyrostków) jest lekiem
      doustnym... i do walki z pierwotniakami właśnie.

      Dorośli powinni stosowac macmiror 7 dni. Bez powtórek. Wg. dawkowania z ulotki.
      Niestety nie znam dawkowań szczegółowych leków, nawet gdyby mi to ktoś próbował
      wmówić, ze znam i o tym pisałam....

      Przy lekach konwencjonalnych wiesz kiedy robic porządki i masz pewność, ze
      osoby z Twojego otoczenia są także równolegle leczone. To ważne info do
      wyleczenia. Leczenie jest krótkie i mówienie o "wielkim obciążeniu" lekami jest
      wręcz zabawne, biorąc pod uwagę jakie znisczenia robią nie leczone lamblie
      dzień w dzień.

      Z 11 mscy tego forum miałam możliwośc śledzenia lub korespondowanai z kilkoma
      eMami, którym nie udało się leczenie homeopatyczne i inne "łagodne". Lamblia to
      duży organizm, pierwotniak. W innej strefie klimatycznej - jej brat bliźniak
      wywołuje malarię. I walka z nim przy pomocy leków konwencjonalnych daje większe
      szanse na pozbycie się problemu. Aczkolwiek do leczenia bardzo małych dzieci
      (kilkumiesięcznych) - lepsze są inne metody niż konwencjonalne, ALE PROWADZONE
      TYLKO I WYŁĄCZNIE PRZEZ LEKARZA O DUŻYM DOŚWIADCZENIU Z LAMBIOZĄ!
      Aczkolwiek jest kilka bezcennych preparatów, które są świetne w profilaktyce po
      leczeniu tradycyjnym (żeby nie dopuścić do zarażenia wtórnego) - np. w
      najgorszym okresie 3 tygodni po leczeniu. W owym okresie 3 tygodni też radze
      unikania miejsc publicznych: baseny, sauny, siłownie, solaria.
      Poza tym preparaty te są na pewno skuteczne do zwiększenia odporności na
      zarażenia pasożytami w przedszkolach i szkołach.

      Co do lamblii mogę Ci jeszcze wkleić skrót info:
      pierwotniaki i ameby. W tej grupie są lamblie, które w Polsce występują
      terytorialnie. Osobne badanie kału trzeba zlecić żeby je znaleźć, nazywa się w
      kierunku lamblii. Z laboratoriami jest źle. Badania nie wychodzą. Trzeba szukać
      laboratoriów, które miewają chorych. Próbka kału MUSI BYĆ ŚWIEŻA, lub
      przynajmniej trzymana w lodówce zanim trafi do badania. Badanie można
      powtarzać, ale odstępy czasu powinny być ok. 5-7 dni, między badaniami.
      Niektórzy lekarze leczą w ciemno na podstawie objawów. Lamblia wydala jak
      pozostałe pasożyty toksyny, to dużo gorsze od 7-10 dniowego leczenia. Jednak
      taką decyzje powinien podjąć lekarz. Leki, które stosuje się przy leczeniu
      lamblii:
      - Furazolidon u dzieci
      - Macmiror - u dorosłych
      - Metronidazol - przy powtórzeniach leczenia lub u dorosłych lub w innych spec.
      warunkach.

      Niektórzy lekarze stosją Tynidazol. Zdania co do niego są podzielone. Nie wolno
      go podawać poniżej 12 roku życia.




      • jagandra Re: tak wyleczył - lekami konwencjonalnymi. 19.03.06, 21:13
        > Aczkolwiek jest kilka bezcennych preparatów, które są świetne w profilaktyce
        po
        > leczeniu tradycyjnym (żeby nie dopuścić do zarażenia wtórnego) - np. w
        > najgorszym okresie 3 tygodni po leczeniu. W owym okresie 3 tygodni też radze
        > unikania miejsc publicznych: baseny, sauny, siłownie, solaria.
        > Poza tym preparaty te są na pewno skuteczne do zwiększenia odporności na
        > zarażenia pasożytami w przedszkolach i szkołach.

        Przepraszam, że się wcinam w nie swój wątek. Sigvaris, czy mogłabyś napisać coś
        więcej na temat tych preparatów?
        • sigvaris Re: tak wyleczył - lekami konwencjonalnymi. 19.03.06, 21:31
          Cóż znów że tak powiem ciężka sprawa. Ja wbrew pojedynczym tu opiniom, że
          podaję dawkowania, preparaty i inne takie... z zasady pisze o tym bardzo
          niechętnie. Albo wcale.
          Jeśli już to wątkach, gdzie znam sytuacje danej sprawy, danego dziecka na tyle
          że raz czy dwa odważyłam się o tym pisać.
          Kilkakrotnie polecałam matkom w mailach, ale też po jakimś czasie "bywania"
          świadkiem etapów leczenia i oglądu sytuacji.

          Jagandra, sorry ale kiedyś sama prosiłam np. Mario9999999 żeby usunął wątek z
          pewnym preparatem. Teraz też jestem troche wystraszona postem Asi, gdzie pisze
          np. o piołunie (obok wielu cennych porad np. odrobaczaniu przed leczeniem
          lambiozy itp.).
          Piołun to bardzo NIEBEZPIECZNE zioło. Podawanie go samemu u dzieci jest b.
          ryzykowne (dawki powinny byc wręcz śladowe). U dorosłych w złych dawkach lub
          proporcjach też jest niebezpieczny.

          Wracając do specyfików i preparatów. Jako ogólnej porady dla wszystkich - nie
          mogę nic tu napisać.
          • asiabed Re: tak wyleczył - lekami konwencjonalnymi. 19.03.06, 22:28
            Sigvaris, co do dzieci - to sie nie wypowiadam. wiem, ze w przypadku
            dzieciaczkow trzeba byc bardziej ostroznym. celowo pisalam o piolunie, bo znam
            doroslych, ktorzy go brali i nic zlego sie nie dzialo. Ale dziecku bym nie
            podawala, masz racje. A moj post byl w zasadzie kierowany do doroslego.
            Ale dobrze, ze o tym piolunie, w kontekscie podawania go dzieciom, przypominasz.
            pozdarwiam.
      • asiabed Re: tak wyleczył - lekami konwencjonalnymi. 19.03.06, 22:24
        Sigvaris,
        dziekuje takze za cenne dla mnie info. pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka