Dodaj do ulubionych

Do blueluna i nie tylko POMOCY

20.11.06, 15:21
Mój synek ma 2,5 miesiąca i jego twarzy wygląda prawie tak samo jak Twojego na
pierwszym zdjęciu. Pojawiaja sie pierwsze rany. Nawilżam maścia cholesterolowa,
diprobase, parafiną i oczywiście nic. Byłam już u 3 pediatrów i alergologa i
mówią, że skaza białkowa. Przez prawie 2 miesiące byłam na diecie
eliminacyjnej. Chodziłam głodna i wściekła a efektów nie było. Teraz dokarmiam
nutramigenem. Zamierzam zrobić badania kału na to całe "życie wewnętrzne". Do
tego czasu co mogę zrobićaby ulżyć mojemu dziecku w cierpieniach. Czym
smarować? Co podawać dziecku? Naczytałam się o diecie ale dotyczy ona
starszych dzieci. Nie musze chyba
dodawać że cały czas płaczę z bezsilności ... Pomóżcie
Obserwuj wątek
    • tokama Re: Do blueluna i nie tylko POMOCY 20.11.06, 15:58
      Mój syn miał tak samo. Okazało się że grzybica. Po trzech tygodniach podawania
      probiotyków(2x dziennie kaps. lacidofilu na zmianę z beneflorą 2x dziennie
      łyżeczka) skóra się prawie wygoiła. Dlatego ja na Twoim miejscu już teraz
      dałabym dziecku probiotyki bo one nie zaszkodzą a mogą naprawdę pomóc. ja
      podałam mu pierwsze gdy miał niecałe 3 miesiące. Teraz ma prawie 4 i naprawdę
      jest poprawa. Tylko zacznij może od nieco mniejszych dawek i stopniowo
      zwiększaj a kupki na początku się u nas pogorszył ale teraz są lepsze.
      Powodzenia
      P.S. No i oczywiscie zbadaj "życie wewnętrzne" maluszka.
    • janewka Re: Do blueluna i nie tylko POMOCY 20.11.06, 16:15
      Tokama a czym smarowałaś twarz dziecka?
      • luty71 Re: Do blueluna i nie tylko POMOCY 20.11.06, 16:24
        W tamtych strasznych czasach do smarowania buzi używaliśmy diprobase maść.
        Pamiętaj nie przegrzewaj maluszka, tylko bawełniane ubranka - 0 sztuczności.
        Kiedy nasz synuś tak strasznie się drapał to pewną ulgę sprawiało mu dmuchanie,
        lub wachlowanie książką - oczywiście delikatne, żeby dzieciątka nie przeziębić.
        Zrób tak jak radzi tokama - podaj probiotyki. A czy są inne objawy oprócz
        skórnych? Co dokładnie jesz? Trzymaj się - wiem co to morze łez.
        • tokama Re: Do blueluna i nie tylko POMOCY 20.11.06, 17:08
          Buzię smarowałam cutibazą (słaba poprawa) az wreszcie posmarowałam kilka razy
          kremem UIERZALF firmy hegron (całe szczęscie że go nie uczulała). Po niej
          zeszła mu ta skorupa. a dalej to EXOMEGĄ z A-dermy. A na głowę tezten
          obrzydliwie tłusty uierzalf a potem wieczore przed myciem oliwa z oliwek. teraz
          kąpiemy go co dwa dni w der-medzie. Nie przegrzewać, nie stresować dziecka.
          Rozumiem co czujesz bo też był taki moment że jak tylko go zaczynałam przewijac
          to ryczłam jak bóbr. A pupę ( bo tam też było niewesoło clotrimazol i
          tormentiol).
          • kuroda Re: Do blueluna i nie tylko POMOCY 20.11.06, 21:32
            Ja bym udala sie jeszcze do dermatologa. Tez zajmuja sie alergiami(niezaleznie
            od przyczyny). Zapytalabym o preparaty na bazie mocznika. Nam bardzo pomogl taki
            specyfik na skore glowy. Nazwy niestety nie podam, bo nie bylo to w kraju, byl
            jednak na bazie mocznika.
            Trzymaj sie, znam w 100% ta bezsilnosc. Powodzenia
            Ps Dieta byla u mnie drastyczna, ale jadlam do syta(zapychalam zoladek ryzem i
            ziemniakami)
    • blueluna Re: Do blueluna i nie tylko POMOCY 21.11.06, 21:02
      Z takich rad moge napisac to co pisalam niedawno w innym watku - przede
      wszystkim probiotyki, najlepiej kilka na zmiane, podawane na poczatku 3 razy
      dziennie - aczkolwiek u takiego maluszka to po pol porcji.

      Poza tym wlasciwa pielegnacja skory - zadnych mydel, kapiel codzienna ale
      delikatna, glownie obmywanie woda ewentualnie z dodatkiem emolientow.
      Woda najlepiej nie z kranu ale oligocenka lub na poczatku mineralna czy tez
      dobrze przefiltrowana.
      Rewelacyjnie na wiekszosc stanow zapalnych na skorze robi kapiel w wodzie z
      dodatkiem soli morskiej.
      Jest wiele rzeczy ktore mozna do kapieli dodawac - wywar z siemienia lnianego,
      z platkow owsianych, krochmal, emolienty - kazdy musi dobrac cos dla siebie.
      Super jest zmieniac te dodatki, raz cos, nastepnego dnia cos innego.
      U Twojego synka zmiany sa obecnie tylko na twarzy - ale warto zadbac o cala
      skore.

      Jesli zmiany sa juz bardzo nasilone i zaczynaja sie saczyc - popros koniecznie
      lekarza o jakis lek przeciwzapalny niesterydowy - ale koniecznie polaczony z
      czyms przeciwgrzybiczym i przeciwbakteryjnym.
      Bo takie zmiany bardzo czesto sa nadkazone, smarowanie samym lekiem
      przeciwzapalnym niczego nie zmieni, szybko wroca.

      Dobrze zebys miala wogole pod reka zawsze jakis lek przeciwzapalny na wypadek
      duzych pogorszen, zeby do nich nie dopuszczac, zeby w razie koniecznosci je
      wygaszac jesli pielegnacja nie pomaga. Bo sie ponadkazaja i wtedy ich leczenie
      jest znacznie trudniejsze.
      My uzywalismy leku u nazwie Parfenac - jest stosowany wlasnie w takich
      sytuacjach w calym cywilizowanym swiecie - tylko nie u nas sad
      To Ibuprom w kremie, masci lub emulsji.
      Jesli mieszkasz w Warszawie to moge Ci dac troszke na probe.
      Ewentualnie jak masz kogos za granica to go popros o sprowadzenie.
      Bedziesz miala pod kontrola te zmiany do czasu az wszystko sie nie unormuje.

      Zwroc tez uwage czy Twoj synek twarza nie dotyka czegos co go podraznia, bo i
      tak moze byc.
      Moze Twoje ubranie jest prane w czyms co podraznia bardzo delikatna skorke na
      twarzy?
      A moze ubranie kogos innego kto ma kontakt z dzieckiem?
      Na czym ono spi?
      Na mojego na poczatku fatalnie dzialal polar - od razu byla wysypka na twarzy.




    • janewka Re: Do blueluna i nie tylko POMOCY 04.01.07, 15:59
      Wykonałam wszystkie badania. I nic ani grzybów ani innych obcych. Liszaje na
      całym ciele miejscowo nadal występują a twarz i głowa w tragicznym stanie. Raz
      jest lepiej raz gorzej. Nie zauważyłam uczulenia na cokolwiek choć eliminowałam
      po kolei wszystko od polaru czy wełny przez proszki, maści kremy i emolienty.
      Nie wiem już co robić pomóżcie.
      • janewka Re: Do blueluna i nie tylko POMOCY 04.01.07, 16:32
        Dodam jeszcze, że karmię Nutramigenem. Przeszlismy też przez Bebilon Pepti i
        pierś. Cały czas to samo. Szkoda tylko że straciłam pokarm. Fenistil w kroplach
        u nsa też nie działał. Jeśli chodzi o Parfenac to moja znajoma poszła go kupić w
        niemieckiej aptece i tam ja poinformowano że jest to lek od 6 roku życia, więc
        zrezygnowałam z niego.
        • luty71 Re: Do blueluna i nie tylko POMOCY 04.01.07, 23:38
          A jak dokładnie wyglada Twoja dieta?
          • janewka Re: Do blueluna i nie tylko POMOCY 05.01.07, 15:44
            Nie karmię już piersią tylko nutramigenem. Są dni gdy jest lepiej i takie gdy
            jest fatalnie. A ja niczego nie zmieniam ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka