Dodaj do ulubionych

Od jakich wyników zacząć?

29.03.06, 14:14
Życie zmusiło mnie do zajrzenia na Wasze forum... A dokładniej - choroba
dziecka.
W skrócie: mała ma 5 lat, kaszle od ponad roku - okropne ataki szczególnie w
nocy, po wysiłku lub zmianie temperatury. Oprócz tego oddycha tylko ustami,
w nocy pochrapuje. Do tego doszła wysypka (na dłoniach). Robiliśmy różne
badania, m.in. kału, laryngologiczne (w wymazie z gardŁa wyszły pneumokoki -
leczone były szczepionką IRS-19), RTG płuc, 3-ci migdał w normie. A kaszel
trwa nadal. Ostatnio trafiliśmy do alergologa - przypuszcza, że to astma oraz
alergia na roztocza kurzu i pleśnie. Bez żadnych badań kazał podać dziecku
sterydy wziewne (w sumie ok. 4 lekarstw). Trochę obawiam się
tego "faszerowania" sterydami, choć, przyznam, że pomogły. Wysypka jednak nie
przechodzi, dziecko ma podkrążone oczy i wiele innych objawów, które mnie
lekko niepokoją.
Po przestudiowaniu Waszych mądrych sugestii na forum zdecydowałam się na
dokładne badania na obecność pasożytów, m.in również z krwi (nie tylko kału)
oraz na toksokarozę. Pytanie: czy podczas brania sterydów takie badania będą
miarodajne? Czy pediatra wystawi mi takie skierowanie "od ręki"? Od jakich
badań najlepiej zacząć? Jak sie nazywają takie badania - czy wystarczy tylko
powiedzieć pediatrze, że chcę sprawdzić czy dziecko nie choruje na
toksokarozę i on już będzie wiedział?
Trochę Was zasypałam pytaniami, ale na prawdę od roku chodzę i szukam
przyczyny choroby mojego dziecka, a lekarze zbywają mnie byle czym -
najczęściej każą usuwać migdał (bez badania!!!). A ja się co raz bardziej
niepokoję!
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: Od jakich wyników zacząć? 29.03.06, 14:27
      Podczas brania sterydów nie będą miarodajne badania na lamblie. Powinien byc
      okres ok. 3 tygodni karencji do wykonania takich badań, od ostatniej dawki leku
      typu antybiotyk, steryd lub inny nieobojętny dla organizmu,

      Ważny jest wybór laboratorium!! Nie moze być przypadkowe. Diagnostyka w
      kierunku pasożytów jest kiepska delikatnie rzecz ujmując. Pytaj na forum o
      polecane w Waszej okolicy.


      Jakie badania zrobić? W kierunku pasożytów, zerknij zaraz na taki skrót. Wydaje
      mi się on w miarę uporządkowany. Segreguje paożyty na grupy i w każdej nazywa
      badanie ktore należy wykonać w powszechnie używanej, obiegowej terminologii.

      Są 3 różne grupy pasożytów ludzkich. Więc na początek trochę przydatnych info.
      Pasożyty przewodu pokarmowego to :

      1. grzyby i pleśnie - żeby je sprawdzić nalezy zrobic osobne badanie kału
      nazywane w kierunku grzybów i pleśni. Powinno przy metodzie hodowlanej trwać
      ok. 14 dni. Niestety laboratoria robią je ok. 4-7 dni, więc nie są w stanie w
      tym czasie sprawdzić większości z badanych rzeczy. Prawidłowo te badania
      przeprowadzają laboratoria przy przychodniach parazytologicznych
      (czyli "pasożytniczych"), mykologicznych (czyli właśnie specjalizujące się w
      mykologii nauce o grzybach), czasami przy szpitalach zakaźnych. Czasami też
      można uprosić laborantów o owe 14 dni hodowania próbki. Grzyby można leczyć
      dietą. Nawet profilaktycznie bez badań. Taka podstawowa dieta opiera się o 4
      zasady:
      - zero mleka
      - zero słodkiego
      - więcej tłuszczy
      - więcej cebuli, czosnku i kiszonek.

      2. pierwotniaki i ameby. W tej grupie są lamblie, które w Polsce występują
      terytorialnie. Osobne badanie kału trzeba zlecić żeby je znaleźć, nazywa się w
      kierunku lamblii. Z laboratoriami jest źle. Badania nie wychodzą. Trzeba szukać
      laboratoriów, które miewają chorych. Próbka kału MUSI BYĆ ŚWIEŻA, lub
      przynajmniej trzymana w lodówce zanim trafi do badania. Badanie można
      powtarzać, ale odstępy czasu powinny być ok. 5-7 dni, między badaniami.
      Niektórzy lekarze leczą w ciemno na podstawie objawów. Lamblia wydala jak
      pozostałe pasożyty toksyny, to dużo gorsze od 7-10 dniowego leczenia. Jednak
      taką decyzje powinien podjąć lekarz. Leki, które stosuje się przy leczeniu
      lamblii:
      - Furazolidon u dzieci
      - Macmiror - u dorosłych
      - Metronidazol - przy powtórzeniach leczenia lub u dorosłych lub w innych spec.
      warunkach.

      Niektórzy lekarze stosją Tynidazol. Zdania co do niego są podzielone. Nie wolno
      go podawać poniżej 12 roku życia.

      3. robaki - powszechnie to właśnie ich badanie z kału nazywa się "na pasożyty"
      (dlaczego akurat tylko ich, nie wiem). Badanie kału można powtarzać ponieważ
      nie wychodzą baaardzo, baardzo często. Jednak powtórki robimy co ok. 3-5 dni.
      Niektóre z nich np. owsiki składają jaja pozaustrojowo i nawet sanepid poleca
      badać je tzw. badaniem plastrowym, bo wbrew powszechnej opinii ich nie widać w
      kale (tylko w stanach robaczyc totalnych).
      Robaki są ich dwa rodzaje:
      a) obłe - w tej grupie są owsiki, tęgoryjce, włosogłówka, glista ludzka itd.
      Często leczy się je w ciemno po objawach. Stosuje się leki:
      - Pyrantelum u małych dzieci
      - Zentel u starszych dzieci i dorosłych
      - Vermox u starszych dzieci i dorosłych
      Kuracja powinna byc powtarzana 3-krotnie, ponieważ wszystkie te leki działają
      głównie na osobniki dorosłe. A problem w usunięciu robaków polega na wybiciu
      wszystkich lęgów z jaj.
      b) płaskie - tu są tasiemce. Leczy się je jeszcze innymi lekami w zależności od
      kalibru tasiemca. Najlepiej udać sie wtedy do parazytologa (w wielu miastach
      nie ma)lub lekarza chorób zakaźnych.


      Są też pasożyty zwierzęce. Ich zarażenie u ludzi jest bardzo niebezpieczne.
      Nazywa się toksokarozą. Jest wykrywane z badań krwi lub badań okulistycznych
      (toksokaroza oczna). Wykrywa się i bada toksokaroze w przychodniach
      parazytologicznych lub zakaźnych.

      • natiz Sigvaris 29.03.06, 14:37
        Dziękuję, wydrukowałam sobie Twoją odpowiedź. Będę po mału badała dziecko...
        Mam nadzieję na Wasze wsparcie i pomoc (dosyć mam już proszenia lekarzy i
        patrzenia na mnie jak na nachalną hipochondryczkę wymyślającą choroby u
        dziecka). Echhhhhh...
      • jusytka Re: Od jakich wyników zacząć? 29.03.06, 23:00

        sigvaris napisała:

        > Podczas brania sterydów nie będą miarodajne badania na lamblie. Powinien byc
        > okres ok. 3 tygodni karencji do wykonania takich badań, od ostatniej dawki leku
        >> typu antybiotyk, steryd lub inny nieobojętny dla organizmu.

        Nie zapominaj Sigvaris, ze teraz sterydy podaje sie głównie droga wziewną, czy
        wtedy też te wyniki na lamblie nie będą miarodajne?
        • natiz Re: Od jakich wyników zacząć? 29.03.06, 23:01
          No właśnie! Chciałabym jak najszybciej zbadać dziecko, a tak musiałabym czekac
          jeszcze 2-3 tygodnie...
    • babsee Re: Od jakich wyników zacząć? 29.03.06, 14:30
      Witam Cie Natiz-znam Cie z e-mamy.Powiem Ci tak: moja córeczka kaszlała( i
      nadal kaszle) od 10 mies.Po 5 miesiącach sami z mężem zaczęlismy szukać( w
      necie oczywiście)przyczyn bo ZADNE lekarz nam nie pomógł( sterydy podawałam
      także ale jak poczytałam co to za g..no to odstawiłam)
      Nie zliczę ile badań zrobilismy( w wiekszości prywatnie) i dopiero niedawno(
      miesiąc temu)okazało sie,ze moja córeczka ma candide(grzybice układu
      pokarmowego)Bylo to trudne do znalezienia, gdyż u nas nie ma żadnych typowych
      objawów grzybicy.Tylko ten kaszel.
      Od 2 tygodni leczymy grzybice(załamalam sie, bo wiem czym grozi nieleczenie
      candidy) ale Mamy mnie szybko postawiły na nogi-znam wroga-teraz musze go
      zwalczyc.
      To forum i forum Candida sa dla mnie najwiękzym żródłem wiedzy.,
      Zycze powodzenia i powiem Ci ze długa droga przed Wami i możecie liczyć tylko
      na siebie.Ale warto.
      pozdrawiam.
      • natiz Babsee 29.03.06, 14:38
        Witaj! Też Cię znam z emamy.
        Podpowiedz jak wykryliście tę grzybicę pokarmową u dziecka (jakim badaniem?)
        Czy może badaniem kału w kierunku grzybów i pleśni?
    • nowajulka Re: Od jakich wyników zacząć? 29.03.06, 15:34
      - morfologia z rozmazem manualnym. Podyższony do 15 % poziom eozynofilii może
      świadczyć o alergii. Bardzo wysoki wynik o innych chorobach np. pasożytach,
      toksokarozie, grzybie itp. Wtedy, ale nie tylko wtedy trzeba zrobić badanie
      kału na pasożyty, antygen lamblii oraz badanie krwi na obecność przeciwciał
      przeciwko antygenowi toxocarozy oraz badanie mykologiczne kału.

      Kaszel - wymaz bakteriologiczny z gardła, badanie na obecność cyst
      pneumocystis carini w wymazie okołokrtaniowym, a także przeciwciała z surowicy
      przeciwko krztuścowi, Mycoplasmie pneumonie i Chlamydii a niekiedy RTG płuc,
      refluks (podniesienie nóżek łóżka, podanie leków na refluks), mukowiscydoza
      (robi się chlorki w pocie. Choroba ta może objawiać się także dolegliwościami
      związanymi z brzuszkiem - bóle brzucha, biegunki itp)

      Katar - cytologia nosa, wymaz bakteriologiczny.
      • babsee Re: Natiz 29.03.06, 18:22
        Tak,dokładnie-posiew z kału na grzyby(inaczej mykologiczne badanie kału).Ale
        niestety zanim doszlam do tego badania,wykonałam to wszystko o czym pisze na
        dole Nowajulka-wymaz z gardla,chhlamydie,rtg pluc,pnemocystoza,mykoplazma,
        mukowiscydozy nie badalam bo nie pasowaly nam objawy, eozynofile z krwi(
        rozmaz), morfologie,bozszsz chyba wszystko wymienilam...do tego 2
        laryngologów,2 pediatrów,neonantolog, homeopata,zielarka....brak słów...
        Acha!obowiązkowo pasożyty!tez robilam...
        dlatego musisz duzo,duzo czytac.Trafic na dobrego lekarza to graniczy z
        cudem.ja uwazam ze jak sie trafi chociaz na takiego, co to nie neguje wymysłów
        Matki, rozważa z Tobą na głos, i daje skierowania na te badania ktore można
        zrobić na NFZ- to juz jest dobrze.
        Większość Mamusiek z forum samodzielnie doszło do diagnoz-nastaw sie na to.
        I wiekszość musiala walczyć z lekarzami którzy standarowo walą antybełty,
        sterydy itp.-na to też sie nastaw.
        Ale zobaczysz- dojdziesz do prawdy i wyleczysz Dzieciaka! pozdrawiam serdecznie.
        • nowajulka Re: Natiz 29.03.06, 22:04
          No to babsee możemy podać sobie ręce - jak też robiłam te wszystkie badania.
          Poza refluksem. Mam tylko nadzieje, że to nie jest refluks.
          • mavva Re: Natiz 29.03.06, 22:23
            A jakie dostałaś leki?
            U nas było bardzo podobnie i na kaszel bardzo pomógł nam zyrtec.
            Oczywiście przyłączam się do poprzedniczek, abyś zrobiła wszystkie te badania.
            • natiz Mawa 29.03.06, 23:00
              Zyrtec zastosowałam od razu (w początkach długotrwałego kaszlu). Córci pomagał
              Zyrtec i Eurespal. Ale po kilkukrotnym opróżnieniu buteleczek w końcu przestał
              skutkować...
            • natiz Re: Natiz 29.03.06, 23:04
              Acha! Odnośnie leków: do noska - Rhinocort, wziewnie - Tafen Novolizer oraz w
              przypadku silnych duszności-Ventolin, przez pierwsze 4 dni dziecko przyjmowało
              Metypred (aby kaszel szybciej uspokoić i aby mala mogla się w koncu wyspać)
        • jusytka Re: Natiz 29.03.06, 23:07
          I to jest najbardziej "wkurzające", ze rzadko która z nas trafia na dobrego
          lekarza, mimo ze wydajemy na nich fortunę sad Lekarze też niechętnie dają nam
          skierowania, bagatelizują często nasze sugestie i podejrzenia, rzeczywiscie
          szkoda słów sad
          • natiz Justyka 29.03.06, 23:14
            Jestem u granic wytrzymałości. Chodzę od lekarza do lekarza z garścią
            dokumentacji chorobowej dziecka. Chodzę też prywatnie, płacę, opowiadam
            wszystkie znaczące szczegóły, objawy... A oni nawet na badania nas nie kierują.
            Czasem chce mi się krzyczeć z tej bezsilności!!!
            • jusytka Re: Justyka 29.03.06, 23:19
              Nie tylko tobie - jest nas wiecej, dlatego zaglądamy na to forum i pomagamy
              sobie jak możemy wink
    • natiz Dodatkowe objawy 29.03.06, 23:11
      Przeanalizowałam wytyczne Sigvaris odnośnie prawdopodobienstwa istnienia w
      organizmie pasożytów. Z całą pewnością moja córcia spełnia następujące:
      - wysypka (na dloniach od ponad miesiąca, nie daję rady wyleczyć maścią
      sterydową)
      - nadpobudliwość
      - bóle brzucha, głowy
      - przykry zapach z ust
      - niespokojny sen
      - płaczliwość
      - sińce pod oczami
      - kaszel (astma)
      - katar i zapchane zatoki
      - łaknienie slodyczy
      - i co mnie niepokoi: córcia jakby ciśnie nogi (onanizm?)

      Na obecność jakich pasożytów wskazywałyby te objawy?

      Z 1,5 roku temu miała stwierdzone lamblie (niby wyleczone), a 2,5 roku temu
      glistę ludzką. Też wyleczona.
      • jusytka Re: Dodatkowe objawy 29.03.06, 23:22
        Skąd te robale? To co piszecie aż przeraża sad
      • nowajulka Re: Dodatkowe objawy 29.03.06, 23:25
        Kandydoza. Czy coś poza tym ? - nie wiem. Ale ten brzydki zapach z ust, bóle
        brzucha, głowy zapchane zatoki, nadpobudliwość, łaknienie
        słodyczy......jednoznacznie na to wskazują...................
    • sigvaris Re: Od jakich wyników zacząć? 29.03.06, 23:55
      Każdy z obhawów o których piszesz może byc wywołany przez kazdego z
      przedstawicieli tych trzech pasożytów. Niestety objawy te są bardziej
      charakterystyczne dla robaków niż grzybów, w takim łącznym zestawie.
      Zerknij jeszcze na wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=27748150&v=2&s=0
      Piszesz, ze mieliście już pasożyty, ale poza leczeniem przemyśl czy zostały
      zastosowane wszystkie metody zapobiegawcze, bez których leczenie lekami nie
      może się udać.
      Zobacz tzw. żelazne zasady leczenia:

      Generalnie pasożyty, ale zwłaszcza robaki i lamblie trzeba leczyć wg. trzech
      zasad. Tylko wtedy leczenie jest skuteczne i nie dochodzi do zarażeń wtórnych.
      Np. zarażenie wtórne lamblią, to zarażenie tym samym szczepem tego
      pierwotniaka, który jest już oporny na wcześniej podany lek. Trzeba wtedy
      stosować silniejszy a wybór jest prawie żaden.

      1 zasada. Podawanie leku zawsze zaczynamy wszyscy tego samego dnia.

      2 zasada. Leki dostają wszystkie osoby mieszkające np. w jednym mieszkaniu, czy
      domu. W przypadku dziecka leczy się też osoby ściśle mające kontakt z
      dzieckiem: nianie, dziadków. Oczywiście dzieci dostają inne leki niż dorosli.

      3 zasada. Zawsze w końcówce podawania leków trzeba robić generalne porządki w
      otoczeniu zarażonego. Zwłaszcza pościel, ręczniki, bielizna. U dzieci mycie i
      przelewanie zabawek wrzątkiem. Solidne mycie pawlaczy na pościel i łóżek.
      Odkurzanie. Trzepanie dywanów i materacy.
      Lamblia jest chlorooporna więc większość preparatów typu domestos jest
      nieskuteczna. Spirytus też jest uważany za mało skuteczny najlepsze jest
      spłukiwanie wszystkiego.
      Owsiki lubią kurz i wilgoć więc w ich przypadku odkurzanie i trzepanie!
      Wymiatanie ciemnych kątów.
      Wszystkie jaja robaków i cysty lamblii są odporne na mróz. Więc mrożenie nic
      nie daje..

      Spełnienie tych trzech zasad daje szanse na pozbycie się problemu. To tak jak
      leczenie wszy- nie da rady smarować tylko grzywki i leczyć jednego chorego.
      Oczywiście to tylko obrazowy przykład bez dalekich analogii.



      • natiz Do Sigvaris 30.03.06, 09:38
        Teraz widzę, że moja córcia była leczona na lamblie bezsensownie(?). Przyjęła
        kilka dawek zdaje się Metronizadolu i to wszystko... Nikt z pozostałej rodziny
        nie był leczony (ja,mąż, młodszy braciszek). Nie było żadnego extra sprzątania,
        gotowania pościeli... Lekarz nic nam nie podpowiedział, że to tak trudno
        wyleczalne.
        Jestem przerażona. Jeżeli ten szczep lamblii uodpornił sie na leki wczesniej
        podane, to czym ja ją teraz wyleczę?
        Czy 2-letniego braciszka też badać czy może nam WSZYSTKIM podać już leki
        profilaktycznie?
        Acha, robiłam córci badanie na lamblie ok pół roku temu (ale w zwykłej
        przychodni)i badania nic nie wykazały, więc myslałam, że jest dobrze...
        • mavva Re: Do Sigvaris 30.03.06, 10:26
          Zastanawiam się na podstawie Twojego przypadku, nad czymś, o co sama pytałam
          niedawno.
          Jak wpływają leki przeciwalergiczne w przypadku, gdy przyczyną są pasożyty.
          Zakładając, że u Was to jednak pasożyty, widać, że leki nie zadziałały.
          Nie wiem, jakie dawkowanie miałaś, ale mała jest zaopatrzona w leki więc
          teoretycznie nie powinna kaszleć.
          Przepraszam, że tak na marginesie Twojego wątku, ale to dość ważne, bo często
          nie wiemy, co naprawdę dolega naszym dzieciom.
          Pisz, co dalej, będę śledzić Wasze losy. smile
          Zdrowia życzę!
          • sigvaris Re: Mavva! 30.03.06, 10:51
            Zadałaś bardzo ważne pytanie, że ja wcześniej na to nie wpadłam, Żeby tym sie z
            Wami podzielić!
            U mnie leki przeciwalergiczne działały! Nie żeby całkowicie pomagały, ale
            łagodziły np. kaszel. Czasami nawet udawało mi się dzięki wziewnemu
            cromogenowi "uciec" przed standartowym zapaleniem krtani w okresie kwitnienia
            tej komosy i bylicy.
            Oczy były mniej czerwone dzięki Zyrtecowi. Nawet miałam takie obserwacje, ze
            Zyrtec u mnie "lepiej" działał niż Claritine i Sinqulair (chyba tak o się
            pisze).
            Czyli te leki łagodzą, nie do końca, ale łagodzą także taką odpasożytniczą
            "alergię". No stwierdzenie może na "wyrost" bo tylko na moim przykładzie.
            U Marty podawałam Zyrtec, ale kilka dni - trudno coś o tym mówić, jakie to
            dawało efekty. Nie chciałam jej "truć" - cichcem nie podawałam mimo zaleceń
            lekarza.
          • natiz Mawa 30.03.06, 10:59
            Moja córcia PRZESTAŁA kaszleć (szczególnie w nocy) po lekach przepisanych
            przez lekarza. Sporadycznie zdarza jej sie pokaszleć, ale po podaniu lekarstw
            kaszel mija. Cały czas jednak mam wrażenie, że leczę skutek,a nie przyczynę.
            Inne objawy (wymienione w wątku wyżej) nie mijają...
            Słyszałam jednak, że sterydy wziewne pomagaja krótkotrwale w przypadku gdy
            osoba nie jest chora na astmę, a później kaszel powraca. Moje dziecko bierze
            sterydy dopiero od tygodnia. Martwię się, że ją tym faszeruję (być może
            niepotrzebnie), ale niech sie mała przynajmniej wyśpi, bo to jej pierwsze noce
            od bardzo długiego czasu bez ataku kaszlu...
        • sigvaris Re: Do Sigvaris 30.03.06, 10:56
          Nie martw się. Na szczęście było to jakiś czas temu, a poza tym u małych dzieci
          lepiej zastosować Furazolidon.
          Qrczę, żebyś tylko trafiła na laboratorium co Was dobrze przebada. Idąc na
          takie badanie cała rodziną zwiększacie szanse na trafienie w cykl robaka. I
          szanse na znalezienie lamblii. Po tym co napisałaś grzyby są ważne w
          diagnostyce u Was, ale nie najważniejsze na tę chwilę.
          • natiz Re: Do Sigvaris 30.03.06, 11:08
            Kurka wodna! Wczoraj zgnębiłam alergologa i przpisał małej pyrantelum - kazał
            podać profilaktycznie (znów bez badania!!!) 1-razową dawkę (10 ml). Podałam
            małej wczoraj. Ile razy mam ją powtórzyć i w jakim odstępie czasu? Aż mnie
            ciarki przechodzą na myśl o kolejnej wywalce o receptę na ten syrop...
            Brrrr...
            Dzisiaj chciałam wywalczyc skierowanie u pediatry na badanie kału pod kątem
            grzybów i pleśni (niestety telefonicznie, gdyż jestem w pracy). Opisałam
            lekarce, że mała "ściska" nogi, że jest zaczerwieniona, czasem nawet ma coś w
            rodzaju lekkich upławów, zaczrewienienia w okolicy odbytu, no i wywalczyłam...
            skierowanie na badanie moczu...
            Mam dość! Po wypłacie robię WSZYSTKIE badania prywatnie! Bez proszenia się o
            skierowanie. A swoją drogą czemu lekarze tak niechętnie wystawiają skierowania?
            • mavva Re: Do Sigvaris 30.03.06, 11:17
              Oj, Sigvaris na pewno zaraz Ci napisze dokładnie, ale z tym pyrantelum to nie
              tak. A gdzie reszta rodziny?

              Skąd jesteś?
              Koniecznie ustal tu na forum, gdzie masz najbliższe dobre laboratorium,
              I zbieraj próbki od całej rodziny.
              Może być tak, że takie skierowanie od lekarza i tak nic Ci nie da, bo
              laboratorim, gdzie masz oddać materiał do zbadania nie potrafi znaleść
              pasożytów. Większość z nas robi to prywatnie niestety. sad
              Rozmowa z panią z Sanepidu warszawskiego powaliła mnie na kolana.smile)
              • natiz Mawa 30.03.06, 11:23
                Mieszkam na Dolnym Śląsku. W naszej miejscowości chwalą pewien nowoczesny
                szpital i laboratorium przy nim. Badania zlecę w tym laboratorium.
                Czyli radzisz najpierw badania? Nic profilaktycznie? Słyszałam, że niektórzy
                stosują pyrantel profilaktycznie...
                Wszyscy musimy przyjąć lekarstwo? A co z małym (2-letnim) synkiem? Myślałam
                najpierw o walce z pasożytami "zwykłymi" - tak to ujmę (bo jestem laik w tych
                sprawach), a następnie ze sprawdzeniem lamblii...
                • mavva Re: Mawa 30.03.06, 11:37
                  Wolałabym się nie wypowiadać. Poczekaj na Sigvaris, ona na pewno Ci wszystko
                  wytłumaczy.
                  Moje zastrzeżenia budzi dawka Pyrantelu i to, że jak zrozumiałam, bierze tylko
                  dziecko.
              • sigvaris Re: Do Sigvaris 30.03.06, 11:37
                Pewnie, że nie tak, bo odrobaczanie jednego członka rodziny to troche tak jak
                wybijanie wszy przy pomocy obcinania grzywki.
                Ale można usprawiedliwić lekarkę tylko w tym jednym, że odrobacza bez badań. Te
                badania (na robaki) wychodzą raz na sto przypadków, albo rzadziej...

                Wkurza mnie to "leczenie" przez internet. I to przez ignoranta, jakim
                niewątpliwie jestem.
                I co ? Mam napisać dawki dla dziecka?
                Na dokładkę leczonego samotnie w domu pełnym innych ludzi, chodzącym do
                przedszkola.. Łomatko!

                Matki walczące z owsicami u dzieci (Pyrantelum to lek na wiele robaków obłych
                m.in. owsiki) polecały sobie dawki minimum 3 krotne seriami 3 dniowymi.

                Wyglada taki model leczenia mniej więcej tak:
                3 dni lek (dzieci Pyrantelum wg. dawki wagowej/dziennej lek podaje się rano;
                dorośli w tym czasie Zentel)
                ostatni dzień - sprzątanie, zmiana pościeli, ręczników, piżam, mycie czego sie
                da i odkurzanie.
                10 dni przerwy
                3 dni znów leki (dzieci Pyrantelum, dorośli Vermox)
                znów sprzątanie i pranie i mycie i odkurzanie
                10 dni przerwy
                3 dni ostatnia dawka (dzieci bez zmian, dorośli Zentel)
                total sprzątanie.

                W tym czasie "pierze się" także zwierzęta domowe. Nie chodzi na baseny (do 3
                tygodni po też), "odstawia" przedszkole i generalnie unika kontaktu z
                miejscami pubblicznymi (typu sauny, siłownie, solaria).

                To optymalna dawka odrobaczeniowa zakładająca długie zarażenia i autozarażenia
                (czyli wielopokoleniowość pasożytów). To dawka, ktora uwzględnia, ze leki nie
                wybijają jaj i cykl powraca natychmiast po ich wylęgu, czyli zaczyna sie nowe
                życie dla robaków!. To także dawka uwzględniająca robaki które prawie nigdy nie
                wychodzą w badaniach, a są częstym powodem chorób, jak np. włosogłówka.

                Dodam, że w necie znalazłam opisy matek, któe zalecały sobie nie 3-krotnośc
                tych serii, ale 5-krotność. Uważam, że 5 -krotnośc to już jakaś ostatecznośc -
                ostateczności (przy ciągłych nawrotach).

                Piszę to po to, zebyś zestawiła to sobie z tym, co dostałaś od lekarza.
                • sigvaris Re: Do Mavva 30.03.06, 11:40
                  Czytałas to, co Ci wpisałam powyżej:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=39402111&a=39455569
                • sigvaris Re: Do Sigvaris 30.03.06, 11:43
                  Dawka dzienna wagowa Pyrantelum jest opisana w ulotce załączonej do leku. Poza
                  tym dawkowaniem, nie ma w tej ulotce nic "prawdziwego" na temat dawek
                  skutecznych w walce z robaczycami.
                • natiz Re: Do Sigvaris 30.03.06, 11:49
                  Ty się nie wkurzaj moja droga, Ty nam pomagaj! Plizzzz! Popatrz co wyprawiają
                  lekarze i niedoświdczone matki...
                  Zapisałam schemat, zastosuję się do uwag. Ciekawe czy lekarz wypisze nam
                  receptę, jeżeli pasożyty nie zostaną stwierdzone... Przebadamy się obowiązkowo
                  wszyscy (dla dobra dzieci). Mam nadzieję, że sterydowe leki wziewne nie
                  zaciemnią wyników badań (nie chciałabym odstawiać, bo obawiam sie nawrotu
                  ataków kaszlu).
                  Jeśli dobrze zrozumiałam, Pyrantelum i wymienione przez Ciebie leki dla
                  dorosłych działają na pasożyty typu owsiki, włosogłówka, glista? Tak?
                  • sigvaris Re: Do Sigvaris 30.03.06, 12:04
                    Tak. Nie działąją na tasiemce (ale to rzadkość). I na lamblie.
                    Choć daję słowo, że miałam tu eMamę co ją lekarz z Wa-wy z najpoważniejszej
                    chyba placówki medycznej dla dzieci leczył Pyrantelum i Vermoxem na
                    lambioze.Kilka dni temu, więc to nie jakaś opowieść z mchu i paproci..

                    Jedni pisza mi - pisz. Inni potem piszą rózne rzeczy, kompletnie odwrotnie.
                    Nie jest łatwo. To straszne dylematy. Także co do tego, ze takie pisanie nie
                    dotyczy dziecka które sie widzi. I to może gorsze od postów "potępienia". Dużo
                    gorsze. Wybór między mniejszym złem. Czy uświadomić matce bezsensownośc
                    leczenia pojedynczego, dawek "jednopokoleniowych, książkowych i nie
                    istniejących" robaczyc? Skazać dziecko na powtórne leczenie, nie wiadomo kiedy,
                    bo matka będzie przekonana, ze problem ma z głowy!
                    Czy siedzieć cicho? Bo jednak może komuś to zaszkodzić (np. poda dziecku leki
                    owszem wg serii ale na oko, ale potem będzie miał pretensję). No bo skoro w
                    necie radzą, to można i na oko, prawda?
                    Straszne są to dylematy.

                    Co do lekarza. Jeśli weźmiesz dowolną książkę medyczną (najlepiej o zarażeniach)
                    i otworzysz na stronie "owsica" - będzie napisane, że leczy się wszystkich
                    domowników, szkoły, internaty i przedszkola - solidarnie. Mozesz mieć i ten
                    argument w kieszeni. Bo lekarz złapany na błędzie będzie szedł w zaparte, taka
                    jest tu statystyka z forum (moja statystyka z obserwacji).

                    • hashitess Re: Do Sigvaris 13.10.16, 16:24
                      up

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka