pytkasia
28.05.06, 09:15
Synek (8 miesięcy) wczoraj i przedwczoraj nie robił kupy, co zdarza mu się po
raz pierwszy. Jest na piersi, od 10 dni je indyka (tylko indyka, i to małe
ilości), o bardzo rozwodnionej konsystencji. Wczoraj zrobiłam mu od niego
przerwę. Podaję też wodę, ale wycieka kącikami ust. On jej prostu nie łyka,
chyba że jakoś wpadnie daleko i nie ma wyjścia.
Jeśli się nic nie zmieni, będę musiała coś z tym zatwardzeniem zrobić.
Myślałam o kompocie z suszonych śliwek, ale obawiam się, że będzie "wyciekać"
tak samo jak woda. A jak się już zdecyduję, to nawet jeśli przełknie tylko
troszkę, i tak będę musiała czekać 7 dni przed wprowadzeniem czegoś nowego.
Tymczasam kompot z suszonych śliwek nie jest pokarmem szerokiego zastosowania.
Następną rzeczą którą miałam wprowadzić jest kasza jaglana, i zastanawiam się
czy tego nie zrobić mimo zatwardzenia. Kasza chyba zawiera błonnik, który
pomaga w pracy jelit? A to byłaby dobra inwestycja na przyszłe karmienia.
Jak uważacie doświadczone Mamy, która z tych opcji byłaby lepsza? A może jest
inny sposób o którym nie pomyślałam?