do tej pory bylo tak, ze jak Jeremi dostawal buraki to sikal normalnie (nawet wtedy, gdy go uczulaly).
tydzien temu znowu po pol roku przerwy zrobilam buraczana probe i wydawalo sie, ze wszystko jest
ok - kupa ok, skora ok, siki normalne. ale wczoraj dostal buraki i po paru godzinach siki byly bardzo
mocno zabarwione. teraz pomozcie mi wykombinowac:
1. dostal alergen miedzy tamtymi sprzed tygodnia i wczorajszymi burakami, podziurawily sie jelita i
efekt jest jaki jest
albo
2. wczorajsze buraki tak go uczulily, ze az posikal sie nimi
???
3. inne pomysly?

dodam, ze buraki sa z wlasnego ogrodka a od tygodnia Jeremi ostro probiotykuje, bo sie okazalo, ze
ma srednioliczna candide. ale na candide zwalic nie moge, bo tydzien temu tez ja mial a siki
poburaczane byly zolte

dzieki!