tylkoty0 02.02.08, 17:01 koziej-jesli macie pytania-pytajcie chetnie odpowiem. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marjasmj Re: jestesmy juz po zabiegu podniebienia miekkieg 03.02.08, 20:54 Szanowna koleżanko. Tylko Ty w 2008 r. rozpoczęłaś 5 nowych, "wyjątkowo ważnych wątków". Żaden z nich nie spotkał się ze szczególnym zainteresowaniem. Swoimi wypowiedziami nie wniosłaś nic nowego. Zastanów się nad Twoją rolą na tym forum. Odpowiedz Link
tylkoty0 marjasmj 03.02.08, 21:49 odwal sie od moich wątków-one nie są do ciebie, ja nie krytykuje twoich wątków, i twojego bezsensownego angażowania się w każdym wątku.twoje rady i porady mam gdzies-daj mi spokój - a ty zastanowiłeś sie nad swoją rolą na tym forum? Odpowiedz Link
tylkoty0 ---------------------- 03.02.08, 21:51 załozyłam na twoje niezadowolenie nie 5 a 6 wątków!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
camilla_maggio "Wolnosc" słowa w naszym kraju... 20.02.08, 21:22 A jaka jest twoja rola na tym forum? Jestes moderatorem, ze sie wtracasz do kazdego watku i nie pozwalasz sie wypowiedziec? Reguly forum sa takie, ze jak ktos sie nie wyraza wulgarnie, to moze sie wypowiadac na tyle tematow na ile chce... Rodzice sa zrozpaczeni, chca zdobyc nowe informacje, a Tobie sie wydaje, ze ich swietnie rozumiesz... Znalazl sie drugi micra... Odpowiedz Link
1_mamaoli Re: jestesmy juz po zabiegu podniebienia miekkieg 20.02.08, 20:33 Witam. Moja córka ma 4 m-ce i będzie operowana za kilka miesięcy. Bardzo się tego boję, a przede wszystkim jak zniesie narkozę, ból po operacji, jak poradzi sobie z jedzeniem. Jaki czas dziecko przebywa w szpitalu i jak długo goją się rany? To tylko podstawowe wątpliwości. Będę naprawdę bardzo wdzięczna za odpowiedź i ewentualne porady. Przerażona mama :( Odpowiedz Link
tylkoty0 droga 1_mamaoli 21.02.08, 14:30 powiem ci szczerze że sam dzień operacji jest bardzo cięzki zarówno dla dziecka jak i matki my mielismy zabieg na Koziej o 16.00godz. o 10.00 podałam mu ostatni posiłek było ciężko gdyz mój mały je co 3gdz chodziłam z nim po dworze by sie czyms zainteresował, na 15 przyjechalismy na miejsce denerwowałam sie okropnie,nie mogłam powstrzymać łez. najpierw anestozjolog podał mu cos do buzi nie wiem co gdyz byłam tak zdenerwowana potym mój mały zaczął byc taki dziwny, ospały cos przed 16 zabrali go na blok, nie pozwolili mi byc przy usypianiu stałam pod drzwiami jak usłyszałam ten okropny płacz myślałam że oszaleje kazali mi isc na miasto zabieg trwał 45min, po wybudzeniu dziecko było małożywe miało kroplówke i sonde, budził sie i płakal takim płaczem pełnym bólu podawali mu srodki przeciwbólowe. rano gdy sie obudził był taki zmieniony nie miał sił płakac nie chciał pic, ani jesc gdy połykał sline okropnie płakał, karmilismy go sonda. wyszlismy o 13 z kliniki. w domu karmilismy go sondą ale na siłe dawałam mu flache zeby połykał mleczko.mój mały w nocy wyjął sobie sonde. ale poweim ci ze najgorszy jest dzien po operacji drugiego dnia mały zaczął pomalutku jesc wprawdzie 80-100ml ale pił, z dnia na dzien było lepiej po 3 dniach zaczał piszczec, smiac sie ładnie jesc, ja podawałam mu 3 doby srodki przeciwbólowe teraz jestesmy 3tyg po zabiegu mały gaworzy mówi baba mama papa be aj eee przed zabiegiem nie mówił ani spólgłosek g, p b teraz mówi.podniebienie ładnie sie goi płukam mu je rumiankiem niektóre szwy sie juz rozpusciły. jesli masz jeszcze jakies pyt.to pytaj, nie martw sie wszystko bedzie dobrze twoje dziecko szybko wróci do siebie mówie ci najgorszy jest dzien po operacji ale trzeba przez to przejsc wiem ze serce sie kraja ze jest smutno. wiesz co mi powiedziała Pani prof?ze ten zabieg to koniecznosc że mam nie płakac ze jesli nie chce by moje dziecko brzydko mówiło to mam dziecko wspierac i poddac dziecko zabiegowi, ciesze sie ze to juz za mną życze ci dużo wytrwałosci i oby twoje dziecko dobrze zniosło zabieg i szybko wróciło do siebie Odpowiedz Link
1_mamaoli Re: droga 1_mamaoli 21.02.08, 14:55 Bardzo dziękuję za odpowiedź. Trochę mi to rozjaśniło sytuację, choć nie całkiem. Nie mogłam za pierwszym razem doczytać do końca bo się poryczałam już na samą myśl o tych okropnościach, a co dopiero jak przyjdzie ten dzień... Nie wiem jak to zniosę. Nie wiem jak moje dziecko to zniesie. Tak bardzo chciałabym się z nią zamienić... Mam jeszcze pytanie jak wygląda sonda? Czy jest to rurka wprowadzona przez przełyk do żołądka? I jak podaje się nią jedzenie - poprostu się wlewa? Mówisz, że Twój mały wyciągnął ją w nocy, ale przez jaki czas po zabiegu powinno się podawać pokarm w ten sposób? Trudno mi sobie to wszystko wyobrazić. Acha, napisz jeszcze proszę ile Twój maluch ma miesięcy i czy ma tylko rozszczep podniebienia miękkiego? Czy to jego jedyna operacja? Ja byłam już u kilku lekarzy i każdy mówi co innego jeśli chodzi o wiek dziecka, a niektórzy twierdzą, że operacji nie trzeba wykonywać tylko dziecko obserwować. Ale mi się wydaje, że trzeba to zrobić jak najszybciej, bo przecież mowa rozwija się już od urodzenia. Kiedy napisałaś mi o dźwiękach jakie wydaje Twoje dziecko uświadomiłam sobie ze moja Ola tak naprawdę nie wymawia rzadnych sylab tylko piszczy albo grucha jak gołąbek a jedyną spółgłoską jest "eł", ale nie wiem czy na to za wcześnie czy to wina rozszczepu. Jeszcze raz dzięki i czekam na odpowiedź. Pozdrawiam Mamę i Pociechę :) Odpowiedz Link
1_mamaoli Re: droga 1_mamaoli 21.02.08, 15:06 Acha i jeszcze jedno. Dlaczego rodzic nie może być przy wprowadzaniu w narkozę? Przecież to dziecko musi być przerażone! Odpowiedz Link
tylkoty0 Re: droga 1_mamaoli 21.02.08, 19:09 nie wiem czy nie może, ale Pani prof.widząć w jakim stanie byłam pow. że gdybym była z dzieckiem przy usypianiu przeżyłabym to jeszcze bardziej.Doskonale Cie rozumiem, sama też mówiłam ze wolałabym abym to ja przechodziła ten zabieg a nie mój synek.Sonda to cieniutka rurka tak jest wprowadzana przez nosek do żąłądka, koniec ten rurki jest przyklejony do czółka poloplastrem. jedzenie podaje sie poprzez strzykawke, wstrzykuje sie do tej rurki nie martw sie to proste a pielęgniarki zapewne ci pokażą jak to robic. Sonda jak mówiła Pani prof. jest zakładana dla bespieczenstwa rodziców, powiedziała, że mam ją wyciągnąc jak uznam ze mały jej już nie potrzebuje. w pierwszym dniu jest naprawde potrzebna gdyz maluszek nie chce połykac jeszcze go boli i w dodatku miałby głodowac? dlatego jest sonda, nakarmisz i wiesz ze dziecko jest pojedzone oczywiscie staraj sie jak najwiecej karmic małą butelka czy tez łyzeczką aby połykała, musi sie przyzwyczaic do nowej sytacji,jes ciezko w pierwszym dniu nie mogłasm patrzyc jak płacze przy jedzeniu zamykałam sie w łazience a tata próbował go nakarmic. mój mały miał operacje jak miał 5mies. 24 skonczy 6mies. tak miał tylko rozszczep podniebienia miekkiego i całe szzczescie bo nie wiem jak znioslibysmy kolejne zabiegi.tak to jedna operacja.niestety operacja jest koniecznoscia a ty gdzie będziesz operowała dziecko? wazne jest abys powierzyła córke w dobre ręce polecam prof.Dudkiewicz, dzięki niej byłam spokojniesza o moją kruszynke bo wiedziałam ze oddałam go pod naprawde dobre ręce, pozdrawiam was napiszcie cos o sobie jeszcze raz nie martw sie musi byc dobrze i będzie zobaczysz Odpowiedz Link
u.too Re: droga 1_mamaoli 21.02.08, 22:57 Mamo Oli, najważniejsze jest pozytywne myślenie, chociaż tego niepokoju związanego z zabiegiem nie da się wyeliminować to trzeba chociaż trochę nad nim zapanować. Jeśli powierzysz córeczkę chirurgowi, który ma duże doświadczenie w leczeniu tej wady wszystko będzie dobrze. Sama wiesz co jest najlepsze dla Twojego dziecka i chyba intuicyjnie czujesz,że obserwacja nie jest rozwiązaniem i nie zastąpi leczenia chirurgicznego. Jeżeli masz dość daleko do ośrodków, które najczęściej polecane są na forum spróbuj poczytać informacje z archiwum forum i chociaż niezłe tu bywa zamieszanie to sama zorientujesz się co ważne a co mniej. Pozdrowienia i dużo zdrówka dla córeczki, Iwona - również mama Oli. Odpowiedz Link
1_mamaoli Re: droga 1_mamaoli 22.02.08, 10:53 Dziękuję Wam bardzo za wyjaśnienia i słowa otuchy. Po rozmowie z Wami i z mężem już tak bardzo się nie boję i postanowiłam, że będę dzielna. Mieszkamy w Zielonej Górze i będziemy szli na konsultację do tutejszego szpitala do dr Nowaka. Ale bardzo bym chciała żeby Ola znalazła się w rękach Pani Profesor Dudkiewicz, bo każdy ją chwali, zresztą dostałam od niej wczoraj odpowiedź na maila i zdziwiłam się, że tak momentalnie i osobiście mi odpisała. Widać, że nie są jej obojętne uczucia pacjentów i strapionych rodziców. Problem tkwi w odległości. Moglibyśmy pojechać do Warszawy, myśleliśmy też o Polanicy, Łodzi czy Poznaniu, tylko zastanawiam się czy tak długa podróż to nie będzie za dużo dla naszej małej, zwłaszcza po zabiegu. Wiadomo, że trzebaby tam zostać kilka dni w hotelu, a jednak we własnym domu człowiek jest swobodny i może się lepiej zająć dzieckiem. Podobno dr Nowak jest dobry w operowaniu rozszczepów, w naszym mieście uznawany jest za najlepszego chirurga dziecięcego. Odpowiedz Link
tylkoty0 Re: droga 1_mamaoli 22.02.08, 10:58 mysmy jechali 400km do Warszawy i nie załuje wyboru, mały podróż zniósł rewelacyjnie. a jaki rozszczep ma twoja Ola i ile ma już miesięcy? Odpowiedz Link
1_mamaoli Re: droga 1_mamaoli 22.02.08, 11:43 Ola dziś kończy 4 miesiące i ma tylko r. podniebienia miękkiego. A Wy skąd jesteście? Odpowiedz Link
tylkoty0 Re: droga 1_mamaoli 22.02.08, 11:58 z woj.małopolskiego z Zawoji nie wiem czy mówi ci to cos? a dokładnie jaki rozszczep, całkowity, obustronny? mój mały miał nie wielki w lini srodkowej, dlatego nie miał problemów z ssaniem. Odpowiedz Link
1_mamaoli Re: droga 1_mamaoli 22.02.08, 14:09 Wiesz, że nawet nie wiem, bo lekarze nie określili ani razu jaki to rozszczep (takich mamy lekarzy) ale wydaje mi się że taki sam jak u Twojego dziecka, zaczyna się mniej więcej od połowy podniebienia, po środku jest taka ciemna kreska, która się rozchodzi na boki ku tyłowi, a języczek jest w całości po jednej ze stron rozszczepu. Tak naprawdę to jeszcze ani razu nie usłyszeliśmy konkretnej wypowiedzi na temat wady naszego dziecka. Każdy tylko coś przebąkuje w stylu: "no faktycznie jest rozszczep, ale nieduży..." Sorry, ale tyle to i ja wiem bez wizyty lekarskiej. I jak tu się nie przejmować, gdy z nikąd nie można uzyskać konkretnej wiedzy i pomocy. Dlatego się znalazłam na tym forum, bo na lekarzach się zawiodłam zupełnie. Odsyłają tylko od jednego do drugiego i najważniejsze jest dla nich to, czy masz skierowanie i czy jest dobrze wypisane. Co to za specjaliści skoro nie potrafią się nawet wypowiedzieć? Szkoda gadać! Odpowiedz Link
tylkoty0 Re: droga 1_mamaoli 22.02.08, 16:36 czyli mam rozumiec że połowa podniebienia miękkiego jest zdrowa a druga połowa rozstrzepiona?w każdym bądz razie nacina sie całe podniebienie . a jak mała otwiera buzie to widac ten rozszczep? to twoje pierwsze dziecko? u mnie było podobnie pojechałam na pierwsza konsultacje do Prokocimia i wiesz co usłyszałam?-że dopiero po roku bedzie miał zabieg pytam dlaczego tak póżno a dr Puk mówi :"jak sobie wyobraza Pani wsadzic 2 palce do tak małej buzi?" powiedziałam to położnej a ona mi poradziła żebym dziecko nie oddawała w jego ręce przeciez do buzi wprowadza sie specjalne narzędzia a nie palce i widzisz jaka jest ich wiedza. Ja umówiłam sie z prof. Dudkiewicz że 30.01 mielismy konsultacje a 31 zabieg ze względu na dużą odległosc. droga mamo Oli ważne jest prawidłowe zespolenie mięsni gdyż od tego zależy jak mała bedzie mówiła prof. powiedziała mi że bardzo dużo dzieci już większych przyjeżdza do niej na poprawki, dlatego uważam że lepiej zrobic raz a porządnie niż narazac dziecko na dodatkowe cierpienia dlatego sprawdz tego chirurga, spróbuj nawiązac kontakt z mamami dzieci których właśnie operował ten chirurg, Odpowiedz Link
1_mamaoli Re: droga 1_mamaoli 22.02.08, 20:18 Nie, rozszczep w postaci czarnej kreski widać u Oli od połowy podniebienia patrząc od linii dziąseł(ja traktuję podniebienie jako całość bo nie wiem gdzie zaczyna się miękkie a kończy twarde) a potem się rozszerza i przy małym języczku jest szczelina wielkości ok 0,5 cm. Co do operacji to jest pewne, że ją zrobimy, tylko jeszcze nie wiem czy w Warszawie choć wydaje mi się to najlepszym rozwiązaniem. Ale się dzisiaj naczytałam, przejrzałam całe forum, aż mi w głowie huczy. Fajnie tak pogadać z kimś kto ma taki sam problem i takie same zmartwienia. Mam nadzieję, że jak będę miała jeszcze jakieś wątpliwości to mogę liczyć na Twoją (Waszą) pomoc. Dzięki i pozdrawiam Mama Aleksandry :) Odpowiedz Link
barek.b Re: droga 1_mamaoli 26.05.08, 01:24 My też byliśmy w Prokocimiu, i usłyszeliśmy dokładnie to samo :)) o palcach w buzi. Niestety niewiele powiedziano nam na temat samego rozszczepu. Dopiero póżniej udało nam się ze strzępków informacji, gł. z internetu, dowiedzieć, że nasz synek ma rozszczep obustronny podniebienia miękkiego i połowy twardego. Kosztowało nas to wiele nerwów i nie dostaliśmy żadnego wsparcia od położnych i lekarzy. Położne usilnie (krzykiem) zmuszały mnie do karmienia piersią, wpędzając w poczucie winy. To w sklepie ze sprzętem medycznym dowiedziałam się o specjalnych butelkach oraz o tym, że mimo najszczerszych chęci karmienie piersią nie jest możliwe. Mały ma w tej chwili 8 mies. i nadal czekamy na operację. Zdecydowaliśmy się na IMiD, lecz z powodu choroby dziecka dwa razy musieliśmy przełożyć termin. Teraz czekam na wyznaczenie nowego :)), niestety kontakt z lekarzami jest trudny. Bardzo boję się tej operacji,mimo że wiem, iż nie będzie to skomplikowany zabieg. Mam pytanie: czy istnieje coś w rodzaju "rankingu popularności" wśród chirurgów w IMiDzie, bo z tego co wiem prof. Dudkiewicz nie operuje w Instytucie. Czy może zdecydować się na prywatną operację w klinice? (byliśmy tam na konsultacji - trochę boję się wizji operacji w przysposobionym mieszkaniu, z dala od szpitala). Bardzo proszę o dobre rady. Odpowiedz Link
sylwiamala1983 Re: droga 1_mamaoli 08.10.08, 08:59 mam pytanie w jakim wieku twoje dziecko mialo zabieg moj maly ma 4 miesiace ma rozczep podniebienia miekkiego bylam z nim u chirurga i powiedzieli mi ze dopiero zoperuja go jak bedzie mial 2 latka Odpowiedz Link
paula_2007 MAMO OLI JESTEM 3 DNI PO ZABIEGU.tylko spokojnie 23.02.08, 01:18 moja mała była operowana przez Prof.Dudkiewicz w tym tygodniu. miała rozszczep miekkiego i znaczny niedorozwoj miesni tym spowodowany. bałam sie jak kazda matka i mialam takie same obawy jak ty. ale uwierz mi...nie jest tak strasznie. 1. oczywiscie operacja, podanie narkozy( ja bylam przy podaniu) i plakalam razem z corcia ,doba po operacji to trudne chwile zarowno dla rodzicow jak i twojego dziecka. 2. ale kazdy dzien jest lepszy. moja mala juz w3 dobie zaczela jesc z butli. sonda to rewelacja, tez strasznie sie jej bałam, ale to genialne rozwiazanie na trudny poczatek. 3. wy rodzice musicie zachowac spokoj po zabiegu bo dziecko bardzo go potrzebuje, a kadzy dzien to poprawa. 4. przy calym szacunku do lekarzy parajacych sie rozszczepami....Pani Profesor jest w tej dziedzinie najlepszym lekarzem w Polsce. wykonuje operacje z chirurgii dzieciecej , ktorych nie wykona zaden inny lekarz w Polsce! a przeciwnosci zwiazane z daleka podroza???coz to jest w porownaniu do dobrze wykonanego zabiegu i pewnosci ze dziecko bedzie sie poprawnie rozwijac... da sie to wszystko przejsc a prawde mowiac myslalm przed zabiegiem ze bedzie 100 razy gorzej . tak wiec głowa do gory. bedzie dobrze bo po prostu inaczej byc nie moze. pozdrawiam Paula Odpowiedz Link
tylkoty0 Re: Do Pauli 23.02.08, 12:15 czy robiłas zabieg na Koziej? ile twoje dziecko ma mies?i jaki miała rozszczep? acha czy mozesz pow.ile płaciłas za zabieg? Odpowiedz Link
paula_2007 Re: Do Pauli 24.02.08, 17:16 tak, zabieg byl wykonywany na Koziej. corka maskonczone 5 m-cy i miala rozszczep podniebienia miekkiego. koszt zabiegu 4500pln. Odpowiedz Link
tylkoty0 Re: Do Pauli 24.02.08, 19:50 to tak jak my< a kiedy wybieracie sie do logopedy? Odpowiedz Link
paula_2007 Re: Do Pauli 24.02.08, 23:29 jak sie wygoi podniebienie czyli gdzies za miesiac. Odpowiedz Link
zabka785 Re: Do Pauli 19.03.08, 13:33 gdie ta ulica Kozia?( miejscowosc).Ja dziecku nie mogłam zrobic wczesniej bo lekarze stwierdzili ze jest za mała ,dopiero teraz jak skonczyła 18,5 miesiecy,ale ciesze sie ze jest juz po wszystkim powodzenia wszystkim zycze Odpowiedz Link
annya11 Re: Do Żabki, 20.03.08, 00:16 Kozia to ulica w Warszawie, w Centrum. Znajduje się tam prywatna klinika Pani Profesor, na której temat mogę wypowiadać się w samych superlatywach. Jestem z Bydgoszczy (mieszkam 100m od Jurasza) i chętnie porozmawiam, wymienię się poglądami. Dodam tylko tyle, że w Bydgoszczy panuje dziwny przesąd, że dziecko musi ważyć 10kg do operacji. Z ironią stwierdzam, że to dawkę znieczulenia dobiera się do wagi dziecka, a nie odwrotnie. 10kg to Ninka ważyła w wieku około 18 miesięcy (obecnie waży 11590, a ma 25 miesięcy). W Wawie była operowana w wieku 7 miesięcy i 3 tygodni, a ważyła 6800. Póki co miałam do czynienia tylko z jednym dzieckiem operowanym w Bydgoszczy, dziś już kilkunastolatkiem. Niestety powinien być ponownie zoperowany - niewyraźna mowa, krzywo schodzące się wargi. Oczywiście od tego czasu zapewne się zmieniło. Zastanawia mnie tylko to kryterium wagi... Jeśli miałabyś ochotę na rozmowę, podaję mój nr gg 4525715. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
zabka785 Re: Do annya11 04.04.08, 11:41 Nie wiem o co im chodzi z tą wagą ale Marta jak była operowana to ważyła 9400.Ja nie miałam do czynienia jak na razie żadnym dzieckiem operowanym w Bydgoszczy mi poleciał ich pediatra z Jurasza.Marta jeszcze nic nie mówi na razie więc, nie wiem jaki będzie efekt tej operacji. Odpowiedz Link
magdast7 Re: Do Pauli 20.03.08, 10:28 Jesteśmy z Bydgoszczy i nasza operacja była jednak w Warszawie. Co przemówiło za tym krokiem? Brak doświadczenia i wieloetapowość zabiegów rozszczepów w bydgoskim Juraszu. Znam dziewczynkę z Bydgoszczy, która ma 5 lat i jest już po czterech operacjach prowadzonych przez "naszych specjalistów". Wybór rodziców spowodowany raczej niewiedzą niż wygodą. Odpowiedz Link
zabka785 Re: Do Pauli 04.04.08, 12:00 ile już ma dziecko po zabiegu? u Marty zbiera sie na szwach pokarm jest to takie białe,czy to normalne? oczywiście popija po każdym posiłku ale to nie zawsze zejdzie niekiedy daję jej rumianek Odpowiedz Link
tylkoty0 zabko 04.04.08, 14:20 nie martw sie mojemu dziecku też zbierał sie pokarm na szwach,płukałam mu podniebienie po posiłku (najlepiej nabierz rumianek w strzykawke i strzyknij w miejsce gdzie widzisz osadzone jedzonko) ja tak robiłam bo nie zawsze chciał po posiłku pic rumianku z butelki. Odpowiedz Link
annya11 do Żabki, 20.03.08, 00:04 kto operował Twoją córeczkę - dr Czternastek? Pozdrawiam - Ania Odpowiedz Link
annakus2 Re: jestesmy juz po zabiegu podniebienia miekkieg 04.05.08, 17:26 Witam jestem mama 1.5 miesiecznego Michałka stwierdzono u niego rozczep podniebienia miekkiego i częściowo twardego oraz zakrutkie podniebienie. mamy wyznaczony termin zabiegu w IMiDz w Warszawie na 8 stycznia 2009 roku. Chciałam sie dowiedzieć czy długo czekaliście na zabieg u prof Dudkiewicz w klinice prywatnie.Nasz synek bedzie miał wtedy 11 miesiecy boimy sieze to bedzie za późno. Jesli była by możliwość prosze o podanie kosztu takiego zabiegu. Wiadomo, że zdrowie dziecka jest najważniejsze ale niestety bez pomocy finansowej ze strony rodzinny chyba nie bedzie nas stac na taki prywatny zabieg. podrawiam anna kus Odpowiedz Link
ignis1978 Re: jestesmy juz po zabiegu podniebienia miekkieg 04.05.08, 18:15 Na termin operacji na Koziej nie trzeba długo czekać. Dłużej czeka sie na konsultację z wyjątkiem pilnych sytuacji:) Nie wiem jaka jest cena za zabieg tego typu, jakiego potrzebuje Michałek, ale tego możesz dowiedzieć się dzwoniąc do kliniki lub pisząc do Pani Profesor. Jesteśmy prawie dwa tygodnie po operacji zszycia podniebienia miękkiego i twardego na Koziej. Chętnie odpowiem na wszystkie pytania. Pisz na adres ignis1978@gazeta.pl Odpowiedz Link
tylkoty0 Re: jestesmy juz po zabiegu podniebienia miekkieg 04.05.08, 19:04 ja zadzwoniłam w listopadzie przy czym zarezerwowałam termin konsultacji początek stycznia a operacje koncem stycznie. w grudniu Pani z Koziej zadzwoniła do mnie pytając czy nie chce przełożyc operacji na początek stycznia-ale nie chciałam bo mały miałby wtedy niecałe 4msc .potem przekładałam termin konsultacji na dzien wczesniej przed zabiegiem, no i operowalismy jak synek miał 5 msc. płacilismy 4.5tys (miał rozszczep miękkiego). pozdrawiam pa Odpowiedz Link
sylwiamala1983 Re: jestesmy juz po zabiegu podniebienia miekkieg 08.10.08, 09:09 mam pytanie a jak zalatwialas ten zabieg bo moj synek ma rozczep podniebienia miekkiego i u mnie w lodzi powiedzieli ze dopiero jak bedzie mial 2 latka to mu zrobia zabieg a ja dluzej nie moge czekac bo maly mi non stop choruje na zapalenie pluc prosze cie napisz mi gdzie i jak zalatwilas to wszystko pozdrawiam mama oliwiera Odpowiedz Link
ignis1978 Re: jestesmy juz po zabiegu podniebienia miekkieg 08.10.08, 09:41 Moja córka miała rozszczep podniebienia twardego i miękkiego. Operowana była przez prof. Dudkiewicz gdy miała niespełna 6 miesięcy. Zdecydowaliśmy się na operację na Koziej, prywatnie. Moje gg 8761817, chętnie odpowiem na Twoje pytania. Pozdrawiam Odpowiedz Link
myroad Re: annakus2 05.05.08, 11:19 Witaj. Sama mam dziecko z rozszczepem wargi i wyrostka zębodołowego więc temat rozszczepu podniebienia nie jest mi tak bliski jednak uważam że termim w instytucie macie za pózno...:/ Jak pisałas dziecko będzie miało wtedy 11 miesiecy , do tego może dojść jakas infekcja i termim znowu sie może przesunąc nie wiadomo jak daleko. Może postarajcie się umówić z Profesor na Koziej na konsulatacje ( co wcale nie będzie oznaczało że bedziecie już musieli tam robić zabieg) i może ona coś pomoże żeby przyspieszyc termim operacji ?? Teraz jeszcze niewiadomo czy Profesor bedzie pracowała w IMID więc to dodatkowo komplikuje sprawe :/ Najlepiej umówcie sie na wizyte i tam dokładnie porozmawiajcie o dalszych decyzjach ?? Jeżeli zdecydujecie sie na prywatny zabieg postarajcie sie o zasponsorowanie operacji przez zakład pracy , może firme znajomych itd itd. ( poszukaj w archiwum sporo rodziców tak zrobiło) Możesz sie starać także o zasiłek dla dziecka ( komisja wydaje orzeczenie o niepełnosprawności , o ile sie nie myle jest to kwota około 200zł miesiecznie ) tu także korzystne okaże sie archiwum. Pozdrowienia i dużo zdrowia :) Odpowiedz Link
aniaanias Re: annakus2 03.07.08, 12:36 Witaj, za miesiąc mój synek ma operację na Koziej wargi i wyrostka zebowodołowego, byłabym Ci wdzięczna gdybys napisała jak wuglądała operacja a pózniej te kilka dni po niej. Odpowiedz Link
abcde-25 Re: też poproszę 03.07.08, 13:36 Mogę też prosić na maila parę słów - jestem w tej samej sytuacji co przedmówczyni, mój mail abcde-25@tlen.pl. Odpowiedz Link
abcde-25 Nowy mail 03.07.08, 13:38 Tamten nie działa, poproszę na ten jeśli można: aroszuk@tlen.pl Odpowiedz Link
apitkier Re: jestesmy juz po zabiegu podniebienia miekkieg 31.07.08, 13:31 Witam! Tydzień temu urodziła się u mojego brata śliczna dziewczynka (niestety z obustronnym rozszczepem wargi i podniebienia miękkiego) Rodzice są w szoku bo nikt w naszej rodzinie nie miał takiego przypadku. Szukamy jak najwięcej wiadomości na temat operacji (gdzie i u kogo?), żeby była ona zrobiona jak najlepiej. Są wstępnie umówieni na wizytę na Koziej. Co mogłaby Pani doradzić i proszę cos więcej napisać na temat samego przebiegu operacji (czy dzieciątko bardzo po niej cierpi?, jak długo się goi?)Będę wdzięczna za odpowiedź na maila:apitkier@wp.pl Z góry dziękuję. Odpowiedz Link