natiz
29.03.06, 14:14
Życie zmusiło mnie do zajrzenia na Wasze forum... A dokładniej - choroba
dziecka.
W skrócie: mała ma 5 lat, kaszle od ponad roku - okropne ataki szczególnie w
nocy, po wysiłku lub zmianie temperatury. Oprócz tego oddycha tylko ustami,
w nocy pochrapuje. Do tego doszła wysypka (na dłoniach). Robiliśmy różne
badania, m.in. kału, laryngologiczne (w wymazie z gardŁa wyszły pneumokoki -
leczone były szczepionką IRS-19), RTG płuc, 3-ci migdał w normie. A kaszel
trwa nadal. Ostatnio trafiliśmy do alergologa - przypuszcza, że to astma oraz
alergia na roztocza kurzu i pleśnie. Bez żadnych badań kazał podać dziecku
sterydy wziewne (w sumie ok. 4 lekarstw). Trochę obawiam się
tego "faszerowania" sterydami, choć, przyznam, że pomogły. Wysypka jednak nie
przechodzi, dziecko ma podkrążone oczy i wiele innych objawów, które mnie
lekko niepokoją.
Po przestudiowaniu Waszych mądrych sugestii na forum zdecydowałam się na
dokładne badania na obecność pasożytów, m.in również z krwi (nie tylko kału)
oraz na toksokarozę. Pytanie: czy podczas brania sterydów takie badania będą
miarodajne? Czy pediatra wystawi mi takie skierowanie "od ręki"? Od jakich
badań najlepiej zacząć? Jak sie nazywają takie badania - czy wystarczy tylko
powiedzieć pediatrze, że chcę sprawdzić czy dziecko nie choruje na
toksokarozę i on już będzie wiedział?
Trochę Was zasypałam pytaniami, ale na prawdę od roku chodzę i szukam
przyczyny choroby mojego dziecka, a lekarze zbywają mnie byle czym -
najczęściej każą usuwać migdał (bez badania!!!). A ja się co raz bardziej
niepokoję!