Dodaj do ulubionych

co za cholera siedzi w jej jelitach?! :(((((((((

30.06.06, 12:32
moja coreczka ma 15 miesiecy i odkada pamietam - od urodzenia - cierpi z
powodu bóli brzuszka. Oglądało ja juz kilku pediatrow, dwoch alergologow (
jeden do tego o specjalnosci gastrolog) i nikt jej ciągle nie moze pomoc. Ma
alergię na kilka pokarmow, co wyszło w testach. Miala bakterie w jelitach
ktora powodowała gazy, wzdęcia i sluz w kupce, ale zostala przeleczona
antybiotykiem i bakteria zginęła. Nie wiem juz jak jej pomoc, najgorsze są
noce, zawsze około 23.0 i od 4 rano zaczyna sie krecic, wiercic, popłakiwac
przez sen, czasem potrafi sie na 1,5 - 2,0 godz wybudzic w nocy, przewala
sie, układa, jest śpiąca, ale spać nie moze, rano budzi sie niewyspana, bo
widze ze jeszcze by pospała ale coś ją męczy, dokucza, ma czasem bączki,
czasem ją "popędza" kupa, ale wcale nie zawsze ją robi; dzis wstała o 6.o ale
była tak niewyspana, ze o 9.0 znow ją połozylam i spi juz ponad 3 godziny!!
Ma chyba jakis problem z trawieniem pokarmow, bo kupy bardzo
czesto "pokazują" co jadła na obiad; staram sie gotowac lekkie, nie zbyt
wieloskladnikowe obiadki, raczej warzywa, nic smazonego, zadne kluchy mączne,
warzywa gotowane, miesko rowniez, nie wiem czemu jej tak to szkodzi, czemu
nie trawi i czy jest to przyczyna tych jej wiecznych bóli... Dostała raz
Panzytrat - jest to enzym wspomagający trawienie, ale juz sama nie wiem czy
po tym było lepiej, poza tym miala wtedy jeszcze tą bakterie, wiec to tez ja
meczyło. Nie wiem co robic, ona ma prawie poltora roku a cierpi na bole
brzuszka jak noworodek. Jakie ja mam jeszcze jej porobic badania, co jej
jest?!?!?!?!?....... sad((((((((((( Marta
Obserwuj wątek
    • elag3 Re: co za cholera siedzi w jej jelitach?! :(((((( 30.06.06, 12:58
      Mój synek ma 10,5 m-ca i jest to samo z tą różnicą że u niego nic nie wyhodowano
      ani bakterii ani grzyba. W nocy wierci się popłakuje, puszcza bąki. Ja budzę się
      średnio 10razy. Dziś wstał o 5,20 niewyspany, rozrdażniony, po godzinie poszedł
      spać i nie wiem ile spał bo musiałam wyjść. Ale generalnie to samo i jak ktoś mi
      mówi że jak to - całą noc powinien spać - to cholera mnie bierze. Długo tak nie
      pociągnę.
    • asik_w Re: co za cholera siedzi w jej jelitach?! :(((((( 30.06.06, 13:00
      U nas bylo podobniecrying bole brzuszka, czeste pobudki w nocy z placzem, Maly nie
      mial apetytu itd....
      Kamilek mial z poltora roczku gdy zaczelam czytac to forum, trafilam na watki
      o lambliach, grzybach itd...na wlasna reke zrobilam badania....wyszly lamblie i
      candida glabrata, po leczeniu byla zdecydowana poprawa, niestety 3 miesiace
      temu wszystko wrocilo, do tego jeszcze wysypka( wiem tez dlaczego, jestem teraz
      w irlandii a moj synek zostal u dziadkow, tam musial zalapac to swinstwo. Moja
      mama zawiozla synka do alergologa(starszy lekarz), ten kazal odstawic mleko,
      slodycze,ograniczyc gluten i powtorzyc badania na pasozyty itp, oczywiscie
      znowu wyszly lamblie, tym razem zostala przeleczona cala rodzina, Mlody ciagle
      jest na diecie bezmlecznej, dostaje probiotyki i przez 3 tyg dostawal lyzeczke
      srebra koloidalnego, to na wypadek candidy. Wysypka znikla, noce sa spokojne,
      bole brzuszka ustaly, w koncu ma apetyt.
    • magda-lis Re: co za cholera siedzi w jej jelitach?! :(((((( 30.06.06, 15:12
      Żeby nie spamowac wkleję co napisałam przed chwilą. Dopisze tylko że dobrze
      zrobić równiez Usg.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=44440561pozdrawiam
      • magda-lis Re: co za cholera siedzi w jej jelitach?! :(((((( 30.06.06, 15:13
        jeszcze raz
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=44440561
    • sigvaris Re: co za cholera siedzi w jej jelitach?! :(((((( 30.06.06, 22:24
      Przeczytaj to co jest na temat lambliozy w tym watku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=44449793
      Wiedz jedno- badania nie wychodzą lub wychodzą niezmiernie rzadko. Pytaj o
      polecane na forum laboratoria, to może pomóc w diagnostyce i zaoszczędzi Ci
      niepotrzebnych wydatków, a dziecku cierpienia.
      • martiii Re: dziekuje.. 01.07.06, 12:51
        Dziekuje wszystkim za odpowiedzi i zainteresowanie. Z tego wniosek ze polecacie
        badanie na pasozyty Lamblii. Juz zbieram kupy, w poniedzialek zawioze na
        badanie. Mam nadzieje ze szybko okaze sie ze - jesli są - to od razu to
        wykryje! Jesli nie, to - jak zalecają w tych artykułach - zrobie jeszcze dwie
        serie badan. Kurcze, skąd to cholerstwo mogło jej sie ( ewentualnie)
        przyplątac?! Wprawdzie mamy dwa koty, ale czyzby??...
        Nie miałam pojęcia ze jakies takie robactwo moze tak zatruwac zycie mojej
        Myszce sad
        Dziekuje Wam za pomoc, ciesze sie ze mogłam na Was liczyc, pozdrawiam
        serdecznie i bardzo ciepło!! Marta
        A jeszcze tylko spytam: czy leczenie jest trudne? długotrwałe? czy stosuje sie
        antybiotyk?
        • sigvaris Re: dziekuje.. 02.07.06, 09:42
          tu masz info o leczeniu i problemie w zarysie:
          są 3 różne grupy pasożytów ludzkich. Więc na początek trochę przydatnych info.
          Pasożyty przewodu pokarmowego to :

          1. grzyby i pleśnie - żeby je sprawdzić nalezy zrobic osobne badanie kału
          nazywane w kierunku grzybów i pleśni. Powinno przy metodzie hodowlanej trwać
          ok. 14 dni. Niestety laboratoria robią je ok. 4-7 dni, więc nie są w stanie w
          tym czasie sprawdzić większości z badanych rzeczy. Prawidłowo te badania
          przeprowadzają laboratoria przy przychodniach parazytologicznych
          (czyli "pasożytniczych"), mykologicznych (czyli właśnie specjalizujące się w
          mykologii nauce o grzybach), czasami przy szpiatalach zakaźnych. Czasami też
          można uprosić laborantów o owe 14 dni hodowania próbki. Grzyby można leczyć
          dietą. Nawet profilaktycznie bez badań. Taka podstawowa dieta opiera się o 4
          zasady:
          - zero mleka
          - zero słodkiego
          - więcej tłuszczy
          - więcej cebuli, czosnku i kiszonek.

          2. pierwotniaki i ameby. W tej grupie są lamblie, które w Polsce występują
          terytorialnie. Osobne badanie kału trzeba zlecić żeby je znaleźć, nazywa się w
          kierunku lamblii. Z laboratoriami jest źle. Badania nie wychodzą. Trzeba szukać
          laboratoriów, które miewają chorych. Próbka kału MUSI BYĆ ŚWIEŻA, lub
          przynajmniej trzymana w lodówce zanim trafi do badania. Badanie można
          powtarzać, ale odstępy czasu powinny być ok. 5-7 dni, między badaniami.
          Niektórzy lekarze leczą w ciemno na podstawie objawów. Lamblia wydala jak
          pozostałe pasożyty toksyny, to dużo gorsze od 7-10 dniowego leczenia. Jednak
          taką decyzje powinien podjąć lekarz. Leki, które stosuje się przy leczeniu
          lamblii:
          - Furazolidon u dzieci
          - Macmiror - u dorosłych
          - Metronidazol - przy powtórzeniach leczenia lub u dorosłych lub w innych spec.
          warunkach.

          Niektórzy lekarze stosją Tynidazol. Zdania co do niego są podzielone. Nie wolno
          go podawać poniżej 12 roku życia.

          3. robaki - powszechnie to właśnie ich badanie z kału nazywa się "na pasożyty"
          (dlaczego akurat tylko ich, nie wiem). Badanie kału można powtarzać ponieważ
          nie wychodzą baaardzo, baardzo często. Jednak powtórki robimy co ok. 3-5 dni.
          Niektóre z nich np. owsiki skąłdają jaja pozaustrojowo i nawet sanepid poleca
          badać je tzw. badaniem plastrowym, bo wbrew powszechnej opinii ich nie widać w
          kale (tylko w stanach robaczyc totalnych).
          Robaki są ich dwa rodzaje:
          a) obłe - w tej grupie są owsiki, tęgoryjce, włosogłówka, glista ludzka itd.
          Często leczy się je w ciemno po objawach. Stosuje się leki:
          - Pyrantelum u małych dzieci
          - Zentel u starszych dzieci i dorosłych
          - Vermox u starszych dzieci i dorosłych
          Kuracja powinna byc powtarzana 3-krotnie, ponieważ wszystkie te leki działają
          głównie na osobniki dorosłe. A problem w usunięciu robaków polega na wybiciu
          wszystkich lęgów z jaj.
          b) płaskie - tu są tasiemce. Leczy się je jeszcze innymi lekami w zależności od
          kalibru tasiemca. Najlepiej udać sie wtedy do parazytologa (w wielu miastach
          nie ma)lub lekarza chorób zakaźnych.


          Są też pasożyty zwierzęce. Ich zarażenie u ludzi jest bardzo niebezpieczne.
          Nazywa się toksokarozą. Jest wykrywane z badań krwi lub badań okulistycznych
          (toksokaroza oczna). Wykrywa się i bada toksokaroze w przychodniach
          parazytologicznych lub zakaźnych.


        • sigvaris Re: dziekuje.. 02.07.06, 09:43
          a tu skrót info jak je leczyć skutecznie, bo leki to połowa sukcesu:


          Generalnie pasożyty, ale zwłaszcza robaki i lamblie trzeba leczyć wg. trzech
          zasad. Tylko wtedy leczenie jest skuteczne i nie dochodzi do zarażeń wtórnych.
          Np. zarażenie wtórne lamblią, to zarażenie tym samym szczepem tego
          pierwotniaka, który jest już oporny na wcześniej podany lek. Trzeba wtedy
          stosować silniejszy a wybór jest prawie żaden.

          1 zasada. Podawanie leku zawsze zaczynamy wszyscy tego samego dnia.

          2 zasada. Leki dostają wszystkie osoby mieszkające np. w jednym mieszkaniu, czy
          domu. W przypadku dziecka leczy się też osoby ściśle mające kontakt z
          dzieckiem: nianie, dziadków. Oczywiście dzieci dostają inne leki niż dorosli.

          3 zasada. Zawsze w końcówce podawania leków trzeba robić generalne porządki w
          otoczeniu zarażonego. Zwłaszcza pościel, ręczniki, bielizna. U dzieci mycie i
          przelewanie zabawek wrzątkiem. Solidne mycie pawlaczy na pościel i łóżek.
          Odkurzanie. Trzepanie dywanów i materacy.
          Lamblia jest chlorooporna więc większość preparatów typu domestos jest
          nieskuteczna. Spirytus też jest uważany za mało skuteczny najlepsze jest
          spłukiwanie wszystkiego.
          Owsiki lubią kurz i wilgoć więc w ich przypadku odkurzanie i trzepanie!
          Wymiatanie ciemnych kątów.
          Wszystkie jaja robaków i cysty lamblii są odporne na mróz. Więc mrożenie nic
          nie daje..

          Spełnienie tych trzech zasad daje szanse na pozbycie się problemu. To tak jak
          leczenie wszy- nie da rady smarować tylko grzywki i leczyć jednego chorego.
          Oczywiście to tylko obrazowy przykład bez dalekich analogii.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka