Dodaj do ulubionych

Mamy lamblie!-pomocy

25.05.06, 14:16
Dziewczyny, wiem że jest dużo na ten temat, zaraz bedę czytać, ale może tak na
szybko coś mi doradzicie. Dziecko ma 20 miesięcy, na podstawie badania kału,
wyszła lambioza. Lekarz pediatra w szoku, bo miasto małe, chciał nas połozyć
na zakaźny w szpitalu. Ubłagałam go i mały dostał METRONIDAZIL 3x dziennie po
1/2 tabletki przez 7 dni. Czy to pomoże? Czy dzieci z lamblią kładzie się do
szpitala? Jak mam chronić dziecko, bo do tej pory myślałam że jestem nad wyraz
przewrażliwiona na punkcie czystości. Czy ja i mąż też musimy zrobić badania?
Pomocy!
Obserwuj wątek
    • dziunia_f Re: Mamy lamblie!-pomocy 25.05.06, 14:26
      Dla dziecka lepszy jest Furazolidon. Metronidazol to niejako najciezsza bron w
      walce z lamblia i zostawia sie ten lek na koniec, w razie ewentualnego nawrotu,
      czy niewrazliwosci lamblii na Furazolidon. Dziecko z lamblioza absolutnie nie
      musi byc hospitalizowane. Bardzo wazne jest aby razem z dzieckiem leczyli sie
      wszyscy domownicy (nawet bez badan),osoby z najblizszego otoczenia
      dziecka-dziadkowie, niania. Leczenie powinno zaczac sie tego samego dnia dla
      wszytskich. W koncowce leczenia bardzo wazna kwestia sa porzadki, przelewanie
      zabawek wrzatkiem (lamblia jest chloroodporna niestety, wiec odpada wiekszosc
      preparatow dezynfekcyjnych), zmiana poscieli, recznikow. Zaraz wkleje Ci link,
      gdzie znajdziesz duzo informacji.
      • dziunia_f Re: link 25.05.06, 14:28
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=27748150&v=2&s=0
        • kajaa27 Re: lamblia 25.05.06, 14:48
          tak, a mądry pan doktor powiedział, że my wcale nie musimy miec i po co się
          leczyć, najpierw zrobić badania, a o sprzątaniu to już wogóle ani słowa. Jezu!
          Nie wiem na tej wsi to mi i męzowi niczego (leku), bez badań nie przepiszą, to
          moze choć paraprotex kupić i brać, fakt drogi ale chociaż bez recepty. Mówię
          wam płakać mi się chce.
        • sigvaris Re: i jeszcze skrót info! 25.05.06, 14:49
          Poza linkiem, masz skrót jak to sie leczy. NIE ROZPOCZYNAJ LECZENAI na szybko!
          Zastosuj te 3 poniższe zasady, bo inaczej leki dziecko weźmie, ale lamblii sie
          nie pozbędziecie. Posiadanie lamblii nie ma nic wspólnego z czystością. W
          Polsce to pierwotniak terytorialnie występujący i roznaszą go muchy.

          A teraz skrót:
          --------------------------------------------------------------------------------
          Generalnie pasożyty, ale zwłaszcza robaki i lamblie trzeba leczyć wg. trzech
          zasad. Tylko wtedy leczenie jest skuteczne i nie dochodzi do zarażeń wtórnych.
          Np. zarażenie wtórne lamblią, to zarażenie tym samym szczepem tego
          pierwotniaka, który jest już oporny na wcześniej podany lek. Trzeba wtedy
          stosować silniejszy a wybór jest prawie żaden.

          1 zasada. Podawanie leku zawsze zaczynamy wszyscy tego samego dnia.

          2 zasada. Leki dostają wszystkie osoby mieszkające np. w jednym mieszkaniu, czy
          domu. W przypadku dziecka leczy się też osoby ściśle mające kontakt z
          dzieckiem: nianie, dziadków. Oczywiście dzieci dostają inne leki niż dorosli.

          3 zasada. Zawsze w końcówce podawania leków trzeba robić generalne porządki w
          otoczeniu zarażonego. Zwłaszcza pościel, ręczniki, bielizna. U dzieci mycie i
          przelewanie zabawek wrzątkiem. Solidne mycie pawlaczy na pościel i łóżek.
          Odkurzanie. Trzepanie dywanów i materacy.
          Lamblia jest chlorooporna więc większość preparatów typu domestos jest
          nieskuteczna. Spirytus też jest uważany za mało skuteczny najlepsze jest
          spłukiwanie wszystkiego.
          Owsiki lubią kurz i wilgoć więc w ich przypadku odkurzanie i trzepanie!
          Wymiatanie ciemnych kątów.
          Wszystkie jaja robaków i cysty lamblii są odporne na mróz. Więc mrożenie nic
          nie daje..

          Spełnienie tych trzech zasad daje szanse na pozbycie się problemu. To tak jak
          leczenie wszy- nie da rady smarować tylko grzywki i leczyć jednego chorego.
          Oczywiście to tylko obrazowy przykład bez dalekich analogii.


        • sigvaris Re: leczenie 25.05.06, 14:57
          Dziunia ma rację. Zawalcz o Furazolidon dla dziecka. Podaje sie go wg. dawki
          dziennej wagowej z ulotki. Tyle że przez 10 dni. Nie bój sie, lek jest
          najlżejszy, ale skuteczny u 90 % populacji i to dużo jak na statystykę
          skuteczności.

          Dorośli najlepiej jak dostaną Macmiror (nowy lek, b. skuteczny, jest w
          aptekach, wielu lekarzy nawet nie wie, ze taki lek jest!, ale JEST). Leczenie
          wg. ulotki - 7 dni. Przy podawaniu leków dorosłym kierujemy sie dobrem dziecka.
          Wszystko, zeby nie doszło do zarażenia wtórnego lamblią - dlatego lambioze
          traktuje sie w leczeniu jak epidemię - stąd moze ten pomysł na leczenie
          szpitalne, bo coś lekarzowi dzwoniło o epidemii, ale nie wiedział z którego
          kościoła.
          Taka kuracja jak opisana powyżej + zalecenia z poprzedniego postu jest
          wystarczająca - nie robi się żadnych powtórek.
          Metronidazol zostaw na "gorsze" czasy, np. niewyleczenie ..

          Z uwag uzupełniających:
          6 dnia brania leków zaczynasz porządki.
          Badania kontrolne po leczeniu - NAJWCZEŚNIEJ 3 tyg. od ostatniej dawki leków.
          • kajaa27 Re: leczenie 25.05.06, 15:02
            a czy cos z tego kupie bez recepty? tu się czas w innej epoce zatrzymał!
          • konkubinka Re: leczenie 25.05.06, 15:02
            wiecie co, to jest walenie głowa w mur.W innym watku pisalam o mojej mamie ,
            ktora poszla do internisty i ta powiedziala ze musi skonsultowac sprawe w
            szpitalu zakaznym.
            Dla mnie to juz jest dziwne, bo predzej zadzwonilabym na jej miejscu do poradni
            parazytologicznej albo chorob tropikalnych .
            No i w zakaznym powiedzieli , ze jesli juz to tylko metronidazol.Na nic byly
            tlumaczenia i rozpiska dr M .Nawet nie dalo to do zastanowienia tej Pani dr.No i
            mama wyszla z niczym.

            Czy zioła PIAN sa zolciopedne?Wiem , ze pomagaja zlikwidowac kamice nerkowa i
            zolciowa ale czy to to samo?Bo to wlasnie zalecila mi dr M.
            • konkubinka Re: leczenie 25.05.06, 15:03
              acha, metronidazolu tez nie zapisala mojej mamie , bo zajrzala w ksiazke lekow i
              okazalo sie , ze jest to lek starej generacji i ona sie boi mamie go przepisac,
              jest przeciwnasmilesmile
              • dziunia_f Re: leczenie 25.05.06, 15:10
                Kurcze Konkubinko, to rzeczywiscie masz problem z leczeniem mamy... Nawet nie
                wiem co radzic, trudna sytuacja... Inna lekarka dla mamy nie wchodzi w gre? A
                tej skoro metronidazol nie odpowiada, to moze Macmiror uzna za nowoczesniejszy
                lek (o ile ma go w swoim spisiewink-zreszta moze ta opcja bylaby lepsza?
                • konkubinka Re: leczenie 25.05.06, 15:20
                  Macmiroru NIE KAZALI tam gdzie dzwoniłasmileJa dalam rozpiske co dla kogo zapisala
                  dr M , w tym zapisala mnie Macmiror, Zentel , Vermox.Dalam ulotki z leków-I NIC
                  MUR MUR MUR
                  Wiesz Dziuniu , ja juz sie nie martwie.STwierdzilam ze sama jej zalatwie
                  prywatnie to leczenie tylko zastanawiam sie czy weterynarz nie zapisalby jej tej
                  kuracji czy tylko moze psu?
                  a moze postawic na naturalne sposoby np paraprotex itp u mamy ?
                  Mam jest kobieta oszczedna-woli zaoszczedzic na chrzastke rekina dla psa niz
                  pojsc do porzadnej lekarki .No ale ja tez chcialabym odlozyc cos na wakacjesmile

                  Co do jej wizyty u internistki.Najbardziej zadziwil mnie fakt, ze nakazala mojej
                  mamie przyniesc nasze wyniki .Protestowalam , ze to chore-na podstawie wynikow
                  np mojego partnera o innym nazwisku i u ktorego lamblie nie wyszly , ona chce
                  cos wnioskowac?
                  No ale i tak nie zapisala.
                  Nie wspomne juz ze jakos nie spotkalam sie z tym by trzeba bylo swoje wyniki
                  dawac obcym lekarzom w celu profilaktyki zdrowotnej u matki.
                  • dziunia_f Re: leczenie 25.05.06, 15:29
                    "czy weterynarz nie zapisalby jej tej kuracji czy tylko moze psu?
                    Metronidazol jest ten sam dla czlowieka i psa i weterynarz moze go np przepisac
                    wiecej aby bylo i dla mamy. Moze z weterynarzem bedzie mozna lepiej sie dogadac?

                    O Paraprotexie i jego skutecznosci w leczeniu lamblii nic Ci nie powiem, bo nic
                    nie wiem na ten temat. Z metod naturalnych, to wiem tylko o nalewce Vernicadis i
                    balsamie kapucynskim. Wiem o kilku przypadkach, ktorym dopiero balsam pomogl.
                    • konkubinka Re: leczenie 25.05.06, 15:34
                      balsam mama pije od paru miesiecy na schorzenia krtani.Bardzo jej pomógł.Myslisz
                      , ze nie denerwowac sie wiec jej osoba?
                      Chyba poprostu poprosze ja o materiał i zrobie badania u dr K na swoj koszt i
                      cobaczymy co wyjdzie.Mama predzej wyglada mi na candide niz na lamblie ale
                      uznałam ze lamblie miec "powinna" ze wzgledu na tego psa..
                      • konkubinka Re: leczenie 25.05.06, 15:35
                        konkubinka napisała:

                        > balsam mama pije od paru miesiecy na schorzenia krtani.Bardzo jej pomógł.Myslis
                        > z
                        > , ze nie denerwowac sie wiec jej osoba?
                        > Chyba poprostu poprosze ja o materiał i zrobie badania u dr K na swoj koszt i
                        > cobaczymy co wyjdzie.Mama predzej wyglada mi na candide niz na lamblie ale
                        > uznałam ze lamblie miec "powinna" ze wzgledu na tego psa..

                        i na nas oczywiscie, bo mieszkalam z nia pare miesiecy i jezdzimy na wakcje razem.
                        • dziunia_f Re: leczenie 25.05.06, 17:11
                          Skoro mama jest na balsamie, to mozliwe, ze i z lambliami ma spokoj. Chyba
                          rzeczywiscie warto zrobic badania, bedziesz wiedziala na czym stoisz.
                • sigvaris Re: leczenie 25.05.06, 15:25
                  Jest metoda. Iść do apteki. Poprosić o ulotkę macmiroru ( nawet pod zastaw
                  dowodu) - iść do lekarza, pokazać mu. Tylko uwaga jest lek o nazwie macmiror
                  complex - to globulki dopochwowe - więc prosić o lek Macmiror bez dopisków.

                  Te leki są tylko na receptę. Ale furazolidon lekarz powinien dać. To łagodny
                  lek i stosowany przy innych dolegliwościach, tylko wtedy krócej.
                  • konkubinka Re: leczenie 25.05.06, 15:29
                    Sigvaris
                    A czy sam furazolidon dla mamy starczy?bo ja dostalam od dr M recepte na to na
                    wszelki wypadek-bez daty , gdyby mała miała objawy podczas leczenia.
                    • kajaa27 Re: do Sigvaris 25.05.06, 19:28
                      Nie wiem kompletnie co robić. Dałam w południe już dziecku pierwszą dawkę,
                      pospieszyłam sięsad Tylko nie wiem co z nami. Byłam w aptece, nie ma mowy bez
                      recepty nic mi nie dadzą. Pójdę jutro do lekarza po skierowanie na badania, ale
                      zanim będzie wynik to mały już będzie kurację kończył. Co za lekarze durni...
                      I mam dwa pytania jeszcze: jak jest z tym zarażaniem? czy moje dziecko może
                      zarazić inne dzieci i czy zakładając, że wyjdziemy z tego jak uchronić dziecko
                      przed ponownym zarażeniem no bo przecież na pączku który kupię dziecku w sklepie
                      może wczesniej siedzieć mucha?!
                      i drugie czy komuś udało się wyjść z lambliozy lecząc tylko dziecko i robiąć
                      wielkie sprzątanie, bo przecież nawet jak zrobie nam badania i wyniki będą
                      ujemne, to też nie mam pewwności, że wyniki są 100%?

                      A i dziś jeszcze przeczytałam, ze w przedszkolach na troje dzieci dwoje ma lambiozę?
                      • sigvaris Re: do Sigvaris 25.05.06, 21:47
                        Kaju, niestety nie jestem lekarzem, żeby definitywnie powiedzieć Ci "odstaw ten
                        lek i zorganizuj pełne leczenie".
                        Musisz decydować sama. Przepraszam. Napisałam Ci tylko jak powinno wyglądać
                        leczenie, które ma szanse byc skuteczne. Lamblia jest trudna do usunięcia.
                        Należy więc zrobić wszystko, żeby było skuteczne.

                        Co do zarażenia. Nie nabywamy odporności na lamblie. Nie wiem czy Cie to
                        pocieszy, ale też tak jak Ty jestem matką dziecka, które miało lamblie w wieku
                        6,5 miesiąca. To my mieliśmy lambliozę. My: ja i mąż.

                        Co do wyników masz rację - nie ma pewności, że są w 100% pewne.A co do leczenia
                        bez porzadków i "solidarności" - bywają takie leczenia udane. Ale to wtedy,
                        jeśli faktycznie tylko dziecko było zarażone - to wypadkowa farta i jeszcze raz
                        farta. Są także przypadki nie udanego takiego leczenia. Wtedy jest trudno -
                        wiele o takich bojach wie Dziunia_f.
                        • kajaa27 Re: do Sigvaris 25.05.06, 22:16
                          Bardzo przepraszam że tak cię męczę, ale jeszcze jedno mi nie daje spokoju. Jak
                          jest z tym sprzątaniem. Z tego co piszecie to tylko wrzątek, ale przeciez
                          wszystkiego nie poleję wrzątkiem (mebli, szyb, dywanów itp.)Boję sie że za
                          moment wpadnę w jakiś obłęd. i JAK Z TYMI DZIEćMI W PRZEDSZKOLACH, SKORO DWOJE
                          NA TROJE, WG. STATYSTYK MA LAMBLIę, to jak to jest te dzieci są odporne czy nie
                          mają objawów?
                          • dziunia_f Re: do Sigvaris 25.05.06, 22:38
                            W Polsce najwyzszy odsetek zakazen lamblia dotyczy dzieci w wieku
                            od 0 do 3 lat i od 7 do 19 lat. U osob doroslych odsetek ten ocenia sie na 5-
                            10%. U dzieci 25-89%. Gardioza szerzy sie w srodowiskach zamknietych, takich
                            jak: internaty,przedszkola, domy dziecka oraz w srodowisku rodzinnym. Dieta
                            ubogoblonnikowa z duza zawartoscia weglowodanow sprzyja przewlekaniu sie
                            zarazenia. Byc moze u dzieci dieta obfitujaca w slodycze sprzyja utrzymywaniu
                            sie obecnosci Gardia interstinalis w jelicie.
                            Rzeczywiscie nawet po wyleczeniu, predzej czy pozniej nasze dzieci zetkna sie z
                            lamblia. Wcale jednak nie musi dojsc do powtornego zarazenia. Pomocna bedzie tu
                            dieta, uboga w slodycze, bogata w kiszonki, tluszcze, cebule, czosnek.
                            Oczywiscie higiena tez jest niezmiernie istotna. Poza tym im dziecko bedzie
                            strasze, tym lepiej bedzie sobie radzilo z tym pierwotniakiem, dlatego, ze uklad
                            immunologiczny dojrzewa i lepiej bedzie sobie radzil z lamblia nawet jesli cysty
                            dostana sie do organizmu. Sa dzieci, dorosli zreszta tez, bardziej podatni na
                            zakazenia, a sa tacy, u ktorych nie dochodzi do zakazenia, to kwestia
                            indywidualnych sklonnosci, odpornosci.
                            Co do porzadkow. To kawal ciezkiej roboty. Jasne, ze nie wyparzysz wszystkiego,
                            trzeba wiec wymyc co sie da, wytrzepac, wyodkurzac. Bedzie dobrzesmile
                            • kajaa27 Re: 27.05.06, 14:54
                              Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Zaczynamy walkę. Po ciężkich bojach załatwiłam
                              leki i bierzemy je wszyscy. Trzymajcie kciuki!
                              • dziunia_f Re: 27.05.06, 20:10
                                Trzymamysmile Daj znac czy skutecznie wytepilescie te paskudy. Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka