moja coreczka ma 15 miesiecy i odkada pamietam - od urodzenia - cierpi z
powodu bóli brzuszka. Oglądało ja juz kilku pediatrow, dwoch alergologow (
jeden do tego o specjalnosci gastrolog) i nikt jej ciągle nie moze pomoc. Ma
alergię na kilka pokarmow, co wyszło w testach. Miala bakterie w jelitach
ktora powodowała gazy, wzdęcia i sluz w kupce, ale zostala przeleczona
antybiotykiem i bakteria zginęła. Nie wiem juz jak jej pomoc, najgorsze są
noce, zawsze około 23.0 i od 4 rano zaczyna sie krecic, wiercic, popłakiwac
przez sen, czasem potrafi sie na 1,5 - 2,0 godz wybudzic w nocy, przewala
sie, układa, jest śpiąca, ale spać nie moze, rano budzi sie niewyspana, bo
widze ze jeszcze by pospała ale coś ją męczy, dokucza, ma czasem bączki,
czasem ją "popędza" kupa, ale wcale nie zawsze ją robi; dzis wstała o 6.o ale
była tak niewyspana, ze o 9.0 znow ją połozylam i spi juz ponad 3 godziny!!
Ma chyba jakis problem z trawieniem pokarmow, bo kupy bardzo
czesto "pokazują" co jadła na obiad; staram sie gotowac lekkie, nie zbyt
wieloskladnikowe obiadki, raczej warzywa, nic smazonego, zadne kluchy mączne,
warzywa gotowane, miesko rowniez, nie wiem czemu jej tak to szkodzi, czemu
nie trawi i czy jest to przyczyna tych jej wiecznych bóli... Dostała raz
Panzytrat - jest to enzym wspomagający trawienie, ale juz sama nie wiem czy
po tym było lepiej, poza tym miala wtedy jeszcze tą bakterie, wiec to tez ja
meczyło. Nie wiem co robic, ona ma prawie poltora roku a cierpi na bole
brzuszka jak noworodek. Jakie ja mam jeszcze jej porobic badania, co jej
jest?!?!?!?!?.......

((((((((((( Marta