Witajcie, może któraś z Was ma podobne problemy z dzieciaczkiem i wreszcie się dowiem ki diabeł?Marysia od urodzenia do 1 roku miała alergię na białko mleka(czerwone placki w zgięciach łokciowych i krew w kupce).Potem przeszło.W między czasie okazało sie że Marysia ma alergię na pierze, pyłki żyta, cytrusy,kakao, pomidory,białko jaja. Gdzieś przed 3 rokiem życia(teraz ma 3i 4mies.)zaczęły się infekcje (wcześniej rzadko i bez komplikacji), które mimo antybiotyków zawsze pozostawiały po sobie długotrwały męczący kaszel.W ogóle przy infekcji katar trwa pół dnia a potem juz tylko ten obrzydliwy kaszel, zero gorączki.Przy antybiotyku lepiej, a potem znowu kaszel

.Najgorszy w nocy, męczący aż do wymiotów.Lekarz daje za każdym razem antybiotyk, w sumie przez ostatnie 1/2 roku Marysia wzięła ok 10 antybiotyków i jakby na wszelki wypadek leki rozkurczowe(na astmę?)tzn.Boredual, Budesonid, Singulair(jakie to drogie świństwo), Aminofilina.Po jakims czasie mija ale za ok.3tyg polka zaczyna się od początku....Aha zawsze na poczatku infekcji ma plamy na policzkach i na pupie-No i ja w końcu nie wiem astma to czy nie? Czy w wieku 3,5 lat można mieć astmę? -Czy mozna to jakoś stwierdzić- testy wysiłkowe czy coś takiego u 3 latka?NAPISZCIE COŚ PROSZĘ! Pozdrawiam Marlena